Kiedyś mogliśmy wyjeżdżać tylko w wakacje, a bywało, że nie było nas stać. Gdy już się udało, to goniliśmy czas, by jak najwięcej zobaczyć, przeżyć, skorzystać. Teraz mniej sił, ale i okoliczności wyjazdowe inne, a my możemy wreszcie smakować, relaksować się, zadbać o odrobinę komfortu i nie gonić za każdą dostępną atrakcją. Bo czasami ważniejsza jest powolna kawa z miłym widokiem , niż kolejne muzeum, nowa jaskinia czy najwyższa wieża.
Dziś macham do was ze Świętokrzyskiego, kilka dni z dala od domu w środku tygodnia, w połowie maja, to dobry pomysł. Bez tłumów, bez planu, po prostu dobry hotel, piękne okolice i łaskawość pogody. Tylko tyle i aż tyle!
Oczywiście, że wędrujemy, zwiedzamy, ale i pływamy w basenie, spacerujemy wokół jeziora, pijemy drinki i zjadamy lody. Życie jest piękne! Na dowód jak bardzo nam tu dobrze, kilka zdjęć :-)












Świetna wycieczka, mnie ogromnie zafascyował Świętokrzyskim Siembieda, w swoich książkach cudnie opisuje różne historie. Pizza - mniam. Piękne zdjecia i TY!
OdpowiedzUsuńSiembieda jeszcze przede mną, lubię rozpoznać w książkach znajome miejsca:-)
UsuńNo i nie mam powiadomienia o nowym wpisie, blogspot się zbiesił. I na dodatek komentarza nie wczytuje...
OdpowiedzUsuńBardzo dobre podejście: nie gonić, delektować się. Góry Świętokrzyskie to najstarsze góry w Polsce, ale na gołoborzach można nogi połamać ;-)
Trzeba przetrwać, zazwyczaj wszystko mija.
UsuńUrok Puszczy Jodłowej jest niesamowity, byliśmy tu lata temu i teraz odświeżamy wspomnienia...
I to jest najlepszy plan na urlop! Jak najwięcej cieszenia się chwilą i pogody ducha, a i tak się przecież wiele zdąży zobaczyć :)) Takie wycieczki lubimy najbardziej i też po prostu wybieramy to co najbardziej chcemy zwiedzić, nie zapominając o tym, by mieć czas na złapanie oddechu, w końcu to urlop, a nie maraton! Przyjemnego wypoczynku ;)
OdpowiedzUsuńOtóż to, urlop nie maraton:-)
UsuńDziękujemy:-)
Taka leniwa turystyka jest zdecydowanie bardziej przyjemna :) My nauczyliśmy się zwalniać przy dzieciach, choć nie jest to dla mnie pędziwiatra łatwe ;)
OdpowiedzUsuńZ dziećmi, to inne miejsca, inne atrakcje, inne spojrzenie na przyrodę:-)
UsuńWitaj, Jotko.
OdpowiedzUsuńRany! Kiedy ja tak będę wreszcie mogła?
Ale chociaż pyszne lody dzisiaj zjadłam :)
Pozdrawiam:)
Tyle teraz nowych smaków :-)
UsuńRychłego relaksowania!
Najpiękniejsze chwile często dojrzewają właśnie wtedy, gdy przestajemy gonić i pozwalamy, by świat sam do nas podszedł. W tym rytmie jest mądrość, której nie da się kupić ani zaplanować - można ją tylko zauważyć. I może właśnie to jest najcenniejsza sztuka: umieć być naprawdę tam, gdzie się jest :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie zerkam w laptop i słucham śpiewu ptaków leśnych, a nie osiedlowych gołębi, za oknem wysokie drzewa;-)
UsuńOj,tak.Zamiast kolejnego muzeum czy innego obiektu warto usiąść w fajnym miejscu i podelektować się dobrym jedzeniem,deserem.Poobserwować otoczenie,po prostu cieszyć się nowym miejscem.:))))
OdpowiedzUsuńEla D.
Cieszyć się życiem:-)
UsuńA tej pogody ducha nigdy Wam nie brakuje :) Miłego zwiedzania i relaksu!
OdpowiedzUsuńWzajemnie, bo pewnie też czasami wybywacie!
UsuńPamiętam słowa mojego śp. dziadka. Bo ojciec się go coś spytał, czemu wakacje? Czemu tak drogo? Dziadek odpowiadał: że tak trzeba, bo potem okazji juz nie bedzie
OdpowiedzUsuńOn to jakos lepiej mowil, ale nie pamietam dokladnie :)
Mój teść mawiał: kto ma nie ma miedzi, ten w domu siedzi!
UsuńPieniądze są po to, by z nich korzystać z głową:-)
Wspaniale spedzacie emerytalny czas - aktywnie, ciekawie, przyjemnie i pouczajaco tez. Czyz nie lepsze to zamiast siedziec na sofie albo gapic sie w komputer?
OdpowiedzUsuńZycze dalszych ciekawych wycieczek.
Komputer i filmy też są, każda aktywność cieszy, gdy jest wszystkiego po trochu:-)
UsuńCieszę się, że wpadłaś, Serpentyno:-)
Świętokrzyskie - świetny wybór.
OdpowiedzUsuńInna sprawa, że wszystkie Wasze poprzednie wybory były znakomite.
Życzę miłego i aktywnego czasu.
Cała Polska jest piękna i ciekawa - cudze chwalimy, swego nie znamy...
UsuńSuper Asiu.
OdpowiedzUsuńPięknie jest, Tereniu!
UsuńPiękny wypoczynek, zatrzymany na zdjęciach.Aż miło popatrzeć!
OdpowiedzUsuńCieszę się, będzie co wspominać:-)
UsuńCudownie! Miłego wypoczynku :)
OdpowiedzUsuńDziękujemy serdecznie:-)
UsuńNa spokojnie to lubię , tu przysiąść, tam wypić kawkę, pospacerować, bawcie się dobrze ale chyba ten wypad już za Wami, pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńJesteśmy w trakcie, jutro ostatni dzień podróży:-)
UsuńO, Sandomierz!
OdpowiedzUsuńŻycie jest piękne? Serio? To chyba zależy, czyje. Moje nie.
Zawsze znajdzie się coś pozytywnego:-)
UsuńChyba jednak nie.
UsuńA książki i koty?
UsuńJak zwykle ostatnio bloger nie apdejtuje
OdpowiedzUsuńŚwięte słowa, nie chodzi o to, żeby wszystko zaliczyć. Dla mnie też ważniejsze jest usiąść na chwilę na kawie. Rozejrzeć się wokół. Ucieszyć się chwilą, dobrym towarzystwem.
To jest dla mnie najważniejsze q podróżach.
No nie apdejtuje i to nie kilka godzin, a dni nawet!
UsuńNic na siłę, celebrujmy każdą chwilę:-)
No pewnie, że najważniejsza jest pogoda ducha! I świadomość, że życie jest piękne nawet wtedy kiedy nie dzieje się nic spektakularnego a człowiek sobie siedzi na trawie i popija herbatę z termosu.
OdpowiedzUsuńTeż nauczyłam się odpuszczać i biorę od życia to co dla mnie ma bez szarpania się o więcej. Chociaż czasem jeszcze mam taki dziki zryw 😀. Bezpiecznego powrotu do domu.
Zrywy się zdarzają, pewnie ze tak:-)
UsuńTak dla równowagi, by nie zardzewieć ;-)
Pędzenie to nie jest moja ulubiona forma bytu :) Irena
OdpowiedzUsuńMożna cos przegapić w tym pędzie...
UsuńZ wiekiem zmieniają się preferencje co do sposobu spędzania wolnego czasu. I dobrze. Można, jak zdrówko pozwala, posmakować wszystkiego.
OdpowiedzUsuńOtóż to, w swoim tempie i wedle upodobań:-)
UsuńMacie bardzo dobry sposob na spedzanie wspolniego nareszcie wolnego czasu. Wlasnie tak, bez pospiechu, bez tlumow, najpierw to co interesuje a nie koniecznie bo tak jest modnie, dawkowanie sobie emocji, pozwolenie na przystanki bo akurat na to jest ochota. Okolice Kielc z pewnoscia nie zawodza w oferowaniu interesujacych miejsc. Widac to ze zdjec.
OdpowiedzUsuńO tak, jeszcze wczoraj droga zawiodła nas do kolejnego pałacu, ale bez zwiedzania, oblecieliśmy teren i przywitaliśmy z alpakami:-)
Usuńoch cudownie Wam :-)
OdpowiedzUsuńi to rozumiem. bo mi jest bliskie.
tylko z lodami ja bym uważała.
cudownej słonecznej pogody Jotko. spokojnego delektowania się chwilą.
Pogoda w kratkę, ale nie nie jest źle:-)
UsuńDzięki:-)
I to jest urok bycia emerytem. Jedziesz gdzie i kiedy chcesz. A najważniejsze- omijasz tłumy!
OdpowiedzUsuńCzyli same plusy, a fundusze można zaoszczędzić.
UsuńFajne zdjęcia. :)
OdpowiedzUsuńMarzy się nam wakacyjny wyjazd - w tym roku może nie, ale w przyszłym? Może się uda. :) Teściowie jeżdżą do Świnoujścia, tam np. nigdy nie byłam. Z kolei mój narzeczony nigdy nie był w Beskidach, gdzie często jeździłam z moją mamą.
W Świnoujściu też nie byłam, może jesienią?
UsuńJa uwielbiam te okolice, gdy tylko mogę to chętnie tam wracam. A że nie gonisz - to bardzo dobra rzecz, świetny czas na odpoczynek i relaks oraz zwiedzanie bez pośpiechu, bo co to za relaks w biegu?
OdpowiedzUsuńPozdrowienia serdeczne!
Właśnie , relaks i pośpiech raczej się wykluczają:-)
UsuńBasen, drink, spacer- jak w raju:-)
Szkoda, że teraz się wybraliście w moje świętokrzyskie, gdy mnie tam teraz nie ma😭
OdpowiedzUsuńTeż żałuję, ale na los nie poradzimy...
UsuńPiękne mamy miejsca w Kraju nad Wisłą... każda część Polski ma swoje cuda i uroczyska...
OdpowiedzUsuńJa niestety w związku z chorobą i bólami muszę przystosować z wędrówkami.
Szerokiej drogi... bo pogodę ducha to z pewnością macie...
Choroba stopuje wiele zamierzeń, oszczędzaj się więc!
UsuńNa szczęście są blogi, książki i wiosna za oknami...
I pięknie :) takie zwiedzanie poza sezonem jest jednak najlepsze :) Fajnie, że w końcu możecie go doświadczać.
OdpowiedzUsuńMoże jeszcze październik pogodą mile zaskoczy, te kolory drzew!
UsuńPo prostu smakowanie życia. Aby lodów nie zazdroszczę, bo raczej nie przepadam.
OdpowiedzUsuńUwielbiam Świętokrzyskie!
A ja lubię, zwłaszcza niecodzienne smaki:-)
UsuńOch tak! Też się czasem łapie, że chce wszystko naraz. Jak najwięcej. I wychodzi, że czuje zmęczenie i frustracje. Tak. Lepiej mniej, a więcej doświadczyć. Poczuć miejsce lub smaki. Niestety teraz jestem na etapie, że urlop tylko latem.. tęsknię do czasów, kiedy mogłam o każdej porze roku gdzieś wyskoczyć. Jeszcze trochę i do tego wrócę ;)
OdpowiedzUsuńPiękne widoki i oby jak najwięcej takich udanych wypraw w doświadczanie ☺️
Gdyby jeszcze dotarcie na miejsce i powrót nie zajmowały tylu godzin... sama podróż bywa mecząca!
UsuńNie ma to jak relaks i duża ilość zieleni wokół :)
OdpowiedzUsuńNie lubię pędzić na wakacjach - lubię, kiedy coś się dzieje, ale bez pośpiechu. Pekin zwiedzałam w pośpiechu, bo miałam ograniczony czas i to wspominam całkiem nieźle, ale jednak tak normalnie wolę powoli :)
To jak porównanie jazdy autem i rowerem, z roweru więcej widać;-)
UsuńJa dopiero się uczę tak podróżować... Świetna wycieczka!
OdpowiedzUsuńMy cały czas się uczymy, taka prawda:-)
UsuńUdana wycieczka! W taką pogodę aż chce się zwiedzać :)
OdpowiedzUsuńJeśli tylko nie pada ulewnie, to każda pogoda dobra na zwiedzanie...
UsuńFajna wyprawa. Lubię te tereny, jakos tak ...podświadomie, chociaż kilka razy byłam na ,wycieczkowych,, terenach .
OdpowiedzUsuńChyba każdy ma swoje ulubione tereny, albo takie, które zachwycają od pierwszego wrażenia:-)
Usuń