Strony

środa, 14 stycznia 2026

Alfabetycznie...


Uwielbiam blogowe inspiracje. Tyle pomysłów niesie czytanie o tym, co robicie na co dzień i od święta. Czasami to poważne sprawy służące rozwojowi w różnych dziedzinach, a czasami zabawy, które także nie są tylko rozrywką, ale czymś więcej.

O zabawach już było, ale dzisiejsza propozycja, to pomysł od Ireny, który bardzo mi się spodobał i zmotywował do spróbowania własnych sił. 

Autorka uczęszcza na warsztaty twórczego pisania i tym razem podzieliła się zadaniem stworzenia opowiadań, w których każde zdanie zaczyna się kolejną literą alfabetu. Napisałam tak kiedyś życzenia świąteczne, ale opowiadania jeszcze nie próbowałam.

Usiadłam więc z długopisem w dłoni i na kartce pojawiały się kolejne zdania. Zawsze piszę najpierw ręcznie, później przepisuję na klawiaturze, z wyjątkiem krótkich tekstów na blog lub podpisów pod zdjęciami. Nie potrzeba do tego aż takiego skupienia.

Moje opowiadanie poniżej:

Zjazd rodzinny

A gdyby tak zaprosić ich wszystkich na niedzielę?

Będzie się działo, rozrywka gwarantowana lub całkowita porażka.

Cała rodzinka razem pod jednym dachem, to mieszanka wybuchowa.

Dziadek, to silny charakter, babcia wręcz przeciwnie, szara myszka.

Elżbieta na pewno przywiezie swoje psy, bez nich się nie rusza.

Franciszek tez nie zostawi swoich persów w domu, nawet sąsiadce nie ufa.

Grono wyjątkowych indywidualności wymaga odpowiednich przygotowań.

Herbatę z melisy podam wszystkim na początek, tak profilaktycznie.

I ciasteczka według przepisu prababci, wszyscy je lubią!

Jeśli pogoda dopisze, zjemy obiad na werandzie lub w ogrodzie.

Krzeseł na pewno mi zabraknie, ale pod jabłonią można postawić skrzynie lub ławy.

Lepiej od razu sprawdzić prognozy, by uniknąć zaskoczenia.

Łatwiej będzie zorganizować grilla, panowie lubią doglądać mięsa, a panie zrobią sałatki.

Może o zmierzchu pójdziemy wszyscy na spacer?

Nad jeziorem najlepiej podziwiać zachód słońca.

Ostatnio przybyło tam ławek i miejsce na ognisko.

Podobno to prywatna inicjatywa, byle terenu nie ogrodzili.

Ruszymy ścieżką wzdłuż sadu i pastwiska, kawałek drogą, to niedaleko.

Stryj Stefan nie lubi spacerów, z pewnością wymyśli jakąś wymówkę.

Trzeba przygotować odpowiednią zachętę dla wszystkich seniorów.

Ulubionym trunkiem skuszę panów, a panie może wolą tańce wokół ogniska?

Wiara czyni cuda! Chcieć, to móc!

Zjazd rodzinny to moja misja, ale czy dam radę? 

Żal tylko, że co roku jest nas coraz mniej...

Jeśli znajdziecie chęci i czas, spróbujcie sami, chętnie poczytam na Waszych blogach lub w komentarzach poniżej. 

A może ktoś uczestniczył w takim rodzinnym zjeździe?

Do poczytania!


128 komentarzy:

  1. Taka rozrywka umysłowa ...świetna zabawa, bo pogłówkować trzeba, a krótka forma zachęca do wysiłku.
    Mając kiedyś dwie lewe ręce do pisania- śmiem twierdzić, że podana recepta ułatwia życie niewtajemniczonym w tajniki pisania. :-) Bardzo fajnie, że się podzieliłaś..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba potrzebujemy od czasu do czasu takiej stymulacji:-)
      Ja się świetnie bawiłam!

      Usuń
  2. Zdolna z Ciebie dziewczyna!👏👏👏

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne opowiadanie stworzylas, owszem zjazdy rodzinne bywały ale trudno je ogarnąć skoro babcia miała 25 wnuków także te zjazdy są trochę okrojone bo nie wszyscy są w Polsce, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojoj, 25 wnuków, ciotki, kuzynostwo, zagraniczni - to naprawdę wyzwanie logistyczne!

      Usuń
  4. Podobne literackie zabawy stosowałam na lekcjach polskiego ja angielskiego. Pisało się rzeczownik czyli podmiot, zaginęło się karteczkę, potem czasownik, przysłówek itd wychodziły śmieszne zdania i dzieci się śmiały.
    Moja siostra cioteczna, która prowadziła biznes cateringowy organizowała takie zjazdy rodzinne, gdy żyli jeszcze niektórzy nasi rodzice z domu Nowak. Mamy nawet taką grupę na messengerze Nowaki z D.. imprezy rodzinne, wesela pogrzeby komunie chrzciny to takie zjazdy rodzinne 👍👏♥️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak , pamiętam, bawiłam się z uczniami w czytelni i na zastępstwach . Było tez układanie tekstów z nagłówków w gazetach:-)

      Usuń
    2. Też się w to bawiłam, dziękuję, że mi o tym przypomniałyście!

      Usuń
    3. No fajne są takie zabawy, lepsze niż krzyżówki, czasami nudne, niestety...

      Usuń
  5. Świetny pomysł a jeszcze śietniejsze Twoje opowiadanie. Podoba mi się i to bardzo!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, dobre pomysły niech idą w świat:-)

      Usuń
  6. największe rodzinne zjazdy to przeważnie stypy, niestety...
    a zabawa fajna... przypomniało mi się, jak kiedyś do pewnej dziewczyny napisałem list właśnie według takiego alfabetycznego klucza... list się spodobał, niestety wpadł w ręce jej koleżanki, z którą wcześniej miałem okoliczność... i się zrobiła afera: "do mnie takich listów nie pisałeś"...
    guzik prawda, bo pisałem, choć zupełnie inne, ale tys pikne w swoim artyzmie literackim... tego jednak zacietrzewiona panienka nie raczyła zapamiętać...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stypy i wesela, ale jednak w okrojonym składzie, bo nie wszyscy dotrą lub nieliczni zaproszeni.
      Oj, pisało się kiedyś , z wykorzystaniem poezji miłosnej, pisało...

      Usuń
  7. Ło matko, ledwo uporałam się z opowiadankiem, wyzwaniem u MaB (troszkę się rozrosło, jest już na stronie) a tu nowe :) Nie obiecuję, ale kto wie, może coś wymyślę sensownego.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno wymyślisz, ale nie stresuj się, nie ma pośpiechu:-)

      Usuń
    2. Może to nie typowe opowiadanie, ale wiersz. Też coś tam chciałam opowiedzieć, więc jest taki nieokrzesany, ale może da się coś z niego sensownego wyciągnąć :)

      A gdyby tak całkiem zwyczajnie
      Błądzić na krawędziach niepokornych myśli
      Cele odłożyć na później bez żalu
      Dotknąć niedotykalnego w jednym spojrzeniu

      Efekty specjalne nie są potrzebne
      Fioletowa kreska na początek wystarczy
      Gałązka kwitnącej wiśni i
      Hortensja co kremową barwą się chwali

      I tylko niebo bez chmur dla dobrego tła
      Jeszcze w granatowej odsłonie
      Koło domu z czerwonej cegły
      Las kryje w szumie prastarych historie

      Łopiany z liśćmi w kształcie serca
      Mogą przypomnieć o szczęściu które się pojawiło
      Na ten jedyny moment w życiu zapomnieć
      O żalu za tym co było i nie było

      Przy drodze zatrzymać się przy szarym głazie
      Rozbić na części i odrzucić daleko niepokoje
      Stare smutne obrazy pozostawić w spokoju
      To pomaga na nowo podnieść powieki

      Ulotną myśl z przeszłości wypuścić na wolność
      Właśnie wtedy zacząć od nowa żyć
      Zachwycić się ot tak zwyczajnie słońcem i
      Życiem

      Usuń
    3. Prześliczny, nostalgiczny tekst wyszedł.
      Subtelny i z przesłaniem. Bardzo, ale to bardzo mi się podoba!

      Usuń
    4. Bardzo dziękuję, tak jakoś sam się ułożył :)

      Usuń
    5. Nie ułożył się sam, Bogusiu, to twoja wrażliwa dusza i talent!
      Dziękuję serdecznie!

      Usuń
    6. Kiedyś pisałam więcej, taki wiersz to abecedariusz, ale ostatnio troszkę się rozleniwiłam, więc bardzo rzadko się to zdarza. To ja dziękuję za inspirację :)

      Usuń
    7. Przepiękny i poruszający wiersz:-) Zachwycić się życiem... O to przecież w życiu chodzi.

      Usuń
    8. Zachwycać się zwykłymi rzeczami, myślą która się pojawia i każdym oddechem!

      Usuń
  8. Świetny pomysł i jeszcze lepsze wykonanie - alfabet prowadzi jak po nitce, a przy tym jest tu i humor, i ciepło. Melisa i ciasteczka jako dyplomacja, ognisko jako rozejm… a końcówka zostaje w środku na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje podsumowanie jak najlepsza recenzja, dzięki!

      Usuń
  9. Podjęłam wyzwania, w swoim mailu szukaj odpowiedzi na nie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znalazłam i oczywiście zamieszczam, bo napisałaś świetnie!
      Bardzo dziękuję:-)

      SEN ANNY!
      ANNA WSTAŁA RANO BARDZO NIEWYSPANA,
      BYŁA ZA TO SPRAGNIONA KAWY I ZDENERWOWANA.
      CIĄGLE MYŚLAŁA. O TYM CO JEJ SIĘ ŚNIŁO,
      DLATEGO CHCIAŁA, BY TO SIĘ NIE ZIŚCIŁO.
      EKIPA TELEWIZYJNA ZNÓW SZUKAŁA SENSACJI
      FILM POKAZUJE WIELE STRASZNYCH SYTUACJI.
      GDZIE SIĘ PODZIAŁY DOBRE WIADOMOŚCI,
      HISTORIA NIE UCZY LUDZI PRZEZORNOŚCI.
      I ZNOWU KONFLIKTY I WOJEN WZNIECANIE,
      JAK MAMY WIERZY W LUDZKOŚCI PRZETRWANIE.
      KONFLIKTÓW MOCARSTWA NIE ROZWIĄZUJĄ,
      LEKCEWAŻĄ ZAGROŻENIE I WCIĄŻ POLITYKUJĄ
      ŁATWO SIĘ GADA, GDY INNI TRACĄ ŻYCIE
      MODLĄ SIĘ O KAŻDY DZIEŃ I O PRZEŻYCIE.
      NIE CZAS NA ZJAZDY I DEBATY
      POSŁUCHAJCIE JAK WALĄ ARMATY.
      ROSJA I AMERYKA SIĘ DOGADUJĄ,
      SPORY INTERES DLA SIEBIE W TYM UPATRUJĄ.
      ŚWIATOWYCH BOGACTW SPRAGNIONE,
      TYMCZASEM EUROPA I GRENLANDIA SĄ ZAGROŻONE.
      UWAGA! UWAGA!
      WOLNOŚĆ INNYCH DLA PANÓW P. I T. NIE MA ZNACZENIA
      ZA WSZELKĄ CENĘ CHCĄ GLOBU ZNISZCZENIA.
      ŹLE SIĘ DZIEJE NA ŚWIECIE – ANNA TO WYŚNIŁA.
      ŻAŁUJE, ŻE TAK PÓŹNO SIĘ OBUDZIŁA.

      Usuń
    2. Cudne, taki poważny temat i w dodatku wierszem... Oj, nie doskoczę.

      Usuń
    3. Właśnie, podziwiam szczerze!

      Usuń
    4. Brawo! Obydwa teksty alfabetyczne cudne! I aktualne. I tworcze. Poprzeczka bardzo wysoko wywindowala :))). Nigdy nie bawilam sie tak choc metody tworczego pisania nie sa mi obce. (Mam gdzies podrecznik.) Ale te teksty to zabawa nie tylko w pisaniu ale i czytaniu.

      Usuń
    5. Iwonko, jak dziękować za tak szybką reakcję na wpis i to z tak dobrym skutkiem?
      Z całego serce dziękuję i zachwycam się każdym wersem i całością.
      Nie wiem czemu wkleiło się drukowanymi...

      Usuń
  10. Fajne, podoba mi sie . Popatrz - calosc sklada sie z pojedynczych, krotkich zdan a jednak jest opowiadaniem.
    U mnie istnieje autorka kryminalow ktora zatytuowala swe ksiazki wedlug alfabetu, tez jej fajnie wyszlo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, też super pomysł. Dziękuję za miłe słowa:-)

      Usuń
    2. Ha! Jak dziecięciem będąc planowałam karierę literacką, to właśnie miałam tak tytułować swoje książki 😁

      Usuń
    3. Brawo Ty, a co z karierą pisarską?
      Teksty na blogu piszesz bardzo zajmująco!

      Usuń
    4. A karierę pisarską może w innym wcieleniu 😂

      Usuń
    5. O.K. zostaje nam czytać blog!

      Usuń
  11. Lubię takie zabawy i chętnie podejmę wyzwanie:-) Jak tylko coś wymyślę, wkleję w komentarzu:-) Trochę to potrwa bo muszę napisać 'na brudno' w szkicowniku, potem przepisać w Wordzie i w końcu skopiować i wkleić tu. Może jest jakiś szybszy i prostszy sposób ale jeszcze go nie ogarnęłam;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 'Od A do Ż z Puszkiem'

      Akurat tego ranka od początku czułam, że coś wisi w powietrzu.

      Bo jak wytłumaczyć fakt, że moje śniadanie zostalo ocenione przez Puszka pogardliwym spojrzeniem?

      Cały dom zdawał się zgadzać z jego osądem i nawet ekspres do kawy prychnął z dezaprobatą.

      Dopiero gdy założyłam skarpetki na lewą stronę poczułam, że ten dzień będzie inny.

      Ewidentnie będzie to dzień z charakterem.

      Fotel, na którym usiadłam, skrzypnął jak starzec, wspominający młodość.

      Gdy zapytałam Puszka, co o tym myśli, odpowiedział znudzonym spojrzeniem.

      Humor sytuacji polegał na tym, że rozmowę wygrał kot, mimo że nie powiedział ani słowa.

      I zrozumiałam, że tego dnia rozsądniej będzie słuchać, niż mówić.

      Jednak kawa w końcu się zaparzyła i załagodziła sytuację.

      Kot zjadł parę chrupek i uznał poranek za znośny.

      Los się uśmiechnął, ale nie zdradził planów na resztę dnia.

      Łagodność wróciła do kuchni wraz z ciepłem filiżanki w dłoniach.

      Między jednym a drugim łykiem kawy zauważyłam, że zegar chodzi wolniej niż zwykle.

      Nagle czas przestał mnie poganiać.

      Oczywiście Puszek uznał to za idealny moment na drzemkę na środku stołu.

      Po chwili doszłam do wniosku, że sprzeciwianie się temu nie ma sensu.

      Rozsądek wyszedł, zostawiając kartkę z napisem 'wracam jutro'.

      Smutek przeszedł przez kuchnię, zostawiając zapach kawy.

      Śmieszyło mnie, że świat bez rozsądku działał całkiem sprawnie.

      Talerze się nie rozbiły, a kawa nie wystygła...

      Uspokojona usiadłam i pozwoliłam sobie na odpoczynek.

      Wtedy pomyślałam, że chaos to inna forma porządku.

      Zamykając ten dzień postanowiłam, że jutro też założę skarpety na odwrót.

      Źrenice Puszka rozszerzyły się ze zdziwienia i dumy ze mnie.

      Życie- podobnie jak alfabet- układa się najlepiej, gdy nie poprawiamy go na siłę.




      Usuń
    2. Wspaniale, jest nawet ź, ś - podziwiam zgrabną historyjkę:-)

      Usuń
    3. Wspaniała opowieść! Ostatnie zdanie w punkt.

      Usuń
    4. @Jotka
      Dziękuję:-) Myślałam też nad zdaniami z ć i ó, ale zmęczyłam się jak ćma kręcąca ósemki wokół lampy;-)

      Usuń
    5. @Bogusia
      Dziękuję za uznanie:-) Zauważyłam, że 'życie' to główny motyw prezentowanych historii:-)

      Usuń
    6. Bo życie nasze zwyczajne bywa najciekawsze!

      Usuń
  12. Podoba mi się to co napisałaś, ale jestem ostatnio zupełnie nie w formie, zima mi zupełnie nie służy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja ostatnio lepiej czuję się zimą, niż w letnie upały...choć nie przepadam za grubym ubieraniem się i czapkami.

      Usuń
  13. Taaaak herbatka z melisy na niejednym spotkaniu rodzinnym na pewno by się przydała :)
    Fajnie ci wyszło to alfabetyczne opowiadanie!
    Duże rodzinne spotkania to najczęściej na weselach, ale już dawno wesel w naszej rodzinie nie było, na szczęście styp także.
    Mam 4 braci, więc spotkania z tą rodziną najbliższą, to już niezłe zgromadzenie ;) na Wigilii było nas 15 osób i to bez bliskich jednego z braci, razem z nimi byłoby nas 22 osoby.
    Takie rozległe spotkania rodzinne organizowali krewni męża mojej bratanicy, co roku zjeżdżało się w hotelu kilkadziesiąt osób. Ino że ona się z tym mężem rozwiodła i wyszła z tej rodziny, oczywiście nie z powodu tych spotkań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tak dużym spotkaniu jeszcze nie byłam, ale bywały i u nas święta czy urodziny na 12-15 osób. Ciasno było i brakowało krzeseł, teraz rodzina skurczona i sił brak na podobne wyzwania.

      Usuń
  14. Literacka zabawa - uwielbiam i jestem zachwycona. Jeśli mi zdrowie pozwoli, wrócę do takiego spędzania czasu.:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, kochana, zaginęłaś mi w blogosferze, więc cieszy mnie Twoja wizyta! Musze zajrzeć co tam u Ciebie i zdrowia życzę oczywiście!

      Usuń
  15. Wpadłam na chwilę (jeszcze jestem w pracy) i zaraz wypadam. Nad opowiadaniem zastanowię się w domu, o ile nie padnę. Tak mi się chce spać, że pożyczyłam od sprzątaczek miotłę i kijem podpieram powieki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapałki włóż, albo plastrem przylep. Kiedyś widziałam okulary z namalowanymi oczami, można się zdrzemnąć przy biurku.
      Dziś taka pogoda, że też mi oczy lecą...

      Usuń
    2. Jestem po prostu zmęczona. Jeszcze nie myślałam o tym opowiadaniu, ale w końcu pomyślę.

      Usuń
    3. Nie pomyślę. W miejsce mózgu mam jajecznicę. Nadal czuję się bardzo zmęczona.

      Usuń
    4. Byle do ferii, znam ten stan, że nawet czytać się nie chce!

      Usuń
    5. Oj, żebyś wiedziała... Ryję nosem. Ferie też nie będą dużo lepsze - zaraz na ich początku mama idzie do szpitala na następną chemię.

      Usuń
    6. Oj, to współczuję, ale choć robota Ci odpadnie!

      Usuń
  16. Fajna zabawa, może kiedyś się zabiorę za to :)

    OdpowiedzUsuń
  17. każda zabawa jest dobra, by pisać - ta też ma swoje zalety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej, może teraz pora na twoje setki?

      Usuń
    2. moje? drabble ktoś wymyślił, a ja tylko piszę własne - wyszło ich ponad 460 (wiem, bo ostatnie miesiące archiwizowałem opowiadania - ok1500, drabble 460 i ekstrakty - ok.700) straszna robota.
      ładna zabawa to zabawa słowem - ja w tytułach obrazków bawię się niemal co dnia.

      Usuń
    3. Twoje, bo u Ciebie czytam...

      Usuń
  18. Ależ to fantastyczne! Wchodzę w to, ale nie dzisiaj. Jutro pracuję, więc muszę się przygotować do zajęć. Nawet jakieś zastępstwo mam dodatkowe. Bye, bye!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samo życie, najpierw obowiązki, później przyjemności!

      Usuń
    2. A rano wyruszyłam na spacer, czując pod stopami jeszcze chłodną ziemię.
      Błękit nieba rozciągał się nade mną jak spokojne morze.
      Cicho szłam wąską ścieżką między wysokimi trawami.
      Ćwierkanie ptaków towarzyszyło mi niczym delikatna melodia.
      Droga wiła się lekko, prowadząc coraz głębiej wśród łąk.
      Echem odbijały się w myślach moje spokojne kroki.
      Fale traw kołysały się rytmicznie na wietrze.
      Gdzieś w oddali pasły się spokojnie krowy.
      Horyzont mienił się jasną zielenią i złotem.
      Idąc powoli, chłonęłam każdy szczegół krajobrazu.
      Jeszcze wilgotna rosa lśniła na liściach.
      Kwiaty polne pachniały intensywnie i słodko.
      Lekki wiatr przynosił ulgę i świeżość.
      Łąki ciągnęły się bez końca, dając poczucie wolności.
      Miękki zapach ziemi mieszał się z aromatem kwiatów.
      Nad strumieniem zatrzymałam się na chwilę zadumy.
      Obserwowałam owady krzątające się wśród roślin.
      Ów moment chciałam zapamiętać na długo.
      Pomiędzy ścieżkami czułam się częścią wszechświata.
      Radość przyszła niespodziewanie, bez wyraźnego powodu.
      Słońce wspinało się coraz wyżej na niebie.
      Śpiew skowronków unosił się ponad łąkami.
      Trawy muskały moje dłonie przy każdym kroku.
      Uśmiechnęłam się sama do siebie, idąc dalej.
      Wśród zieleni znalazłam spokój i równowagę.
      Zamyślona, zwolniłam jeszcze bardziej.
      Źdźbła trawy lśniły jak drobne klejnoty.
      Żegnając łąki, obiecałam sobie tu wrócić.

      Usuń
    3. Brawo, brawo! Poetka z Ciebie Polu!
      Dziękuję bardzo!

      Usuń
  19. Miło mi, że Ciebie i Twoje znajome tak twórczo zainspirowałam :). Mnie znosi w kryminalną stronę dlatego dwa z trzech opowiadanek są w tym typie. Irena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mnie miło, że taki odzew i takie wspaniałe rzeczy czytamy!

      Usuń
  20. Póki co jestem w niedoczasie ale lubię zabawy słowem zatem może jak znajdę chwilę czasu to coś napiszę, może jutro w pracy 😀.
    Świetne jest Twoje opowiadanie bo nie dość, że zgodnie z alfabetem to jeszcze ma sens i wszystko trzyma się kupy. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  21. pisanie może być forma terapii i technika uwaznosci...

    OdpowiedzUsuń
  22. Pisanie jest bardzo rozwijające w każdym wieku :) Kiedyś pisałam pamiętniki i zastanawiam się czy do tego nie wrócić. Tyle, że czasu ciągle brakuje....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja babcia mawiała - nie masz czasu? ja mam dwa, to ci pożyczę:-)

      Usuń
  23. Zjazdy rodzinne to już raczej tylko stypy... 😉

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetna zabawa rozwijająca szare komórki. Twoje opowiadanie, i innych komentujących, wyszło obłędnie. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo, w imieniu komentujących także!

      Usuń
  25. Jotko, znakomicie sobie poradziłaś z tym alfabetycznym ćwiczeniem pisarskim. To było naprawdę wyzwanie, a u Ciebie nie tylko literki się zgadzają, ale treść porywa. A zjazdy rodzinne to wdzięczny temat. ;)
    Kalejdoskop osobowości. I zawsze tyle się dzieje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, spotkania nawet w mniejszym składzie , to zawsze wiele zamętu, ale i radości:-)

      Usuń
  26. Wpadam tylko z serdecznymi pozdrowieniami. Na tyle starcza mi póki co sił i weny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że dajesz znak , bo zaczęłam się martwic!
      Nic na siłę, daj sobie czas...

      Usuń
  27. Inspiracje nie tylko blogi przynoszą, ale i krótkie filmiki, jak choćby rysowanie z cyferek, które ostatnio z synem praktykuję. Opowiadanie Ci się udało:) Pozostanę przy czytaniu..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak, oglądam czasami filmy o malowaniu, zabawach z dziećmi, dzierganiu:-)

      Usuń

  28. Ameryk- możesz zabijać,możesz też ratować moje życie.
    Bar- nie podawaj go żonie do porannej kawy,bo jeśli podasz...
    Cez- muszę pamiętać,że z Cezem czy bez,czas jest tylko tworem ludzkim.
    Darmstadtium- och ta Twoja niestabilność.
    Europ- wystarczająca ilość Ciebie to właśnie ta, której potrzebuję.
    Flerow- z Tobą nie udało mi się jeszcze nawiązać kontaktu, chociaż sprawiasz,że drżę do głębi.
    Gadolin- im bliżej jestem Ciebie,siła,którą na mnie wywierasz,sprawia,że krew mi szybciej płynie.
    Hel- codziennie przenikasz moje pory,nie mogłam się powstrzymać tak na mnie działasz.
    Iryd- fascynuję się Tobą Irydzie,nawet jeśli nie mogę Cię mieć w biżuterii.
    Jod- jesteś rzadkością we Wszechświecie,wiem jak dobry jesteś dla mnie i nie chcę Cię puścić.
    Kobalt- gdy się obejmujemy chcę trzymać Cię coraz mocniej-czuć z Tobą kontakt.
    Lit- pomogłeś mi zniszczyć wszystko czym byłam !
    Magnez- Przez cały ten czas znałam Cię tylko z daleka,ale wiem,że jesteś mi potrzebny,wiem też o II wojnie światowej.
    Niob- tak jak Niobe,wszyscy podziwiają moją urodę do momentu,gdy ją stracę.
    Osm- noszę bransoletkę medyczną cały czas,gdyby była z Ciebie ,trwałaby wiecznie.
    Potas- Skurcze nóg?Mam mało Ciebie w sobie Potasie.
    Rad- Dziewczyny Radowe malowały Tobą dla Ciebie paznokcie,a nawet zęby!
    Samar- może mnie wchłoniesz neutron po neutronie?Tak bardzo mnie do Ciebie ciągnie.
    Tytan- jesteś jak fajerwerki...
    Uran- Słońce się Tobą żywi, my używamy Ciebie,by siać zniszczenie.
    Wanad- mój chłopak,żeby nabrać masy brał Ciebie i narkotyki,żle skończył.
    Złoto- rozpaczliwie potrzebuję Cię przy sobie...w moich żyłach.Nazywali mnie "kopaczką złota",bo przd kremacją mojego chłopaka,usunęłam mu złote zęby.
    Żelazo- zrozumiałe jest, dlaczego mój chłopak(my ludzie),mamy tak ŻELAZNĄ WOLĘ.
    Xenon- nie znoszę światła Twoich reflektorów,Twoje podniecenie doda koloru i życia mojej plaźmie.
    YTTRIUM- to nie moje imię.To błąd ortograficzny.Albo blef w Scrabble.

    Łuśmiech- najpiękniejsza rzecz na świecie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę nie tylko alfabet maksymalnie rozszerzony, ale jaka ciekawa treść, muszę jeszcze wczytać się lepiej za czas jakiś, bo za chwilę do dentysty lecę!
      Dziękuję bardzo!

      Usuń
    2. Fantastyczne, nowatorskie i nietuzinkowe ujęcie tematu. Jestem pełna uznania i zachwytu.

      Usuń
    3. Prawda? niesamowity pomysł!

      Usuń
    4. Bezimienna Pani od...
      W piątek mam spacer może bez doga,
      pragniesz,zapraszam w otmęty prowadź.
      Przyjdziesz?Ze wszystkim co Bozia dała,
      -mój szmaragd!

      Goliznę schrupię,kostki wypluję,
      weźmie Cię w ręce inny konkurent.
      Jutro brunetka,frywolna z kotkiem,
      -też trzpiotkiem.

      A przy sobocie-ruda...zza okna,
      Ona już dawno z zimna przemokła.
      Piękna złotawa,dama z kundelkiem
      -z frędzelkiem!
      ...:-)

      Usuń
  29. Ach,
    bardzo
    cudne
    dnie
    epatują
    ferią
    gałęzi
    hulających,
    igrających
    jednostajnie,
    kędziorami
    liści.
    Ładnie
    malują
    nasze
    ogrody
    pachnące
    rozkwitającymi
    słonecznikami.
    Trzeba
    ufać
    wiośnie.
    Że
    zawita.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lechu, dziękuję serdecznie, jak zwykle dałeś czadu, mówiąc młodzieżowo!

      Usuń
  30. Ciekawa zabawa, ale i wymagająca. Może się kiedyś skuszę :)
    Twoje opowiadanie wyszło genialnie, bardzo naturalnie ułożone.
    Z zajęć językowych pamiętam układanie historii w taki sposób, że każdy miał dołożyć po jednym zdaniu zgodnie z jakimiś zasadami (np. z użyciem wybranego słowa), na końcu nie zawsze wychodziło sensowne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Olgi Jawor na blogu bawiliśmy się kiedyś w dopisywanie dalszego ciągu historii, którą ona zapoczątkowała, to jeszcze trudniejsze, bo pojawiały się kolejne dygresje i postaci opowieści...ale zabawa świetna!

      Usuń
  31. Świetny tekst!
    Zaczęło się pozytywnie, niemal figlarnie, a skończyło smutną refleksją...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smutna albo życiową, tak bywa...
      Dziękuję:-)

      Usuń
  32. Uroczę to opowiadania.

    Taki styl, aż się prosi o abstrakcyjne podejście, ale wtedy by wyszedł z tego bardziej biały wiersz.

    Może kiedyś spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie lubię zjazdów, a już rodzinnych szczególnie 😁 Wiem, to dziwne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za zjazdami tez nie przepadam, ale czasami warto pogadać z dalszymi członkami rodziny.

      Usuń
  34. Dopiszę do Twojego, świetnego zresztą opowiadania, trzy zdania ze spółgłoskami miękkimi.
    1.Ćmy i komary wieczorem będą trochę przeszkadzać.
    2.Śliczny jest widok po zmroku z... 3.Źle się wszystko skończyło, bo alkoholu było za dużo.
    🤣

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, super, dziękuję bardzo, nie wiem jak mogłam opuścić te litery!

      Usuń
  35. Świetny pomysł i świetnie wykonane! 😊 Twój abecedariusz naprawdę wciąga – od pierwszej do ostatniej litery widać rytm, humor i ciepło rodzinnej atmosfery. Opis zjazdu jest tak barwny, że niemal czuć zapach herbaty, ciasteczek i ogniska. Fajnie też, że wplecione są drobne detale – psy, krzesła pod jabłonią, spacer nad jeziorem – dzięki temu całość jest żywa i autentyczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie, zwizualizowałam taki właśnie obrazek:-)

      Usuń
  36. Zawsze mi się podobają takie umysłowe zabawy, zagwozdki, szarady, łamigłówki i zadania. Świetnie Ci to wyszło Jotko!

    OdpowiedzUsuń
  37. Witaj, Jotko.

    Zabawa przednia:)
    Szkoda że sił wystarcza mi ostatnimi czasy głównie na czytanie.
    Ale nie taka wielka szkoda - bardzo lubię czytać;)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, czytanie to najlepsza rozrywka i ucieczka...

      Usuń
  38. Ha ha ha !!! Zabawny ten tekst o zjeździe rodzinnym ! Podziwiam Twoją wyobraźnię ! Może też spróbuję coś takiego napisać ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, chętnie poczytam, na pewno cos ciekawego wymyślisz, jak wielu komentatorów:-)

      Usuń
  39. Przyjemnie napisane. Dawno nie byłam na żadnym zjeździe rodzinnym. Wybacz, że nie podejmę się wyzwania, ale trochę się kreatywnie wyczerpałam. Uściski posyłam.

    OdpowiedzUsuń
  40. Ale to jest świetny pomysł! 😍 Wciąga od pierwszego zdania, a ten rodzinny klimat – trochę ciepła, trochę chaosu – wyszedł bardzo prawdziwie. Alfabet jako rama robi robotę, a historia i tak płynie naturalnie. No i zakończenie… lekkie ukłucie w sercu 💙 Bardzo inspirujące😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję , Aniu! Blogowisko to jedna wielka inspiracja:-)

      Usuń
  41. Bardzo ciekawy pomysł. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  42. Jaka ciekawa zabawa dla umysłu, wyobraźni i kreatywności!
    Uściski ♥️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę trzeba nagłówkować, by zachować kolejność i jakiś sens...

      Usuń