W głowie się nie mieści, że są kobiety, które całe dnie spędzają w gabinetach kosmetycznych i na zakupach, bo mężowie milionerzy wymagają od nich odpowiedniej prezencji i organizowania życia towarzyskiego na wysokim szczeblu.
Z drugiej strony istnieją ludzie, którzy marzą o spacerze do lasu, o kupnie wypatrzonej książki, o wyprawie do teatru...
Podziwiam ludzi, którzy swoje zdolności i majątki poświęcają na rewitalizację zabytkowych budowli , często uciekają z miasta do swoich wymarzonych siedlisk , by żyć inaczej i zarażać pasjami.
Takie to rozważania po obejrzeniu kilku programów, filmów dokumentalnych o życiu ludzi z różnych środowisk.
Jak różne potrafią być aspiracje i marzenia , a od czego zależne? od wychowania, wykształcenia, statusu społecznego, zainspirowania się pomysłem lub osobą, a może podróżą lub filmem?
Na bazie podobnych rozmyślań powstał wiersz o zwyczajnych marzeniach zwykłych ludzi,
takich jak ja i Ty.
Całkiem zwyczajni ludzie
zwykłe marzenia mają,
które do żadnych mediów
z reklamą się nie pchają.
Jakiś wieczór spokojny
przy winie, z łezką w oku,
urlop w leśnej gęstwinie,
zwyczajnie święty spokój.
Brak zmartwień, tak zwyczajnie,
choć często w kościach łamie,
słowa życzliwe i czułość,
przyjaźnie niezbyt banalne.
Cieszyć się dniem zwyczajnym
co ciche radości niesie,
zachwyt nieba błękitem
i horyzontu bezkresem.
Całkiem zwyczajni ludzie
zwykłe marzenia mają,
ale czy są mniej szczęśliwi?
Innych nie pożądają...
A jakie są Twoje marzenia? szybują wysoko, zahaczając o chmury, czy wolisz swojskie klimaty i skromne plany?

Moje marzenia są całkiem zwyczajna. Marzę przede wszystkim o zdrowiu dla siebie i moich najbliższych no i tym żeby nie było wojny...
OdpowiedzUsuńI moje podobnie, no i wiele pięknych miejsc chciałabym jeszcze zobaczyć!
Usuńgdy się pomyśli o realnych arabskich księżniczkach, których wiele marzy o wyrwaniu się ze złotej klatki i milionerach, których miliony wzięły się z roszczeń porąbanych małżonek, do których mimo tych milionów i tak nie mają dostępu, to dopiero ten puzzel zaczyna się powoli domykać...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)
Próżność ludzka mnie zadziwia, po co auto za miliony, złote klamki w toalecie lub butelki z szampanem nabijane diamentami?
UsuńHmmmm. W pewnym wieku marzenia moze i sa ale realistycznie :) nigdy sie nie spelnia wiec troche zbedne. W miejsce marzen wchodza plany: A, B, C i duzo przyjemnosci codziennych, zwyklych, planowanych i spontanicznych, nostalgicznych i poznawczych, w pojedynke i z kims. Swiat jest pelen niespodzianek ale i pewnikow i jest otwarty (dla jednych szerzej dla drugich mniej szeroko). Zdrowie i bezwojnie sprzyja reszcie, ktora mozna stworzyc samemu.
OdpowiedzUsuńMasz rację, skala marzycielstwa zależy także od wieku. Zdrowie, pokój, parę wycieczek w roku, to szczyt marzeń na dziś:-)
UsuńOd wielu lat oglądam taki tajlandzki serial o survivalu (@anabushcraft) i to są moje najczęstsze marzenia.
OdpowiedzUsuńPodziwiam survivalowców, chyba nie dałabym rady...
UsuńSzczęście zawiera się w najprostszych rzeczach.
OdpowiedzUsuńAle nie żałuję bogatym ich pragnień
Dzięki temu, że kupują w bardzo drogich sklepach bardzo drogie rzeczy, tylko zwyczajnych ludzi ma pracę i mają za co realizować swoje zwyczajne pragnienia
To też racja, o ile wymagania bogatych nie upokarzają tych biedniejszych.
UsuńAbsolutnie.
UsuńPoznałam kilku naprawdę bogatych ludzi, oczywiście nie ma poziomie szejków ale naprawdę bogatych Europejczyków. To byli ciężko pracujący ludzie a ich dzieci to nie żadne bonvivanty. W tej średniej klasie dużo więcej było zadzierania nosa i patrzenia z góry na maluczkich
Wszystko zajrzy od człowieka
Tacy ludzie szanują pieniądze i prace, nie wywyższają się i nie wydają na bzdury.
UsuńTak
UsuńNic nowego nie wymyślę, zdrowym być, w świecie pokoju żyć i pozbyć się strachu przed stomatologiem a on już w poniedziałek.Pozdrawiam .
OdpowiedzUsuńTo trzymam kciuki, będzie dobrze!
UsuńWolę twardo stąpać po ziemi, więc ewentualnie, w dobrych momentach, po cichu sobie coś planuję, ale nie marzę. Jeśli moim najbliższym dobrze będzie się działo to i ja będę szczęśliwa.
OdpowiedzUsuńSzczęście naszych bliskich i nas uszczęśliwia, a brak problemów to już sukces!
UsuńPo latach mentalnej tułaczki chcę tylko stabilizacji.
OdpowiedzUsuńWierzę, podobnie jest na emeryturze, po latach pracy chce się zdrowia i spokoju!
UsuńTylko bezpieczeństwa w każdym zakresie: socjalnego, zdrowotnego, krajowego…
OdpowiedzUsuńOj tak, tylko tyle i aż tyle!
Usuńnikomu nigdy niczego nie zazdroszczę :-) lubię swoje życie ale marzyłabym teraz, żeby nie pracować tylko podróżować. także wygranej w totka i kasy na podróże...i na wygodny dom pełen miłości dla zwierząt i godziwe warunki. tam. to są moje marzenia. a zwłaszcza to jedno o domu dla zwierzat(nie nazwę tego schronem) mam od zawsze.
OdpowiedzUsuńOtóż to, by kasy starczyło na wszystko, ale by wygrać, trzeba grać:-)
UsuńW każdym razie szczęścia życzę w realizacji marzeń!
Marzenia jak ptaki szykują po niebie... jak nie pada 😜
OdpowiedzUsuńNie wiem czy mam marzenia. Chyba raczej zachcianki. Te materialne sobie spełniam, jeśli są na poziomie moich możliwości. Te niematerialne najczęściej są nie do spełnienia, więc odpuszczam i się nie stresuję 🙂
Jestem za, zawsze powtarzam mężowi - wynajdujesz sobie cele niemożliwe do spełnienia i stres gotowy!
Usuń*oczywiście szybują, nie szykują 😉🤦♀️
UsuńNawet nie zauważyłam ;-)
UsuńNie mam marzeń. Żyję tu i teraz. Z dnia na dzień. Przyziemnie.
OdpowiedzUsuńI nie zazdroszczę innym bogactwa, wyglądu itp. Chociaż jednego zazdroszczę: znajomości języków obcych.
anonimowa72
Uważaj o czym marzysz, bo może się spełnić...;o) Ja nie marzę, ja planuję...Wolę realizację, niż zawracanie Wisły kijem...;o)
OdpowiedzUsuńNa pewno nie jesteś zwyczajna, o, nie. Utworzyłaś miejsce przyjazne, ciepłe i ciekawe, masz stałe grono czytelników i komentujących, chce Ci się systematycznie publikować, odwiedzać inne blogi, komentować i odpowiadać na komentarze a do tego piszesz wiersze, jesteś niezwykła!
OdpowiedzUsuńZdrowie i szeroko pojęty spokój - też o tym marzę, żeby jednego i drugiego zawsze było pod dostatkiem :) W weekend jedziemy do rodzinki, właśnie spełnili swoje marzenie i kupili domek na wsi, a my cieszymy się razem z nimi :) Pozdrawiam cieplutko
OdpowiedzUsuńNiestety, moje marzenia są nie do ziszczenia. Ciągną się za mną przez życie i już taka pewnie umrę, przegrana i niespełniona na wszystkich frontach.
OdpowiedzUsuńNa pewno każdy ma inne marzenia, na miarę swoich potrzeb. Najważniejsze jest by jakieś marzenia w ogóle mieć, bo to napędza człowieka i motywuje, by coś robić i iść do przodu. Kiedyś pewna osoba mi powiedziała: "uważaj o czym marzysz". Nie zgadzam się z tym, bo marzenie to jedynie wytwór wyobraźni, a to czy będziemy do niego dążyć czy pozostanie tylko nieosiągalnym marzeniem - to już inna rzecz.
OdpowiedzUsuńTwój tekst kojarzy mi się z Maanamem i piosenką Oprócz błękitnego nieba, góry wysokiej, drogi szerokiej, kawałka chleba….nic mi więcej nie potrzeba.
OdpowiedzUsuńMarek z E
I to jest bardzo dobrze, że ludzie są tacy różni. Nie ma zbyt wielkiego tłoku w luksusowych salonach samochodowych, nie ma tłoku w luksusowych sklepach z galanterią i nie ma tłoku w zwykłych parkach, lasach itp. A skąd biorą się tacy, a nie inni ludzie? Odpowiem banalnie - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
OdpowiedzUsuńNiezależnie czy ktoś ma nadmiar pieniędzy , czy starcza mu "tak na życie", zapewne marzy o tym samym, czyli o tym , o czym mówi wiersz. Luksusy mają zapełnić emocjonalne braki.
Moje marzenia są bardzo przyziemne - dobra kondycja zdrowotna moja i najbliższych - bez niespodzianek.
OdpowiedzUsuńOraz marzenie, które się pewnie nie ziści za mojego życia, a może nigdy - doczekać spokóju w kraju - jedności, bez nienawiści i wzajemnej wrogości.
Marzenia... chyba miałem tylko w okresie szkoły podstawowej - podróże z bohaterami książek J. Verne.
OdpowiedzUsuńO czym ludzie marzą?
Nie jestem pewien czy obecnie, gdy ludzie są bombardowani niesamowitymi historiami przez internet, ich marzenia są równie zwyczajne jak ich byt.
Może ci zwyczajni marzą o milionach a milionerzy o spokojnym życiu na wsi.