Strony

sobota, 11 kwietnia 2026

Zagubiony obraz

 Pewnie pamiętacie, że wygrałam obraz w konkursie blogowym. Autorka wysłała go kilka dni przed świętami i miał dotrzeć w czwartek, my wyjeżdżaliśmy w piątek. Nie martwiłam się licząc, że najwyżej listonosz zostawi awizo, poczta blisko.

Wróciliśmy, minęło kilka dni, więc napisałam e-maila do Poli, bo coś długo to trwało. Pola  z drugiej strony niepokoiła się, że się nie odzywam. Po krótkim śledztwie okazało się, że przesyłka utknęła na poczcie, kurier nie zostawił awiza, a poczta nie przysłała powiadomienia lub ponownego awiza.

Pani w okienku paczkę wydała, przeprosin nie było, jedynie dowodu tożsamości nie żądała.


Z niecierpliwością rozpakowałam paczkę, obraz był świetnie zabezpieczony i dotarł w idealnym stanie, nawet paczka nie była pognieciona! 


Przymierzałam go na kilku ścianach, ale najlepiej pasuje nad moim ulubionym fotelem, z którego piszę na moim laptopie.


Na odwrocie jest także sygnatura i dedykacja. Czy można lepiej zacząć weekend? 
A za oknem słońce:-)

Słonecznych spacerów Wam życzę!

31 komentarzy:

  1. Miejsce idealnie pasuję. Całość wygląda bardzo przyjemnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Obraz swietny, ale jednak troche bez jajek.

    OdpowiedzUsuń
  3. miejsce luksusowe mi się podoba bardzo, lubie industrial

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i dobrze, że się obrazek odnalazł :-)

      Usuń
    2. 1 kwietnia już był kurier, a odebrałam wczoraj!

      Usuń
  4. Obraz bardzo ładny, oryginalny i dobrze pasuje w Twoim kąciku pisarskim.
    Mnie poczta w tym roku zaskoczyła. Wysłałam kartkę na początku świątecznego tygodnia, priorytetem. I doszła jeszcze przed świętami.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to różnie, niektórzy dostali po świętach...

      Usuń
  5. Bardzo źle dzieje się z Pocztą Polską. Ja w lutym miałam otrzymać dwie przesyłki, obie ponoć awizowane, choć w mojej skrzynce awiza nie było. Nadawcy dwukrotnie musieli je wysyłać, ale za drugim razem sama dzwoniłam na pocztę z pytaniem czy paczka jest, bo znów nie było powiadomień. Na szczęście moja reakcja była na czas. Gratuluję wspaniałej pamiątki. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, u mnie też nie było awiza, a ja nie jasnowidz, żeby wiedzieć, że przesyłka leży na poczcie...
      Trzeba być czujnym!

      Usuń
  6. Ach te blogowe prezenty, niespodzianki, życzenia, słowa wsparcia - niech nam nikt nie mówi, że to tylko wirtualne znajomości. To wiele radości i uśmiechniętych dni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, a nawet jeśli niektórzy nazywają to bańką wzajemnej adoracji, to niech tam, jakże umila ta bańka życie :-)

      Usuń
  7. Ale miło! A pani z poczty mogłaby się poczuć do zwykłego "przepraszamy za zaistniałą sytuację", czy to tak dużo kosztuje?

    OdpowiedzUsuń
  8. Super Asiu. Myślę, że to najlepsze miejsce na ten obraz, przynajmniej na tym fragmencie pomieszczenia dobrze to wygląda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę i często na obraz spoglądam:-)

      Usuń
  9. Te wszystkie pocztowe „przygody” brzmią trochę stresująco w trakcie, ale finalnie dobrze, że obraz w ogóle się odnalazł i dotarł w nienaruszonym stanie.

    Najlepsze jest to, że od razu znalazł swoje miejsce — takie rzeczy chyba same wiedzą, gdzie powinny wisieć. No i super, że ma też dedykację, bo to dodaje mu jeszcze więcej wartości niż sam konkursowy wygrany egzemplarz.

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratulacje i duzo radosci zawsze kiedy wzrok trafi na obraz. Miejsce dobrze wybrane. A poczty chyba w calej Europie przescigsja sie w tym jak utrudnic wysylki male i wieksze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A później narzekanie, że klienci wolą korzystać z firm przesyłkowych i paczkomatów...

      Usuń
  11. najważniejsze, że nikt przez tą chwilowo zaginioną paczkę nikt nie musiał się ukrywać uprawiając zawód gosposi, bo z obrazami czasem tak bywa...
    a wytłoczki są mega, zawsze się do czegoś przydadzą... na przykład do wygłuszania pomieszczeń, albo choćby tutaj, jak wypełniacz zabezpieczający do paczek...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No naprawdę, wielorakie zastosowanie, w dodatku karton po butach , trochę folii i wszystko dotarło w całości!

      Usuń
  12. Bardzo prestiżowe miejsce obraz dostał. Widać, że prezent wyjątkowo doceniony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, prawdziwy obraz, nie reprodukcja!

      Usuń
  13. Nie tylko słońce, ale i nadzieja, że wreszcie przyjdzie prawdziwa wiosna!
    A obrazek - bardzo miły prezent, a ta dedykacja to coś, dla czego warto było użerać sie z Pocztą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorzej miała autorka, ja tylko cierpliwie czekałam...

      Usuń
  14. Poczta - ja już nawet niemal zapomniałam jak takie miejsce wygląda. Gdy tu zjechałam jesienią 2017 roku to 350 m od mojego mieszkania była poczta. Co prawda wiecznie w stanie oblężenia, malutka, dwa okienka ale była. Niestety bardzo szybko została zlikwidowana- brak rąk do pracy. Następna była 1,5 km od mego miejsca zamieszkania- była- bo już jej nie ma. Była wiecznie w stanie oblężenia, stało się tam godzinami w kolejce, ale była. Teraz to nawet nie mam pojęcia gdzie i czy jest jakaś poczta. Listy jakoś docierają do skrzynek pocztowych, paczki - zdarza się, że wraca człowiek do domu i.....pod drzwiami leży paczka, którą zostawił kurier, bo tak się szczęśliwie złożyło,że ktoś go wpuścił do budynku. Brak rąk do pracy- tylko nie brak ich do odbierania zasiłków. A "madamka z ptaszkiem" bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, wielu narzeka na bezrobocie, a ja co rusz czytam ogłoszenia o pracy. Mąż pracuje dorywczo z młodzieżą, wielu młodych nadal zapatrzonych w zachód, po co się uczyć, skoro pojadą TAM okna wstawiać...

      Usuń
  15. Bardzo ładny charakter pisma. Od czasu do czasu można powiesić odwrotną stroną;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ładny, ale zostanę przy klasycznej ekspozycji.

      Usuń