To mój pierwszy tekst dla Ciebie
o Tobie, o mnie, o nas.
Mówiono, że miałyśmy podobne głosy
wszystko inne tak rózne
jak tylko w genach bywa.
Miałaś radar w oku i duszy
nigdy nie zawodził
wyłapywał fałsz i złe intencje.
Gdzie mojej naiwności do tego cudu...
Byłam podobno dzieckiem miłości.
Obie uczyłyśmy się od siebie
Ty bycia matką, ja bycia córką...
Odeszłaś zbyt wcześnie
jak to matki mają w zwyczaju.
Zabrakło nam czasu
by nauczyć się siebie do końca.

Piękny wiersz. Mamie na pewno by się spodobał.
OdpowiedzUsuńDługo nie przychodziły do mnie żadne słowa, nie wiem dlaczego, aż wczoraj jak grom z nieba, same ułożyły się po kolei, bez żadnych poprawek.
UsuńDziękuję:-)
Wzruszajacy tekst. Subtelny.
OdpowiedzUsuńMama, to jedyna osoba, ktorej sie nie wybiera w zyciu, a ktora dlugo jest najwazniejsza osoba. Dla niektorych zawsze. Jej sie nie zapomina bez wzgledu na to jaka byla.
Zal mi ludzi, ktorzy mowia o niej zle, oni sami z siebie sa nieszczesliwi.
Rodziców zaczynamy rozumieć, gdy sami stajemy się rodzicami, a jeszcze bardziej dziadkami. Nie ma układów idealnych, ważne by pamiętać, co komu zawdzięczamy:-)
UsuńDziękuję:-)
Piękny, wzruszający wiersz. W każdym słowie taki prawdziwy.
OdpowiedzUsuńDługo we mnie dojrzewał.
UsuńDziękuję:-)
To wiersz o mnie i o mojej mamie...
OdpowiedzUsuńCieszę się, że znajdujesz w nim siebie:-)
UsuńBardzo wzruszający wiersz - wspomnienie. Ciężko nam pogodzić się z tym, że nic nie trwa wiecznie.... że coś było.... było codziennością.... dlaczego tego nie zatrzymaliśmy? Ty Jotko zatrzymalaś to w swoim pięknym wierszu.
OdpowiedzUsuńPewnych rzeczy w naszym życiu nie da się zatrzymać, ale można próbować wykorzystać szanse...
UsuńDziękuję:-)
Dzisiejszy dzień szczególnie motywuje do wspomnień. Tyle ciepła u Ciebie…
OdpowiedzUsuńTo prawda, wspomnienia same przychodzą:-)
Usuńja o Mamie myślę /głównie/ w innym już terminie...
OdpowiedzUsuńp.jzns...
Mam nie mamy na zawsze...
UsuńA moja Mama dzisiaj już jest w szpitalu, na kolejnej chemii...
OdpowiedzUsuńOj, to dobre moce posyłam, niechaj ta chemia działa cuda!
UsuńWyjątkową Mamą była również moja Teściowa. Kochałam ją, była moją najlepszą przyjaciółką. Zbyt wcześnie odeszła, niebawem będę miała tyle lat, co ona, kiedy odeszła, nie doczekawszy się emerytury.
OdpowiedzUsuńMoja teściowa tez była wspaniałym człowiekiem, zmarła w wieku, w jakim jest mój mąż, ja moją mamę też przeżyłam wiekowo, ile jeszcze, kto to wie?
UsuńPiękny hołd dla Mamy. Słowa pełne miłości, a Wasza więź wciąż w nich trwa.
OdpowiedzUsuńZ czasem jakby bardziej...
UsuńPiękny i wzruszający tekst...
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo:-)
UsuńBardzo osobisty i niezwykle wzruszający wiersz o matce. I taki niebanalny. Sama jestem matką, więc mocno go przeżyłam.
OdpowiedzUsuńZasyłam serdeczności
My mamy, tak mamy:-)
Usuńcudnie
OdpowiedzUsuńDzięki:-)
UsuńWspomnienie i hołd - pięknie to ujęłaś Jotko!
OdpowiedzUsuńSłowa same przyszły...
UsuńDziękuję:-)
Piękny wiersz.
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo:-)
UsuńCzy jesteś podobna do Mamy? Usiłuję do tego dojść i nie wiem.
OdpowiedzUsuńZawsze mówiono, że do taty:-)
UsuńTen wiersz mogłabym dedykować mojej mamie. Niestety, nie usłyszy...
OdpowiedzUsuńMoja też nie, ale kto wie?
UsuńCudowny wiersz od serca, pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńDługo nie potrafiłam nic napisać, nie wiem czemu akurat teraz...
UsuńDziękuję:-)
Śliczny wiersz, pełen ciepła i miłości do mamy, ależ się wzruszyłam.... Moją też bardzo kocham i staram się nią nacieszyć ile tylko mogę :)
OdpowiedzUsuńKochajmy je, tak szybko odchodzą...
UsuńDziękuję serdecznie:-)
No i ryczę... Nam też zabrakło czasu, ale ważne, że była.
OdpowiedzUsuńUściski Joasiu!
Właśnie, była i starała się jak mogła, zostały wspomnienia...
UsuńCzuły wiersz, przytulam.
OdpowiedzUsuńPrzytulenie bardzo cenię:-)
UsuńWzruszająco, pięknie, z czułością napisane.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Dziękuję najpiękniej:-)
UsuńJest Pani bardzo podobna do mamy.Niestety rodzice zawsze odchodzą zbyt wcześnie.Potem nic już nie jest takie samo.Swiat rozpada się na kawałki po odejściu matki...
OdpowiedzUsuńPewnie z wiekiem upodabniamy się bardziej do jednego z rodziców.
UsuńGdy odchodzą oboje, inaczej patrzy się na wiele spraw...
Cudowne słowa Asiu. Masz talent. Wzruszyłam się znów. Szkoda że Twoja Mamusia tak szybko odeszła. Bardzo ciężko się z tym oswoić. Pozdrawiam Cię najserdeczniej
OdpowiedzUsuńTo już 21 lat, niesamowite, jak ten czas leci...
UsuńNiestety nawet najbardziej kochane Mamy kiedyś odchodzą ...
OdpowiedzUsuńTo prawda, choć niektórzy długo się cieszą ich obecnością...
UsuńPiękny wiersz i wspomnienie... Ja się cieszę, że wciąż mam moją mamę i że nasze relacje znów są bardzo dobre.
OdpowiedzUsuńDobre relacje to skarb, oby trwały nadal!
UsuńDobre mamy nie tak często bywają, wynika z moich doświadczeń i obserwacji. Pozdrawiam Irena
OdpowiedzUsuńNie zaprzeczam, z dziećmi także różnie bywa...
UsuńSmutno mi się zrobiło po przeczytaniu tego wpisu :( Ale wiersz piękny. Mama też pewnie taka była... Przykro mi, że odeszła przedwcześnie :(
OdpowiedzUsuńDziękuję, matki chcielibyśmy mieć na zawsze...
UsuńZmarła na raka płuc 21 lat temu.
Jeju, aż łzy podeszły mi do oczu. Wzruszający wiersz.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że tak go odbierasz...
Usuń♥️♥️♥️
OdpowiedzUsuńAniu, dziękuję:-)
UsuńWzruszające...♥️
OdpowiedzUsuńDziękuję:-)
Usuń