Ale czy tylko murale mogą zachwycać? Zwiedzając wiele miejsc w czasie naszych wycieczek, zwracam uwagę na ciekawe detale, dzięki którym każde miejsce może stać się charakterystyczne i które świadczą o dbałości gospodarzy o własne miasto...
Oto kilka tylko przykładów:
Ściana muzeum w Pyzdrach - na zdjęciu widać, jak zmienia kolory wraz z nastaniem pierwszych dni jesieni.
Fasada teatru w Toruniu, nie dość, że przypomina szafę z szufladami, to jeszcze na górze poruszają się figury lalek i gdy usiądziesz na ławce obok, wysłuchasz legend o dziejach Torunia.
Niespotykany dom w Karpaczu z wieżyczką, która może być zarówno punktem widokowym, jak i atelier jakiegoś artysty...
Takie kafle ozdabiają wieżyczkę ze wszystkich stron!
Bogato zdobiona elewacja i tarasy budynku Teatru Muzycznego w Toruniu, a wiele domów w tym mieście ma bogato rzeźbione fasady.
Mozaiki w moim mieście , zdobiące kamienice w Rynku, na górnym zdjęciu zegar słoneczny ze znakami Zodiaku, na dolnym dawne herby miasta...
Charakterystyczna fasada dawnego Hotelu pod Lwem, obecnie hostelu, a sam budynek, jak widać ma już 120 lat! Też Inowrocław.
W czasie spaceru po Świeciu nad Wisłą odkryłam w różnych miejscach płaskorzeźby masek, wykonanych w kamieniu, niektóre wklejone we wnękach.
Znowu Toruń - tu jedna z bram, w murach okalających miasto - flagi wiszą tu na stałe, nie było to żadne narodowe święto.
A czy takie balkony nie mogą być ozdobą każdego budynku?
Dwa serca całe w kwiatach, to znak rozpoznawczy miasta zakochanych, czyli Chełmna!
Jest pies i parasol, a gdzie pan Filutek?
Nie do końca jestem pewna, czy to był mural, czy wielkoformatowe zdjęcie?
Ale cudne na pewno! Toruń oczywiście.
Źródło wody pitnej w Pyzdrach - Pij Zdrój...
A ta urocza dama w kapeluszu powitała nas w parku - dworek w Dziekanowicach...
Linoskoczek nad ulicą w Sandomierzu.
Czy i u Was są jakieś ciekawe detale, którymi możecie się pochwalić?

















Cos sie znajdzie. :))) Niestety do komentarza nie da sie doczepic zdjecia :)))
OdpowiedzUsuńTwoje ciekawostki musza wystarczyc. Interesujace wielce.
To jest właśnie problem, muszę wypróbować pewien sposób...
UsuńWspaniałe ciekawostki wyszukałaś i mój Sandomierz na końcu. Podobny linoskoczek jest w Lublinie. Na mojej szkole mamy mural z najbardziej znanymi zabytkami z Berlina Londynu i Paryża. Jest to znak rozpoznawczy z daleka.
OdpowiedzUsuńJa też lubię robić zdjęcia ścianom i drzwiom, a na Dolnym Śląsku tzw. ghost signs czyli zachowanym dawnym niemieckim napisom.
Trochę tych napisów zachowało się także w Toruniu i u nas!
UsuńMimo że sporo chodzę i byłoby co focić, to spacery mam celowane, ale akurat nie w tym kierunku. Nawet gdybym zamieściła zdjęcia o podobnej tematyce, to nie byłoby w nich mnie, w sensie ,,ducha,,, a tylko czysta ,,formalność,,.
OdpowiedzUsuńI dlatego wolę zajrzeć tutaj , czy na inne blogi...z osobistą nutą zaangażowania.:-)
A może ten wpis będzie dla Ciebie inspiracją do poszukiwań?
UsuńNiby człowiek na emeryturze, ale obowiązki i przyjemności wobec zwierzyńca ( w tym mnie samej) wykluczają tak jak i brak ciągot w tym kierunku. Kiedyś miałam stronę na vlogu , ale więcej było tam zdjęć ,,po drodze,, niż samej architektury czy ciekawostek.
UsuńCudowne perełki wyszukujesz ,na jednej z ulic też mamy piękne balkony, są rozmaite płaskorzeźby tylko ja z tych co raczej pod nogi patrzę nie w górę, pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńWarto spojrzeć w górę , choć i na ziemi cos da się wypatrzeć:-)
UsuńPiękne!!! Szczególnie ta ścian zieleni, czy też przepiękne fasady. No it cudne balkony!
OdpowiedzUsuńCoś pewnie by było. Brak mi jeszcze tej cechy, by się zatrzymać i zrobić zdjęcie, ciągle w biegu, ale mam nadzieję, że się poprawię :)
życie w biegu nie sprzyja wyszukiwaniu detali, ale może gdy wreszcie zwolnisz...
UsuńBalansujące rzeźby to zapewne dzieła Jerzego Kędziory, najbardziej znane są chyba te z Kładki Bernatki w Krakowie i z Bydgoszczy. Nawiasem mówiąc, Jotko, nie uwierzysz, ale wikipiedia podaje, że pseudonim artysty brzmi... JotKa 😁
OdpowiedzUsuńNie wiedziałam, ale heca!
UsuńPiękne ozdobniki miast. Należy mieć nadzieję, że sedno jest traktowane z równą starannością :)
OdpowiedzUsuńTeż mam taką nadzieję!
UsuńAleż ciekawostek nagromadziłaś. Super!
OdpowiedzUsuńA to tylko wycinek całego archiwum...
UsuńU mnie znajdą się mozaiki. Murale oczywiście również i jest ich coraz więcej.
OdpowiedzUsuńBardzo lubię też detale na fasadach kamienicale niestety wiele z tych budynków wymagałoby remontu, żeby odzyskać świetność i trzeba się mocniej przyjrzeć, żeby zauważyć ślady zdobień. A niektóre kamienice, nawet te skromne, budowane prosto i bez ozdobników, mają wnęki na figurki i w czasami nawet jakaś figurka świętego w takiej wnęce stoi.
Obrośnięte roślinami budynki również bardzo mi się podobają, ale nie chciałabym w takim mieszkać, od razu myślę o tych wszystkich robaczkach, które tam mieszkają...
Robaczki, a gryzonie, które mogą po nich się wspinać? brrr...
UsuńWszystko pokazane jest urokliwe ale najbardziej spodobaly mi sie balkony. W dodatku sa orginalem, czysta architektura, nikt nie musi niczego podcinac, malowac, cudowac.
OdpowiedzUsuńDo murali nie mam zbyt wielkiego podziwu - tzn podziwiam artyzm wykonawcy ale budynki nimi ozdobione juz nie, wole budynki ozdobione i wyrozniajace sie swa orginalna architektura.
Murale nie zawsze są udane , najgorzej, gdy malowidło ma zasłonić odpadający tynk...
UsuńO Warszawie najpiękniej opowiada "Stokrotka", a ja choć mieszkam w stolicy od 1974, to nie umiałabym wskazać miejsc, o które pytasz. Twoje zdjęcia z Torunia obudziły we mnie tęsknotę za tym miastem, chociaż gdy w nim byłam, to nie zwiedzałam, bo ten, który miał być przewodnikiem, zawiódł. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńOj, zawodny przewodnik to niewybaczalne, wiele straciłaś w takim razie!
UsuńBalkony rewelacja! Inne zdjęcia też bardzo interesujące. Chodzi mi po głowie od pewnego czasu taki temat wpisu na blogu, z ciekawymi detalami z mojego miasta... Zazwyczaj nie przyglądamy się takim szczegółom we własnym mieście, zaaferowani swoimi codziennymi sprawami. Sama czasem dziwię się, że przez wiele lat przechodziłam obok jakiejś kamienicy, a nigdy nie podniosłam głowy i nie zauważyłam jakiegoś pięknego zdobienia.
OdpowiedzUsuńNajciemniej pod latarnią lub zawsze mawiamy, że w swoim mieście zdążymy zrobić fotki...
UsuńBluszcz na ścianie muzeum zdecydowanie bardziej mi się podoba niż jakiekolwiek murale. Balkony przepiękne, podobnie jak ozdoby tej dziwnej wieży w Karpaczu, ale i zegar słoneczny zachwyca. Wybrałaś ciekawe i pomysłowe zdobienia. Mimo wszystko te dawniejsze wydają mi się ciekawsze niż nowoczesne malunki w stylu murali.
OdpowiedzUsuńMnie zadziwia właśnie różnorodność, jak w tytule, nie tylko murale!
UsuńAleż tu cudenka zebrałas! Fantastyczne!
OdpowiedzUsuńDzięki, mały wycinek mojego zbioru.
UsuńOgrom piękna. Irlandię pochłania mech, bluszcze i porosty, ale bywają piękne murale, chociaż w moim mieście słabo w tym temacie.
OdpowiedzUsuńSurowość krajobrazów Irlandii mogłaby mi się podobać:-)
Usuńwiatomazy?... wiatografiki?... wiatolidła?... wiatolunki?... wiatrazy?...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)
Wiatografiki, super pomysł!
UsuńWiatnale przystankowe :) Mury mogą być ozdobione na najróżniejsze sposoby. Wybrałaś przepiękne ozdoby miast. Myślę, że w każdej miejscowości znajdzie się jakiś cieszący oko szczegół. U mnie też całkiem sporo ładnej architektury :). Możliwe, że kiedyś pokażę moje miasteczko u mnie na blogu.
OdpowiedzUsuńO, to już kolejna osoba obiecuje post o architekturze swego miasta, super!
UsuńChcę do Chełmna!:) Nie wiedziałam, że to miasto zakochanych, ale może dlatego że jako zakochana zachwycałam się i nadal zachwycam wieloma zakątkami:) Pozdrawiam słonecznie
OdpowiedzUsuńPolecam i Chełmno i Grudziądz!
UsuńSerduszka są najsłodsze!
OdpowiedzUsuńI zawsze aktualne!
UsuńMieszkam w berlińskiej dzielnicy, która powstawała w pierwszych latach XX wieku, więc mam dookoła budynki przeważnie 5-piętrowe i nie ma dwóch jednakowych - każdy inny.Wszystkie pięknie odremontowane i w miarę możliwości w pełni zrewitalizowane, z miejscowym centralnym ogrzewaniem, piece wszędzie polikwidowane, mieszkania przeważnie o wysokości 3,5, do 4 m. Gdzie tylko się udało są zainstalowane windy - w wielu budynkach są to windy w zewnętrznym szybie, "przyklejonym" do budynku i zatrzymują się na półpiętrach. A schody w wielu z tych budynków są drewniane i wyłożone chodnikami. W holu budynku w którym mieszkam są nawet dwa duże, kryształowe lustra. I możecie się ze mnie śmiać- ale często wolę wędrować tymi ulicami, które są blisko mnie, bo domy piękne, drzewa stare i ogromne,
OdpowiedzUsuńa w godzinach pracy jest tu cicho i spokojnie i wolę te wędrówki niż pobyt w pobliskim Folks Parku.
Wyobrażam sobie te piękne kamienice, niektórych fasady pamiętam z twojego bloga!
UsuńWielki szacunek za wyszukanie tylu pięknych perełek fasad i ozdobnych detali. Po prostu umiesz uważnie patrzyć. Wielkie dzięki za piękno, którym nas obdarzyłaś.
OdpowiedzUsuńZasyłam serdeczności
Teraz robię zdjęcia w Krakowie :-)
UsuńŚciana muzeum w Pyzdrach
OdpowiedzUsuńmnie urzekła swą naturalną urodą
Szybko rosną takie pnącza!
UsuńWszędzie jest tyle ciekawych detali, trzeba tylko się przyjrzeć. :)
OdpowiedzUsuńTo prawda!
UsuńWitaj, Jotko.
OdpowiedzUsuńMiło pooglądać efekty takiej inwencji:)
My mamy murale, ruchomą galerię jednego obrazu, deptakową aleję gwiazd:)
Pozdrawiam:)
Przypomniałaś mi o alejach gwiazd, są i u nas, w Toruniu, w Kruszwicy...
Usuńsłupsk i moja gmina muralami stoi, słupsk chwali sie kolekcją prac Witkacego głównie :-)
OdpowiedzUsuńW twoich stronach, to już domy w kratkę robią robotę!
OdpowiedzUsuńMnie ostatnio z detali zachwyciły smoki i nawet zagłosowałam na kolejnego w Budżecie Obywatelskim 😀
OdpowiedzUsuńJotko, czy ja dobrze gdzieś czytałam, że jesteś w Krakowie? Pytam, bo kiedyś się zachwycałaś takim stoliczkiem-kwietnikiem u mnie, białym z drewnianym blacikiem na górze, z wygiętymi nóżkami, a właśnie chcę go wydać, więc moglibyście zabrać, bo pewnie jesteście autem? Jeśli ciągle Ci się podoba oczywiście 😁
Usuń