Znowu blogspot nabroił, nie mogę odpowiadać na komentarze na własnym blogu, jeśli już mi się uda, to najwyżej na jeden , potem nie wyświetla się opcja "odpowiedz", jedynie "usuń"!
Nie wyświetlają mi się zakładki waszych blogów, więc nawet nie wiem, co nowego napisaliście.
Powoli przedzieram się przez ten gąszcz.
Oby to był chwilowy problem!
Nie wiem komu zależy, by ciągle mieszać!
Nie było mnie dwa dni w domu, gościłam u syna, więc dziś tylko obrazki.
Tekst wydaje się zbędny, ale jeśli macie jakieś skojarzenia, to chętnie poczytam w komentarzach.
Kto jeszcze nie wpadł w szpony art żurnala, niechaj spróbuje, ale ostrzegam, to próba na własne ryzyko!












Kusisz Jotko, oj kusisz :) Wspaniałe karty, wszystkie świetne!
OdpowiedzUsuńOj tak, blogger co jakiś czas robi takie zamieszanie. Wczoraj też z tym walczyłam, dzisiaj chyba już jest lepiej.
Pozdrawiam i miłego weekendu życzę :)
Chyba faktycznie lepiej, ale odpukam, by nie zapeszyć!
UsuńDobrych dni:-)
Frida, Venus - boskie. Wszystkie świetne. Niebieski to dla mnie także autyzm.
OdpowiedzUsuńDobrego czasu Joasiu.
Lubię niebieski od zawsze:-)
UsuńUściski, kochana:-)
WIDAĆ, ŻE O CIEBIE DBAJĄ,
OdpowiedzUsuńBO TWE ZMYSŁY ROZKWITAJĄ.
APETYT MASZ NA ART JOURNALA KARTY
I TO NIE SĄ ŻADNE ŻARTY.
NIECHAJ GWIAZDY ŚWIECĄ CI
NA TE WSZYSTKIE ROKU DNI.
Iwonko, z każdym komentarzem zaskakujesz bardziej, dziękuję:-)
UsuńMnie też podoba się Frida i niebieski.
OdpowiedzUsuńZ niebieskimi migdałami pojawia się uduchowiona twarz Marii Pawlikowskiej- Jasnorzewskiej.
O, jakie cudne skojarzenie!
Usuńwczoraj faktycznie Blogspot jakiejś patologicznej cioty wyłapał, nie dawało się z nim rozumować, dziś wszystko wskoczyło na swoje miejsce...
OdpowiedzUsuńnarodziny Venus i to z gerberami najbardziej mi się spodobało...
mnie się w ogóle koncept AJ podoba, ale z pozycji odbiorcy, samo wykonanie już niekoniecznie, nie mam predyspozycji... to tak, jak z babskimi majtkami, projektować nie umiem, ale zdejmować im je owszem, mam pewien nawet jakiś tam talent do tego...
p.jzns :)
I to skojarzenie bardzo mi się podoba, projektowania można się nauczyć, ale z talentem do zdejmowania trzeba się urodzić:-)
UsuńJak nie wiesz co zrobic... . Lepsza kawa niz wpis, ze nic sie u mnie nie dzieje :)))
OdpowiedzUsuńNiebieskosci najlepsze po czarno-bieli i zielonosciach. :))
Frida z brwiami dziala na mnie... (nie przyznam sie w jaki sposob).
Te brwi rozpraszają patrzącego, przynajmniej mnie na pewno!
UsuńNie mam pojęcia czy i u mnie blogger nie zacznie czegoś wyczyniać ni z gruszki ni z pietruszki. Choć moze to wcale nie blogger ale jakieś podstępne wirusy, co to szaleją po necie? Na szczęście wszystko co przychodzi, prędzej czy później mija!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!:-)
Na szczęście mija, ale co się człowiek zdenerwuje, to głowa mała!
Usuń„Wyszłam z siebie” jest moje! Daję 100 punktów!👏
OdpowiedzUsuńO, dziękuję, to jak wygrana w totka:-)
UsuńKawowa jestem..i ...niebieska- to oczywiste, więc wychodzę z siebie w czasie karnawału , żeby narodziny Wenus obejrzeć i rozkwitnąć. Nie ma nudy. Ponieważ mam dylemat czy naśladować ten wzór, poczekam aż zielone płuca planety zaczerpną powietrza, by talent mógł wyjść z ram. :-) Super prace.
OdpowiedzUsuńKiedy wreszcie sięgnę gwiazd? - nie wiem,
Usuńwszystko ma swój czas.
Potem...radę dam. :-)
No niesamowite, świetnie wszystko połączyłaś, jestem pod wrażeniem:-) Powstała niemal opowieść!
UsuńA teraz zapytam: czy komentarze powyższe nie opisują w jakimś stopniu i Ciebie?
UsuńByć może tak jest, pewnie i każda karta mówi wiele o mnie...
UsuńU mnie od jakiegos czasu blogspot niekoniecznie uaktualnia blogi w zakładkach. Jako, że wiem, że np Lucia codziennie pisze, to wchodząc na jej o inne blogi, to jako fakt stwierdziłam. Gdzie to reklamować, nie wiem.
OdpowiedzUsuńOtóż to, a niektóre z dużym opóźnieniem pokazują lub nasz własny komentarz traktowany jest jak spam! natomiast prawdziwy spam wchodzi bez problemów!
UsuńCudne kartki :)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo:-)
UsuńJeśli nie wiesz co zrobić z bloggerem, zrób sobie kawę. Ja zrobiłam i już działa. Też nie mogłam odpowiadać i zastanawiałam się czy to tylko u mnie ten problem ale widzę, że nie. Teraz działa ale tylko w przeglądarce chrome.
OdpowiedzUsuńPiękne kartki <3
Ja próbowałam na różnych przeglądarkach. Pół biedy, gdy to tylko komentarz na blogu, ale gdyby podobne fiksacje w ważnych sprawach zawodowych lub bankowych?
UsuńDziękuję serdecznie:-)
wszystko szaleje. oby to nie była akcja w stylu Onetu z likwidacją przestrzenia na rzecz spraw ważniejszych.
OdpowiedzUsuńNawet tak nie myśl!
UsuńRozumiem Cię doskonale — czasem te platformy potrafią naprawdę uprzykrzyć życie, nawet jeśli korzystamy z nich od lat. Te problemy z komentarzami i znikającymi zakładkami są frustrujące, bo niby wszystko powinno działać prosto, a nagle wszystko się komplikuje. Mimo to widać, że podchodzisz do tego z dystansem i humorem — nawet gdy system "nabroi", starasz się znaleźć w tym sens i dzielisz się swoimi doświadczeniami. To cenna uwaga dla każdego, kto myśli o wpadnięciu w art żurnal — dobrze wiedzieć, że nie zawsze jest tak gładko, jak się wydaje.
OdpowiedzUsuńHumorystyczne podejście ratuje nas w wielu sytuacjach, trzymajmy nerwy na wodzy:-)
UsuńWyszłam z siebie .... żeby tak można było ;)
OdpowiedzUsuńPrawda? spojrzeć z boku na siebie lub wyciszyć emocje ...
UsuńNie dla mnie karteczki , nie lubimy się. Jak nie wiesz co robić to zrób sobie kawę, to jest prawdziwe, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńDal tych, co nie lubią kawy, równie dobra jest herbata!
UsuńZrobię sobie kawę, żeby nie wyjść z siebie i...pomyślę o niebieskich migdałach:-) Wszystkie karty są świetne, a te 3 szczególnie przyciągnęły moją uwagę.
OdpowiedzUsuńBlogger też mnie ostatnio wkurza i muszę przyznać, że nawet przebiegła mi przez głowę taka myśl jak u Oko.
Dostałam info od bloggera, że Oko to spam, no coś takiego!
UsuńŻe co? Są komentarze, o których mogłabym tak pomyśleć albo, że to AI, ale nie Oko.
UsuńTeż mnie to zdziwiło!
UsuńA wracając do AJ... Postanowiłam zacząć prowadzić travelbook i łączyć w nim technikę scrapbookingu i AJ. Aż się boję co z tego wyjdzie;-) Kiedyś wspomniałam też o decoupagu, zrobiłam skrzynkę na herbatę tą metodą ale nie mam odwagi pokazać jej na blogu:-)
UsuńNa pewno wyjdzie cudnie, kiedyś z synem prowadziliśmy dziennik podróży, ale AJ było w nim mało...teraz zrobiłabym to inaczej.
UsuńPokazuj, jestem pewna, że wyszło cudnie!
To wszystko minie :*
OdpowiedzUsuńZwykle tak jest, ale wkurza mocno!
UsuńTak sobie myślę, że w czasach nastoletnich to uprawiałam i nawet nie wiedziałam, że tak się nazywa :). Ciekawe jakby teraz mi wyszły te dzieła :)
OdpowiedzUsuńW dzieciństwie każdy coś tam wyklejał, spróbuj:-)
UsuńWszystkie mi się podobają :) Irena
OdpowiedzUsuńDziękuję, pozdrawiam niedzielnie:-)
UsuńPodziwiam Twoje pomysły, inwencję i zdolności Asiu. Wszystkie super! 😘
OdpowiedzUsuńDziękuję, Aniu:-)
UsuńZdolności, to na wyrost, wykonanie nie zawsze najlepsze...
Fantastyczne są te twoje artżurnale!
OdpowiedzUsuńJa też mam co chwilę problem z bloggerem
Często nie chce się opublikować komentarz. Kopiuję go, odświeżam stronę i wklejam na nowo. Przeważnie działa
Och, tych prób tez zrobiłam wiele i to na różnych przeglądarkach.
UsuńSama się bawić w AJ nie będę, ale widzę, że Twoje karty są coraz bardziej złożone, super :)
OdpowiedzUsuńZ kawą lepiej uważać, można przedawkować i dostać hercklekotów, jak to się u nas mówi :)
Podobno można wypić do 4 kaw dziennie bez problemów, ale to tez indywidualne...
UsuńAle świetny pomysł! Kiedy byłam młodsza często zakładałam podobne zeszyty. Czuję, że fajnie byłoby do tego wrócić! :)
OdpowiedzUsuńJa sobie chwalę, dobra rozrywka:-)
UsuńJak zawsze czytam i podziwiam.
OdpowiedzUsuńStawiam na : Jak nie wiesz, co zrobić- zrób sobie kawę!
Trafiają do mnie takie proste, a konkretne przekazy!
Pozdrawiam serdecznie, Jotko!
Witaj po przerwie, cieszę się, zaraz sprawdzę, co tam u Ciebie:-)
UsuńPiękny jest Twój żurnal:)) Ja kiedyś jeszcze w Szkocji robiłam tzw bullet journal - coś jak kalendarz. Zaglądam do Ciebie regularnie, czytam ale mam problem z komentowaniem.. To u mnie coś jest nie tak.. Pracuję nad tym:) Serdecznie pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci bardzo.
UsuńZawsze jesteś mile widziana, czy to z komentarzem czy bez:-)
Spodobał mi się bardzo ten ArtŻurnal :)
OdpowiedzUsuńJak byłam w liceum miałam księgę poezji, nagrywałam , a potem zapisywałam "Strofy dla Ciebie" z lata z radiem. Też ilustrowałam wycinankami. Potem grubą już księgę komuś pożyczyłam [bardzo nalegał], okazało się, że na wieczność... Potem raz jeszcze pożyczyłam lekturę- nie oddał, a potem album o sztuce nie oddał. Gdy się stanowczo upomniałam-- oddał ale z wyciętymi 4-ema kartkami. Od tej pory- nigdy więcej!
Fajnie się bawisz, Jotko.
Zabawa przednia , dziękuję!
UsuńDobry zwyczaj - nie pożyczaj, sama się na tym przejechałam i to nie tylko w przypadku książek.
Pięknych dni, Polu droga:-)
Te pierwsze dwa wpisy błyskawicznie wywołały u mnie skojarzenia:
OdpowiedzUsuń1. "Patrząc w gwiazdy, nie wypieprz się na chodniku".
2. "Z głową w chmurach jak amen w pacierzu potkniesz się o krawężnik".
I co ja poradzę, że mam takie skojarzenia? :)
Świetny pomysł z wychodzeniem z siebie i z narodzinami Venus. A niebieski to jeden z moich ulubionych kolorów, więc mój wzrok natychmiast zareagował pozytywnie.
Skojarzenie bardzo zdrowe, sama miałam podobne.
UsuńNiebieski też lubię, choć ubiorów w tym kolorze teraz mam mało, nie wiem dlaczego...
No a ja przeholowałam i mam prawie wszystko niebieskie 😂, z butami, torebkami i biżuterią włącznie.
UsuńU mnie też znajdziesz, mam cudne niebieskie korale i bransoletki!
UsuńMnie się wszystko podoba- jest zrobione z sensem i delikatnym dowcipem. A ja się lenię- wena pojechała chyba w podróż dookoła świata i nawet pozdrowień nie przysyła z tej podróży;))))
OdpowiedzUsuńAle gdy wróci, to zaskoczysz samą siebie!
Usuń