Wiele ostatnio mówi się o agresji wśród młodych ludzi, dzieci nawet, o zjawiskach patologicznych w Internecie, o bezradności dorosłych i skłonnościach samobójczych osób hejtowanych.
Ale czy przykład nie idzie z góry? To my dorośli zapoczątkowaliśmy to zjawisko.
Skoro bezkarnie można nazwać kogoś w debacie publicznej idiotą, kretynem, zdrajcą, złodziejem, kłamcą, mordercą...
Ile razy słyszałam, jak ludzie odnoszą się do siebie w sklepie, na ulicy, w restauracji, jak nie szanują innych, bo uważają się za lepszych lub po prostu brak im kultury.
Nie lepiej jest na blogach czy w mediach społecznościowych, gdzie hejtuje się za wszystko i dla sensacji, a jeśli coś nas denerwuje lub nudzi, wystarczy zignorować. Jeśli chcesz zabrać głos, by zaprotestować, sprostować, uświadomić - na to też są kulturalne sposoby.
Czasami wystarczy przestrzegać zasady - nie rób bliźniemu tego, co i tobie nie jest miłe.
Oliwy do ognia dolewają dziennikarze i portale internetowe. Wystarczy prześledzić nagłówki lub posłuchać prezenterów wiadomości w telewizji:
- awantura i szarpanina na głosowaniu
- radni wrzeszczeli na siebie i wyśmiewali nawzajem
- sąsiedzi rodziny X są wściekli
- pokazała rywalce środkowy palec
- sędziowie pukali się w czoło
- nauczyciel tym razem przegiął
- cała Polska zaatakowana wściekłym oddechem zimy
- lew morderca nęka mieszkańców wioski
- morderczy instynkt wilków daje się we znaki mieszkańcom
- w całej sieci wrze, Internauci są wściekli
- afera goni aferę, burdel w Sejmie
- śmiali się z nich na ślubie, zobacz jak wyglądali!
- pamiętasz go ? usiądź zanim zobaczysz, jak teraz wygląda!
- wstyd, jeśli nie rozwiążesz tego testu, to pamiętają wszyscy...
W zasadzie komentarz do takich fragmentów zbędny, a my się później dziwimy, że obraźliwe komentarze czy wulgaryzmy staja się normą, że krytykuje się osobę, a nie jej zachowanie czy niewłaściwe działanie, z którym się nie zgadzamy!
Podobno, jaki odbiorca, takie media, ale ktoś za te nagłówki odpowiada, ktoś je zatwierdza, ktoś daje przyzwolenie na język pełen agresji , na brak kultury w życiu codziennym.
Pamiętam z okresu pracy zawodowej, gdy zdarzało się dzieciom, że dokuczały kolegom: z nim się nie bawcie, bo biedny; tamten frajer, bo ubiera się w Pepco; tamten gruby, inny się jąka....
Dzieci tego same nie wymyśliły, ale tępiłam strasznie, zwłaszcza dokuczanie za wygląd.
A ile było problemów z matkami i ciociami dokuczającymi dzieciakom w sieci. Tak, dorośli używali sobie na małolatach, wyzywanie i wulgaryzmy, nawet groźby!
I jeszcze pretensje do szkoły, że nie reaguje, skoro ani wychowawca, ani pedagog nie miały kont na FB, ja nie mam do tej pory.
Różne są pomysły na przeciwdziałanie niepożądanym zjawiskom, ale już słychać ze strony prawicy, że to zamach na wolność i swobodne wybory. Zapominają, że wolność kończy się tam, gdzie narusza się prawa drugiego człowieka.


Dokładnie tak jest jak napisałaś. Taka postawa pełna agresji i jadu stała się niestety normą życia i to jest w tym najgorsze. Przykład zawsze idzie z góry, dolewanie oliwy do ognia w mediach. Czasami mi się wydaje, że im bardziej dosadnie jest coś napisane tym lepiej, bo większą burzę się wywoła. Może o to chodzi, o burze, o konflikty, o pełną destabilizację i zaspokojenie własnych chorych ambicji...
OdpowiedzUsuńWiększości bluzgajacych szyderców potrzeba psychiatry i psychoterapeuty!
OdpowiedzUsuńDzieci powtarzają tylko to, czego się uczą od dorosłych.
OdpowiedzUsuńU mnie dziś taka jakaś dorosła osoba wpisała złośliwy komentarz. I ja myślę, po co? Po co wchodzić na bloga jeśli się go nie lubi? Jakie potrzeby sobie taki człowiek tym jadem zaspokaja?
Smutne to.
Czytałam nie tak dawno o ludziach, którzy odreagowują robiąc awantury w miejscach publicznych, np w sklepach, w poczekalniach itd, to ich uspokaja. I teraz pytanie - a gdzie kultura osobista. No i drugie - ktoś tych ludzi wychował, czy to nasze pokolenie zrobiło taką robotę?
OdpowiedzUsuńMyślę, że ta ilośc agresji obecnie wzrasta z powodu frustracji na to, co jest, z powodu bezsilnosci, niemocy w obliczu spraw, które nas dołują, zabieraja poczucie bezpieczeństwa i spokoju. Jedni dokuczaja innym, inni dokuczają sobie samym bo jakos sie trzeba tych złych emocji z siebie pozbyć. A jeszcze innni próbują nikogo swymi emocjami nie obarczać, jakos sobie z nimi radzić zaprzeczajac im, spychajac je w najdalsze zakamarki duszy i ciała. A z tego potem powstają rózne choroby. Ten obecny wysyp raków, udarów, zawałów na cos takiego wskazuje. Kuleje psychika, kuleje ciało. Nie da sie udawać, ze jest na świecie przyjemnie i bezproblemowo. Nie da sie zażyc kolejnej tabletki "somy" jak u Huxleya w "Nowym wspaniałym świecie". Trzeba jakos życ z bólem, lękiem, frustracją, żalem, gniewem. I kotłuje sie to w nas, kotłuje a czasem jak z wulkanu musi wystrzelic, zaskakując nieraz nas samych...To co napisałam oczywiscie w żaden sposób nie usprawiedliwia agresji ,ale jakos ją tłumaczy...A zamykanie ludziom ust jakimis ustawami, zakazami nic nie da. Tak samo jak nie da sie powstrzymać erupcji wulkanu...
OdpowiedzUsuńZaczyna się od słów, czyny przychodzą później. Zwróciłaś uwagę, że ostatnio rekwizytem często spotykanym jest nóż… na ulicy, w taksówce, nawet w domu! Strach pomyśleć, co będzie dalej!!
OdpowiedzUsuńMoże mam rację, a może nie, ale skojarzenie z twoim wpisem mam takie: pojęcie ,, światowy człowiek,, zmieniło w dobie internetu swój zakres. Dawniej kojarzyło się z człowiekiem, który umie zachować się właściwe =odnaleźć w róźnych sytuacjach i srodowiskach ( oprócz standardowego rozumienia - podróżnik) , a co obecnie może ono oznaczać, skoro dawne wartosci uległy dewaluacji lub są rozumiane przez niektórych dość opacznie, pokazują przedstwione przez Ciebie przykłady...
OdpowiedzUsuńDalekie abstarahowanie...ale ...coś chyba w tym jest.
Jestem za powrotem cenzury. Będzie urzędnik , który wie lepiej , najlepiej i puszcza treści porządne i nieporządne. Koniecznie lewicowy bo jak Pani zaznaczyła . prawica dąży do złego dając ludziom wolność a to jest czymś strasznym. Pamiętam piękny lewicowy język z którego wiele zostało , na czarnych marszach . Piękne wypierdalać itp. Problem w tym ,że teraz nie ma słów dostatecznie obelżywych , jeśli chce się komuś dokopać, bo słowa obelżywe są w potocznym wykorzystaniu jako norma. Wolność dzięki cenzurze...cudowna perspektywa , podobnie jak zwiększenie dzietności dzięki aborcji, wspaniałe lewicowe przesłania. A może wróćmy do czasów gdzie kłonicą i deską z drewnianego płotu spory się rozwiązywało ?...Ciekawe jak teraz będzie , gdy już nie będzie męża ni zony a jedynie partner pierwszy drugi , nie wolno będzie mówić mama czy tata ...i jak nie będzie już nikt pamiętał jak to drzewiej bywało a było po ludzku, po bożemu. Boże broń przed lewicową wolnością bo w prawicowej tysiące lat ludzie sobie całkiem nieźle radzili i poradzą dalej.
OdpowiedzUsuńNiestety, w przypadku dzieci wszystko zaczyna się od rodziców, środowiska rodzinnego, więc skoro jesteśmy jacy jesteśmy, to jak może być lepiej? Za dużo tej nienawiści i hejty, wystarczy, że ktoś się radzi o coś w internecie, zaraz ktoś zaskakuje... Straszne.
OdpowiedzUsuńMoja babcia zwykła mawiać: "ludzie robią się coraz gorsi, bo dawno wojny nie było". I jak się okazało, miała rację. Pierwsze żniwa narastającej agresji świat już zbiera.
OdpowiedzUsuńA ja już nie wiem co o tym myśleć, bo jeśli większość to lubi (statystyki oglądalności), czyta i ogląda, to chyba ludziom to zwyczajnie nie przeszkadza, a że jak pisał Mrożek „Większość jest głupia, im większa większość, tym głupsza” to już trudno.
OdpowiedzUsuńM
Sporo wynosi się z domu a i internet swoje robi , różne challenge , głupie zadania , jest sporo filmów gdzie co chwilę padają niecenzuralne słowa , to jest nie do zatrzymania.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń