Strony

poniedziałek, 13 lipca 2026

Przerwa na obrazki

 Upały jakie były w czerwcu, nie sprzyjały robótkom i wyklejankom, bo nawet papier lepił się do palców, ale coś tam udało się zmajstrować. A w ogóle, to pamiętam jeszcze z dzieciństwa, gdy mama i babcia narzekały na upalne dni, bo nie dość, że żar lał się z nieba, to jeszcze owoce trzeba było wekować i w kotle weki gotować. Masakra!


Pierwszą kartę dedykuję wszystkim, którzy mają swoich hejterów blogowych, nie przejmujcie się, róbcie swoje!


W pewnym wieku, cieszy każdy dzień bez bólu, bo jak nie głowa, to kolana, jak nie kręgosłup, to nadgarstki, o części zamienne coraz trudniej...



Znam osoby, które nawet w zaciszu domowym starają się być eleganckie i nie chodzą w kapciach.
Nie powiem, żebym chodziła w szpilkach, ale i wygoda nie musi być niechlujna...




Miłość, chemia, fascynacja, może być i od pierwszego dotyku, pierwszej rozmowy...podobnie nienawiść, co jest bardzo smutne!


Trendy trendami, ale jakoś nie mogę do tej pory zaakceptować podartych spodni, wystrzępionych swetrów, przydeptanych nogawek, wykoślawionych walonek...

Trzymajcie sie jasnej strony życia, na przekór hejterom!

Mogę mieć zaległości  w pisaniu i czytaniu, bo mam wnuka na wakacjach...

92 komentarze:

  1. A to nie był indyk? Co do skrzydeł motyla, to mam wrażenie, że większość ludzi teraz mocno nerwowa. Jakieś te czasy i nastroje napięte jak struny.. Dlatego,jak i Ty, skryłam się w lesie nad jeziorem. Tam skrzydła motyla i śpiew ptaków mile widziane:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na krótki czas można się skryć, ale realia zawsze nas dopadają...
      Miłego czasu w lesie!

      Usuń
  2. U mnie każdego roku jakoś wypada w upał wekowanie a pasteryzacja w garnku też jest.Dzien bez jakiegokolwiek bólu ?No to chyba już w niebie lub czyścu.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? zawsze coś , nawet mówią, że jak nie boli, to już nie żyjesz...

      Usuń
  3. niesamowita jesteś z tymi kolażami ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Prace jak zwykle dają do myślenia.Wakacje to czas dyżurów z wnukami.My najpierw jedziemy do czterolatka do Wrocławia,a w sierpniu starsze przyjeżdżają do nas.Przetwory nadal robię,ale jestem baba ze wsi i mam ogród.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, gdzieś te wnuki w wakacje musza się przytulić:-)
      Och, ogród, marzenie...

      Usuń
  5. Najgłupsze to te trole, co przychodzą żeby dokopać nie blogerce ale czytaczce!

    Cudne robisz te karty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :-) a tak , gdyby chodziło o autora tekstów, ale jeszcze czytaczom dokuczają.

      Usuń
  6. Bardzo podoba mi się sentencja , że "dom jest tam..." . Jakie to prawdziwe.
    Hejterom współczuję ;żałosne indywidua.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie że znów jest AJ.. Kolory i zestawienia, myśli ....dające do myślenia.
    Dzielenie się ,własnym,, czasem budzi różne emocje. Oby tych przyjemnych było jak najwięcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego czasu mamy coraz mniej i sił coraz mniej....

      Usuń
  8. Wnuk na wakacjach tłumaczy wszystkie zaległości, jedynie zabawy i radości bedziesz miała pod dostatkiem ale kto by tak nie chciał?
    Jestem wielką fanką Twoich wyklejanek, podzielam spostrzeżenia, wybrałaś przeciekawy sposób żeby się nimi dzielić. Leosiowi też się pewnie spodoba wyklejanie. Nie mogę uwierzyć, że na blogach są hejterzy, i że ktoś może czerpać radość i satysfakcję z pisania o kimś źle.
    Fajnego czasu z wnukiem! Bawcie się wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzieci bywają meczące, ale także inspirujące, a radości nie da się przecenić:-)
      Dzięki za dobre słowa:-)

      Usuń
  9. chyba najbardziej przemówiło do mnie to o wyglądzie w domu... od czasu zamieszkania na wsi mam jeszcze bardziej wyrąbane na ten wygląd, bo oprócz chałupy jest jeszcze spory teren do dyspozycji... a formacje dzikich gęsi nader często mi przelatują na głową...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygoda przede wszystkim:-)
      Dzikie gęsi nad naszym stawem też się zadomowiły...

      Usuń
    2. w moim regionie gęsi dostatek... do tej pory nie zapomnę, jak kilka lat temu w dzień wigilii, tak w samo południe nagle zrobiło bardzo ciemno... to nie były pojedyncze klucze dzikich gęsi, tylko całe wielkie ich chmury, które zasnuły niebo... i ten zgiełk przy okazji, to było mega...

      Usuń
    3. Taki widok chciałabym zobaczyć.
      My kiedyś spotkaliśmy tysiące gęsi na polach wokół Jeziora Gopło, niesamowity widok!

      Usuń
  10. Milych chwil z wnukiem! :)
    Ogladam i czytam, i pierwsza karta jest pierwsza choc i inne mozna liczyc: druga pierwsza, trzecia pierwsza …. Udaly sie wszystkie.
    Echo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję podwójnie, dzieje się, gdyby jeszcze kondycja mogła sprostać wymaganiom 4,5 latka.

      Usuń
  11. Mysle podobnie jak Ty - i postepuje - uwazajac ze nawet w domu mozna i nalezy wygladac schludnie.
    Wedlug mnie odmienne poglady mozna wyrazic w sposob inteligentny i nieobrazliwy. Nie popieram "kolek wzajemnej adoracji" ale hejtowania tez.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie o poglądy chodzi, ale wszelkie uwagi, krytykować tez trzeba umieć.

      Usuń
  12. Bez powiększenia przeczytałam "nauczycielki". Co właściwie się zgadza, bo my nie dość, że marzycielka, to takie trochę staroświeckie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenia nie maja wieku i statusu społecznego :-)

      Usuń
  13. W domu chodzę boso. Liczy się jako schludnie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. no więc uwielbiam podarte spodnie, dziury...pomalowane, pochlapane farbami :-)
    najbardziej lubię na bosaka. lub w skarpetach grubych ale, że się wywaliłam kilka razy zimą, zwłaszcza niebezpiecznie na schodach, to nie mogę, więc noszę klapki :-)
    kurde no uciekł mi Twój poprzedni post, niech szlag tego bloggera.
    ignorujmy hejterów i hejterki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na bosaka nie polecam, bo wnuk koleżanki rozwalił sobie pietę o drzazgi - pies zniszczył parkiet i młody rozwalił nogę.
      Blogger od tylu naszych skarg powinien zapłonąć dawno...

      Usuń
  15. Jakie śliczne AJ! 4. to mój faworyt :) I tak Cię podziwiam, że tyle powyklejałaś w czerwcu ;) Ja do tej pory dwóch małych osłonek nie mogę wykleić...
    Ale co tam, lipiec przed nami, działamy dalej i cieszymy się słońcem! ;)
    Serdecznie pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W lipcu tez już cos zrobiłam, ale czekają w kolejce.
      Udanych wakacji!

      Usuń
  16. Kurna chata ....ja lubię ten lumperski styl.:)
    A z tym, że każda potwora znajdzie swojego amatora ( ukochanego lub hejtera) to prawda. Można być kimś całkiem spoko ale i tak można spotkać osobnika, który nas, tak " na oko" , nie polubi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jeszcze żeby wiedzieć dlaczego, no cóż...
      Dzięki, że zajrzałaś po długiej przerwie:-)

      Usuń
  17. Oj, nie gniewaj się, ale tym razem nie jestem aż tak bardzo zachwycona Twoimi kolażami. Owszem, ładne są, może najbardziej podoba mi się ten z mozaiką, ale nie ma tego efektu "rewelacja!", jaki pojawiał się przy wcześniejszych odcinkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie gniewam sie , wybrałam na chybił trafił, a z tej mozaiki to jestem średnio zadowolona...za to z koguta bardzo:-)

      Usuń
  18. Ależ te kolaże są cudne i z pewnością pracochłonne.. Najważniejsze jest mieć przyjemność z tego co się robi:) Ja wreszcie będę mieć czas na swoje malowanie, robienie wianków, kremów i wielu innych rzeczy:))) Przechodzę na emeryturę:)))) Może od września jeszcze popracuje ale już na innych zasadach.. Tymczasem serdecznie pozdrawiam ze słonecznej Dalmacji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, super, mam nadzieję, że pracami pochwalisz sie na blogu! To bywa inspirujące dla innych:-)
      Emerytura daje luksus psychiczny, także w podejmowaniu decyzji!

      Usuń
  19. Piękne kartki!
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetne te Twoje wycinanki, zawsze na czasie.👏👏👏

    OdpowiedzUsuń
  21. Najbardziej podoba mi się kolaż z różowym słoniem.

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne te Twoje karteczki AJ i bardzo życiowe opisy. Udanych wakacji z wnukiem i jak najwięcej dni bez bólu:-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten obrazek z kotem i panią to o mnie. :)
    A co do podsumowania, przypomniało mi piosenkę zespołu Dr Misio - "Hejter".

    OdpowiedzUsuń
  24. Witaj, Jotko.

    Kartki interesujące jak zwykle:)
    Podoba mi się współczesna wersja Meduzy z ostatniej;)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie mnie naszło skojarzenie, rózne inspiracje kołaczą po łepetynie ;-)

      Usuń
  25. Asiu no pięknie. Jestem zachwycona każdą kartką.

    OdpowiedzUsuń
  26. Te kartki są jak małe felietony bez zbędnego gadania - trochę śmiechu, trochę prawdy i celna szpilka tam, gdzie trzeba. Najbardziej przemówiło do mnie „ciesz się tym, co dziś nie boli”, bo z wiekiem człowiek prowadzi już nie kalendarz, lecz codzienny audyt części ruchomych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie cieszy każdy dzień bez bólu głowy, nawet coraz rzadsze migreny to powód do radości!

      Usuń
  27. Mój stryj legionista zmarł w 1978 r., mając 87 lat, a jego żona w 1993 r., w wieku 92 lat, jednak oboje nieco zaprzeczali zasadzie, że "dom jest tam..." Dla nich dom był także tam, gdzie byli z wizytą. Tę zasadę wynieśli z rodzinnych domów, gdzie szlachta cały czas zajmowała się przyjmowaniem gości i składaniem rewizyt. Senioralne lata moi krewni spędzili już w zwykłym mieszkaniu w blokach, i tutaj bytowali w zupełnie innych warunkach. O tym napiszę bliżej na blogu "legionypolskie"wyjaśniając m.in. dlaczego ciotka chodziła po mieszkaniu w szpilkach, a stryj w mokasynach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja koleżanka miała taka sąsiadkę, kiedykolwiek nie otworzyła drzwi, zawsze zrobiona i elegancko ubrana...

      Usuń
  28. Udanych wakacji z wnukiem :)) Styl obdartusa też mi się nie podoba, ale taka moda i wielu ją pochwyciło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u mnie to tez nie ulubiony trend, choć nikomu nie zabraniam, każdy lubi co innego...

      Usuń
    2. Oczywiście, swoje zdanie można wyrazić ;)

      Usuń
    3. Jasne, mody się zmieniają, my się zmieniamy...

      Usuń
  29. Podoba mi się: "Dom tam jest gdzie...", w domu mogę mieć coś podarte (choć niechętnie i ceruję), obdarusowy trend też mnie nie wabi :) ale jak ktoś lubi... Irena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dom kojarzy sie z azylem, więc wygoda, ulubione ubrania i ulubione zajęcia:-)

      Usuń
  30. Ależ piękne i pomysłowe tworzysz te obrazki! Bardzo mi się podobają i podziwiam za kreatywność :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja nie w temacie:)
    Ogórki, które mają być małosolne zalewacie gorącą czy zimną wodą?
    anonimowa72

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zalewam zimna i obcinam koncowki by szybciej doszly.
      Pisze z telefonu.
      jotka

      Usuń
  32. Też nie akceptuję tego co Ty w ubiorze. Zresztą teraz trendy mam w nosie, dbam o wygodę i dobre samopoczucie w tym co zakładam. Oczywiście musi mi się to podobać :) Baw się dobrze z wnusiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowe trendy nie do każdego pasują, grunt to mieć własny styl :-)

      Usuń
  33. Zgadzam się z wyklejanką, że życie jest mozaiką. Jeśli elementy są odpowiednii dobrane, wszystko nam pasuje i szafa gra.😉😁🤗
    Trzymaj się Joteczko szczęśliwie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wzajemnie, szczęścia i zdrowia na długie życie!

      Usuń
  34. Moje wnuki to już "stare konie"- starszy teraz ma letnią sesję egzaminacyjną na studiach, młodszy spakował się i pojechał sam (ma 16 lat) do wujostwa w drugi koniec Niemiec. Bardzo lubię Twoje prace- wg mnie są zawsze świetnie "trafione".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stare konie, ale na pewno zawsze miłe sercu babci!
      Bardzo miło czytać takie słowa:-)

      Usuń
  35. Wakacje z wnukiem to z pewnością miłe chwile. Ja powoli wracam do aktywności, a również przyjezdza do mnie wnuczka. Będzie wesoło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie, radości mimo wszystko i dobrego czasu z wnuczką!

      Usuń
  36. "Trzymajcie sie jasnej strony życia"
    Postaram się

    OdpowiedzUsuń
  37. Miej świetny czas z wnukiem, a hejterzy... mój się znudził :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro czas się kończy, więc poczytam blogi...

      Usuń
  38. Podziwiam Jotko Twoje wyklejanki...., ja nawet nie próbuję, zero umiejętności i zdolności plastycznych. Co do codziennego, domowego ubioru to nie pozwalam sobie nigdy na styl szlafrokowy i przydeptane kapcie. Całe życie lubiłam jakieś ozdobne dodatki do ubrania i nadal muszę je mieć , bo czułabym się nieubrana.. Zazdroszczę wakacji z wnuczkiem. Nie wiem wprawdzie jak to jest z chłopcami bo moje wnuczki to dziewczynki.... na upartego same mogłyby być już. babciami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to, schludność nie wyklucza wygody:-)
      Babciowanie jest wyczerpujące , ale daje mnóstwo radości!

      Usuń
  39. Jak zwykle świetne ilustracje życiowych spraw.
    Czas z wnukiem - najlepszy czas :)

    OdpowiedzUsuń
  40. To ja. Loguję się na powrót do życia. Z trudem, bo z trudem, ale jednak. Trafiłam w sam raz - na ogromną przyjemność w postaci Twoich kart artjournalowych!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z trudem, ale dzielnie dajesz rade, to najważniejsze!
      Ja wracam do świata dorosłych po tygodniowych wakacjach z wnukiem:-)

      Usuń
  41. „Pierwszą kartę dedykuję wszystkim, którzy mają swoich hejterów blogowych, nie przejmujcie się, róbcie swoje!”

    Ciekawe, ja jeszcze takich się nie dorobiłem, jedynie „spammerów”, których moderacja eliminuje. Ale wszystko jeszcze przede mną!

    „Znam osoby, które nawet w zaciszu domowym starają się być eleganckie i nie chodzą w kapciach”.

    Hm… nie lubię klimatyzacji, toteż w domu gorąco (ponad +30 C), a ja na sobie mam tylko krótkie spodenki… ale za to eleganckie! Jeszcze tylko powinienem założyć zegarek „Rolex” na rękę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zegarku spoci Ci sie ręka, a szczęśliwi czasu nie liczą!

      Usuń
  42. Bardzo lubię Twoje AJ, są niezwykle trafne, jak Twoje spostrzeżenia. Dużo sił podczas opieki nad wnukiem, uściski ♥️

    OdpowiedzUsuń
  43. Podziwiam Cię, że Ci się chce. Ja się ostatnio muszę do wszystkiego zmuszać. Migrena tak daje w tyłek, a jak nie migrena to ząb i tak w kółko. Kiepskie te wakacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to współczuję, znam migreny niestety i wiem jak potrafią dokuczyć!

      Usuń