Strony

środa, 20 maja 2026

Szydłów pełen niespodzianek!

 Mieliśmy nie lada zagwozdkę, co wybrać, bo czasu mało. Czy postawić na średniowieczny urok miasteczka czy na arystokratyczny rozmach majątku Kurozwęki.

Wybraliśmy klimat średniowiecza, choć los sprawił, że i do Kurozwęk zawitaliśmy na chwilę.


Miasteczko Szydłów, nazywane polskim Carcassonne, zachwyciło nas klimatem i liczbą atrakcji na tak małym terenie. Założone przez Kazimierza Wielkiego, gościło królów i zakonników uzdrowicieli, zasłynęło przetwórstwem śliwek i zabytkami.


Wjechaliśmy do Szydłowa od strony skromnego kościółka, a gdy ruszyliśmy w trasę, oczy otwierały się coraz szerzej ze zdumienia! Widzicie te mury? a za nimi zamek Jagiellonów, muzeum zamków królewskich, synagoga i współczesne muzeum śliwki.


Wspięliśmy się na mury, by poza nimi zobaczyć stareńki kościół wszystkich świętych, obecnie przygotowywany do remontu, ruiny szpitala przy kościele św.Ducha, pomnik ku czci mieszkańców Szydłowa żydowskiego pochodzenia oraz park z jaskiniami.


Ruiny zamku Jagiellonów dobrze zachowane, wyposażenia niewiele, ale eksponaty ciekawe: sala tronowa, sala tortur, komnata czarownicy i co ważne dla turysty, toalety bez opłat.
Dodatkowa atrakcja, to zbieranie pieczątek. na jeden bilet wielkości widokówki zwiedzamy kilka obiektów, a w każdym wbijają nam pieczątkę o innym kształcie i kolorze.


Cieszyliśmy się jak dzieci, wędrując wśród tych wszystkich średniowiecznych detali.
Teren jest ogromny, wzdłuż murów rozstawiono rzeźby królów polskich.
Z zamku Jagiełły przeszliśmy do muzeum zamków królewskich.  


Można tu obejrzeć makiety najsławniejszych zamków europejskich, figury władców i rycerzy w strojach z epoki, obrazy z plenerów malarskich w okolicach Szydłowa...



Dla wielbicieli historii i pogłębiania wiedzy, zainstalowano prezentacje multimedialne , ukazujące fragmenty życia dworskiego: audiencję u króla i ucztowanie z władcą.


Z zamku wędrujemy do synagogi. Wprawdzie udostępniona jest do zwiedzania jedna sala, ale zbiory robią wrażenie.


Gdy wyszliśmy poza średniowieczne mury, spotykamy ruiny szpitala , dobrze zabezpieczone i opisane, w tym miasteczku historia otacza człowieka na każdym kroku.


Jak podaje opis obiektu, szpitale przykościelne prowadzone przez zakonników powstawały na ziemiach polskich od I połowy XIII w.
Zakonników nazywano DUCHAKAMI, a leczenie ocierało się m.in. o ziołolecznictwo, ale i często o zabobony. 
Szpitale stanowiły także schronienie dla pielgrzymów i ubogich, a mieszczaństwo zobowiązane było do łożenia datków na ich utrzymanie, w imię solidarności chrześcijańskiej.



Szpital funkcjonował przy kościele św.Ducha, zachowały się więc fragmenty kaplicy i schodów na chór.


Mała miejscowość ma dobrych gospodarzy. Miasteczko czyste i ukwiecone, powstał nawet park z udogodnieniami dla niepełnosprawnych, a jego główna trakcja, to skały i jaskinie pod kościołem Wszystkich Świętych.


Przy Bramie Krakowskiej stoi dom, do którego zaprosił nas przemiły pan Jan.
Były wójt Szydłowa, człowiek niezwykle pomysłowy i aktywny, działacz społeczny, założyciel wielu stowarzyszeń i kół Solidarności na wsi.


W swoim domu pan Jan stworzył izbę pamięci, gdzie zgromadził pamiątki całego życia: obrazy, zdjęcia, medale, puchary, księgi pamiątkowe, breloki...
Pamiątek mnóstwo, bo życie pana Jana było ciekawe i zawsze związane z historią i kulturą Szydłowa.
Na zdjęciach, obok pana Jana - Ryszard Rynkowski, Joanna Rawik, Grażyna Torbicka, Lech Kaczyński.



W drodze do parku miejskiego oglądamy pomnik ku czci Żydów, którzy tu mieszkali i chowani byli na cmentarzu od 1880 roku .
Wyeksponowano także nieliczne płyty nagrobne, które zachowały się do dziś, rozkradzione i zniszczone po II wojnie i wykorzystywane w różnych celach jako materiał budowlany.


Obiad i kawa z takim widokiem , to restauracja Królewska, jakżeby inaczej?

Na Szydłowie zamierzaliśmy zakończyć ten dzień zwiedzania, ale nawigacja zawiodła nas przez Kurozwęki, ale to już inna opowieść , a dzień wydłużył się bardzo!

68 komentarzy:

  1. A ta synagoga jest czynna jeszcze dla celów religijnych?

    Bardzo ciekawa wycieczka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna wycieczka, byliście innym czasie i innej epoce, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. O, średniowiecze to mój żywioł! Ten zamek jest jak Kamieniec Podolski! Ubóstwiam!
    Synagogę też bardzo chętnie bym zwiedziła, w Rzeszowie zachowały się dwie, ale obie zostały wybebeszone przez hitlerowców. W jednej znajduje się archiwum miejskie, a w drugiej Biuro Wystaw Artystycznych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba w każdej miejscowości w Polsce były synagogi, u nas także, podobna jedna z piękniejszych.

      Usuń
    2. Nie mogę odżałować, że wnętrza naszych się nie zachowały.

      Usuń
    3. U nas nawet mury zburzono...

      Usuń
  4. Muzeum sliwki :)))
    Szydlow trafia u mnie na liste do wstapienia po drodze. Faktycznie duzo interesujacych watkow miesci Wasza wycieczka. Wieki i kultury przeplataja sie w tym miasteczku.
    Dzieki za relacje i zdjecia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szydłów nas naprawdę zaskoczył, także działaniami jego mieszkańców!

      Usuń
  5. Och! Zamczysko, czyli to, co tygryski lubią najbardziej! :)
    Faktycznie, jak napisałaś o Carcasonne, to od razu dostrzegłam podobieństwo (chyba jestem podatna na sugestię) i aż zdziwiłam się, że sama wcześniej na to nie wpadłam ;)
    Zacny pomysł ze zbieraniem pieczątek. Już dawno o nim słyszałam, ale tak się jakoś złożyło, że sama nie miałam okazji się w to pobawić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób zbiera pieczątki, ze schronisk, szlaków, muzeów.
      Dla dzieci szczególnie, to niezła frajda.

      Usuń
  6. Marzyłam kiedyś, by zwiedzić wszystkie polskie zamki. To by było coś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, chyba niewykonalne, mamy tego trochę. My zwiedziliśmy sporo, ale to tylko mały procent! Do tego pałace, dwory...

      Usuń
  7. Przygnębiają mnie te uszkodzone macewy. Niby nasi rodacy tacy religijni a jaki brak szacunku dla śmierci, dla wiary…

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja refleksja podobna, katolicki kraj, a z macew robiono płyty chodnikowe, nadproża domów, podłogi w kurnikach.

      Usuń
  8. Szydłów w Twojej opowieści jawi się jak szkatułka pełna smaków, historii i małych zachwytów, które odkrywa się z prawdziwą przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo tak chyba jest, gdyby pogoda jeszcze obdarowała słońcem, to byłoby idealnie!

      Usuń
  9. Jak miło czytać o perełkach mojego województwa.
    Pomyśleć, że parę miesięcy temu chciałam zorganizować spotkanie blogerek u siebie o tej porze w gospodarstwie agroturystycznym córki wiedząc, że ona wyjeżdża na tydzień. Ale życie pisze inne scenariusze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam i nawet liczyłam, gdy wybierałam miejsce, że się spotkamy, ale trudno, może będzie jeszcze okazja!

      Usuń
  10. Królowo wspaniała, interesująca wycieczka, piękne zdjęcia. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niezwykle bogaty w historię dzień! Piękne kadry i ciekawy opis. Szydłów naprawdę przypomina Carcassonne:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż szkoda, że niektórzy wolą pałace i drogie restauracje...

      Usuń
  12. Też bym pewnie wybrała średniowiecze. Bardzo ciekawe miasto, a chodzenie po murach to zawsze dobra rozrywka.
    Chciałabym kiedyś odwiedzić synagogę, dotąd widziałam tylko z zewnątrz. Meczet zresztą też.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam kiedyś w Krakowie na Kazimierzu, nawet nakrycia głowy musieliśmy wypożyczyć.

      Usuń
  13. Witaj, Jotko.

    O tak - niezwykle urokliwe te kamienne szarości.

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szarość murów i szarość nieba - prawdziwe średniowiecze...

      Usuń
    2. Czyli w koncu to nawet niebo bylo przychylne kolorem :)))).

      Usuń
  14. Średniowiecze jest naprawdę urocze, jeśli nie musi się w nim żyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością, życie wówczas nie było łatwe, zwłaszcza dla niższych warstw społecznych.

      Usuń
  15. tłumów jakoś nie było... przynajmniej na zdjęciach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie było, pojedyncze osoby, które nie bały się prognoz pogody:-)

      Usuń
  16. Okazuje się, że Polska jest pełna fantastycznych miejsc . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, nawet najmniejsze miejscowości kryją wiele ciekawostek.

      Usuń
  17. Ależ historyczne miejsce! Muszę tam kiedyś pojechać. Te mury przenoszą wyobraźnię w dawne epoki. A do Muzeum Instrumentów Ludowych nie wpadłaś zobaczyć? Też tam chyba jest takie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiem, wszystkiego nie da rady zaliczyć, coś wybrać trzeba:-)

      Usuń
    2. I nie znalazłabyś tego muzeum, bo mnie się pomyliło! Poplątałam Szydłów z Szydłowcem, Muzeum Instrumentów Ludowych jest w Szydłowcu. Jak to dobrze, że jeszcze nie wybrałam się tam w podróż, bo nie wiem, gdzie bym trafiła ;-) Przepraszam, że wpuściłam Cię w maliny :-(

      Usuń
    3. Oj tam, zaraz w maliny.
      Nazwy podobne, a muzeów ci u nas dostatek :-)

      Usuń
  18. no i Ty :)
    lubię zamki, kulturę rycerską, turnieje... zwiedzać. dzięki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Turnieje i pokazy to zawsze fajny element, przeważnie przy okazji festynów, świąt itd.

      Usuń
  19. Szydłów, coś mi się przypominało, że już słyszałam. Zajrzałam w gugle, faktycznie niedaleko stamtąd moja mama pochodziła!
    Faktycznie powala na kolana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świat jest mały, zawsze ktoś znajomy się trafi lub miejsce wspomnień!

      Usuń
  20. Ależ tam musi być klimat 😍 Te mury i cały średniowieczny charakter robią niesamowite wrażenie ❤️ Aż trudno uwierzyć, że na tak małym terenie jest tyle historii i ciekawych miejsc 😊 No i te pieczątki — sama miałabym frajdę jak dziecko 😄 Bardzo lubię takie miejsca z duszą, gdzie historia jest dosłownie na każdym kroku. Super relacja 🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, klimat czuć bardzo, a spotkanie z panem Janem to rzadka ciekawostka!

      Usuń
  21. O, to już wiem, gdzie mogę zabrać mojego męża na wycieczkę! Uwielbia średniowieczne klimaty i w ogóle historię. Teraz dał mi do przeczytania pewną trylogię i czytając autentycznie czuję się jak w tamtych czasach :D
    No i pan Jan - niesamowity człowiek, piękna historia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On żyje tym miasteczkiem, zna chyba wszystkich i chętnie gości turystów!

      Usuń
  22. Majestatyczne te budynki. Zawsze jestem pod wrażeniem tego, co pozostawili po sobie nasi przodkowie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i super, że to wszystko przetrwało, a my możemy podziwiać!

      Usuń
  23. Może się kiedyś wybiorę. Sporo fajnych atrakcji. Bardzo lubię zwiedzać takie średniowieczne klimaty. Choć nie przeniosłabym się w tamte czasy :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, mieszkanie w zamku , zwłaszcza zimą nie jest łatwe...

      Usuń
  24. Nie znałam tej miejscowości ;) ale musiała mieć kiedyś ogromne znaczenie, skoro tyle ciekawych budowli się tam w części zachowało ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Założycielem był Kazimierz Wielki, a i rycerze tu bywali, zakonnicy mieszkali itp.

      Usuń
  25. Niezwykłe i raczej nieznane miejsce.
    Zastanowiła mnie historia Szydłowa, w jaki sposób urósł do takich rozmiarów.
    Niestety niewiele się dowiedziałem - w XV wieku rozwijało się rzemiosło, w XVI wieku zaczął się upadek.
    Tylko tyle - aż tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początki miasta, to XIIIw.
      Faktycznie rzemiosło kwitło, miejscowi rycerze walczyli z Krzyżakami, ale miasto dwa razy zniszczył pożar, najazdy szwedzkie też dołożyły swoje...

      Usuń
  26. Wspaniała wycieczka. :) Tyle ciekawych rzeczy, dla mnie najciekawsza oczywiście synagoga i pozostałości cmentarza. Ale ruiny szpitala też robią wrażenie. Jest na co popatrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten szpital i zakonnicy lekarze mnie też zaskoczyli, bo niezbyt często się takie pozostałości ogląda.

      Usuń
  27. Pięknie zwiedzacie Asiu!!! Wyrazy najwyższego uznania.
    I pozdrowionka najszczersze :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciekawostka pogania ciekawostkę. :-) Lecę do poprzedniej notki..

    OdpowiedzUsuń
  29. „...do którego zaprosił nas przemiły pan Jan.”

    Bardzo cienię tego rodzaju ludzi. To często dzięki nim wsie czy miasteczka posiadają muzea, pomniki lub tablice historyczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niesamowicie aktywny i życzliwy, ciekawie opowiada o Szydłowie, o swojej pracy i akcjach społecznych:-)

      Usuń
  30. Prawdziwa podróż w czasie, do innej epoki! I te muzeum śliwki - śliwka na torcie 😉. A to jeszcze nie koniec atrakcji ... - jak dla mnie bomba!

    OdpowiedzUsuń
  31. Ale klimat! Przeniesliscie się w czasie, po prostu! 🤩

    OdpowiedzUsuń