niedziela, 29 listopada 2015

A nie wyglądasz....

Zainspirowana wywiadem z moją ulubioną poetką Gabrysią Kotas spisałam w formie wiersza swoje refleksje na temat rymowania i tego czym jest ono dla mnie. Czasami ktoś znajomy dowiadując się o tym moim pisaniu do szuflady (teraz też na blogu) zadaje takie lub podobne pytania...
Jest to wpis bardzo osobisty i pewnie nie dla każdego, ale zamieszczam na stronie głównej, bo czytelniczka zwróciła kiedyś uwagę, że nie zawsze pamięta o zaglądaniu do zakładki "wiersze".


Jak wygląda poeta?

Piszesz wiersze?
Co ty powiesz?
A nie wyglądasz!
Jak wyglądać zatem
powinien poeta?
Czy oczy ma zamglone,
powieki półprzymknięte,
Czy żywi się mrzonkami
i brzydzi go etat?

Piszesz wiersze?
A o czym?
Czy dziś jest czas
na to właściwy?
A czy poezja kiedyś
miała dobry czas?
Piszesz wiersze?
Dla kogo?
Sama powiedz:
czy wiersze są dla mas?

Jeśli nazwiesz
wierszami
myśli natłok i uczuć
co okiełznać się dają
w słów ciągi,
a poeta wyglądem swoim
nie zachwyci
to poetów spotkasz
na ulicy...

Piszę wiersze
bo myśli gdzieś
z głowy płynące,
serce w rymy
czasami zamienia.
Piszę wiersze i
choć przecież
nie jestem poetką
miewam także
przebłyski natchnienia.

35 komentarzy:

  1. Nie interesuję się poezją i zastanawia mnie dla kogo piszesz wiersze, skoro ich nie wydajesz i chowasz do szuflady?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo czasem człowiek musi, ktoś kto potrafi grać - siada do pianina by uwolnić emocje, kto potrafi malować - chwyta za pędzel a ktoś kto kocha pisać - pisze - pozwolę sobie wtrącić ;) Doskonale Joasie rozumiem ;) a wydanie to tylko kwestia czasu :) Prawda Joasiu ?

      Usuń
    2. Nic dodać, nic ująć, Gabrysia powiedziała dokładnie to, co ja myślę.... a reszta jest zapisana w gwiazdach :-)

      Usuń
  2. Joasiu - szkoda że nie napisałaś tego przed moją rozmową :) Teraz mi się przypomniała taka scena.
    Kontrola u pani doktor kardiolog. Chodzę tam co pół roku, od czasów szaleństw mojej tarczycy. Termin miałam wyznaczony na dzień mojego wyjazdu do Warszawy - więc go przełożyłam. Podczas mierzenia ciśnienie, zapytana o powód nieobecności powiedziałam że byłam na promocji nowego tomiku. Pani doktor bardzo się zainteresowała tematem. Zapytała czy jest możliwość otrzymania tomiku, więc ja ( zawsze w gotowości) wyjęłam obydwa z torebki. Nie wiem na czym jej się otworzyło... czyta czyta, patrzy na mnie wielkimi oczami i mówi zdumiona PANI GABRIELO... Tomiki z dedykacją zostały u pani doktor :) pewnie miało być „ a nie wygląda pani „ :))))) Pięknie, pięknie napisane Joasiu Wydrukuję i wykorzystam mogę ????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz drukować, możesz wykorzystać Gabrysiu:-) bawią mnie takie reakcje osób postronnych. Kiedyś podobnie jak Twoja pani doktor zareagowała moja koleżanka z pracy, gdy znalazła w czasopiśmie mój artykuł, minę miała taką jakby chciała powiedzieć: wkręcasz mnie?

      Usuń
  3. A ja nie ufam poetom. Mam uraz. Mój ex wypisywał ckliwe wierszydła, pozował na sentymentalnego i uduchowionego, a robił rzeczy, których największy psychopata by się nie powstydził.
    Oczywiście, to nie ma nic wspólnego z Tobą, to tylko taka osobista, gorzka dygresja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie co tam komu w głowie siedzi... jakże różne bywają doświadczenia życiowe.

      Usuń
    2. Też nie wyglądał.

      Usuń
    3. Psychopata też normalnie wygląda, podobno...

      Usuń
  4. Ci co mnie znają wiedzą ,że przedkładam prozę nad poezją.Jednak nieraz odnoszę wrażenie,że czytając wiersz ...tak dobrze rozumiem po kolei......co ten,kto pisze ma mi do powiedzenia. Poezja to ....dla mnie przypomnienie czasów gdy musieliśmy (czasy szkolne)czytać to co było nakazane. Ale teraz gdy mogę zaglądać do tych wierszy,do których chcę...to już zupełnie fajne uczucie....A szczerze podziwiam Ciebie Asiu.....w ogóle moim zdaniem Jesteś kobietką wielu talentów......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze lubiłam poezję, ale gusty w tym zakresie też się zmieniają, jak nasza psychika... Grażynko jeśli tak mnie widzisz, to dziękuję za miłe słowa:-)

      Usuń
  5. Bo poeci powinni chadzać z włosem rozwianym i nieobecnym wzrokiem. I gadać do rymu. A tak, któż może rozpoznać, że to mistrz rymowanego słowa.
    Napisałaś, że nie jesteś poetką. Poeta to artysta słowa, a przecież Twoje wiersze to właśnie rzeźbienie w słowach. Tak to widzę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, rzeźbienie w słowach podoba mi się :-) włos miewam rozwiany, zwłaszcza gdy wieje, wzrok nieobecny chyba mi się nie zdarza, ale do rymu czasem gadam...
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  6. Jeśli ktoś czuje potrzebę, to nawet do szuflady niechaj pisze, maluje, rzeźbi. Niech tworzy! A jeśli uda się to kiedyś pokazać światu, tym lepiej. A jeśli to zostanie docenione, to już lepiej być chyba nie może.

    Ja chyba mam w sobie zbyt mało przedsiębiorczości, by wydać moje wiersze, fraszki, limeryki, opowiadania, napisałam nawet 2 książki dla dzieci, ale leżą w szufladzie. Nie mam pojęcia jak się do takich spraw zabrać. To, że zaczęłam publikować na blogu, już poczytuję sobie za sukces, bo ktoś to czyta. Cóż z tego, że to garstka, ale miło, że w ogóle ktokolwiek zagląda do tej mojej blogowej szuflady.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a czarownica z Bagien gdzie odleciała????Bloga juz nie ma????

      Usuń
    2. Blog jest i ma się dobrze :-) Czarownico-Czarodziejko, myślimy podobnie:-)

      Usuń
  7. tak ,poeta kojarzy nam się z zapatrzonym w dal wzrokiem, oderwaniem od ziemi i lataniem w chmurach....:):) :):):)
    Fajnie , że sie podzieliłaś słowem wierszem pisanym, z nami:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może "prawdziwi" poeci tak mają...
      Jeśli się podoba, to tym bardziej mnie to cieszy:-)

      Usuń
  8. ... a spodobał mi się ten wiersz :-) każda epoka, że się tak brzydko wyrażę, ma swoją poezję i poetów swoich, a czas zawsze jest i nie jest po temu, aby pisać. Skoro jednak nabrałaś tej odwagi w pisaniu, w wyjmowaniu z szuflady i przypinaniu do bloga, to oczywiście kolejnym krokiem powinna być publikacja... a pisze się głównie dla siebie, tak sądzę, choć jeśli się komu spodoba, to dlaczego nie, niech się zaczytuje... może coś dla siebie i o sobie odnajdzie .... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, piszemy głównie dla siebie i niektórym może wydać się to dziwne, a publikowanie na blogu pewnie ma trochę z narcyzmu, bo gdy się spodoba, to przyjemnie łechce nasza próżność:-)
      Lubię czytać innych i zawsze fascynuje mnie odmienność ujęcia podobnych tematów, bo myśli chadzają swoimi drogami...

      Usuń
  9. Spodobał mi się Twój wiersz - szczególnie ostatnia zwrotka.
    A wiersze pisze się głównie dla siebie.
    Serdecznie Cię pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i pozdrawiam równie serdecznie:-)

      Usuń
  10. Piękne słowa. W końcu poetą może zostać ktoś, kto wcale na niego nie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie Aniu, a jak wygląda pisarka? Bo bibliotekarka obowiązkowo w okularach, z kokiem i w chuście na plecach :-)

      Usuń
  11. Fajne. Może zajrzysz na blog poetomwszystkowolno.blog.pl. Warto. A przy okazji: śwoetny ten rysunek z brzuszkami. Mnie się też coś takiego zdarza. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzałam i dziękuję za polecenie, podoba mi sie nawet tytuł bloga:-)

      Usuń
  12. Ślicznie napisane. Trochę zazdroszczę. I pocieszam się, że może mam inne talenta ukryte.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma jakiś talent, ja u Ciebie widzę co najmniej dwa! Może poznam jeszcze inne...

      Usuń
  13. O byciu poetą napisałam kiedyś wiersz. Nawet chyba został wyróżniony w jakimś konkursie, z tego, co kojarzę :)

    Być poetą…

    Wszystko widzieć inaczej,
    Odczuwać wszystko mocniej,
    Przeżywać wszystko bardziej,
    O wszystkim mówić piękniej.
    Znajdować nowe rymy,
    Słuchać, co szepcze wiatr,
    Oglądać świat od góry,
    Rozbierać świat na części,
    Składać wszystko w wiersze,
    Cierpieć, gdy inni nie widzą,
    Patrzeć, gdy reszta już nie chce,
    Tęsknić za nowym natchnieniem
    I czekać, czekać, czekać –
    To znaczy być poetą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No kochana, po prostu trafniej nie można ująć. Dziękuję, ze podzieliłaś się z nami tym wierszem, ja bym go nie tylko wyróżniła, zamieściłabym w podręczniku szkolnym, poważnie:-)

      Usuń
    2. Dziękuję za słowa uznania :)

      Usuń
  14. Żeby mi walec jeździł po największych palcach u stóp - nie wyrzuciła bym z siebie składnej rymowanki....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kobieta tak wielu talentów i wielkiego serca, tego jednego może nie umieć...chociaż, nigdy nie mów nigdy:-)

      Usuń
  15. Myślę, że poetą może być każdy, kto choć trochę ma talentu do układania wierszy...Wygląd nie ma znaczenia, wiek, ani płeć. To wychodzi z człowieka i już:)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Moniko, ale zmysł do tworzenia rzeczy pięknych, dobierania zdobień adekwatnie do przedmiotów i osób nie każdemu jest dany, a Tobie to świetnie wychodzi:-)

    OdpowiedzUsuń