Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zycie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zycie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 czerwca 2024

Takie tam przemyślenia..

 Odkąd jestem na emeryturze ( a mija już drugi rok) poczyniłam pewne obserwacje , takie tam zwyczajne sprawy, ale może kogoś zainteresują.

Staram się dużo spacerować, dla kondycji i przyjemności, w każdą niemal pogodę i oprócz matek z dziećmi, ewentualnie pań z kijkami nie widuję zbyt wielu spacerujących. Spacer jako taki nie jest chyba popularny, czasami przemyka ktoś na zakupy, a na parkingach przed sklepami mnóstwo aut. Podobnie w sklepach, kupujących w różnym wieku całe tłumy, o każdej porze dnia, jakby większość mieszkańców stanowili bezrobotni i emeryci...

Ostatnio widuję na ulicach młode kobiety z dziećmi, żebrzące pod sklepami lub przeszukujące śmietniki osiedlowe, odpoczywające na przystankach autobusowych. Są niskiego wzrostu, śniade, nie mówią po polsku. Nie wiem czy ktokolwiek ma kontrolę nad tymi ludźmi, nie wiadomo, gdzie śpią, dlaczego nie pracują i co z dziećmi?

W czasie spacerów w różne części miasta zauważam i doceniam ilość zieleni, nawet w moim blokowisku. Gdy przeprowadzaliśmy się do naszego mieszkania, osiedle było jak pustynia, idąc z dzieckiem na spacer w czasie upałów, staraliśmy się jak najszybciej dotrzeć do parku. Teraz spacer po mieście to przyjemność - drzewa, kwiaty, osiedlowe ogródki, żywopłoty, łąki kwietne, ciągle nowe nasadzenia...


Cieszy także uroda parku miejskiego, różne instalacje, czasowe wystawy i koncerty weekendowe w muszli koncertowej. Coraz więcej osób z plecakami odwiedza miasto i park właśnie. Jedyne, co mi przeszkadza, to występy grajków rozmaitych, niekiedy fałszujących, a w każdym parkowym lokalu innego rodzaju głośna muzyka, a przecież przychodzimy tutaj, by odpocząć w ciszy i posłuchać ptaków...

Wiosna i lato, to czas, gdy wiele imprez odbywa się w plenerach, więc liczba uczestników bywa spora, a czasami zajedzie do miasta wesołe miasteczko czy cyrk, organizowane są pokazy starych aut, służb ratownictwa, masowe imprezy sportowe czyli ogółem dzieje się! Większość tych imprez jednak, to zbyt hałaśliwe i zbyt tłumne jak dla nas, wolimy z mężem inne klimaty. 

Co zauważam na plus, to lepsza logistyka tych działań. Kiedyś, po zakończonej imprezie długo utrzymywał się bałagan i straszyły stratowane trawniki. Teraz szybko służby sprzątają po imprezie, no i przenośne toalety zapobiegają zanieczyszczaniu terenów, gdzie odbywają się harce. Pozytywne zmiany zawsze cieszą.


I jeszcze nieco polecajek, w żadnym razie nie jest to reklama. Po prostu chcę się podzielić moimi odkryciami, wypróbowanymi i wartymi polecenia.
- płyn pomocny w sprzątaniu kuchni, skuteczny, o zapachu cytrusowo-bazyliowym
- chłodzący krem do twarzy , idealny na upały lub dla zwiększenia efektu odświeżającego o poranku
- krem do stóp, o wysokiej zawartości składnika urea, co bardzo wygładza stopy, a zwłaszcza pięty...
- pasta wybielająca do zębów z serii Himalaya, efekt już po kilku myciach i niesamowite odświeżenie od razu

A jakie zmiany u mnie? Staram się dobrze wykorzystać każdy dzień, więcej czytam, obserwuję otoczenie i ludzi, nie spieszę się i nie denerwuję w kolejkach, do fryzjera mogę kiedykolwiek, a nie tylko w soboty i choć sił ubywa, to czuję się psychicznie lepiej i apetyt na życie rośnie:-)


Dobrego czasu Wam życzę i uwaga na zbliżające się upały!

czwartek, 19 listopada 2020

Zakuty łeb!

Tak nazywano osoby, których zatwardziałe poglądy, stanowisko w jakiejś sprawie, stosunek do pewnych osób nie pozwalały na jakikolwiek dialog.

Na wszystko jedyna odpowiedź NIE i już!

O czym piszę?

O słynnych błyskawicach Ogólnopolskiego Strajku Kobiet.


Wielu kulturoznawców, socjologów, historyków, kombatantów i samych protestujących wypowiadało się na temat symboliki czerwonej błyskawicy, krótką notkę można znaleźć także w Słowniku mitów i tradycji kultury W. Kopalińskiego.

I co? i nico!
Wychodzi naczelny wódz na mównicę sejmową i nakazuje posłankom zdjęcie maseczek z faszystowskimi symbolami...

Jak mawiała moja babcia - zabijesz, a nie wytłumaczysz.

Najgorzej, że zakuty łeb niejeden taki w jedynie słusznej partii, ale gdy przechodzi się regularne pranie mózgów i czerpie profity z pokłonów i oklasków dla prezesa, cokolwiek ten zrobi i powie, to nie dziwota, że nikt nie wyjdzie  i nie powie - prezes musi odejść!




Taki stary przebój, a ciągle aktualny! Aż nie chce się wierzyć!

Pozdrawiam Was z nadzieją na to, że wygrają prawda i rozsądek!

Aneks:
Oglądam i słucham min. Wójcika na żywo - kolejny zakuty łeb - nikt mi nie powie, nikt mnie nie przekona, nigdy nie uwierzę - doprawdy światłe umysły mamy w koalicji rządzącej, Amen.