Czytam



Nie ma co dużo pisać, po prostu świetna książka, dwie przejmujące historie, dziejące się w różnych czasach i ciekawe zakończenie.
Polecam gorąco.



Nie jest to mój ulubiony rodzaj literatury, ale na szczęście nie był to jakiś łzawy romans. Zaczęło się ciekawie, przeczytałam ponad połowę książki, resztę przekartkowałam, by dobrnąć do końca, bo nie okazała sie na tyle interesująca, by wciągnąć mnie bez reszty.
Recenzje na okładce zapowiadały inna książkę, niż treść zastana przez czytelnika, ale nie wszystko wszystkim musi się podobać.


Bardziej thriller, niż kryminał, fabuła ma kilka ciekawych wątków, zarówno od strony psychopatycznego mordercy, jak i detektywa z traumą z dzieciństwa. Nieco zaskakujące zakończenie i klka ciekawostek odsłaniających kulisy pracy detektywów tropiących seryjnego zabójcę...
Bardziej wrażliwych czytelników mogą zszokować sceny brutalnych morderstw, ale opisy nie powodują omdlenia...


Bardzo polecam wszystkim, którzy chcą na chwilę oderwać się od polityki i porozmyślać o ważnych sprawach tego świata, ale bez zadęcia i przefilozofowania. Rozmowy ojca Leona ze znanymi ludźmi nastrajają optymistycznie, wprowadzają odrobinę humoru i zarówno ateista, jaki i wierzący znajdzie tutaj coś dla siebie.


Książka, można powiedzieć, dwa w jednym. Kryminał z nieoczekiwanym zakończeniem i prowadzona równocześnie z wątkiem kryminalnym, opowieść o duchach z XIX wieku. Jest też w treści kilka elementów, które chętnie znajduję, czyli trochę psychologii, skomplikowane losy ludzkie, obyczajowość małych społeczności.
Na okładce czytamy, że jest to najlepsza powieść autorki, na pewno sięgnę po następne.



Świetny zbiór felietonów pisanych do czasopisma Łowiec Polski w latach 2007-2016. Zmysł obserwacji rzeczywistości połączony z poczuciem humoru i niezwykłą umiejętnością niesamowitych skojarzeń powodują, że nawet najstarsze teksty nie tracą nic na aktualności.
Dodatkowy bonus to rysunki Juliana Bohdanowicza, które nie tylko są ilustracją tekstów, ale same w sobie opowiadają niezłe historie...





Z przyjemnością przeczytałam, może nie jest to jakaś zaskakująca rewelacja, ale czasami mam ochotę na klasyczny kryminał, w którym przeważają elementy obyczajowe i jednak nie wszystko jest oczywiste.
Dobrze jednak czytać czytać obie części po kolei, bo wiele wątków z części pierwszej jest kontynuowanych w drugiej.
Klimatem przypomina angielskie Morderstwa w Midsomer, więc jeśli ktoś lubi angielską prowincję, polubi też książki V.Sten

Łagodniejsza wersja skandynawskich kryminałów.
Może dlatego, że autorka nie lubuje się w drastycznych opisach zbrodni, skupia się raczej na psychologii postaci. Dobra książka dla tych, którzy lubią klasyczną pracę detektywistyczną z wątkami obyczajowymi.
Na szczęście trafiła mi w ręce właściwa część, która daje początek serii o detektywie Thomasie i jego przyjaciółce Norze.
Teraz zaczęłam już część następną. Zapraszam i Was.


Książka ze znaczkiem "Kobieca strona thrillera". Jeśli ten gatunek rozumieć jako trzymający w napięciu, z wieloma zwrotami akcji, to jest to thriller, dobrze się czyta, napisany przez byłą policjantkę. Mamy tu zarówno narrację prowadzoną przez różne osoby dramatu, mamy ciekawe portrety postaci i wreszcie pisarka porusza ważki problem przemocy domowej i tragedii, jaką przeżywają ofiary...
Niechaj jednak nie zniechęcają się ci, którzy unikają trudnych tematów, przemoc fizyczna i psychiczna wobec domowników jest pretekstem do zbudowania fabuły i zrozumienia motywów postępowania głównej bohaterki.

Miło tak wariować razem z autorką. Kontynuacja poprzedniej książki ZWARIOWAŁAM nie zawiodła mnie, nawet więcej - dostarczyła wielu wrażeń. Obok ciekawych informacji umiejętnie wplecionych w treść natrafiamy na subiektywne opisy miejsc, osób, zdarzeń. Z opisów tych wyłania sie osoba autorki, niezwykle wrażliwa, spokojna, mogę śmiało powiedzieć - dobra dusza pełna empatii. Z równą miłością pisze o odległych od kraju miejscach, które udało się Jej zobaczyć, jak i o naszych swojskich zakątkach. O ludziach i o przyrodzie.
Książki Stokrotki są jak rozmowa z dobrą znajomą, gorąco polecam...




Książka trochę mnie rozczarowała, miałam nadzieję na ciekawą fabułę skonstruowaną wokół problemów zespołu Aspergera, a powstał kryminał nie najwyższych lotów. Nie dowiedziałam się niczego nowego, a reszta przeciętna, końcówkę przekartkowałam, żeby szybciej dobrnąć do końca...



Bardzo ciekawie napisana książka o poetce, nie biografia, nie opracowanie krytyczno-literackie, chociaż trochę takich elementów posiada.
To, co mnie w tej książce ujęło, to zbiór anegdot i opisów codzienności poetki, które przybliżają jej postać i uchylają rąbka tajemnicy, w jaki sposób pracowała noblistka. W książce znajdujemy obraz kobiety, poetki,momentami ekscentrycznej, momentami zwyczajnej, ale zawsze interesującej osoby. Nawet jeśli ktoś nie przepada za poezja powinien tę książkę przeczytać, bo jest po prostu ciekawa, pouczająca i momentami zabawna.



Jedna z ciekawszych książek, jakie czytałam ostatnio i tematyka niebanalna, bo niby wszyscy lody jemy, ale szczegółów ich powstawania nie znamy.
Dodatkowym atutem fabuły są wątki z dziejów europejskich emigrantów w USA przed pierwszą wojną światową, skomplikowane losy ludzkie, tragedie osobiste i skutki kryzysu gospodarczego, a między tym miłość, nienawiść, zbrodnie popełniane dla dobra rodziny...
Poznajemy także kulisy powstawania komercji, rywalizację między przemysłowcami i ponury okres polowania na komunistów w Ameryce.



Książka powinna mieć inny tytuł, ale tłumaczenie z oryginału jest dosłowne.
Podchodziłam do lektury sceptycznie, ze względu na tytuł właśnie, bo nie lubię przesłodzonych historii, ale na szczęście książka nie rozczarowała. Autorka porusza wiele ważnych problemów w naszych kontaktach z innymi ludźmi, zarówno bliskimi, jak i całkiem obcymi. Opowiada kilka ciekawych historii związanych z wybaczaniem krzywd i pojednaniem, zadaje pytania, na które sami musimy sobie odpowiedzieć, bo nie wszystko jest tak proste i oczywiste, jak byśmy chcieli...
Nie brakuje także elementu zaskoczenia. Polecam:-)



Komisarz Wallander w swoim najlepszym wydaniu, zaczyna się jak u Hitchcocka, a potem jest już coraz ciekawiej. Od zwykłego morderstwa bez motywu do międzynarodowej afery spiskowej i planowanego zamachu.
Akcja dzieje się na przemian w Szwecji i Republice Południowej Afryki, poznajemy także kilka ważnych faktów na temat apartheidu oraz tajników organizowania zamachów na ważne osobistości.


Ciepła opowieść o historii chłopca z autyzmem, a właściwie o niespotykanej przyjaźni dziecka z kotem. Zwierzę przygarnięte ze schroniska pozwoliło chłopcu na powolne wychodzenie z własnego świata do ludzi i naukę komunikowania się z o toczeniem. Jest to także opowieść o trudnych chwilach rodziców, których dziecko wymaga specjalnego traktowania i mądrej miłości.




Zgrabnie napisany kryminał prawniczy, dobrze się czyta, ale nie należy spodziewać się napięcia czy zaskakujących zwrotów akcji.
Nie znam rzeczywistości więzień amerykańskich (jedynie z mediów) ale ta przedstawiona w książce wydała mi się zbyt sielankowa.
Można przeczytać, ale nic odkrywczego nie wnosi. Jeszcze jeden Grisham...



Bardzo osobista i kształcąca zarazem, ma w sobie te elementy, które lubię najbardziej czyli obok wątków obyczajowych, wspomnieniowych także elementy poznawcze.
Czasami zabawna i pełna niedopowiedzeń, czułości w opisie osób najbliższych i miejsc ukochanych oraz mądrej miłości do dzieci i wnuków.
Podróżując wraz z autorką weryfikujemy swoją wiedzę o miejscach bardziej lub mniej znanych, a ile w tym wszystkim POLSKOŚCI...



Świetne, krótkie opowiadanie z ciekawym zakończeniem oraz cymes dla miłośników twórczości Mankella: suplement zawierający skarbnicę informacji o Kurcie Wallanderze, jego życiu i karierze, spis postaci występujących w cyklu powieści, utworów, jakich słuchał główny bohater itp.
Jest także w owym suplemencie słów kilka od autora, gdzie wyjaśnia, skąd zaczerpnął pomysł, jak rodziła się postać policjanta-detektywa i dlaczego ów cykl zakończył nieodwołalnie.


Debiut pisarski i mój debiut czytelniczy - miłe zaskoczenie. Spotyka się dwoje ludzi zauroczonych sobą od pierwszego wrażenia, oboje łaknący głębokiego uczucia i bliskości, oboje naznaczeni chorobami genetycznymi. W powodzenie ich związku wątpią nawet najbliżsi i nawet złośliwy los rzuca im pod nogi kłody.
Czyta się świetnie, relacja prowadzona z dwóch punktów widzenia, poznajemy myśli i odczucia najważniejszych bohaterów, poznajemy fakty dotyczące choroby afektywnej dwubiegunowej oraz dziedzicznej skłonności do zachorowania na raka.



Wbrew pozorom bardzo lekka książka, kryminał, którego bohaterem jest nastolatek, ale nie miałam wrażenia, ze czytam książkę dla młodzieży. Na szczęście nie ma krwawych momentów, brak jakiegoś szczególnego napięcia, po prostu jeszcze jedna historia, która niektórych może rozczarować czy znudzić. Można przeczytać dla odmiany po strasznych kryminałach, ale nic się nie straci nie czytając...taka detektywistyczno-obyczajowa opowiastka z niedosytem.





Pierwszy raz mam do czynienia z autorem południowoafrykańskim i kryminałem osadzonym w tamtych realiach, ale jestem mile zaskoczona. Akcja wartka, ciągła zmiana wydarzeń i miejsca akcji, intryga nieodkryta do końca. Czytając ma się wrażenie, jak w czasie oglądania filmu, jakby towarzyszyło się bohaterom i odczuwa się dwie emocje: czeka się niecierpliwie rozwiązania zagadki, a jednocześnie pragnie przedłużenia fabuły dla przyjemności czytania.




Lektura dla miłośniczek współczesnych romansów, do których się nie zaliczam, ale jakoś dobrnęłam do końca. Najbardziej drażniły mnie dziwne zdrobnienia imion u dorosłych osób. Dobrze, że autorka wybrała imiona stosunkowo rzadkie, ale zdrobnienia typu: Robcio, Wercia, Edzio?
W momentach romantyczno-erotycznych takie zdrobnienia zabiły cały klimat...Nie moja bajka, niestety...


Trudno chyba przypisać tę książkę do konkretnego gatunku. Dla mnie ważna jest jej warstwa psychologiczna. Bohater powracający w rodzinne strony po 5 latach i oskarżeniu o zabójstwo dziwi się, jak niewiele i jak dużo zarazem zmieniło się w życiu ludzi, których opuścił przed 5 laty. Im głębiej wchodzi w relacje z dawnymi przyjaciółmi, tym większe zagadki wychodzą na światło dzienne.
Rzeka jest tu jednocześnie symbolem przeszłości, a z drugiej strony świetnie oddaje znane porzekadło, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej wody... Czas zmienia ludzi i uczucia.




Kolejna książka autorki "Diabeł ubiera się u Prady". Nie rozczarowałam się, autorka świetnie pokazuje jak diametralnie zmienia się życie dwojga ludzi, kiedy jedno z nich robi spektakularna karierę i ile czasem przyjdzie poświecić, aby odnaleźć się w nowej sytuacji, a jednocześnie zostać wiernym swoim planom i marzeniom. Pokazuje także, jak media potrafią zniszczyć każdy, nawet szczęśliwy związek. Fajnie się czyta, momentami zmusza do refleksji , co w życiu jest naprawdę ważne.



Autora lubię słuchać nie tylko w czasie występów estradowych, ale także w Szkle kontaktowym, gdzie prezentuje specyficzne, inteligentne poczucie humoru. Książka jest zbiorem różności satyrycznych ilustrujących kilka lat polskiej sceny politycznej, jest kilka przeróbek znanych wierszy np.Fredry lub Brzechwy. Jeśli dodać do tego rysunki Henryka Sawki, to wychodzi smakowita całość. Gorąco polecam!



Książka pierwsza w 3 częściowym cyklu. Miłe zaskoczenie, bo nie jest to typowy kryminał w szkockich klimatach. Zbrodnia stanowi pretekst do zagłębienia się w skomplikowane układy damsko-męskie, historie i tradycje społeczności małego miasteczka i to co lubię najbardziej czyli zaskakujące zakończenie. Już lecę po następny tom.




Byłam bardzo ciekawa tej książki, bo redakcyjna nota zapowiadała przebój, a tu wielkie rozczarowanie. Autorzy nie wysilili się zbytnio. Mało tu psychologii i emocji, nie wyszli wiele poza scenariusz filmowy, bo na nim oparta jest książka. Ale tym, co mnie najbardziej rozczarowało jest ideologiczne ujęcie tematu, ale można się było tego spodziewać, widząc listę patronów medialnych.Mogę zrozumieć, że autorzy chcieli przekazać czytelnikom jakieś przesłanie, ale ludzie w realu nie rozmawiają tak,jak bohaterowie książki. Przykro wyznać, ale nie doczytałam do końca.





Książki tego autora znałam wcześniej i polecam, tym razem skusiłam się na zbiór opowiadań o komisarzu Wallanderze.
Opowiadania o tyle ciekawe, że autor zebrał swoje małe formy literackie i nakreślił drogę zawodową bohatera w policji szwedzkiej od zwykłego funkcjonariusza do świetnego detektywa oraz przybliżył jego sytuację rodzinną, o której w powieściach tylko lakonicznie wzmiankował.







Niezwykle pogodna lektura, zwłaszcza dla tych, którzy obawiają się starości lub odczuwają lęk przed śmiercią. Fabuła niby zwyczajna, ale nie brak elementu tajemniczości.
Babska lektura na zimowe wieczory.
Książka z rodzaju tych, które nazywam balsamem dla duszy.


Książka autora, którego bardzo cenię i polecam. Jego książki są wciągające i niosą dużą dawkę wiedzy medycznej, psychologicznej i historycznej. "Lekarze" należą do nurtu powieści o tematyce współczesnej, ale polecam też cykl o dziejach medycyny: Medicus, Szaman, Spadkobierczyni medikusa itd.



Nie wiem skąd u mnie taki pociąg do literatury o tematyce medycznej. "Komplikacje" to książka nietypowa, dostałam ją w prezencie, niby pisana przez chirurga, traktująca o autentycznych przypadkach, ale wciąga jak thriller w typie Cooka, którego książki tez bardzo lubię.
Z "Komplikacji" dowiecie się, jak kruche jest nasze życie i jak wiele zależy od splotu wydarzeń, na które nie mamy wpływu.



Literatura historyczna z wątkiem kobiecym, o trudnej drodze średniowiecznej niewiasty do zrealizowania marzenia o poznaniu sztuki czytania i pisania oraz zgłębianiu tajników wiedzy, co wówczas było dla kobiet nieosiągalne. Sięgnęłam po następny tom, ale niestety zawiódł moje oczekiwania, tak jakby pisarce skończyły się dobre pomysły.


Polecam cykl książek, niemal saga o życiu sympatycznego pastora z małego miasteczka. Czyta się wspaniale, jest tu wszystko: humor, galeria barwnych postaci, pochwała przyjaźni i pomocy wzajemnej, ciepłe klimaty. Każdy znajdzie coś dla siebie, nawet jeśli daleko mu do religii.
Ten cykl też zaliczam do balsamów dla duszy.


Jodi Picoult to moja ulubiona pisarka. Na kolejną książkę czekam jak na święta. Przeczytałam już sporo. Pierwszą książkę poleciła mi koleżanka i przepadłam.
U Picoult jest wszystko, co mnie fascynuje: skomplikowane problemy psychologiczne, portrety ludzkie, trudne decyzje, odmienność i pasje, odwaga i hart ducha, siła i słabość. Każda z książek porusza jakiś ważki problem, przy czym autorka solidnie podbudowuje fabułę od strony faktograficznej, ale nigdy nie prezentuje jednego poglądu, nie podpowiada rozwiązań, nie utwierdza w słuszności danej opcji. Stara się być obiektywna i zmusza do własnych przemyśleń. Książki Picoult zawsze zostawiają w duszy jakiś ślad, a w głowie niepokój.Bardzo polecam!


Ciepła, babska opowieść o kilku pokoleniach kobiet.
Oglądałam też ekranizację w świetnej obsadzie i na szczęście film warto polecić. Na okładce zresztą zamieszczono fotos z filmu. Chociażby dla gry aktorskiej warto obejrzeć.



Jeśli zna ktoś twórczość Rowling tylko z H.Pottera musi koniecznie przeczytać "Trafny wybór" czyli literaturę dla dorosłych. Polecam zwłaszcza dla rodziców i wychowawców, aby mogli spojrzeć na świat dorastających nastolatków z innej perspektywy. Niektórzy określają książkę jako trudną w odbiorze, może ze względu na jaskrawość poruszanych w niej problemów. Ja w każdym razie polecam.


Jak wszystkie książki tego autora, niebanalna w klimacie, z elementami tajemniczości i zagadki, niektórych może zniecierpliwić, bo nie ma tu wartkiej akcji. Czyta się dobrze.


To książka na wskroś babska, czytałam ją kilka razy , więc jest trochę sfatygowana.najlepsze lekarstwo na ponure dni, gdy czujesz, że dopada cię chandra. Typowa opowieść o Kopciuszku, o kobiecie traktowanej przez otoczenie z lekceważeniem, bo to ani zbyt ładna, ani kwitnąco zdrowa, w dodatku stara panna. Nie zdradzę zakończenia! Oglądałam dawno temu spektakl Teatru Tv na podstawie, niemalże wierna adaptacja i nie zawiodłam się.



Książka trudna w odbiorze, o długim przekroju czasowym, niepokojąca, miejscami ponura, ale świetna, z rodzaju tych, które pozostawiają w nas jakiś ślad. Dobra do przegadania z koleżanką, jeśli też lubi taką literaturę.

Trylogia rewelacyjna, jak przystało na literaturę skandynawską. Jest tam wszystko, co miłośnicy pisarstwa skandynawskiego lubią: od ponurych klimatów , poprzez portrety psychologiczne bohaterów, aż do zaskakujących zwrotów fabuły. Kończąc tom pierwszy w te pędy biegłam po następny, oczekując wiele, a jeszcze więcej znalazłam. Poleciłam kilku osobom i też były pod wrażeniem, a dyskusja cieszyła nas niezmiernie.


Książkę wypożyczyłam z biblioteki, polecił mi ją czytelnik, na okładce dopisek: w tym gatunku nie ma nikogo lepszego, podpis H.Coben. Zaczęłam czytać od razu i nie powiem, żebym wpadła w zachwyt. Czego mi zabrakło lub czego było nazbyt? Zabrakło dreszczyku emocji, tajemniczość trochę bajkowa, a nie thrillerowa, przeskakiwanie ze współczesności do przeszłości raczej zaszkodziło niż pomogło. Dobrnęłam do końca, ale nie mam ochoty na dalsze książki autorki, chyba że skuszę się na coś dla porównania. Mąż czytał "Grawitację" i pochwalił, więc może jestem niesprawiedliwa.


Zaczyna się intrygująco, jak u Hitchcocka.Potem autor powoli buduje nastrój XIX wiecznego Londynu, wciągając czytelnika w mroczne uliczki i mroczne sprawki osób dramatu. Momentami mam wrażenie uczestnictwa w wydarzeniach i kibicowania bohaterom, jak w kinie. Mają być kolejne części, więc poszukam i przeczytam. Taką literaturę lubię.

15 komentarzy:

  1. Witam! Kilka pozycji mnie zainteresowało. Może są w "mojej" bibliotece. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To super, że zakładka przydatna :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już z książek....tu pokazanych .Autorki Fannie Flagg ( szczególnie "nie mogę się doczekać...") i Jodi Picoult należą do jednych z moich ulubionych. Ale najbardziej ukochana jest Jane Austen ..z niepowtarzalnym klimatem swoich powieści...Obecnie coraz bardziej cenię nasze rodzime pisarki,jest ich tyle zdolnych i co wspaniałe -z poczuciem humoru..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja poluję na "Szepty dzieciństwa" Anny Sakowicz, bo wiele osób poleca.Fajnie, że lubimy te same autorki...

      Usuń
  4. A ja właśnie skończyłam 4 część książki z cyklu "Droga do Różan" Bogny Ziembickiej....polubiłam wszystkie 4 części......a ważne dla mnie są także okładki , na które już patrząc się czuję.....sympatię do autorki....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Znowu coś mi poleciłaś, dziękuję Grażynko!

      Usuń
  5. My z siostrą zaczytujemy się w S. Kingu. Według mnie wirtuoz i mistrz grozy ;) polecam, a na pewno wybiorę coś z powyższego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój syn także przepada za Kingiem, dostał nawet dwie lub trzy ode mnie:-)

      Usuń
  6. Dziękuję za wspaniałą listę książek i pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odnotowałam tylko te, które czytałam od czasu założenia bloga:-)

      Usuń
  7. Zajrzałam do Twojej biblioteczki, dużo ciekawych pozycji. Na początek wybiorę sobie "Scotland Yard", po świętach pędzę do biblioteki na poszukiwanie tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja poszukam następnych części...Miłej lektury:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niedawno skończyłam "Beksińscy. Portret podwójny" Magdaleny Grzebałkowskiej. Fantastyczna lektura o wielkim artyście i jego rodzinie. Napisana w tak wciągający sposób, że trudno się oderwać. I zostawia w człowieku "ten ślad" - jak ty to mówisz. Teraz wybieram się na film Ostatnia Rodzina. Uwielbiam tę autorkę. Czytałam także Wojna i Pokój. Rok 1945 - perełka oraz Ksiądz Paradoks - o księdzu Twardowskim. Jeśli lubisz książki - reportaże to bardzo zachęcam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O księdzu Twardowskim czytaliśmy z mężem, Beksińskich jeszcze nie.
      My ostatnio obejrzeliśmy Hologram dla króla z Tomem Hanksem i Siedmiu wspaniałych - filmy tak różne, ale każdy świetny w swoim rodzaju.

      Usuń
  10. Bardzo serdecznie dziękuję za życzliwe przyjęcie moich dwóch książek.- "Zwariowałam" i "Nadal wariuję"
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń