Dziś będzie krótko, okolicznościowo.
Konwalie widoczne na zdjęciu dostałam od koleżanki, stoją na moim biurku w bibliotece i pięknie pachną.
Kwiatki wyjątkowej urody, na które czekamy rok cały, podobnie jak na truskawki, zawsze kojarzą mi się w komplecie.
Przypomniały mi o Dniu Matki, bo zawsze mojej mamie kupowałam konwalie...
Teraz mogę najwyżej znicz na grobie zapalić, ale takie jest życie.
Dziwnym trafem szukałam czegoś w koszyku z drobiazgami i znalazłam kopertę zrobioną własnoręcznie przez mojego syna, chyba 18 lat temu.
W kopercie karteczka, zapisana drukowanymi literami, bo akurat nauczył się pisać, chyba w zerówce...
Gdy przeczytałam, uśmiechnęłam sie do swych wspomnień.
Gdyby ktoś z czytających miał problem z odczytaniem, to piszę tutaj:
MAMO KOCHAM CIE A CZY TY MNIE KOCHASZ I KIEDY DASZ MI CAUSKA ADAM
Dla takich chwil żyjemy, a nie dla sukcesów dzieci w konkursach....
Wszystkim mamom życzę podobnych wzruszeń, nie tylko w Dniu Matki :-)