poniedziałek, 29 czerwca 2026
Zapiski codzienności cz.40
piątek, 26 czerwca 2026
Dla wytrwałych...
Melduję, że jestem nad morzem, w pięknej krainie między jeziorami Łebsko i Gardno. Nasz domek stoi w trawach, za oknem żurawie i jelenie, z dala słychać kukułkę. Jedynie Internet kapryśny bardzo, ale trudno. Nadrobię wszystko po powrocie. Proszę was zatem o cierpliwość,
Tymczasem relacja z tego co wykleiłam! Zapełniłam czwarty zeszyt, więc dla porządku i z kronikarskiego obowiązku pokazuję. Dziś sporo obrazków - dla wytrwałych , bo i od kolorów w głowie galimatias!
wtorek, 23 czerwca 2026
Festiwal w parku
Tyle ciekawego dzieje się wokół, że gdybym chciała uczestniczyć we wszystkich imprezach, wystawach, spotkaniach, to musiałabym nie bywać w domu. A ciekawie też dzieje się po sąsiedzku w Kruszwicy, Toruniu itd.
Tym razem napiszę o Festiwalu Książek Pisarzy Niezależnych, który zorganizowano po raz pierwszy w naszym mieście, a podobno i w Polsce. Sceneria iście letnia, namioty w parku pod tężniami. Zjechali twórcy literatury rozmaitych gatunków, można było porozmawiać z pisarzami, kupić książki z autografem, upolować gadżety , poczytać i podotykać pięknych okładek.
sobota, 20 czerwca 2026
Wróciłam z Marsa
No może nie całkiem, ale symulacja bazy marsjańskiej była! Planetarium toruńskie umożliwia takie cuda. Kiedyś zwiedziliśmy Geodium, teraz przyszła kolej na Marsa. Poniżej zdjęcie ukazujące planetarium z lotu ptaka, piękna bryła byłej gazowni z charakterystyczna kopułą.
(zdjęcie planetarium : Kapitel, CC BY-SA 4.0 <https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0>, via Wikimedia Commons)
środa, 17 czerwca 2026
Do lasu!
Dawno nie byliśmy w lesie, a u nas dawno, to ze dwa tygodnie:-) Gdy zmęczy szum i gwar miasta, to tylko do lasu! Zieloność koi oczy, tlen wypełnia płuca, głowa obraca się w poszukiwaniu cudów natury.
Wysokie drzewa, paprocie, ścieżki w nieznane, tropy zwierząt, śpiew ptaków, szkoda że nie wszystkie potrafię rozpoznać. Coraz częściej słychać kruki, kiedyś tylko w wysokich górach bywało...
Nawet wiersz się w głowie ułożył:
Pod zielistną kopułą lasu
czas nagle wstrzymuje oddech
zamierają godziny w zachwycie
wszystko tu dzieje się wolniej.
W drzew koronach wiatr szepce zaklęcia
ptasie trele jak pereł sznury
skrzydlata orkiestra niedęta
symfonia pod batutą natury.
Pod kopułą opery leśnej
zadzieramy głowy wysoko
las choć cichy, to jednak nie śpi
my słuchamy poruszeni głęboko.
poniedziałek, 15 czerwca 2026
Opłakiwacz...
Chyba to za sprawą tej deszczowej pogody, jakoś trafiają się niezbyt wesołe tematy. Tym razem, temat jest jednocześnie ciekawy kulturowo. Oglądam cykl programów francuskiego podróżnika, który zwiedza świat pociągami i dociera do najróżniejszych zakątków i ludzi.
piątek, 12 czerwca 2026
Synowie - jej duma...
Pani B. urodziła troje dzieci. Jednak to z synów była najbardziej dumna, o nich ciągle opowiadała, później także o wnukach, krew z krwi męskich potomków rodziny.
























































