Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zguba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zguba. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 grudnia 2019

Patrzcie pod nogi...

Mówią, że pieniądze nie leżą na ulicy.
Otóż leżą, sama sprawdziłam, wielokrotnie.
Ostatnio, o zmierzchu znalazłam na parkingu 100 zł, było mglisto i bezwietrznie i chyba tylko dlatego banknot leżał na asfalcie.

Nie był to pierwszy raz, może kwoty mniejsze...10 zł, 5 zł
W sumie zastanawiam się, jak nieporządni bywają ludzie, jak nie szanują zarobionych ciężko pieniędzy.
Po wejściu do sklepu przyglądałam się, gdzie klienci noszą swoje portfele lub nie noszą ich wcale.
Panowie i młodzież przeważnie po kieszeniach upychają bilon, banknoty, klucze, telefony.
Nie dziw, że ciągle coś gubią.

Kiedyś znaleźliśmy z mężem cały portfel. Leżał w śniegu, prawdopodobnie wypadł kierowcy auta, które odjechało.
W środku dokumenty, jakieś banknoty. Znaleźliśmy adres, poszliśmy na drugi koniec miasta, by oddać właścicielowi.
Pod adresem z portfela zastaliśmy jakiegoś starszego pana, poprosiliśmy o oddanie zguby synowi lub wnukowi. Zapewnił, że odda, mam nadzieję, że właściciel portfela się ucieszył.

Starsze osoby noszą co najmniej dwa portfele, w jednym banknoty, w drugim bilon, mało który staruszek płaci kartą.

W szkole po każdej przerwie, jakby tak przejść korytarzami - uzbierasz na bułkę lub drożdżówkę.
Wielokrotnie , chodząc na zastępstwa zwracam uczniom uwagę, by chowali pieniądze leżące na ławkach do piórników lub do kieszeni na zamek.
Podobnie jest na wycieczkach szkolnych, wieczne szukanie portfeli, pilnowanie by dzieci odbierały wydawaną resztę.

Ten przykład ze znalezionym banknotem to tylko pretekst do przedstawienia historyjki, którą znalazłam w sieci.