Varia

Pod Dobrym Aniołem

Dom pod Dobrym Aniołem
to nie nazwa.
Adres?
Też raczej nie!
Dom pod anielskim skrzydłem
to przystań -
ze ścianą lasu w tle.

Przycupnięty między łąkami
żniwnym polom
kłania się wpół.
Dom pod Dobrym Aniołem -
to otwarty
na oścież ogród
i gościnny stół.

Przybywasz z drogi
strudzony,
by spokój odnaleźć
wśród ciszy.
Dom pod anielskim skrzydłem.
Adres?
U Bogdana i Gabrysi.


Niewinnie?

Chodzę sobie po domu
Tu skubnę kęs i tam skubnę
Uwierzyć czasem trudno
Że może mi zaszkodzić
Tych parę niewinnych skubnięć.
Lecz lustro bezlitośnie
Obraz tych praktyk obnaża
Więc na to co widzę w lustrze
Nie mam się prawa obrażać.
Chodzę sobie po domu
Lustro omijam z daleka
Tajemnic diet i nakazów
Staram się nie dociekać.
Zwierciadło i waga dowodzą
Że moje nadzieje złudne -
Że to jest bardzo zgubne
Gdy sobie czasem skubnę…



Straszna staruszka

Krucha i drobna
kapelusz z rondem
ręka na lasce wsparta,
respekt w nas budzi
samym wyglądem
i nie wiesz
jak jest uparta.

O trotuary
laseczka stuka
w szarą godzinę
gdy miasto śpi.
czy słońce świeci
czy zawierucha
bez mszy codziennej
nie może żyć.

Dałabym wiele
aby podsłuchać
jakiż to dialog
prowadzi z Bogiem,
bo ze swym bliźnim
co mieszka obok
jakoś się dogadać
nie może.

Wszystko jej wadzi
nic tez nie cieszy
ni słowem dobrym
nie obdarzy.
Z różańcem w dłoni
i miną srogą
z niejednym świętym
umie pogwarzyć.

Krucha jak listek
lecz gdy potrzeba
siły w niej drzemią
nieziemskie,
bo czy w Biedronce
czy w Lidlu coś rzucą
rozpycha się
w każdej kolejce.



Jej wybór

Miasto czy wieś?
zapytasz
Oczywiście, że wieś!
odpowiem
Tam życie płynie
wolniej
Tam wyraźniej
widać świat.
Na wsi jest ciszej
i spokojniej
Tam ludzie nawet
mają mniej wad.

Uciekłam na wieś,
nikt mi nie wierzył,
że mogę być tu
szczęśliwa.
Uciekłam na wieś
i nie żałuję,
niczego mi tu
nie zbywa.

Nawet Anioły mnie tu
znajdują,
z naturą jestem
za pan brat.
Uciekłam z miasta
i nie żałuję,
tutaj inaczej widzę
świat.


Dla Grażynki na urodziny

Jesiennej solenizantce
Grażynce Kowalik
pragnę dziś złożyć życzenia,
zalety jej wielkie pochwalić.

Jej humor nieustający,
energii dobrej wulkany,
jak miło z Grażynką z Dukli
w sieci sobie pogwarzyć...

Z urodzinowym tortem,
z lampka szampana w ręku
zaśpiewa blogowa rodzina
urodzinową piosenkę:

Bądź nam Grażynko wesoła,
miej serce otwarte na ludzi,
Twe dobre i szczere słowa
uśmiech na ustach budzą.

Zakładaj bloga by pisać
o wszystkim co w duszy Ci gra,
my zaś będziemy czytać,
co tam na dnie serca masz...


Odpowiedź

Napiszę dla Ciebie
Wiersz
Co jak list
Przez świat do rąk
Twych poleci

Napiszę do Ciebie
List
Który oczy rozświetli
W czas ponury
I zmysły podnieci

Napiszę dla Ciebie
Słów parę
Byś czuła, że gdzieś tam
Jest miejsce
Specjalnie dla ciebie

Napiszę list lub wiersz
By lęk odgonił
I niepewność
Byś czytając poczuła
Się jak w niebie.


Dla Gabrysi urodzinowo

Czy Anioł
ma białe skrzydła
czy szatę
ma lekką jak tiul?
Czy w chmurach
gdzieś pomieszkuje
i nie wie
co znaczy ból?

Czy może
okiem surowym
nasz ziemski padół
lustruje?
Czy marszczy
swe gładkie czoło
i naszych łez oczekuje?

Na szczęście
Anioł nie z chmury
przyleciał do nas
i spoczął.
Możemy
dobrze się przyjrzeć
jego łagodnym oczom.

Korale na szyi
poznaję,
szydełko w ręku
swym trzyma.
Ten człowiek
z oczami Anioła
GABRYSIA się właśnie
nazywa!


Emerytura Ireny

Pogodne oczy, gruby warkocz
I słowo dobre dla każdego,
Gdy ktoś tuż obok ma kłopoty
Zawsze zapyta go : dlaczego?

Cichutko przemknie, sercem obdarzy
Zagada do każdej istoty.
Miło się z naszą Irenka gwarzy,
Przy niej znikają kłopoty.

Sportowców młodych pokoleń wiele
Spod ręki swej wypuściła,
Zawsze aktywna działaczka związkowa,
Humoru i ducha w niej siła.

Dzisiaj decyzję trudną podjęła,
Czas wreszcie odpocząć sobie,
Zostawić innym szkolne problemy,
Mniej pilnych spraw mieć na głowie.

Życzymy Tobie Irenko miła
Byś wreszcie o siebie zadbała,
Po świecie trochę się powłóczyła
I nowych przyjaciół poznała.



Uśmiechnij się Emi

UŚMIECHNIJ SIĘ EMI SZEROKO
DO LUDZI I DO SŁOŃCA
I GŁOWĘ SWĄ NOŚ WYSOKO
WSZAK TROSKA NIE TRWA BEZ KOŃCA.

RZEKA MA ZAWSZE DWA BRZEGI
I CHOCIAŻ RWĄCA JEST
ZAWSZE NAS KORCI BY DOTRZEĆ
WŁAŚNIE NA DRUGI BRZEG.

W JEJ NURCIE PRĄDY NIEZNANE
I GŁĘBIE, A W NICH MROK,
LECZ WIOSŁUJEMY WYTRWALE,
BO DRUGI BRZEG O KROK.

CZY WARTO? ZAWSZE WARTO,
BY ŻYCIEM CIESZYĆ SIĘ,
SMAKOWAĆ, ILE NAM DANO,
BO CENNY JEST KAŻDY DZIEŃ.

UŚMIECHAJ SIĘ WIĘC SZEROKO,
Z RADOŚCIĄ WITAJ DZIEŃ-
TAKIEJ JAK TY DZIEWCZYNIE
NA PEWNO UDA SIĘ.

WSZYSCY TRZYMAMY PALCE,
KTO UMIE- MODLI SIĘ,
BYŚ W TEJ NIERÓWNEJ WALCE
NIE PODDAWAŁA SIĘ.

PISZĄC TYCH ZWROTEK PARĘ
NADZIEJĘ NIEŚMIAŁĄ ŻYWIĘ,
ŻE CHOCIAŻ TAKIM WKŁADEM
CODZIENNĄ SZAROŚĆ OŻYWIĘ.

UŚMIECHNIJ SIĘ DO MNIE SZEROKO
NA CHANDRĘ MACHNIJ RĘKĄ.
POCHMURNE WYGŁADŹ CZOŁO,
A ŻYCIE NIE BĘDZIE UDRĘKĄ...


Rakowi biada

KIEDY RACZYSKO DOKUCZY CI SRODZE,
A BÓL PRZYGNIATA SWĄ ŁAPĄ,
TO RACZEJ NIE MYŚL:DOŚĆ, JUŻ NIE MOGĘ,
LECZ KRZYKNIJ:POKONAM CIĘ ZDRAJCO!

MÓWIĄ, ŻE DRAŃ TEN TRACI POTĘGĘ
GDY WŚCIEKŁOŚĆ POMNAŻA TWE MOCE,
WIĘC ODRZUĆ POKORĘ, NIE BĄDŹ ULEGŁA,
CHOĆ PODŁE SĄ DNI, CIĘŻKIE NOCE.

GDYBY Z SERC NASZYCH MOST ZBUDOWAĆ,
CO PONAD STRACHEM PRZENOSI,
PRZESZŁABYŚ PO NIM SOBIE BEZPIECZNIE
TAM, GDZIE BÓL ŻADEN NIEGROŹNY.

CHOĆ TWARZ MIZERNA LUB WŁOSY RZEDNĄ,
NIECH ISKRA W OKU NIE GAŚNIE.
ON TYLKO CZEKA NA TWE ZWĄTPIENIE
NIE DAWAJ MU TAKIEJ OKAZJI.

WIEM, ŻE TAK ŁATWO RADZIĆ Z DALEKA
GDY DZIEŃ KAŻDY ZDAJE SIĘ MĘKĄ.
LECZ OD ZŁYCH MYŚLI ŁATWIEJ UCIEKAĆ
GDY W SERCU DŹWIĘCZY PIOSENKA.

WIOSENNE KWIATY WKRÓTCE ROZKWITNĄ,
SŁOŃCE ROZGRZEJE NAM DUSZĘ.
WIERSZYK SKROMNY ODE MNIE DLA CIEBIE
NIECHAJ UCIESZY LUB WZRUSZY.

BLASKU W OCZĘTACH, NADZIEI I WIARY,
ŻE WSZYSTKO DOBRZE SIĘ SKOŃCZY,
TEGO CI ŻYCZĘ W KAŻDEJ MINUCIE
I SIŁ DO WALKI Z NIEZNANYM...



Rocznica Lidki i Janusza

Kocham,
Jak to łatwo powiedzieć
Gdy spijasz słodycz z kochanych ust.
Kochasz,
Lecz skąd możesz wiedzieć
Czy to na zawsze jest już?

Powiedział Janusz:
Chcę tylko Ciebie.
Odrzekła Lidia:
Będziesz mój.
Myśleli: będzie nam jak w niebie
i pokonamy każdy trud.

Niejedno przeszli i przetrwali
U swego boku wiele lat,
Dzieciom swym w spadku przekazali
Odwagę, by zdobywać świat.

Dzisiaj ich miłość, o którą kiedyś
Troszczyć się wspólnie przyrzekali
Wzmocniona jeszcze dumą z dzieci,
Radością, że są też dziadkami.

Mili, serdeczni, zawsze pogodni,
Tolerancyjni dla swoich wad,
Idą przez życie prosto, spokojnie,
Przed nimi jeszcze drogi szmat.

Dla Jubilatów toast wznieśmy
Za zdrowie i za szczęścia dar,
Skierujmy ku nim nasze myśli
Życząc by żyli nam Sto lat!


Imieniny pani Basi

Pani Basia zawsze uśmiechnięta,
Zawsze bliskim przynosi słodycze
I na co dzień, nie tylko od święta
Ma pogodne, spokojne oblicze.

Znać Ją – dla nas jest wielkim zaszczytem,
Jakież barwne snuje opowieści!
My patrzymy i słuchamy z zachwytem,
Ile serca w nich, ile w nich treści.

Pani Basiu nasza kochana,
Świat bez Pani wart byłby mniej.
Więc życzymy przy okazji imienin:
Żyj nam w zdrowiu i często się śmiej!


Kamyki w butach

Kamyki w butach ciążą w drodze
I zacierają cel podróży,
Albo pozbędziesz się ich szybko,
Albo też szlak ci się wydłuży.

Lecz każdy kamyk czemuś służy
Ma na tej drodze jakiś cel,
Wszak był on cząstka twej podróży,
Gdy w bucie twym pojawił się.

Kamyki w butach zniechęcają,
By dalszy znów uczynić krok,
Usuwasz je, bo stopę ranią,
A ból to w duszy twojej mrok.

Możesz wybierać drogi inne,
Albo wędrówki zmienić cel.
Możesz porzucić to, co zbędne
Zapomnieć gorycz i morze łez.

Lecz człowiek to nie kamień w bucie,
Który odrzucasz na drogi skraj.
Myśli, pamięta i cierpi skrycie,
Jak ty być może, jak każdy z nas.

Stosy kamieni znaczyć mogą
Pamięć o ludziach, których brak.
Naród tułaczy, drogi Bogu
Tak upamiętnia bliskich ślad.

Kamyki w butach jak ludzkie losy,
Nim ciśniesz hen od siebie precz,
Mogą ożywić przeszłości głosy,
Bo każdy jednak ważny jest.

Niełatwo iść obraną drogą
Czy gładka jest , czy pełna dziur.
Czy łatwiej kreślić linię nową –
Zostawić za nią cudzy ból ?


Kamyki w butach miłe nie są
i trudno tak przyspieszać marsz.
Lecz wspomnieniami ludzie mierzą
Trudnego życia swego szmat.

I choć kamykiem w bucie jestem,
O czym od dawna od Ciebie wiem,
Mile wspominam wiele chwil przedtem –
Nim mną cisnęłaś szerokim gestem...



Jak poetka z poetką.

Zapraszasz ludzi do rozmowy
Od bólu uwalniać chcesz dusze.
Na kartach książki, bezosobowo,
Gdy w oczy patrzeć nie musisz.

Kiedyś stanęłaś na dróg rozstaju,
By z innym życiem się zmierzyć,
By bezboleśnie i beztrosko
Nowej miłości zawierzyć.

Wzrusza cię sztuka, sztukę tworzysz,
Uwieczniasz piękno dokoła.
Wróciłaś do swych dawnych pasji,
Czujesz się wolna i młoda.

Uśmiech nie znika z twego oblicza
Refleksje obracasz w rymy,
Mnożysz marzenia, czasu nie liczysz,
Świat twój podobny idylli.

Trzeba zaiste walki ze światem
By spokój ducha odnaleźć?
Wyrzec się wszystkich, przyjaciół, brata
By pożeglować w nieznane.

Bezduszni ludzie, zaborcze bestie
Bo uczuć od ciebie żądali?
Bo czasem na te same kwestie
Inaczej, niż ty spoglądali.

Za chwile trudne, gorzkie słowa
Dla obu stron – niestety,
Spadła pamięci twojej zasłona
Na wszystkich, co byli przeciw.

Czy można zacząć życie od nowa
Depcząc po sercach zranionych?
Przemilczeć niewygodne słowa
Od wspomnień duszę uwolnić?

Gdy szukasz wrogów tam, gdzie ich nie ma
Ferując fałszywe sądy
Usypiasz w sobie głos sumienia,
Przepełnia cię gorycz i błądzisz.

Stracone chwile nigdy nie wrócą
Zerwanych więzi nic nie naprawi.
Pozostał tylko w oczach smutek
U tych, co cię kiedyś kochali...


Życzenia świąteczne


***

Podzielmy się opłatkiem
W ten zimowy czas,
By wszelkie niedostatki
Szybko mijały nas:

Samotność i głód uczuć,
Nadziei i wiary brak,
Dramaty i małe smutki
Co dręczą nas co dnia.

Niech miłość i szczera przyjaźń
Otoczą nas w krąg
Przy świecach, śpiewając kolędy
Poczujmy ciepło swych rąk.

Trzymając się za ręce
i patrząc w oczy na wskroś,
ogrzejmy tak nasze serca
na cały następny rok.

***

Bądźmy dla siebie dobrzy
Dość jest na świecie trosk.
Bądźmy dla siebie serdeczni
W przyjaźni tkwi DOBRA moc.

Niech noworoczne życzenia
Co dzień nas czynią lepszymi,
Do gwiazd trafiajmy w marzeniach,
Do serc pukajmy swych bliźnich.

Gwiazdkowej nocy czar
Niechaj nie gaśnie o świcie.
Z serc naszych złóżmy dar,
By lepszym uczynić życie.

***

Gdy gwiazda mruga na niebie
Pomyślcie o nas w ten czas.
Gdy mróz srogi i zawierucha
Niechaj ogrzeją Was:

Życzenia nasze świąteczne,
By brakowało Wam trosk,
By ogień szczerej miłości
Podsycać przez cały rok.

Gdy wokół rozbrzmiewa kolęda,
A w sercu czujesz jej moc,
Gdy dusza i twarz uśmiechnięta-
Niech trwa ta magiczna noc.

Zebrani przy bieli obrusa
Wokół pachnącej choinki,
Nie bójmy się uczuć i wzruszeń
Gdy śpiewa cała rodzinka.

A głos się niesie daleko
Hen, do odległych gwiazd !
I muzyką powraca echo
Do duszy samego dna.


***

Z drogi piesi i tramwaje,
miastem kroczą Mikołaje !
każdy wór prezentów dźwiga
i do dzieci okiem mruga.

Śnieżny puch się skrzy wokoło,
Brzmią kolędy w krąg wesoło.
Mali, duzi się radują
Merry Christmas wykrzykują.

Niech w ten czas magicznych mocy
Spełni się co niedościgłe,
Niech czar świąt nas w krąg otoczy
I marzeniom doda skrzydeł.











4 komentarze:

  1. Oj, przykro mi się zrobiło, po prawej stronie zobaczyłam: Iwona Kmita nieproszony gość. Wiem, że to automat. Ale mam nadzieje, że z czasem stanę się gościem proszonym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest w blogerze, że wyświetlają się najnowsze tytuły postów i faktycznie dziwnie wyszło, ale jesteś gościem jak najbardziej zapraszanym :-)

      Usuń
  2. Mnóstwo ciepła i optymizmu jest w Twoich ludziach.
    Zgrabne portrety - zwłaszcza "staruszka" ;) taka prawdziwa:)

    OdpowiedzUsuń