Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wesele. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wesele. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 lutego 2019

Skarbówka na weselu...

O tym, że nasza rodzima skarbówka próbuje łatać państwowy budżet dziwnymi metodami, słyszałam dawno i z różnych źródeł, ale żeby łatała kosztem młodych par , zawierających związki małżeńskie to już przesada.

Niedawno namawiano organizatorów wesel i ślubów by stawali się sygnalistami podatkowymi czyli donosili skarbówce, kto i jakie usługi świadczył oraz ile za nie wziął: fotograf, barman, florystyka i inni.

Wczoraj natomiast, przy okazji rozmów o czekającym mnie ślubie syna dowiedziałam się, że kilku jego znajomych doświadczyło swoistej opieki ze strony państwa, a raczej jego zbrojnego ramienia finansowego czyli rzeczonej skarbówki.

Jeden ze znajomych syna poproszony został o nazwiska i namiary gości weselnych, by urzędnicy mogli ich wypytać o prezenty lub gotówkę w kopertach w wiadomym celu.
Odmowa pana młodego potraktowana została jako utrudnianie czynności urzędu i po ustaleniu liczby gości , w tym wypadku 100 osób , urząd oszacował średnią kwotę prezentów – wyobrażacie sobie?

Średnia kwota prezentu na łebka, niezależnie od wieku czy stopnia znajomości i od tego naliczony podatek…
Przecież to jakaś paranoja!

To co, jeśli zaproszę ciotkę emerytkę, która podaruje własnoręcznie haftowany obrus, to młodzi muszą zapłacić od tego podatek, bo nie ma obowiązku dawania kopert z gotówką?

A jeśli gośćmi na weselu są dzieci przyjaciół w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym?

Bywa, że zamiast prezentów młodzi zażyczą sobie maskotki lub gry planszowe dla szpitala dziecięcego i co, od tego też podatek?

To może też skompletowany bogaty zbiór butelek wina podlegać będzie przepisom ustawy o wychowaniu w trzeźwości?

Nie wiem, jakie Wy macie pomysły, bo moja wyobraźnia w tym względzie jest na wyczerpaniu…

niedziela, 3 września 2017

Byłam na weselu...

Narodowe czytanie WESELA S.Wyspiańskiego zagościło do wielu miejscowości w Polsce. Odbyło się i u nas, zorganizowane przez Bibliotekę Miejską pod patronatem Prezydenta Miasta.
Wybraliśmy się tam z mężem, na szczęście przestało padać. Na rynku stanęła ławeczka w towarzystwie słomianego chochoła i kwietnych dekoracji, na ławce młodzi lektorzy czytający fragmenty dramatu.

Do wspólnego czytania zaproszono także mieszkańców, którzy przybyli na rynek i włączyli się do obchodów. Nie zabrałam niestety okularów, a miałam ochotę poczytać...
W przerwach między kolejnymi fragmentami utworu występował zespół KUJAWY, prezentując przyśpiewki weselne i ludowe piosenki o perypetiach miłosnych.
Można także było zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie w stroju weselnym na tle planszy, zdobyć pieczątkę we własnym egzemplarzu Wesela, zagrać w gry tematyczne i popróbować weselnych krówek.Ja zrobiłam sobie fotkę z paniami organizatorkami w pięknych wiankach.

A Wy byliście na Weselu? gdyby ktoś chciał odświeżyć sobie dramat Wyspiańskiego polecam wolnelektury.pl