wtorek, 31 marca 2026

Zapiski codzienności cz.35

 Coś dla ciała i dla ducha, drobiazgi ze spacerów i przyjemne chwile , smakołyki, art żurnal i kino. Taki kalejdoskop , to obok krótkich wycieczek  urozmaicenie codzienności, zwłaszcza gdy pogoda kapryśna.


Na jednym ze spacerów na przedmieścia odkryliśmy automat z płodami rolnymi. Można tam kupić jajka, buraki, ziemniaki i cebulę. Na widoku wisi certyfikat weterynaryjny, warzywa pakowane po 3 kg.
Ciekawe czy pojawią się podobne z serami lub innymi wyrobami?


W toruńskiej pracowni pierników zachwycałam się zdolnościami pani dekoratorki. Różne formy, wiele kolorów lukru, dedykacje imienne na życzenie.
Jak myślicie, czy to rzemiosło, czy już sztuka?


Dla bliskiej koleżanki zrobiłam kartkę z życzeniami, podobała się , a to najważniejsze:-)


Miłe spotkanie imieninowo - świąteczne w gronie bkiskich koleżanek. Smakołyki, wspomnienia, sporo śmiechu i odświętny klimat dobrej restauracji.  



Dwie karty art żurnala, próbuję różnych pomysłów, wykorzystuję materiały nadesłane przez dobre duszyczki...


Wizyta w kinie z przygodami. Chcieliśmy koniecznie zobaczyć ten film, bo polecany, bo aktora lubimy, no i tematyka w stylu Marsjanina. Poszłam po bilety, a pani w kinie, by przyjść tuż przed seansem, bo jeszcze nikt biletów nie kupił, a wyświetlą gdy będzie 4 widzów.
Do końca wielka niewiadoma, dlaczego ludzie przychodzą na ostatnią chwilę?
Na szczęście zebrało się 8 osób, sala duża, wygodnie.
Film świetny, może nie dla każdego, ale nam się podobał , muzyka uwodziła, aktor nie zawiódł, momentami śmiesznie, chwilami wzruszająco.
Przesłanie podbudowujące. Takie filmy lubię!


Coś często piszę o jedzeniu, no i masz, znowu sushi, taki smak przyszedł , najbardziej lubię te opiekane kawałki i marynowany imbir...


Ciąg dalszy kulinariów, czyli pizza. Pizza domowa, ale pyszna z bliskimi, my za to zabraliśmy placek z malinami.
Taka sympatyczna leniwa niedziela...bez polityki, narzekania, z dużą dawką humoru.


Zaczęłam zbierać serwetki, które wykorzystać można w tworzeniu art żurnala oraz kartek okolicznościowych. Mały zbiór dostałam w prezencie.

Po świętach zdam relację z naszych marcowych wycieczek, ale muszę na nowo zgrać zdjęcia na laptop, bo piszę na starym zapasowym, poprzedni odmówił współpracy nagle i po całości.

Jeśli nie zdążycie upiec na święta mazurka, to zawsze możecie go zatańczyć :-)

sobota, 28 marca 2026

Za dużo myślenia?

 Moja mama mawiała: nie martw się na zapas, co ma być, to będzie, a jak będzie, to się z tym zmierzymy! I nie był to bynajmniej hurra optymizm, bo raczej twardo stąpała po ziemi, nie uznawała jednak biadolenia i negatywnego myślenia.

Sama staram się robić podobnie, bo już samo myślenie może wywołać lawinę nie do zatrzymania, a do paniki już wówczas blisko.

Wystarczy jedna natrętna myśl i już sen oddala się... hen daleko. A znacie układanie strasznych scenariuszy? bo co będzie, jeśli to czy tamto? 

Jak się zdarzy, to wtedy zaradzimy!

Pamiętam, jak syn wybrał się do kolegi na drugi koniec osiedla. Długo nie wracał, telefonu nie odbierał, ja w oknie, a w głowie scenariusze z najgorszych horrorów. Gdy wreszcie wrócił, okazało się, że telefon padł po prostu i jak to nastolatek - nie wpadł na to, by do matki z telefonu kolegi zadzwonić.

Mawiają, że kto za dużo myśli, na pewno wymyśli problem, którego nie ma. Wystarczy zafiksować się na myślach typu: 

* czy zamknęłam drzwi,

*  czy wyłączyłam gaz, 

*  czy wszystkie okna zamknięte przed wyjazdem?

Ileż to razy dręczyły nas myśli :

-  brać kredyt czy lepiej nie? a jeśli stracę pracę lub choroba mnie dopadnie?

- podżyrować pożyczkę koleżance? a jeśli przestanie spłacać lub wyemigruje? 

- lecieć na urlop daleko czy wypoczywać w kraju? a jak biuro zbankrutuje lub zaginie bagaż?

Pół biedy, gdy potrafimy z podobnymi myślami uporać się racjonalnie, ale gdy powodują stan lęku lub bezsenność, to mamy problem...

A co z myślami, które nas samych zaskakują? czy mieliście tak kiedyś, że własny strumień myśli galopujących w głowie przeraził was nieco? czy to moje myśli, czy podszept  diabła, czy jestem złym człowiekiem lub coś ze mną nie tak?

Przypomniały mi się porzekadła o myśleniu:

Od myślenia głowa boli.

Nie myśl tyle, bo cię zjedzą motyle.

Kogut myślał o niedzieli, a w sobotę łeb mu ścięli.

Wyszukałam także cytaty znanych i mniej znanych:

1. Człowiek może, choć nie zawsze, kontrolować to, co mówi, ale nigdy tego, co myśli. (W.Herman)

2. On za wiele myśli. Tacy ludzie są niebezpieczni. (W. Shakespeare)

3. I do tego właśnie prowadzi myślenie, pomyślał. Prowadzi do kłopotów. Nawet kiedy wiesz, że inni potrafią myśleć za siebie, ty zaczynasz myśleć za nich też. (T. Pratchett)
 
4. Głowa mi pęka. Myśli chyba galopują mi z jednego końca mózgu na drugi, bo słyszę wewnątrz czaszki stukot ich kopyt. (K.Wilczyńska)

5. Najważniejszych problemów, przed którymi stoimy, nie da się rozwiązać na tym samym poziomie myślenia, na jakim je stworzyliśmy. (A.Einstein)

6. Niesamowite, że tam, gdzie świat ma tysiące odcieni, kościół chciałby, żeby był czarno-biały. Za to tam, gdzie trzeźwe myślenie nie widzi więcej niż dwie opcje, kościół dopatruje się istnienia trzeciej. (A.Eldrycz)


Jak radzicie sobie z natrętnymi myślami? A może nie nękają Was wcale?

środa, 25 marca 2026

Zwyczajni ludzie

Pomyśleć, że są arabskie księżniczki, które marzą o najdroższych hotelach i torebkach za 105 tysięcy dolarów oraz arabscy szejkowie, którym śnią się czerwone maserati nabijane diamentami. 
 
W głowie się nie mieści, że są kobiety, które całe dnie spędzają w gabinetach kosmetycznych i na zakupach, bo mężowie milionerzy wymagają od nich odpowiedniej prezencji i organizowania życia towarzyskiego na wysokim szczeblu.

Z drugiej strony istnieją ludzie, którzy marzą o spacerze do lasu, o kupnie wypatrzonej książki, o wyprawie do teatru...

Podziwiam ludzi, którzy swoje zdolności i majątki poświęcają na rewitalizację zabytkowych budowli , często uciekają z miasta do swoich wymarzonych siedlisk , by żyć inaczej i zarażać pasjami.

Takie to rozważania po obejrzeniu kilku programów, filmów dokumentalnych o życiu ludzi z różnych środowisk.
Jak różne potrafią być aspiracje i marzenia , a od czego zależne? od wychowania, wykształcenia, statusu społecznego, zainspirowania się pomysłem lub osobą, a może podróżą lub filmem?

Na bazie podobnych rozmyślań powstał wiersz o zwyczajnych marzeniach zwykłych ludzi,
takich jak ja i Ty.

 Całkiem zwyczajni ludzie

zwykłe marzenia mają,

które do żadnych mediów

z reklamą się nie pchają.

Jakiś wieczór spokojny

przy winie, z łezką w oku,

urlop w leśnej gęstwinie,

zwyczajnie święty spokój.

Brak zmartwień, tak zwyczajnie,

choć często w kościach łamie,

słowa życzliwe i czułość,

przyjaźnie niezbyt banalne.

Cieszyć się dniem zwyczajnym

co ciche radości niesie,

zachwyt nieba błękitem

i horyzontu bezkresem.

Całkiem zwyczajni ludzie

zwykłe marzenia mają,

ale czy są mniej szczęśliwi?

Innych nie pożądają...


A jakie są Twoje marzenia? szybują wysoko, zahaczając o chmury, czy wolisz swojskie klimaty i skromne plany?