W większości, nie jesteśmy znawcami przepisów prawa, ustaw i rozporządzeń.
Mało interesujemy się tą stroną życia, póki ona nie zainteresuje się nami.
Spadek, alimenty, skomplikowane podatki, darowizny, roszczenia itd.
Najczęściej kojarzymy chyba alimenty, jakie sąd zasądza dla dzieci po rozwodzie rodziców.
Bywają jednak alimenty dla byłych żon, czy dla rodziców dorosłych już dzieci, alimenty dla wnuków zasądzone do wypłacania przez dziadków oraz dla dziadków ze strony dorosłych wnuków.
Najtrudniej chyba pogodzić się z obowiązkiem spłacania długów, które się dziedziczy, a nieznajomość prawa nie zwalnia z jego przestrzegania. Dlatego warto skorzystać z pomocy prawnika.
Zgodnie z literą prawa, alimentów od byłego małżonka można domagać się , jeśli popadłeś/aś w niedostatek lub w związku z rozwodem obniżył się twój poziom życia. Pozwany wówczas wypłaca alimenty zarówno dzieciom, jak i byłej żonie, czasami tylko żonie, gdy dzieci są już dorosłe i samodzielne. Ustalając wysokość świadczenia, sąd bierze pod uwagę dwa kryteria: uzasadnione potrzeby uprawnionego oraz możliwości zarobkowe i majątkowe zobowiązanego.
Tyle przepisy, a wiemy, że w życiu bywa różnie...
Kiedyś poruszyła mnie sprawa alimentów, jakich domagał się stary ojciec od córki. Ojciec, który pił przez całe życie, dręczył żonę i dziecko, aż musiały uciekać z domu. Gdy córka dorosła i stanęła na nogi, kochający ojciec przypomniał sobie o niej i wniósł o opiekę, którą sąd zasądził. Ojciec pijak wybrał sobie prywatny dom opieki, za który płacić miała córka, a na który nie było ją stać. Koszmar dzieciństwa dopadł kobietę nawet po latach. Taka niesprawiedliwość bulwersuje bardzo.
Znam też przypadek przyznania alimentów dla żony, która całe dorosłe życie była wsparciem dla męża robiącego karierę, zrezygnowała z pracy zawodowej, by jak to się mówi, prowadzić dom na odpowiednim poziomie i przyjmować gości z zagranicy.
Po latach mąż znalazł sobie inną, młodszą i zostawił żonę z głodową emeryturą.
Po pierwszym szoku, kobieta zaczęła ubiegać się o alimenty od byłego męża i sprawę w sądzie wygrała.
*********************
Idąc trochę innym torem - pojawił się kiedyś pomysł emerytur dla kobiet, które nigdy nie pracowały zawodowo, ale wychowały kilkoro dzieci. Nie mam nic przeciwko, ale pod warunkiem, że wówczas, kobiety, które pogodziły pracę w wychowaniem dzieci, dostaną podwójne emerytury.












