Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Laponia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Laponia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 października 2022

Co Ty wiesz o Laponii?

 

Bardzo lubię książki, które obok warstwy fabularnej niosą sporą dawkę konkretnej wiedzy, w tym wypadku o Laponii i jej dawnych mieszkańcach.

Nie będę streszczać treści, bo sama nie lubię, gdy ktoś mi opowiada szczegóły lektury. 

Książka ta, to Ostatni Lapończyk Oliviera Truca  - wydana w Czarnej Serii jako thriller, choć tak bym jej nie klasyfikowała, ale ma zaskakujące zakończenie, a to także duży plus.

Tematyka raczej nietypowa, o co w zalewie popularnej literatury trudno. W czasie czytania warto popijać gorące napoje, bo bohaterowie książki działają w temperaturach od minus 20 do minus 40 stopni i panuje noc polarna. Bywają dni, kiedy słońce pojawia się zaledwie na dwie godziny na dobę, a bez sań i skuterów na płozach nie dostanie się człowiek nigdzie poza miasta i wioski.

Z czym najczęściej kojarzymy Laponię? Oczywiście z reniferami, Mikołajem od prezentów i zorzami polarnymi. Nawet nie wiedziałam, że nazwa Lapończyk używana jest niechętnie przez rdzennych mieszkańców Laponii, którzy nazywają siebie Saamami, gdyż w językach skandynawskich słowo lapp ma wydźwięk negatywny (szmata lub łata).

Laponia jest krainą poza kołem podbiegunowym , której granice zahaczają o terytoria Szwecji, Norwegii, Finlandii i Rosji, a w czasach, gdy nie obowiązywały ścisłe granice, hodowcy reniferów nie mieli problemów i mogli wypasać swoje stada dowolnie, byle nie wchodzili sobie nawzajem w drogę. Współcześnie, wielu hodowców zlikwidowało stada, gdyż płacili wysokie mandaty za przekroczenie granic państw skandynawskich przez renifery. Konflikty między hodowcami i nielegalne wypasy spowodowały powstanie tzw. policji reniferów.

Kultura ludów Laponii rozwijała się bez przeszkód do czasu, gdy wkroczyły na te tereny - chrześcijaństwo, poszukiwacze surowców oraz władza państw skandynawskich.
Mieli swoje wierzenia, szamanów, kultywowali tradycyjne metody hodowli reniferów, czcili matke naturę, potrafili przetrwać w najtrudniejszych warunkach.

Naród Lapończyków poddany został podobnej eksterminacji, jak Indianie Ameryki Północnej lub Aborygeni w Australii. 
Zwalczano ich wierzenia, palono szamańskie bębny, rozpijano i wykorzystywano do niewolniczej pracy w kopalniach uranu. Saamskie dzieci, które trafiały do skandynawskich szkół i sierocińców bito, jeśli używały języka dawnego zamiast skandynawskiego.

Wiele wytworów kultury saamskiej oglądać można jedynie w muzeach lub zbiorach prywatnych, nie licząc współczesnych podróbek saamskiej sztuki ludowej, produkowanych na potrzeby przemysłu turystycznego.

W kopalniach uranu Saamowie umierali nie tylko od niewolniczej pracy, ale także na skutek wdychania gazu radonu, który powodował raka płuc. Górnicy umierali masowo, właściciele kopalń więzili i bili Lapończyków, którzy nie chcieli pracować pod ziemią. Rudę uranu przewożono transportem z użyciem siły reniferów, które także padały, a  zwierzęta te były źródłem utrzymania Saamów. Tak znikały całe wioski...

Czytając książkę Ostatni Lapończyk odkrywamy jeszcze jeden aspekt fabuły, bardzo uniwersalny i smutny zarazem - dla zysków i sławy, dla swoich racji i swojej religii człowiek posunie się do każdego świństwa, dla osobistej korzyści poświęci  nawet planetę, na której mieszka, a życie ludzkie nie ma dla niektórych żadnej wartości...


Zaznaczony ciemnym kolorem na mapie obszar Laponii.
Grafika: CC BY-SA 3.0  via Wikimedia Commons)