Codzienność przynosi tak obfite plony, że nie nadążam z opisywaniem. Halloween, to wiadomo, dzieciaki z koszykami na słodycze stanęły u drzwi, dobrze że miałam jakieś cukierki:-) Nie wszystkim chciało się popracować nad przebraniem, co mnie trochę rozczarowało...
sobota, 2 listopada 2024
Zapiski codzienności cz.10
czwartek, 28 marca 2024
Z krańca na kraniec...
Mieszkam w małym mieście, gdzie w ciągu godziny można dojść z jednego krańca na drugi. Lubię poznawać inne miejscowości, ale zawsze chętnie wracam do miejsca urodzenia.
Wielu ludzi mówi, że chętnie zamieszkałoby gdzie indziej, mam i ja taką propozycję, ale czy się zdecyduję, nie wiem, rozważam za i przeciw. Lubię moje miasto, połączenia kolejowe są dobre, zieleni sporo, mam ulubione szlaki spacerowe, do lasu i nad jezioro niedaleko.
Zwykły marsz ulicami swojego miasta może czasem zaskoczyć, niby znamy każdy niemal kąt, ale inny nastrój, inna ścieżka powodują, że nagle zauważamy coś, co było tu od dawna, a dopiero dziś wpadło w oko aparatu. Inna sprawa, że niektóre rzeźby przenoszone są w inne miejsca lub jakiś budynek mijamy ciągle z jednej strony, gdy tymczasem druga kryje jakiś mural, bramę lub tablicę pamiątkową.
Wczoraj właśnie wpadłam na to, że cykl o takich tablicach byłby ciekawy, bo każda upamiętnia znaną osobę lub wydarzenie, ile historii do opowiedzenia!
sobota, 7 października 2023
Kalejdoskop
Zdjęcia jak w kalejdoskopie, robione na spacerach, w domu i nadesłane. Znowu każde snuje jakąś opowieść, zachowuje wspomnienie sytuacji lub rozmowy.
Kosz grzybów od zaprzyjaźnionego grzybiarza i wędkarza, ale bywały pełniejsze, na Śląsku obrodziło , a na Kujawach susza straszliwa. Byliśmy w lesie, znajomi byli, i zero...Piękna dekoracja w sklepie ogrodniczym, ale ceny przyprawiały o zawrót głowy. W markecie zapłaciłam za dynię 3 zł, a tutaj po 15 i 18 zł, ktoś chyba stracił poczucie realiów rynku.
Klomb w środku małego miasteczka był tak piękny, że aż żal, iż w ostrym słońcu rozbieliły się mocne kolory, a zdjęcie nie oddaje nawet połowy mojego zachwytu.
Dynia z metra - tak nazwała to warzywo sprzedawczyni i gdy spytałam czy mogę zrobić zdjęcie, przyznała z uśmiechem, że nie jestem pierwsza, a te akurat dynie nie są największe, bywały takie po 14 kg. Wyglądały raczej na podłużne arbuzy, bo skóra myląco podobna do kawonów.
środa, 21 września 2022
Pożegnanie lata...
Czy zauważyliście, z jak wielkim żalem żegnamy lato? Żadna pora roku, choć lubimy też wiosnę, nie wywołuje takiej tęsknoty , jak lato. Może to kwestia wakacji, podróżowania, nowych znajomości, lekkich ubiorów, ciepłych wieczorów i długiego dnia?
Żegnamy także zimę, topiąc lub paląc marzannę, ale to inny wymiar pożegnania, tu z radością rozstajemy się z mrozami, śniegiem i ciepłymi kurtkami.
Pożegnanie lata miewa różne odsłony. Może to być ostatnie grillowanie w ogrodzie, wrześniowy wyjazd nad morze lub w Bieszczady, pierwsza zupa z dyni, pierwszy placek ze śliwkami, ostatnie pomidory z pola zamknięte w słoikach, pierwsze grzyby w lesie, zbiory ziół i owoców w sadach...
poniedziałek, 28 marca 2022
Ptakom podobni...
Od czasów Ikara marzeniem człowieka było dorównać ptakom w zdobywaniu przestworzy.
Latawce, lotnie, balony, samoloty - to tylko marne namiastki geniuszu natury. Często zadajemy sobie pytanie - jak taka kupa złomu potrafi w ogóle unieść się w powietrze? ale gdzie szum skrzydeł, wiatr we włosach, prądy powietrza?
Człowiek nie posiadł umiejętności latania bez pomocy techniki, jedynie niektórym "konsumentom" dopalaczy wydaje się, że potrafią latać.
Zazdrościmy ptakom i podziwiamy za zmysł nawigacji, wytrzymałość, piękno skrzydeł, kolory upierzenia, mistrzostwo w budowie gniazd i cierpliwość w wysiadywaniu jaj, no i śpiew!
Miałam gdzieś zdjęcie czapli i bocianów, ale nie mogę znaleźć w archiwum, a żurawie widujemy, ale nie było okazji zrobić zdjęcia. W naszym miejskim parku jest wiele ptaków, zadomowiły się na dobre i nie są strachliwe, czasami stoją na ścieżce i przyglądają spacerowiczom.
Codziennie rano budzi nas śpiew kosa, przepiękna muzyka.
Oby z Ukrainy nie uciekły wszystkie ptaki.... u nas znikają na długo po sylwestrowych fajerwerkach, a co dopiero po hałasie, jaki robi wojna!
poniedziałek, 21 marca 2022
Nad wodą...
Woda chyba w każdej postaci niesie ukojenie, czy to wodospad, czy morskie fale, fontanna w ogrodzie czy szum rzeki. Zbiorniki wodne i ich brzegi to ciekawe urozmaicenie każdej wyprawy. Widujemy bowiem ptactwo wodne, ślady bobrzych poczynań, drzewa przeglądające się w rzece lub jeziorze...
Nawet skromny strumyczek, mały mosteczek , ptasia wysepka, pomost dla wędkarzy czy niewielki port dla żaglówek dają wyobrażenie letniej przygody, do której tak na przedwiośniu tęsknimy.
































