Co roku niemal jeździmy na pożegnanie lata w skansenie Dziekanowice, więc i teraz nie mogło być inaczej. Pogoda pod znakiem zapytania, ale po lekkim deszczyku wyszło słonce i wyprawa udała się. Co roku więcej odwiedzających, więcej stoisk z ciekawostkami kulinarno-rękodzielniczymi, scena z występami, pokazy prac wiejskich. Wielka poprawa po czasie pandemii...
środa, 16 września 2026
Podpiwek i pyry z gzikiem
czwartek, 27 sierpnia 2026
Migawki z Karpacza
Wspomniałam, że wybywamy w Karkonosze. Inny miał być cel podróży, ale że miejsc w hotelu nie było ( powodzi się rodakom), wybrałam polecony hotel w Karpaczu, ostatni pokój w ekonomicznej strefie, ale basen i posiłki rewelacja, wprawdzie trzecie piętro bez windy, ale co tam , cena za to lepsza.
poniedziałek, 24 sierpnia 2026
Kopiec pamięci...
Ten kopiec mignął mi kiedyś w podróży. Pomyślałam, że koniecznie musimy tam zajrzeć, bo jak to, kopiec z altanką na szczycie? Gdy podjechaliśmy bliżej, okazało sie, że to miejsce pamięci, ciekawe i rozwojowe, bo w pobliżu powstaje plac dla popisów historycznych grup rekonstrukcyjnych.
piątek, 21 sierpnia 2026
Wokół jeziora
sobota, 20 czerwca 2026
Wróciłam z Marsa
No może nie całkiem, ale symulacja bazy marsjańskiej była! Planetarium toruńskie umożliwia takie cuda. Kiedyś zwiedziliśmy Geodium, teraz przyszła kolej na Marsa. Poniżej zdjęcie ukazujące planetarium z lotu ptaka, piękna bryła byłej gazowni z charakterystyczna kopułą.
(zdjęcie planetarium : Kapitel, CC BY-SA 4.0 <https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0>, via Wikimedia Commons)
środa, 17 czerwca 2026
Do lasu!
Dawno nie byliśmy w lesie, a u nas dawno, to ze dwa tygodnie:-) Gdy zmęczy szum i gwar miasta, to tylko do lasu! Zieloność koi oczy, tlen wypełnia płuca, głowa obraca się w poszukiwaniu cudów natury.
Wysokie drzewa, paprocie, ścieżki w nieznane, tropy zwierząt, śpiew ptaków, szkoda że nie wszystkie potrafię rozpoznać. Coraz częściej słychać kruki, kiedyś tylko w wysokich górach bywało...
Nawet wiersz się w głowie ułożył:
Pod zielistną kopułą lasu
czas nagle wstrzymuje oddech
zamierają godziny w zachwycie
wszystko tu dzieje się wolniej.
W drzew koronach wiatr szepce zaklęcia
ptasie trele jak pereł sznury
skrzydlata orkiestra niedęta
symfonia pod batutą natury.
Pod kopułą opery leśnej
zadzieramy głowy wysoko
las choć cichy, to jednak nie śpi
my słuchamy poruszeni głęboko.















































