piątek, 21 sierpnia 2026

Wokół jeziora

Bywamy w Kórniku w różnych porach roku, ale zawsze po tej samej stronie jeziora. Promenada im.Wisławy Szymborskiej, arboretum, zamek i okolice.
Tym razem wybraliśmy opcję drugą, czyli spacer wokół jeziora, gdyż kiedyś dostrzegliśmy sylwetki ludzi po drugiej stronie zbiornika , doszliśmy więc do wniosku, że musi być tam jakaś trasa spacerowa.


Zasięgnięcie języka u napotkanego rowerzysty i BINGO!
Piękna ścieżka zdrowia wokół jeziora, szlak cały czas prowadzi przez las, mimo gorącego dnia, spacer w cieniu drzew z widokami na jezioro.


Mijaliśmy powalone drzewa, kładki przez mokradła, wędkarzy, biegaczy i cyklistów.
Wokół chłód lasu, śpiew ptaków... 


Drugie śniadanie na ławce z widokiem na jezioro, a te ciacha, to w cukierni na rynku, jeszcze przed wyruszeniem na ścieżkę. O wiele taniej i przyjemniej, niż przy promenadzie.


Jezioro w pełni sezonu, więc i statek turystyczny, i kajaki, no i nowa moda - deski do pływania na stojąco, nie znam nazwy.
Spacer o długości kilku kilometrów. Ze ścieżki zdrowia weszliśmy w aleję hrabiego Zamoyskiego z zabytkowymi lipami, która zaprowadziła nas do Bnina, na pyszny obiadek w restauracji Wielkie Nieba!




Na deser karty AJ, pasujące tematycznie do treści wpisu. 

Szukajcie pięknych miejsc i niecodziennych wrażeń!

38 komentarzy:

  1. Piękny spacer! Las, jezioro, ptaki... i nawet słodki deser, czego chcieć więcej? I kartki pasujące, jak recepta na małe chwile szczęścia.

    OdpowiedzUsuń
  2. I na dodatek Twój mąż był pewnie zachwycony bo zauważył fajną babkę siedzącą nad jeziorem :-))

    OdpowiedzUsuń
  3. To "deska SUP". U nas tez popularna.

    Piekny spacer! Jezioro najpiekniejsze z brzegu choc ze srodka pewnie tez :)))

    "Apetyt na zycie" - o kazdej porze! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych desek u nas przybywa, na wszystkich zbiornikach.

      Usuń
  4. Piękna wycieczka, jezioro i ścieżka zachwyca.
    Co do nowych ścieżek, mogę polecić aplikację Locus Map, wersja bezpłatna, wszelkie trasy przez lasy są tam, nie da rady się zgubić. W miejscowościach też oczywiście działa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak tu nie lubić takich odkryć! ❤️ Kórnik pokazany z trochę innej strony, a do tego piękna, leśna trasa wokół jeziora — cień drzew, śpiew ptaków, woda, kładki i po drodze tyle małych przyjemności. 🌿🌊

    Podoba mi się Wasze „zasięgnięcie języka” u rowerzysty — czasem właśnie tak zaczynają się najlepsze spacerowe odkrycia. 😊 A zakończenie przy pysznym obiedzie i jeszcze karty AJ pasujące do tematu wpisu to już pełnia przyjemności.

    Dziękuję za tę inspirację — koniecznie trzeba będzie kiedyś spojrzeć na Kórnik również z tej strony. Takie miejsca aż proszą się o powrót o każdej porze roku. 💚

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy kilka takich miejsc, które przyciągają i zimą, i latem:-)
      Czasem miejscowi znają więcej ścieżek, niż niejedna mapa!

      Usuń
  6. Cudowny wpis, jaki inspirujący! ;)) Warto poznać nowe ścieżki, zapytać o drogę.. "tubylcy" znają najpiękniejsze zakątki - trzeba korzystać z ich wiedzy!
    AJ piękne, każdy z nich ma coś w sobie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli inspirujący, to cieszę się bardzo!
      Inspirujmy się nawzajem:-)

      Usuń
  7. Spacer w takich okolicznościach przyrody to nie tylko zdrowie, ale sama przyjemność. Sama z chęcią bym się tam "pogimnastykowała". Ale ostrożnie, bo jestem już w takim wieku, że jeden fałszywy ruch może zaowocować długotrwałą kontuzją ;)
    Apetytu na życie na szczęście Ci nie brakuje. A pierwszy krok bywa najtrudniejszy, ale też najważniejszy – od niego wszystko się zaczyna!
    Miłego weekendu, Jotko! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My wędrowaliśmy bez gimnastyki, bo nigdy nie wiadomo, gdzie cos w człowieku strzeli...
      Miłego i dla Ciebie, kochana :-)

      Usuń
  8. Super spacer, jeziorko piękne i te słodkości! Cudnie! Ja jeszcze przed wakacjami, już odliczam...

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzieje się w Kórniku :) nie wiedziałam, że taka ładna promenada tam jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękna i długa, tuż przy brzegu jeziora, z punktami widokowymi!

      Usuń
  10. I ja tam byłam, miodu i wina nie piłam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Oczywiście muszę poświęcić szczególną uwagę Twoim nowym wytworom artystycznym. Jak zawsze zachwycają wszystkie trzy i nie wiem, który najbardziej, bo wszystkie po równo 💚🩵💛

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo, niektóre hasła miewamy podobne, ale interpretacja jakże różna i to jest super!

      Usuń
  12. Świetna wyprawa!
    Byłam chyba tylko raz w Kórniku, w pałacu i arboretum.
    Ta ścieżka jest bardzo intrygująca, chętnie bym ją przeszła.
    Smaczne ciacha. Za mną kiedyś "chodził" sernik na wyjeździe. Kupiliśmy w markecie( wyglądał super i tak też smakował) i zjedliśmy nad wodą.
    Z karteczek najbardziej trafiła mi do serca- Bądź szczęśliwa po swojemu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kórnik warto zwiedzić wzdłuż i wszerz :-)
      My ostatnio szukamy przytulnych miejsc z przyjaznymi cenami :-)

      Usuń
  13. O, dopiero co czytałam o Kórniku u Gosi z bloga mojepodróże i zapisałam sobie, że w połowie maja trzeba się tam wybrac do arboretum. A tu proszę bardzo, u Ciebie zachęta do dłuższej wycieczki po okolicznych trasach :). No to już koniecznie muszę tam pojechać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arboretum ma rózne oblicza, magnolie to już w kwietniu, bzy w maju, potem różaneczniki i wrzosy. Jesień w parku jest piękna! No i promenada nad jeziorem, rejsy statkiem itd.

      Usuń
  14. Kórnik jak z żurnala :) Świetna wycieczka, takie trasy to rozumiem :) Fajne karty :* życiowe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karty inspirowane cytatami lub ilustracjami, czasem jedno zdjęcie lub mały element decydują o całości :-)

      Usuń
  15. Jak byłam na wczasach w Błażejewku to jezioro Bnińskie objeżdżałam na rowerze, a z ośrodka w Błażejewku chodziłam drogą do Kórnika i zachodziłam na półwysep Szyja z grodziskiem. W arboretum byłam kilka razy ale jakoś nad jezioro Kórnickie nigdy nie zajrzałam. Jednakoż prawie 40 lat temu to tam wyglądało całkiem inaczej. Ten ośrodek w Błażejewku chyba już nie istnieje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bnin i półwysep Szyja znamy, nawet pisałam na blogu.
      Błażejewka natomiast nie znam, nie wiem czy tam są jakieś ośrodki...

      Usuń
  16. Kochana, bardzo dziękuję za Twoje wpisy, historie, zapytajki. Rzadko kiedy mogę teraz komentować. Dla mnie Twój blog jest odskocznią, spokojem i wytchnieniem. Jeszcze raz dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję za tak motywujące słowa :-)

      Usuń
  17. Ten pierwszy krok jest znamienny :-) tak ciężko jest się czasem zmobilizować do czegoś, a gdy wreszcie....to potem człowiek zastanawia się dlaczego tak długo się zwlekało...... :-) Fokowate są super. Małymi kroczkami...i do wody siup :-)
    Super wyprawa, a zwykła kanapka nabiera ekstra smaku....

    OdpowiedzUsuń
  18. Ta deska to SUP, skrót od angielskiej nazwy stand-up paddle, co znaczy stojącego z wiosłami. Popularna u nas od dawna tylko może Ty nie zwróciłaś uwagi.
    Bardzo piękna trasa a jezioro i las to tak jak morze/jezioro i góry, najlepsze możliwe połączenie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Pięknie! Uwielbiam takie spacery naokoło jeziora, zalewu, jakiejkolwiek wody - w lesie mimo upałów całkiem przyjemnie, zazdroszczę! Ale dzisiaj wybieram się do lasu na spacery, choć wietrznie bardzo. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń