Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hydranty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hydranty. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 marca 2020

Z ukrytej kamery:-)

Historia jak z ukrytej kamery.
Dzwonią z sekretariatu, że jakaś pani J. wybiera się do biblioteki i czy byłam umówiona?
Nie byłam, nie znam, nie wiem o co chodzi.
Po długiej chwili lub raczej kilkunastu długich chwilach wchodzi pani w bardzo zaawansowanym wieku, ubrana jak na syberyjskie mrozy, z reklamówką w ręku i pyta:
- to pani jest bibliotekarką?
- tak, słucham…
- a krzesło gdzie?
Podaję krzesło z czytelni, siadam także po drugiej stronie biurka, czuję silną woń moczu i niemytego ciała, opanowuję mdłości…
- w czym więc mogę pani pomóc?
- szukam książek o hydrantach!
- o hydrantach? Ale to jest biblioteka w szkole podstawowej, mamy książki głównie dla dzieci…
- ale dział techniczny chyba macie? Słodowy to kiedyś był pomysłowy, macie Słodowego?
- dział techniczny mamy, ale nie ma tam książek o hydrantach… musiałaby pani spróbować w bibliotece publicznej
- byłam, tylko dwie książki mi dali, to za mało; byłam nawet u strażaków, ale okłamali mnie, że nie mają biblioteki
- nie sadzę, by w remizie była biblioteka
- jest, ale za mała jestem, by mnie wpuścili
- a właściwie, po co pani książki o hydrantach?
- piszę pracę dyplomową
- prace dyplomowe pisze się na studiach lub w technikach
- studia to już dawno skończyłam
- czyli teraz podyplomowe czy drugi fakultet?
- no no, drugi chyba
Miałam ochotę zbyć staruszkę, ale myślę sobie, może jestem w ukrytej kamerze i ktoś sprawdza mój stosunek do czytelnika? Nigdy nie wiadomo, ciągnę więc rozmowę:
- Może więc w wodociągach pani pomogą, w końcu ktoś te hydranty do wody podłącza?
- dobry pomysł, a gdzie te wodociągi? – wytłumaczyłam, pani zdawała się być zadowolona.
- obok nas jest szkoła budowlana, może i tam pani coś znajdzie
- a tam mają nowe książki, bo na ulicy dwa nowe typy hydrantów widziałam?
- młodzież uczy się najnowszych technologii, więc i literatura musi być najnowsza…
- o, mam już dwa nowe adresy, to dobrze, a tego Słodowego pani ma czy nie?
- mieliśmy kiedyś, ale zniszczyły się lub czytelnicy zgubili…
- a szkoda, mogliby chłopcy z ojcami majsterkować!
- wątpię, dziś młodzież w komputerach siedzi, a ojcowie nie mają czasu na robienie wynalazków ze szpulek od nici…
- oj, niedobrze, niedobrze, to ja już idę, dziękuję za radę
Po wyjściu starszej pani odetchnęłam z ulgą, otworzyłam okna, zamyśliłam się…
Straszne rzeczy robi starość z naszym ciałem, z głową w szczególności. Nie wiadomo, co nam pisane…

Ale dzięki tej wizycie zainteresowałam się hydrantami i oto jakie przykłady znalazłam: