Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święto. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 maja 2026

Święto ulicy

 Święto/imieniny ulicy, to imprezy, które wchodzą na stałe do kalendarza wielu miast. I u nas świętowała ulica Solankowa, która prowadzi od rynku do parku miejskiego o nazwie Solanki.

Ulica długa, pachnąca różami, a przy niej wiele pięknych kamienic, w większości odrestaurowanych, a oprócz kamienic: dwa hotele, skwer z pomnikiem Kasprowicza, Muzeum im. Jana Kasprowicza, sanatoria, pensjonaty, restauracje...


Przy wejściu do parku wystawa starych fotografii, powiększyłam zdjęcie dawnej synagogi. Była imponująca i podobno jedna z piękniejszych w Europie.


Program święta ulicy, to spotkania z rękodzielnikami, przedstawicielami uzdrowiska, małe formy teatralne, fotobudki, popisy cyklistów, zabawy dla dzieci. 


Tańczyły dzieci w strojach kujawskich, maszerowała parada dziwnych postaci, wszędzie kolorowo, radośnie, pogoda dopisała...


Cykliści bawili publiczność swymi popisami cyrkowymi, już wsiąść na te pojazdy nie było łatwo...


Zaaranżowano kilka miejsc w stylu retro, by chętni mogli zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie, były stragany z różnościami.


Spotkałam w parkowej alejce dwie przemiłe panie w kapeluszach. Pstryk i zdjęcie gotowe, a potem pyszne lody w uzdrowiskowej lodziarni.
Piękna sobota!

poniedziałek, 12 czerwca 2023

Dni Miasta

 Miło jest spędzać czas na powietrzu przy optymalnej pogodzie i jednocześnie zaczerpnąć rozrywek różnego rodzaju. Trwają u nas Dni Miasta i Święto Województwa, dzięki czemu przygotowano dla mieszkańców i kuracjuszy obszerną ofertę kulturalną.

Coroczny kiermasz rękodzieła i rzemiosła , w tym roku wyjątkowo bogaty! czego tam nie było: wędliny i pieczywo z małych wytwórni rodzinnych, piwa i miody pitne, wina z całej Europy, ciasta i słodycze domowej roboty, lody rzemieślnicze, greckie specjały. Oprócz kulinariów także rękodzieło wszelkiego rodzaju: haftowane obrusy, ozdoby z papieru, filcu i włóczki, koronki i biżuteria, kapelusze, akcesoria dla zwierząt domowych.

Dla smakoszy: herbaty, przyprawy, cukierki i lizaki odpustowe, lemoniady, kwas chlebowy, chleb ze smalcem i wiele innych.


Trafiliśmy także na próbę przed występem Jacka Wójcickiego, jakie zaskoczenie! 
Ten głos , rozpoznawalny wszędzie, przyciągnął nas z daleka do muszli koncertowej. 
Zachęceni próbnymi wprawkami wróciliśmy o godzinie 18.00 na koncert i to było najlepsze zakończenie długiego weekendu.

W repertuarze artysty piosenki z Piwnicy pod Baranami, z przedwojennych filmów, znane utwory Młynarskiego, Grechuty, Demarczyk. W przerwach przygrywał świetny skrzypek, przypomniał między innymi fragmenty musicalu Skrzypek na dachu.

Z obejrzeniem występu nie było problemu dzięki wielkiemu ekranowi, na którym wyświetlano wszystko, co działo się na scenie.
Jacek Wójcicki to artysta nietuzinkowy, bo nie tylko pięknie śpiewa, ale konferansjerkę prowadzi i świetnie zabawia publiczność, wciągając widzów do wspólnego śpiewania, niezwykle dowcipny i sympatyczny.

Dni Miasta to także inne imprezy w różnych częściach miejscowości, konkursy, występy wielu artystów: Grażyny Łobaszewskiej, zespołu Golców, Brathanków, Dawida Kwiatkowskiego, zespołów ludowych oraz popisy dzieci i młodzieży. Rozegrano także mecz piłki nożnej między przedstawicielami mieszkańców, a politykami , urzędnikami i radnymi.

Dla każdego coś miłego, a do tego idealna pogoda, jak na zamówienie!



niedziela, 15 maja 2022

Majowe kiermasze książki

Maj to nie tylko miesiąc zakochanych.

Odkąd pamiętam, maj był zawsze miesiącem poświęconym książkom i kulturze, kiedyś nosiło to nazwę Dni Kultury, Oświaty , Książki i Prasy.

Dzisiaj spotykamy raczej Targi Książki, Giełdy Antykwaryczne, wyprzedaże okolicznościowe ...

Ja natomiast z sentymentem wracam myślą do dawnych kiermaszy książek, majowych, radosnych, które odbywały się niemal w każdej miejscowości i na które chodziło się całymi rodzinami, jak na festyn.
Na stoiskach kolorowe pachnące książki, papierowe torby z nazwami wydawnictw, kwiaty, balony...
Na ławkach i trawnikach młodzi czytelnicy zachłyśnięci nowościami.

Ceny książek musiały być umiarkowane, bo wracało się z licznymi zdobyczami, a po kiermaszu szliśmy jeszcze  na lody. Czekaliśmy na te dni, bo choć można było kupować książki w księgarni, to jednak na kiermasze przygotowywano specjalną ofertę i dodatkowe atrakcje w postaci zakładek, autografów, z dumą wracało się do domu .

Teraz podobne imprezy bywają, ale mam wrażenie, że głównie w dużych ośrodkach, a i atmosfera nie jest już taka sama, ceny bardziej przygnębiające, niż zachęcające, a klientela raczej wybrana, niż masowa...pandemia ograniczyła takie przedsięwzięcia bardzo.

Dlatego tak cieszą mnie doniesienia o spotkaniach i imprezach dla młodych, gdzie mogą załapać bakcyla czytania, obcowania z książkami i czasopismami. Im wcześniej, tym lepiej!

Czy obok Was odbywają się kiermasze książek, na których można łapać okazje i prawdziwe perełki?

niedziela, 23 stycznia 2022

Nowa rola :-)

 Wszystko w życiu jest po raz pierwszy i dla mnie Dzień Babci był pierwszy raz, oczywiście ze mną w roli głównej. Nie powiem, bardzo przyjemne święto, bardzo sympatyczne spotkanie, pełne niespodzianek, emocji i wzruszeń. Mimo święta Babci i Dziadków najważniejszy jednak było On, nasz wnuk.

Polecam wszystkim bycie babcią, niepowtarzalne i nieporównywalne z żadnym uczucie.

Ale żeby nie tylko prywata, to wyszukałam kilka śmiesznych obrazków na temat babć, bo czasami i z siebie warto się pośmiać.







Wprawdzie już po dniach babci i dziadka, ale co szkodzi świętować nadal?


sobota, 21 listopada 2020

Życzliwość nie tylko od święta:-)

 21 listopada przypada Międzynarodowy Dzień Życzliwości.

Zachęciłam moich młodych  czytelników by wykonali kartki i plakaty, by pozdrowili bliskich, przyjaciół i każdego, kogo cenią i wspierają. 

Efekt przeszedł moje oczekiwania. Prace wykonano w różnych technikach plastycznych i aplikacjach cyfrowych, co pozwalam sobie zaprezentować na tym blogu .

Bądźcie proszę pobłażliwi dla błędów i niedociągnięć, wszak to szkoła podstawowa, a działania spontaniczne:-)




















Przy okazji i ja Was pozdrawiam serdecznie, oby radość gościła w Waszych domach mimo wszystko i byście spotykali na swej drodze samych życzliwych i pomocnych ludzi :-)

sobota, 12 listopada 2016

Moje święto

Święto Niepodległości to nie tylko dzień wolny na wypoczynek i spędzenie czasu z bliskimi. To także czas refleksji o tym, jak jest obchodzone i jaki mamy do niego stosunek. Budujące są rozmaite formy świętowania, od wspólnego szycia flagi, poprzez biegi uliczne , do marszy i wieców , o dziwo w tym roku spokojnych. Świątecznym prezentem było także zwycięstwo naszych piłkarzy w meczu z Rumunią.
Każdy z nas świętował na swój sposób. U nas było kameralnie, spacerowo z dodatkiem niespodzianek, ale i refleksji, że nie ma wokół tylu flag i akcentów patriotycznych, jakie bywają choćby w czasie rozgrywek piłkarskich.
Na świątecznym spacerze trafiliśmy do pijalni wód mineralnych, gdzie otwarto wystawę poświęconą postaci Jerzego Giedroyca i jego emigracyjnej działalności, a wokół przy stolikach kuracjusze z całej Polski w czasie rozmów przy kawie i kujawskich przysmakach. Obok pijalni palmiarnia z ptaszarnią, gdzie udało się podpatrzeć zaloty ptaszków, zaloty przyjęte przez samiczkę, co wróży optymistycznie, że ptaszków przybędzie.
W parku mnóstwo biegaczy i kijkarzy, którzy aktywnością fizyczną uczcili święto.
W domu swojski obiad z pierogami dwojakiego rodzaju, a potem pyszny placek drożdżowy, dzieło mojego męża. Przy kawie, zajadając drożdżówkę obejrzeliśmy na małym ekranie, jak w kraju obchodzono Święto Niepodległości.
Cieszę się, że obyło sie bez ekscesów, które zwykle pomniejszają radość ze świętowania. Do ideału daleko, ale nie wymagajmy zbyt wiele.
Jeśli jesteście ciekawi jaka drożdżówka wyszła z rąk mojego męża, oto ona:
Rogali marcińskich próbowaliśmy, ale żadne nas nie zachwyciły, może tylko zadziwiły cenami...
Nie ma to jak domowy placek upieczony z miłością:-)