środa, 24 sierpnia 2022
Jak fajnie mieć urodziny :-)
czwartek, 11 sierpnia 2022
Zdradliwa góra
Babia Góra słynie z tego, że kapryśna jest, potrafi zaskoczyć pogodą, więc trzeba zabrać plecak z wyposażeniem na każdą okoliczność, nawet rękawiczki i termos z herbatą mogą się przydać.
Wybraliśmy się na szlak łatwiejszy, z Przełęczy Krowiarki, kiedyś musieliśmy prosić właścicielkę kwatery o podwiezienie tam, teraz kursuje busik specjalnie dla wspinaczy.
Pogodę zapowiadali dobrą, bez upału, ale i bez deszczu czy burzy. Do Sokolicy (pierwsza platforma widokowa) idzie się ciągle pod górę, ale widoki zachwycają. Nie tym razem jednak. Mgła wzięła nas w swoje objęcia i nie chciała puścić.
poniedziałek, 15 lutego 2021
Życzenia :-)
Wysupłałam między wierszami informację, że dwie zaprzyjaźnione blogerki i cudowne kobiety obchodzą tuż po walentynkach urodziny.
Kłaniam się więc nisko i uśmiecham do Serpentyny oraz Iwony Zmyślonej, mając nadzieję, że stworzona przeze mnie kartka przypadnie Wam, dziewczyny do serca.
Choć taką drogą przesyłam życzenia i polecam wszystkim zajrzeć na blogi obu pań!
Nie wszyscy obchodzą urodziny, niektórzy preferują imieninowe okazje, jest grupa osób, które nie celebrują żadnych podobnych okoliczności.
I każdy ma prawo do własnych okazji i własnych obchodów.
Ciekawa jestem, jak akcentują dzień swoich urodzin osoby urodzone 29 lutego, wszak taki wypada co 4 lata?
Jeśli wśród czytelników jest ktoś, kto także urodził się w lutym, niechaj przyjmie urodzinowe życzenia wraz z tą kartką i uśmiechem :-)
poniedziałek, 27 kwietnia 2020
Urodziny...
Starsza pani wkrótce miała obchodzić okrągłe urodziny.
Jej mąż już nie żył, mieszkała wprawdzie sama , ale na samotność nie narzekała, była aktywna, nawet za granicę wyjeżdżała.
Bliscy rozjechali się po świecie, więc zjazd rodzinny z okazji urodzin był dobrym pretekstem do spotkania.
Impreza zamówiona w pięknej restauracji, długo ustalano termin, by wszyscy goście mogli przybyć.
Zaproszono nawet ulubioną synową starszej pani, bo chociaż syn dawno już po rozwodzie, ale wnuk jeszcze mocno nieletni, był oczkiem w głowie pani Y.
Gdy nadszedł czas uroczystości, pani X zawiozła mamę do restauracji.
Pani Y uprzedzona, że niedzielny obiad poza domem, wybrała się do fryzjera, założyła najlepszą sukienkę.
Wydawała się zadowolona. Lubiła gdzieś wychodzić.
Goście ruszyli z życzeniami już w hallu restauracji, kelnerzy zaopiekowali się kwiatami.
Na sali solenizantka omiotła wzrokiem całość, zacisnęła usta i powiedziała:
- Po co tyle zachodu, żeby mi przypomnieć jak stara jestem?
Córkę zamurowało, ale przełknęła uwagę i wskazała mamie miejsce honorowe za stołem.
Starsza pani usiadła sztywno, nie zagadała do dawno niewidzianych wnuków, z marsową miną jadła przystawkę.
Nastrój był gęsty jak smoła...
Rozmowy nie kleiły się, niektórzy przemyśliwali o powrocie do domu w połowie uroczystości.
Dwa miejsca przy stole pozostały puste, oczekiwano więc zapewne brakujących gości, a bohaterka imprezy ciągle zerkała w tamta stronę.
Nagle, tuż przed drugim daniem weszła spóźniona ulubiona synowa z wnukiem solenizantki.
Starszej pani humor momentalnie wrócił, chwyciła kieliszek, by zainicjować toast, przysiadła się do spóźnialskich, by zapytać jak przebiegała podróż.
Niektórzy z gości byli zdziwieni takim obrotem sprawy, ale lepsze to, niż dotychczasowy nastrój stypy.
Na salę wjechał wreszcie urodzinowy tort, pierwszy kawałek solenizantka podała najmłodszemu wnukowi i jego mamie, resztę gości obsłużył kelner.
Goście powoli zbierali się do domu. Gdy starsze wnuki przyszły pożegnać się z babcią, jeden z nich powiedział:
- Szkoda babciu, że nie zapytałaś co u nas... i nie cieszysz się chyba z naszej obecności, bo cała twoją uwagę zajął M. i ciocia J.
Starsza pani machnęła tylko ręką i stwierdziła, że przesadzają.
Natomiast jej córka szepnęła do męża - jak jeszcze kiedyś wpadnę na podobny pomysł, to kopnij mnie , wiesz gdzie...
- Masz to jak w banku!
czwartek, 18 sierpnia 2016
Sierpniowa solenizantka
Dzisiaj urodziny Gabrysi Kotas z Mysłowic, autorki bloga POGODNA DOJRZAŁOŚĆ.
Cieszę się, że tą droga mogę złożyć jej życzenia, ale nie będę życzyć WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO bo takie życzenia bywają bezosobowe i właściwie znaczą wszystko i ni zarazem.
Z myślą o urodzinach Gabrysi powstał wiersz:
Na urodziny
darów nie trzeba,
nie trzeba tortów
toastów i gości.
Wystarczy obok
jedna bratnia dusza,
ciepło jej dłoni,
urok codzienności.
Na urodziny –
kwiatów dywany
i łąk kobierce
i ptasie trele.
Niechaj rozśpiewa
się Twa dusza,
niech w sercu
wieczne trwa wesele.
Na urodziny
promyk słońca,
światło księżyca -
tylko dla Ciebie,
byś drzew słuchając,
szumu strumyka
mogła się poczuć
jak anioł w niebie.
Niech w dzień urodzin
Marzeń tysiące
Do okien Twych
stukają głośno,
a Ty strzepując
sen z powiek
rankiem
pokaż wyzwaniom
twarz swą radosną…
Gabrysiu, życzę jeszcze, aby długo równie wielką jak dziś radość dawało Ci pisanie wierszy i spotkania z czytelnikami, aby życie nie kładło Ci kłód pod nogi w postaci braku funduszy na wydawanie tomików poezji lub książeczek dla dzieci.
Najbardziej jednak życzę Ci, aby odmieniły sie serca tych, za którymi tęsknisz i dla których zawsze jest miejsce przy Twoim stole.
Przy okazji pozdrawiam równie gorąco wszystkich czytelników, którzy także są sierpniowymi solenizantami. Życzmy sobie siły i wytrwałości w zmaganiach z prozą życia, bo coraz częściej na wiele spraw i ludzi nie mamy wpływu.
niedziela, 25 października 2015
Życzenia dla Grażynki z Dukli
Jesiennej solenizantce
Grażynce Kowalik
pragnę dziś złożyć życzenia,
zalety jej wielkie pochwalić.
Jej humor nieustający,
energii dobrej wulkany,
jak miło z Grażynką z Dukli
w sieci sobie pogwarzyć...
Z urodzinowym tortem,
z lampka szampana w ręku
zaśpiewa blogowa rodzina
urodzinową piosenkę:
Bądź nam Grażynko wesoła,
miej serce otwarte na ludzi,
Twe dobre i szczere słowa
uśmiech na ustach budzą.
Zakładaj bloga by pisać
o wszystkim co w duszy Ci gra,
my zaś będziemy czytać,
co tam na dnie serca masz...
sobota, 22 sierpnia 2015
Niespodzianka na urodziny ...
Dzisiaj swe urodzinowe święto
ma Joasia miła
Która w mym życiu
całkiem niedawno się
pojawiła
I wcale nie będę się długo rozpisywała
Nie wiem
jak bym teraz bez niej
dzień jeden wytrzymała
Na bloga co - Pani od Biblioteki - się nazywa
wchodzę kiedy rano
z łóżka się zrywam
Potem czytam Joasi komentarze
co rozweselają
wszystkie czytające twarze
A potem jeszcze zaglądam do skrzynki mailowej
czy czasem nie przyszły
wiadomości nowe
Tak więc Joasiu w Dniu Twojego Święta
wierna czytelniczka
o Tobie pamięta
Zdrowia, radości i pomysłów wiele
by Na Twoim blogu
mnożyli się przyjaciele
Marzeń spełnienia
wielu chwil wytchnienia
w ramionach ukochanego
Anioła Domowego
Autorka "Pogodnej dojrzałości"
życzy Tobie tego











.jpg)


.jpg)
.jpg)







