poniedziałek, 26 grudnia 2016

O świętach na wesoło...

O świętach można długo i dużo, może dla odmiany pośmiejmy się z samych siebie. Zebrałam różności na temat świąt w naszych domach i relacjach miedzy ludźmi. Było tego więcej, ale niektóre zawierały słowa uważane za wulgarne lub niesmaczne, zatem ich Wam oszczędzę. Miłego oglądania :-)








A na koniec perełka dla tych, którzy będą mieć wyrzuty sumienia po świętach, gdy okaże się, że pasek przesuwamy o jedną lub dwie dziurki.

48 komentarzy:

  1. "Nie ruszaj, to na święta" - od kilku lat staram się nie wygłaszać tego tekstu, co kończy się tym, że najsmaczniejszych ciasteczek trzeba dorobić... bo zostają pożarte niemal natychmiast po wyjęciu z blachy:). Co do rachunku za prą∂, to chciałam kupic wnukowi reniferki i świecącego bałwanka, ale koszt takiego zestawu mnie powalił...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki tekst też znam z domu i staram sie nie powtarzać, bo ile ostatecznie można zjeść w same święta?

      Usuń
  2. Wszystko przez te niegrzeczne talerzyki. U mnie sporo ich było. Przyjdzie wkładać spodnie z lycrą - poddają się łatwo i paska nie potrzebują. Małe pocieszające oszustwo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że są spodnie z lycrą i getry, dżinsy poczekają do wiosny, chyba :-)

      Usuń
  3. Wszystko trzymane na wodzy - pomiar cukru nie tyle w normie, co bez specjalnych ekscesów! :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też staram sie trzymać apetyt na wodzy, ale wszystko takie pyszne :-)

      Usuń
    2. Ty sobie wyobraź, robiącego ciasta, który tego nawet spróbować nie może! :D :D :D

      Usuń
    3. Tortura nie do opisania ! Też mam kilka takich potraw, które robię domownikom, a sama nie mogę...

      Usuń
  4. To wszystko z jednej strony jest zabawne, ale z drugiej prawdziwe i to już nie śmieszy, że sąsiedzi znowu będą patrzeć na siebie wilkiem, że gdyby Mikołaj tak chodził po wszystkich domach i dawał prezenty zrobione przez elfy, a nie kupione w sklepie to by go ścigali za podatek i że przyjdą te duże rachunki za prąd, a człowiek dopiero co się wykosztował na święta albo że spędzamy czas przed komputerem, a potem nie potrafimy rozmawiać ze sobą. Ale takie życie. Właściwie to już prawie po świętach ;D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No już prawie po, ale za chwilę Sylwester i Nowy Rok i Trzech króli - w Polsce lubimy świętować po prostu :-)

      Usuń
  5. A mówią, że Polacy to ksenofoby...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na stołach tego nie widać, alkohole też pijamy kosmopolityczne...

      Usuń
  6. U nas są takie niegrzeczne miski na słodycze. Jak tylko je napełnię, od razu wszystko znika, nawet czasem nie zdążę donieść do pokoju do kawy. Super te święta na wesoło, grunt to nie traktować niczego zbyt poważnie a zwłaszcza siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas w tym roku szczególnie niegrzeczne są miseczki z owocami kandyzowanymi w czekoladzie, nie wiedziałam, że miseczki i pucharki lubią agrest w czekoladzie...

      Usuń
  7. Przydałoby mi się trochę takich niegrzecznych talerzyków, bo dostałam tyle ciasta na wynos, że lodówka nie chce się zamykać, a niewiele z tego nadaje się do mrożenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A lodówka ciast nie lubi? Może jutro będzie już mniej?

      Usuń
  8. Zawsze kiedy smażę ryby na wigilię, to wszyscy przychodzą i podjadają, aż mnie coś strzela. Do smażenia to chętnych nie ma, rzekomo nikt nie umie tak jak ja ;-) Ech, chyba każda rodzina ma swoje świeta w krzywym zwierciadle i to czasami wcale nie jest śmieszne :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten tekst - bo ty tak dobrze to robisz :-)

      Usuń
  9. Witaj, Jotko.

    Jak na wesoło, to na wesoło :)
    Zrobiłam kiedyś sałatkę na Święta i wyniosłam "do zimnego" na parapet klatkowy (własnej klatki). Wieczorem usłyszałam dziwne szmery, więc wyjrzałam. Do drzwi wyjściowych (musieliśmy ich nie domknąć) umykał jakiś kompletnie nieznany mi człowiek. Chyba jednak zrobiło mu się głupio, bo nagle odwrócił się i huknął "Ależ dobrą sałatkę pani zrobiła!", po czym... zwiał :)

    A Garfield to mój osobisty faworyt, jeśli chodzi o komentatorów rzeczywistości :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, że chociaż pochwalił.
      W czasach gdy nie było lodówek, moja mama schowała do lodówki za oknem paczkę mięsa mielonego, którego połowę wyjadły ptaki...ale nie podziękowały :-)

      Usuń
  10. Fajne memy:) Podoba mi się szczególnie ten pierwszy i WIGILIA POLSKA:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takich międzynarodowych potraw pewnie więcej znajdziemy.

      Usuń
  11. "Wigilia Polska" to jest to! Na moim stole znalazło się jeszcze ciasto francuskie, z orzechami włoskimi, sushi japońskie z ryżem chińskim, oraz bakalie tunezyjskie i chałwa turecka. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może być jeszcze śledź po japońsku, czekoladki belgijskie i pudding angielski...

      Usuń
  12. Widziałam gdzieś też określenie "Boże Najedzenie" i tak się właśnie dziś czuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, słone przegryzane kwaśnym, potem słodkie, gorzka kawa i półsłodkie wino...

      Usuń
    2. Oczywiście bardzo spóźniony dziękuję za przepiękne życzenia, tudzież wiersz i przesyłam niniejsza drogą najmilsze życzenia poświąteczne (mam nadzieję, że jestem pierwszy :-) )... no i... hurra... udało mi się, przynajmniej na jakiś czas naprawić swojego komputerka... :-)

      Usuń
    3. Poświąteczne życzenia równie miłe :-)
      Awarie komputerkowe potrafią frustrować, więc cieszę się razem z Tobą, oby sprawny był jak najdłużej...

      Usuń
  13. Uśmiałam się :) Wszystkie świetne, ale wigilia Polska i niegrzeczny talerzyk rządzą :D Pozdrawiam prawie poświątecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmiech to zdrowie :-)
      U mnie sporo takich talerzyków :-)

      Usuń
  14. Niektóre są naprawdę niezłe. Takie niegroźne, a zarazem śmieszne. Spodobała mi się polska wigilia, "nie ruszan to na święta", a także ostatni obrazek z talerzykiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, niby śmieszne, a ile w nich naszej codzienności...

      Usuń
  15. Uśmiałam się Asiu. Polska Wigilia najfajniejsza. :) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tereniu, tych potraw z całego świata to mamy ogrom, a najgorsze, że według nazwy, to w tych krajach nikt o nich nie słyszał, np. o śledziu po japońsku :-)

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Oj, tak. Satyra zwierciadłem rzeczywistości :-)

      Usuń
  17. Gratulacje za wykonanie fajnej galerii ;) do mnie najbardziej przemawia polska wigilia ha ha ha.
    Pozdrawiam już po świętach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami lubię oglądać takie głupotki :-)

      Usuń
  18. Jedyne co było odbiegające u nas od zwykłego jedzenia to mój bezglutenowy makowiec. Reszta taka sama jak co dzień- dla mnie bezglutenowo, czyli niech żyje dieta paleo.Ponieważ pochłonęłam cały makowiec sama, przez najbliższy rok nawet nie spojrzę na mak.A poza tym, gdy stołowników jest raptem dwoje, a jedno "bezglutenowe" to szykowanie jedzenia jest średnio miłym zajęciem.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie jest problem, mój mąż musi uważać na szczawiany, więc czasami jemy różne obiady...

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. Wzajemnie, warto godnie zakończyć Stary Rok :-)

      Usuń
  20. Bardzo fajny pomysł z tym przedstawieniem prawdy i realiów w ten humorystyczny sposób, dzięki temu możemy z boku z przymrużeniem oka spojrzeć na nas samych :) Mi podobały się wszystkie propozycje, każda przedstawia inną prawdę.

    Pozdrawiam jeszcze w starym roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszęsię, że pomysł przypadł wszystkim do gustu.
      Buziaki, Agnieszko :-)

      Usuń
  21. Bardzo prawdziwe. Szczególnie "nie ruszaj" i potem "no, zjadajcie".
    Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i z wzajemnością :-)

      Usuń
  22. Wpis i zabawny i bardzo życiowy, ociekający prawdą :) Nic dodać, nic ująć.

    OdpowiedzUsuń