środa, 22 marca 2017

Takie tam...

Gdybym była poetką
napisałabym wiersz,
choćby krótki,
może wierszyk o wiośnie?
Mógłby mieć jakieś rymy
lecz mógłby i bez
rymów naśladować poezję.

Gdybym była poetką
napisałabym kilka
strof wesołych lub smutnych
jak życie....
Gdyby wiersz taki powstał
czy znaczyłoby to, że
mógłbyś już nazwać
mnie poetką?

Pod wpływem chwili napisałam, bo jestem w nastroju do wierszy. Wróciłam wczoraj późno z recitalu Anny Marii Jopek. Napiszę o tym, ale jeszcze przeżywam, więc dajcie mi czas...

50 komentarzy:

  1. Twój wiersz powstał(zresztą nie jeden) i widać jak pięknie Ci w duszy gra.
    Zatem jesteś Poetką:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mario, czasami gra, a czasami krzyczy :-)

      Usuń
  2. Asiu moim skromnym zdaniem Poetką także Jesteś przy innych wspaniałych "talentach".Tak myślałam,że musisz dojść do siebie po koncercie Anny Marii Jopek.Chętnie poczekam aż Będziesz gotowa i coś na ten temat napiszesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napiszę na pewno, tylko zdjęcia kiepskie wyszły, bo ukradkiem i w pospiechu. Dzięki za miłe słowo:-)

      Usuń
  3. Żeby być poetą być może nie trzeba nawet pisać wierszy. Trzeba patrzeć sercem i dostrzegać piękno, tam gdzie nie każdy je widzi. I nie wstydzić się o tym mówić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, nawet mówi się o poetyckiej duszy...

      Usuń
  4. Świetny tekst. Mi się podoba. Jak inaczej nazwać kogoś, kto pisze wiersze? Wersoskładak? Poeta pasuje ;). Moja koleżanka jest tak teraz nazywana, bo kiedyś przyznała się, że pisze wiersze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można też wierszokleta - taki jakby rzemieślnik...

      Usuń
  5. Ależ Ty naprawdę jesteś poetką!Poeta to nie tylko umiejętność składania zgrabnych rymów, ale wrażliwość , otwarty umysł, zmysł obserwacji i szukanie sposobu jak to najzgrabniej wyrazić.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, tyle naraz! Ale to wszystko pasuje także do Ciebie :-)

      Usuń
    2. Nie umiem pisać wierszem, niestety.

      Usuń
    3. To tylko drobiazg....

      Usuń
  6. Fajny tekst Asiu. U nas też gościła Anna Maria Jopek. Byłam, było pięknie.
    Czekam na Twoja relację. :) .

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się z poprzedniczkami. Jesteś Poetką!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wojtku, dla mnie Ty jesteś poetą fotografii :-)

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję, ale sam bym się tak nie nazwał:) To już chyba prędzej gŁoś!

      Usuń
    3. Jak najbardziej, czyli jest Was dwoje :-)

      Usuń
  8. Witaj, Jotko.

    Zgadzam się z Rademenesem :)
    Piękny wiersz. W zupełnie innym stylu niż zazwyczaj piszesz:)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może faktycznie w innym, ale jakoś tak nagle wskoczył na papier...

      Usuń
  9. Jak dla mnie jesteś Poetką :-)
    Czekam na recenzje z recitalu :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aniu, a słyszałaś określenie: poezja na talerzu? jak myślisz, o kim to?

      Usuń
    2. Wielokrotnie słyszałam to zdanie/powiedzenie - często też widuję je na różnych blogach jako określenie wyjątkowo smacznie wyglądającego dania, ale o kim to jest to ciężko mi powiedzieć.

      Usuń
    3. Gdy trafiłam na twój blog, to tak widzę twoją twórczość kulinarną - poezja na talerzu :-)

      Usuń
    4. Jejku...ale mi się miło zrobiło... nie wiem co napisać, może zwyczajnie - dziękuję, jesteś Kochana :-)

      Usuń
  10. Nigdy nie czułam weny w tej materii :) powiem więcej chyba się nie znam - bo albo mi się wiersz podoba albo nie :) nie znosiłam w szkole analizy - nigdy nie wiedziałam co mam mądrego powiedzieć a gdy nie mądrego to nic ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo analiza to zabawa dla krytyków, poezja jak miłość, czujesz lub nie :-)

      Usuń
  11. Uważam, że już jesteś swojej miary poetką. Mnie by taki wierszyk "na poczekaniu" nie wyszedł na pewno! Zatem rozwijaj się dalej, kto wie, co z tego wyniknie... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś marny mam na to wpływ :-) ale dzięki :-)

      Usuń
  12. Szkoła skutecznie zabiła we mnie miłość do poezji, ogólnie nie lubię. Choć Williama Blake wymiata, mówiąc kolokwialnie. Teoretycznie mam swoisty talent do układania sucharskich limeryków na każdą okazję :D
    To ja czekam na relację z koncertu. Bardzo, bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to pochwal się czasem ;-)

      Usuń
    2. Jotka regularnie na blogu publikowała,
      choć o recitalu Jopkowej cały czas milczała.
      Linka ponaglać ją musiała,
      gdyż w napięciu notki wyczekiwała.
      Z tego wrażania nogami przebierała,
      przez co przechodnie myśleli, że ciągle sikać chciała.
      Ot takie sucharki :D

      Usuń
    3. Super, proszę częściej, podoba mi się:-)

      Usuń
    4. Pamiętam taką imprezę, gdzie wszyscy szukali już tylko miejsca do zdechnięcia i nagle żeby mózg obudzić, padł pomysł układania wierszyków. Ktoś rzucał słowo typu: wagon, lodówka, płaskostopie, a druga osoba musiała sklecić limeryk. Ogólnie kupa śmiechu, polecam :D

      Usuń
  13. Piękny ten wierszyk "taki tam ". ❤ kto powiedział że poeta ma nosić powłóczyste szał i mieć zamglone spojrzenie ? Nikt, może być właśnie taką sobie Asią która na poczekaniu pisze takietam , co się wszystkim podoba 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamglone to czasami mam, gdy głowa mnie boli...

      Usuń
  14. Nic na siłę, "to" z reguły samo przychodzi (podobno przylatuje na skrzydłach). A Tobie właśnie przyszło. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nie wiem czy przyszło, czy przyleciało, raczej przysiadło na poręczy fotela...

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. No i nie wiem czy cieszyć się czy martwić ;-)

      Usuń
  16. A czujesz sie poetką ? Jeśli sie czujesz, to jesteś :) Moja "poetycka" dusza wyraża się śpiewem i tańcem, słowami nie umiem. I rzadko który wiersz do mnie przemawia. Więc nie mam prawa wypowiadać się na temat poezji. Swoją drogą podziwiam ludzi, którym łatwo przychodzi rymowanie (chociaż wiem, że, to nie koniecznie i nie zawsze poezja).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie wiem...rymowanie to dobre określenie :-)

      Usuń
  17. Uwielbiam głos Anny Marii Jopek...Mogłabym go słuchać bez końca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To polecam recital, jeśli będzie w twojej okolicy:-)

      Usuń
  18. Przecież wszystko jest poezja...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, fenomeny przyrody, smaki, zapachy, rozmowy...

      Usuń
  19. Przecież wszystko o czym piszemy jest poezją. I ziemia, i ludzie, i nastrój. Wystarczy oblec w słowa i pięknie ubrać, jak to zrobiłaś.
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie to podsumowałaś, dziękuję :-)

      Usuń
  20. Czuję, że jesteś poetką Asiu. I w duszy i w słowach. Bardzo czekam na wpis o koncercie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Iwonko, jutro będzie, na pewno:-)

      Usuń