czwartek, 3 marca 2016

Serca na drodze...

Co mają ze sobą wspólnego: półsierota z bidula, wytatuowany ksiądz, nauczycielka tańca klasycznego oraz sraluch (zabłąkany kurczak)? Jeśli zaintrygowało Was to pytanie musicie obejrzeć film Jana Jakuba Kolskiego SERCE SERDUSZKO. Nie jest to film dla miłośników kina przygodowego, ani pospolitych komedii ze szczęśliwym zakończeniem. Nie jest to także mroczny kryminał ani trzymający w napięciu thriller.
Jest to film, który mnie oczarował swoim przekazem, grą aktorów, epizodami zwykłego życia szarych ludzi uwikłanych w perypetie rodzinne i psikusy losu. Film zapadający głęboko w duszę, obraz, po obejrzeniu którego dźwięczy cisza, bo emocje muszą opaść, aby głos mógł odzyskać siłę...

Jest to film opowiadający perypetie dziewczynki goniącej za marzeniem : zdać egzamin do szkoły baletowej, co w jej przypadku nie jest łatwe, ale zbieg okoliczności i życzliwi ludzie, których spotyka na swej drodze zbliżają ją powoli do celu...
Jest to niejako film drogi, bo większość zdarzeń ma miejsce w drodze przez całą niemal Polskę, różnymi środkami transportu w zetknięciu z ludźmi, którzy normalnie nie mieli szans się spotkać.
Film ten powinni obejrzeć wszyscy, którzy obwiniają los za swoje niepowodzenia, rodzice, którzy lekceważą pragnienia swoich dzieci, ludzie, którzy uważają, że posiedli wszystkie mądrości tego świata, a tak niewiele wiedzą o duszy człowieka. Ale nie jest to film smutny ani tragiczny, ma nawet momenty humorystyczne i zaskoczenia. A taniec Mai Komorowskiej w zwiewnej koszuli nocnej czy solo Marcina Dorocińskiego a'la "Jezioro Łabędzie" warto zobaczyć...
"Nie jest to idealistyczna wizja świata bez przemocy i trudności, ale obraz nieustannego dążenia do tego, co dobre i piękne, pomimo własnych słabości czy nie najszczęśliwszych okoliczności losu. To świat, w którym karci się za zło i głupotę" - czytamy w recenzji S.Blady na stronie tominowina.pl

46 komentarzy:

  1. Jotko, zachęciłaś mnie. Film wpisuje na listę: do obejrzenie. Z tym większą przyjemnością, że bardzo lubię Dorocińskiego i Komorowską. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, ja byłam zachwycona:-)

      Usuń
  2. A mnie Asiu przypomniałaś o tym ,że "Serce Serduszko" oglądałam jakiś czas temu.Tak ,to nie film ,gdzie dzieje się wartka akcja,albo można boki zrywać ze śmiechu.Lubię czasami znaleźć się i w takich klimatach,ale przeważnie oglądam wtedy sama lub z moją Julią ,która także jest otwarta na te mnie "rozrywkowe".Pozdrawiam Cię-dzisiaj w Dukli piękny,słoneczny dzień....trochę promyczków podsyłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli lubimy podobnie:-) Słoneczko niestety nie dotarło, pochmurno, deszcz kropi, głowa boli :-(

      Usuń
  3. Na pewno obejrzę, bo nie dość, że zachęciłaś mnie swoją recenzją, to jeszcze gra w nim mój ukochany M. Dorociński :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako opiekun sralucha też jest świetny :-)

      Usuń
  4. Jan Jakub Kolski to twórca niebanalny, i zawsze jego filmyporuszają. tego jeszcze nie widziałam, ale zachęcona obejrzę:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie zawiedziesz się :-)

      Usuń
  5. Witam.
    Tak. J.J. Kolski to moja estetyka. "Zwyczajny zaczarowany" świat :)
    Wystarczy mi nazwisko F. Pieczki, bym obejrzała każdy gniot, bo nigdy się jeszcze na jego grze nie zawiodłam, a co dopiero, gdy opowieść snuje t a k i Reżyser. A jeszcze M. Komorowska, M. Dorociński, B. Szyc...
    Oglądałam, ale... obejrzę jeszcze raz, bo są dzieła, do których warto wracać.
    Dziękuję za zachętę :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, są filmy, jak i książki do których się wraca, mają w sobie jakąś magię i przyciągają.
      Serdeczności:-)

      Usuń
  6. Bardzo lubię takie filmy - dziękuję za polecenie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz trudniej takie wyłowić w morzu byle jakich.
      Pozdrawiam:-)

      Usuń
  7. Zachęcona recenzją postaram się obejrzeć. Pani Komorowskiej nie lubię , ale Dorocińskiego i twórczość JJ Kolskiego owszem .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nie pożałujesz, ja pozazdrościłam M.Komorowskiej lekkości w tańcu, w Jej wieku!

      Usuń
  8. Czy ten film jest oparty na faktach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem pewna, ale możliwe...

      Usuń
  9. Pewnie wkrótce obejrzę film , bo zachęcasz bardzo skutecznie :) Po obejrzeniu dam znać - jakie wrażenia. Buziaki Asiu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo jestem ciekawa jak spodobają Ci się postaci dramatu...a zestaw jedyny w swoim rodzaju :-)

      Usuń
  10. Raczej nie dam rady......., choć na pewno jest warty obejrzenia. .
    Pozdrawiam Asiu. :) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mało jest takich filmów, bo i temat i ujęcie wyjątkowe...

      Usuń
  11. Bardzo lubię takie filmy, więc z pewnością go obejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę obejrzeć ten film - koniecznie.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że tyle osób namówiłam:-)

      Usuń
  13. Jesteś już którąś osobą, która proponuje obejrzeć ten film. Nie lubię polskich filmów, naprawdę, ale lubię łamać moje uprzedzenia - więc wpisuję i ten film na moją listę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie przepadam za polskimi, więc w takich przypadkach przeżywam miłe zaskoczenie!

      Usuń
  14. Niestety ostatnimi czasy ciężko jest natrafić na jakiś dobry film kina polskiego, więc zachęcona Twoją recenzją postaram się oglądnąć ten film ponieważ lubię filmy, których reżyserem jest życie, codzienność.

    Pozdrawiam z mrocznego i zasmarkanego Krakowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten film ma niesamowity klimat, myślę ze Ci się spodoba.
      U nas tez pogoda listopadowa raczej, niż marcowa...więc ciepło pozdrawiam :-)

      Usuń
  15. Witaj Asiu:) Uwielbiam Kolskiego! I takie właśnie klimaty! Twoja recenzja bardzo mnie zachęciła, mam nadzieję, że w tym ciężkim dla mnie okresie (mnóstwo pracy i obowiązków) znajdę chwilę na ten piękny film:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, warto! A gdy zawalona jesteś robotą, to będzie dobra odskocznia na chwilę przerwy.
      Serdeczności:-)

      Usuń
  16. U nas chyba już to grali. Nie widziałam. Może za jakiś czas dadzą w TV.
    A może wiesz, czy warto iść na "Historię Roja"? Słyszałam opinię, że gniotowaty...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Historia Roja to nie moje klimaty, więc trudno mi coś radzić...

      Usuń
  17. Jeszcze nie widziałem, ale na pewno zobaczę. Najbardziej do podjęcia tego postanowienia przekonała mnie osoba reżysera - Jana Jakuba Kolskiego. Jestem ciekaw czy dorówna świetnemu Jasminum...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie będziesz zawiedziony :-)

      Usuń
  18. Słyszałam o tym filmie, bo w moim mieście odbywa się festiwal filmowy i film był nominowany. Niestety nie byłam na seansie, ale... dobrze, że mi o nim przypomniałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie Hegemon przypomniał mi o filmie Jasminum, który znam tylko z fragmentów i muszę obejrzeć :-)

      Usuń
  19. Witam i dziękuję Jotko za podpowiedź. Z pewnością obejrzę. W ogóle lubię filmy Kolskiego, które opowiadają o ważnych, często aktualnych obecnie lub dawniej sprawach, mieszcząc się jednak jakby poza rzeczywistością, mają specyficzny i oryginalny klimat, który mnie na przykład, urzeka... pozdrawiam z oddali

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten klimat właśnie mnie urzekł, nic nie jest oczywiste, nie ma prostych odpowiedzi. To ten fenomen Internetu, wszyscy gdzieś daleko, a jednak blisko...

      Usuń
  20. Ja niestety nie słyszałam o tym filmie i przyznaję ze skruchą, że niewiele oglądam i do tyłu jestem w tej kwestii :-/ Nawet chciałabym coś zmienić, więcej oglądać, ale mi nie wychodzi. Głównie przez to, że mam odmienny gust niż małżonek i wszelkie pertraktacje kończą się tak, że on ogląda kolejny film akcji, a ja zostaję z książką w ręku. Przez ten odmienny gust to nawet do kina nie możemy razem pójść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli tak zwany konflikt interesów, ale za to przekłada się to na imponującą ilość lektur.
      Pozdrawiam serdecznie:-)

      Usuń
  21. mało filmów oglądam, ale na ten chyba się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest film o tym, co jest w życiu naprawdę ważne...

      Usuń
  22. Pamiętam, że oglądałam ten film i również mocno mnie poruszył.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak mnie, już od pierwszych minut...

      Usuń
  23. Czyli film zdecydowanie dla mnie, uwielbiam takie nieoczywiste kino i z chęcią nadrobię w przyszły weekend :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na pewno Ci się spodoba, od początku nic nie jest tam oczywiste...

      Usuń