środa, 30 marca 2016

Z wizytą u pani L. oraz na Plantacji u Gai

Oj coś ta wiosna łaskawa dla mnie, przynajmniej twórczo, bo co chwilę jakieś rymy się mnie czepiają, ale jeśli myślicie, że to sam miód to nic mylnego, bo idziesz sobie ulicą, a tu wciskają się do głowy słowa, wersy, obrazy i musisz zapisać, wyrzucić to z siebie, bo głowa pęknie...
Tym razem padło na dwie blogerki, których pisanie bardzo cenię, każde za co innego.
Pierwsza do głowy pchała się pani L. i oto co wyszło:


Gdy pani L.
się rozejrzy
i pstryknie parę fotek
przemyśli i poszpera
napisze kilka notek -
już blog powstaje
niezwykły
ciekawy jak sama
stolica.
Do pani L. wstępując
oglądam i się zachwycam.

Budynki,
stare podwórka
wystawy i tajemnice,
żywa barwna ulica
i piękne kamienice.
Jak mawiał
ongi poeta
gdy lipą zachwycał się
usiądź sobie
wygodnie
i zajrzyj do pani L.




Druga dedykacja pojawiła się niemal po pierwszej, umówiły się chyba czy co? Rzadko się zdarza, żebym układała dwie jednocześnie. Ale jak już kiedyś mówiłam niewiele zależy ode mnie, właściwie ja tylko zapisuję, co tam po głowie lata...
A oto link do Plantacji



Gaja - to imię bogini,
tajemnicze wielce,
w autorce Plantacji
wielkie bije serce.

Wyhoduje myśli,
refleksje pozbiera
optymizm i empatia,
radość ją rozpiera.

Tu i tam poczyta,
poglądy wykłada,
refleksji pozytywnych
już cała szuflada.

Na Plantację do Gai
wybierz się koniecznie!
Poczujesz się tu swojsko,
miło i bezpiecznie.

37 komentarzy:

  1. Nigdy nie udało mi się napisać nic , co nawet przypominałoby wiersz, rymy ( w tym białe) w ogóle mnie nie lubią. Tobie najwyraźniej przychodzi to z łatwością:). A blogi znam warte zaglądania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, jakoś tak wychodzi, że nigdy nie wiem, jaka dedykacja będzie następna, serio:-)

      Usuń
  2. Ach Joasiu jak ja Ci zazdroszczę tych rymów pchających się i kotłujących w głowie. Ja musiałabym mocno pokręcić mózgownicą żeby mi coś wyszło, a Ty szast prast i już wiersz gotowy :) Piszesz tak lekko, a zarazem tak prawdziwie, brawo. Bardzo lubię tu do Ciebie przychodzić i czytać wszystkie te przyjemności i ciekawostki :)
    Mam nadzieję, że się nie gniewasz, bo jakieś kilka dni temu wstawiłam u siebie Twój piękny wiersz o mnie. Nie mogłam pozwolić, żeby pozostał gdzieś w tyle, w archiwum, żeby został zapomniany :)

    Ściskam Cię Asiu cieplutko, bo u nas nareszcie wiosna przyszła i ciepłe słonko świeci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałam u Ciebie, dedykacja stała się Twoją własnością, a jeśli zamieściłaś, to honor dla mnie:-)
      Serdeczności ślę, bo u nas pogoda w kratkę, ale wiosna pcha się, nie ma dwóch zdań:-)

      Usuń
  3. Fantastycznie się czyta Twoje wiersze. Takie subtelne i z klasą. Ja czasem mam potrzebę ułożenia kilku wersów do rymu, ale to raczej zabawa. Twoje bardzo mi się podobają.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ ciepełko na serce lejesz, dzięki bardzo i zachęcam do zabawy...wszak każdy jest poetą :-)

      Usuń
  4. Ty to masz twórczą głowę.
    Naprawdę podziwiam i chylę swoją nad Twoim talentem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No od tych wszystkich zachwytów sodówka mi uderzy jak nic :-)
      Ale dziękuję serdecznie :-)

      Usuń
  5. Piękne wiersze, Asiu widzisz? nie tylko mróz działa pozytywnie na Twoją głowę :) Plantację Gai wprost uwielbiam, drugiego bloga nie znam ale poznam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak poszerzamy kręgi Gabrysiu...dziś podobno dzień muffinki, ślinka już mi leci:-)

      Usuń
  6. Wiesz, Jotko, nie dość, że pięknie piszesz, to jeszcze u Ciebie można poznać fajne blogi. Gratuluję i dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, gdzie mi tam do Ciebie :-)

      Usuń
  7. Rymy fenomenalne, Jotko. Tak ciepło piszesz o blogach, których jeszcze nie znam.
    Odwiedzę ich autorki z przyjemnością.
    Pozdrawiam Jotko serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam Elu, może znajdziesz coś dla siebie:-)

      Usuń
  8. Prześliczne wiersze, przeczytałam z przyjemnością. A i na blogi, zachęcona Twoim opisem zajrzę na pewno. Ech wiosna, poetkom skrzydeł dodaje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, wiosna różne rzeczy odkrywa:-)Dzięki za miłe słowa:-)

      Usuń
  9. Rymy piękne. Znam obydwa blogi.
    Pozdrawiam Asiu. :) .

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiem co masz na myśli pisząc, że słowa same się wciskają do głowy.:)
    Na blogi zajrzę , gdy będę miała więcej czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli Tobie też biegają po głowie, ciekawam jakie?

      Usuń
    2. Od czasu do czasu w chwili natchnienia, jest ich nadmiar. A skoro jesteś ciekawa hmmm zajrzyj na mojego bloga. Lecę pisać. :)

      Usuń
  11. Uwielbiam Gaję. Tyle mądrości i spokoju jest w jej wpisach, że aż szkoda nie czerpać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, zawsze coś ciekawego tam znajde.

      Usuń
  12. Jak zwykle pięknie, z klasą i trafione :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wracam od Ciebie z bananem na twarzy:-)
      Dzięki, kochana:-)

      Usuń
  13. Nie natrafiłam tu chyba jeszcze na post z twórczością wierszowaną :) Lekkie i piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to już któryś z kolei...
      Dzięki za dobre słowo:-)
      Pozdrawiam czekoladowo...

      Usuń
  14. Pięknie zarekomendowałaś blogi koleżanek blogerek :)
    Miłego wieczoru, Jotko :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Skąd ja znam to uczucie... Tyle, że u mnie pojawiają się tylko pomysły na teksty prozą, bo z rymami okropnie ciężko. Niektóre przychodzą w dziwnych miejscach, jak na przykład opowiadanie, które wymyśliłam dzisiaj, gdy stałam przy tablicy przy odpowiedzi z mojej znienawidzonej chemii :) Ale i tak piąteczka wpadła, łatwe pytania mu się trafiły akurat :) a opowiadanie spisalam godzinę później, na religii. A wiersze jak zawsze niesamowite :)

    Ciepełka
    Martyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie lubiłam chemii, ale piąteczka? Super! I jeszcze opowiadanie! Mam nadzieje przeczytać wkrótce...
      Buziaki:-)

      Usuń
  16. Bożesz ty mój! Przytkało mnie deczko. Przecież ja tylko fotki strzelam i dopasowuję do nich poznane historie. Jeszcze nigdy nikt nie napisał o mnie wiersza. Baaardzo serdeczne podziewania!:)
    Że też jestem antytalentem poetyckim...

    Miłego wieczoru i zapraszam na poznanie mojego nowego odkrycia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę, ale nie bądź taka skromna, nie każdy fotki strzelać potrafi i napisać tak, by zaciekawić...
      Dobrego weekendu:-)

      Usuń
  17. No i doczekałam się wiersza o sobie :-) Bardzo mi miło :-) Trafiłaś w sedno z tym imieniem bogini, ale jest też drugie znaczenie... Otóż wybierając sobie nick (pod prawdzimym imieniem i nazwiskiem wtedy za nic nie chciałam pisać!) pomyślałam też sobie, że to imię nosi Gaja Grzegorzewska - autorka kryminałów, więc pomyślałam, że to może być dobra wróżba co do mojej wizji przyszłości, i jak pewnie się domyślasz, nie chodzi tu bynajmniej o planowanie morderstwa w realu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawa historia i Gaja od kryminałów przyniosła Ci szczęście:-)
      Serdeczności:-)

      Usuń
  18. To niesamowite, co dzieje się w Twojej głowie. Idziesz sobie spokojnie ulicą, coś zobaczysz, coś Ci się skojarzy, wpadnie Ci do głowy jakiś rym. Zawsze podziwiałam to. I zawsze to było dla mnie zagadką. Dziękuję za lekką formę i piękne słowa, które mogłam przeczytać;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiem, że to dziwne, ale tak właśnie jest i nie mam nad tym kontroli...

      Usuń