sobota, 3 czerwca 2017

Brzuszek czy dupka?

Na świeżo zapisałam anegdoty w krótkich spodenkach, żeby podkręcić Wam humor na weekend.
Pani w szkole prowadzi zajęcia dodatkowe z dziećmi, mającymi problemy z pisaniem i czytaniem.
Aby dzieciaki lepiej zapamiętały pisownię liter B oraz D pani tłumaczy, że literka D wygląda jak dupka, a literka B ma brzuszki, podobnie jak u człowieka, też mamy dupkę i brzuszek.
W czasie kolejnych zajęć Bartek znów pomylił obie literki. Pani pyta chłopca:
- Bartuniu, literka D jak dupka, pamiętasz?
- Tak, proszę pani.
- A literka B jak?
- brak odpowiedzi...
- No pomyśl, co masz z przodu, z tyłu dupka, a z przodu?
- Z przodu mam siusiaka...

Jeszcze w bonusie anegdota z wczoraj.
Mieliśmy imprezę czytelniczą dla dzieci, ja organizowałam zgaduj-zgadulę, w której brali udział także rodzice. Jeden z chłopców przyprowadził młodszą siostrę lat 6 i dziewczynka trafiła pytanie: wymień zbiorniki wodne. Po długim namyśle pada odpowiedź - WIADRO Z WODĄ...
ŻYCZĘ WAM MIŁEGO WEEKENDU :-)

66 komentarzy:

  1. Świetne Krysiu. I już sobota będzie duuuużo fajniejsza. A tam sobota, cały weekend. Dziękuję. :) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu przepraszam za Krysię. :( .

      Usuń
    2. Tereniu, nie ma sprawy, naprawdę:-)

      Usuń
    3. Dzieci odpowiadają logicznie.Obie odpowiedzi były logiczne, zwłaszcza,że pytanie było mało precyzyjne- powinno mieć w treści lokalizację tych zbiorników. Najwięcej logiki dzieciaki wykazują w dziedzinie gramatyki jęz. polskiego. Małe dziecko nie powie "ja śpię", ale powie "ja śpam". Stąd też u mnie słówko "buziam", zapożyczone od pewnej małej panienki, która nie mówiła "całuję", ale "buziam".
      A tak nawiasem mówiąc to czasem ciężko wytłumaczyć małemu człowieczkowi świat tak, żeby łatwo to przyswoił i wiedział o co nam chodzi.
      Miłego;)

      Usuń
    4. To prawda, mój syn gdy był mały, nie mówił PODSADŹ MNIE tylko PODSIĘGNIJ MNIE...

      Usuń
  2. Dołożyłabym wannę z zimną wodą, a potem do niej wlazła, bo mi za gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajne, uśmiałam się z tych literek, ale i wiadro było świetne :) Miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko co ma przypominać ten siusiak, jaką literę ?

      Usuń
    2. Siusiak ma tyle znaczeń, że praktycznie każdą literę może przypominać!

      Usuń
    3. Chyba masz rację, można sobie wybrać:-)

      Usuń
    4. Siusiakiem to sobie można wysiusiać na piasku, albo śniegu cały alfabet. Ja bym się bała posądzenia o molestowanie

      Usuń
    5. W obecnym czasie trzeba dwa razy się zastanowić, nim się cokolwiek powie i zrobi...nawet gdy dziecko prosi o zapięcie guzika, ale nie dajmy się zwariować.

      Usuń
  4. Bardzo logiczne odpowiedzi, zreszta jak zwykle u dzieciaków. To my dorośli mamy jakies dziwne oczekiwania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prostą logikę i mądrość dziecięcego rozumowania zauważyłam już dawno, może powinniśmy przypomnieć sobie lub skorzystać z obserwacji...

      Usuń
  5. Asiu to proste "siusiak" to litera "S" ha,ha....Co prawda humor dobry miałam ale teraz może bardziej radosny...a ten zbiornik wody niezwykle trafny,taka 6 latka a jak pięknie kojarzy...U nas dzisiaj bardzo słonecznie (ma być podobno +27 stopni)więc tak Cię pozdrawiam .Piszesz ,ze u Ciebie zimno ...czyli ile stopni...?Możemy się trochę wymienić tymi stopniami...ja Ci dorzucę kilka a Ty je chętnie przyjmiesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Termometr pokazuje 22, ale wiatr jest bardzo chłodny, północny i bez swetra ani rusz, a to już czerwiec w końcu!

      Usuń
  6. Wiadro z wodą - genialne. Nieraz gdy opowiadam dzieciom o naszej sarence , mówię że malutka znaleziona w lesie i wykarmiliśmy ją tak jak się niemowlę karmi a wiec czym ?.... No i pada odpowiedź " cyckiem" .... a ja się jeszcze pytam 😏 Miłego weekendu ☀️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, że cyckiem :-) a brązowe krowy dają kakao :-)

      Usuń
  7. jednak panie w szkole to maja zabawę z dzieciakami. Notuj Asiu i pisz nam. Tak mało teraz krąży dowcipów, mało jest nam do śmiechu. Miłego weekendu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się Iwonko zapamiętywać, bo nie zawsze mogę zapisać :-) wierzę, że przykładów mi nie zabraknie :-)

      Usuń
  8. Hahahah, ach te dzieciaki. ;D
    Wychodzi na to, że to niezbyt dobra metoda nauczania, tak z przymrużeniem oka. ;) Wiadro z wodą jako zbiornik wodny - czemu nie? ;D Najprostsze odpowiedzi, no i w końcu przecież nie nieprawdziwe. Miłego weekendu, Jotko. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro mieści wodę, to zbiornik:-)
      Wzajemnie miłych chwil :-)

      Usuń
  9. :) Bardzo dobre anegdoty muszę powiedzieć.

    No to kumam, mam nadzieję, że odbijasz sobie dobrze tę pracę do 18?

    Staram się właśnie przekonać Rodzicielkę do roweru. Zobaczymy jak to będzie za jakiś czas z tą chęcią.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chęciami to bywa różnie, ale jak będziesz dopingował, to i ochota przyjdzie :-)

      Usuń
  10. I bardzo dobrze odpowiedziały, co zrobić, kiedy padają dwuznaczne pytania, nie każdy może być wróżką ;-) A, ze przy okazji wyszło trochę śmiechu to też OK.

    OdpowiedzUsuń
  11. Haha! Niby skojarzenia z literkami bardzo intuicyjne, ale jak sobie człowiek zapomni...
    Koniec końców wyszło śmiesznie, ale tak to już przy pracy z dziećmi. Kiedyś byłam na wolontariacie w przedszkolu i do dziś wspominam niektóre podobne przesympatyczne, śmieszne sytuację z udziałem dzieciaków. Dobry humor gwarantowany. ;)
    Pozdrowionka serdeczne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś w radiu były rozmowy z przedszkolakami na różne tematy, żaden satyryk by lepiej nie wymyślił...

      Usuń
    2. Coś w tym jest!
      Dlatego światu dorosłych czasem tak bardzo potrzeba, aby ten dziecięcy śmiech, opowiastki i przezabawne sytuacje go wypełniały, a tym samym wnosiły te promyczki radości.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  12. Dziecięca logika bezlitośnie obnaża schematyzm naszego myślenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, czasami przydałby się reset...

      Usuń
  13. A potem jak dziecko powie "dupa", to na niego napadną. Ale jeśli od małego uczą dupka, to w sumie czemu zabraniać?:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ale może dupka brzmi lepiej?

      Usuń
  14. A mnie wczoraj mój Pytalski /9 lat będzie miał w sierpniu/ zadał takie pytanie: "Babcia, a wiesz co robi ładna dziewczyna w barze? Stawia wszystkim chłopakom..."
    No i co Ty na to?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet zobaczyłam to oczyma wyobraźni, matko kochana!

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że nie rozumiał dowcipu. Gdyby rozumiał chyba by babci nie opowiadał.

      Usuń
    3. Pewnie że nie zrozumiał.

      Usuń
  15. Dzieci skutecznie potrafią poprawić nam humor;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może przyślę Ci kilku takich poprawiaczy?

      Usuń
  16. Nie jestem przekonana, czy metoda uczenia była właściwa, bo opierała się na skojarzeniach:B jak brzuszek, D jak dupka. A graficznie biorąc, to brzuszek jest jedną wypukłością, więc bardziej podobny do D, które też jeden(brzuszek) ma, a B ma ich dwa, więc do dupki która z dwóch pośladków się składa, bardziej podobne jest.:-))) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i widzisz, ile opcji, może trzeba inną metodę znaleźć?

      Usuń
    2. Zasadniczo chodzi o b z brzuszkiem z przodu i d z dupką z tyłu. Tylko gdzie jest przód, a gdzie tył?

      Usuń
    3. Tego nie wie nikt...

      Usuń
  17. Jak radośnie jest postrzegać świat przez pryzmat dziecka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Jako ciotka masz duże doświadczenie :-)

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. No pewnie, to dopiero zbiornik, w dodatku przenośny :-)

      Usuń
  19. Jak to się mówi, pożyjemy i zobaczymy jak to z tym rowerem będzie u Rodzicielki.

    No ja kiedyś słyszałem o RODOS, w sumie fajna nazwa na działki. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami mówi się - wczasy pod gruszą...

      Usuń
  20. Jotko, gdyby nie dzieci, to rzadko uśmiechaliby się ludzie. Humor dorosłych nie jest tak beztrosko rozbrajający, poza tym język często wulgarny.
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, zapewniam, że język niektórych dzieci nie odbiega od tego, którym posługują się dorośli, ale takie mają nasze pociechy wzorce.
      Serdeczności zasyłam:-)

      Usuń
  21. :))) dzieci mają specyficzny tok rozumowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Który, na szczęście, niektórym zostaje na długo...

      Usuń
  22. Uśmiechnęłam się czytając. Dzieci to skarbnica przeróżnych ciekawych skojarzeń. Zbiorniki wodne najlepsze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba naprawdę zacznę zapisywać co lepsze kąski, bo zapominam...

      Usuń
  23. Odpowiedzi
    1. Możemy tylko wrócić do korzeni...

      Usuń
  24. Powiem tak: niech się Bartuś cieszy, że widzi, co ma z przodu, bo możliwe, że jak dorośnie, to siusiaczka nie zobaczy i pozostanie do obejrzenia BRZUszek... :-) pozdrawiam z Anglii, a weekend się udał, za co dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to prawda, zwłaszcza, gdy dużo piwa będzie pił...

      Usuń
  25. Ale i tak należy z rozwagą słuchać rad GPS-a, słyszałem o niezbyt miłych sytuacjach, gdy ktoś za bardzo zaufał temu urządzeniu.

    No to nieźle, nasze góry są według mnie bardzo fajne. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obowiązuje zasada ograniczonego zaufania, ja zawsze mam mapę pod ręką :-)

      Usuń