środa, 5 sierpnia 2020

Jak ma być dobrze?

Pandemia jeszcze nie zakończyła panowania, a wręcz przeciwnie.
U nas podobno rząd panuje nad wszystkim, a wedle pana premiera to w ogóle radzimy sobie najlepiej w Europie.
Skąd więc doniesienia zwykłych obywateli z różnych stron kraju i różnych środowisk, że wcale nie jest tak dobrze, jak media podają i gdzie ta pomoc obiecywana podmiotom indywidualnym, dużym firmom i samorządom...

Byłam na spotkaniu towarzyskim z dala od domu, wśród gości przedstawiciele różnych profesji i różnych typów własności.
Zakaz rozmowy o polityce i religii, ale gospodarka jako temat dozwolona...

Na gospodarce i ekonomii znam się słabo, więc w miarę obiektywnie postaram się przedstawić tylko zasłyszane opinie.
W każdym razie to, co słyszałam napawa mnie raczej przerażeniem, niż optymizmem.

Jak ma być dobrze, gdy w razie wątpliwości co do zachorowania na covid czy wizyty gości z zagranicy Sanepid rozkłada ręce i przynajmniej tu i ówdzie nie potrafi udzielić rzetelnej informacji.
Zwykły człowiek miota się jak we mgle, a ile osób potencjalnie zarazi?

Jak ma być dobrze, jeżeli bez wsparcia rządu od marca, zwalnia się ludzi z wielu firm i to grupowo, a ci, co zostają muszą pracować za kilka osób, bo roboty nie ubyło, czasem wręcz przeciwnie.
Powie ktoś, że nie zawsze to wina rządu, że czas epidemii - to przypominam, że o czym innym zapewnia premier w mediach, a co innego widać z poziomu zwykłego pracownika.

Jak ma być dobrze, gdy postraszono pracowników dotkliwym obcinaniem odpraw emerytalnych po 24 czerwca i wielu z nich odeszło na zasłużone emerytury przed feralną datą, ale pracownicy na ich miejsce nadal potrzebni, tyle że nowych nie wolno przyjmować z powodu oszczędności.

Jak ma być dobrze, gdy w wielu firmach szuka się oszczędności nie tam, gdzie istnieją.
Zwalniani są pracownicy niezbędni do funkcjonowania firmy, ale byle urzędnik posiada auto służbowe i wypasiony gabinet, nawet jeśli w sprawach służbowych rzadko wyjeżdża poza firmę.

Jak ma być dobrze, gdy małe firmy na granicy przetrwania nękane są kontrolami sanitarnymi i zmuszane do często zbytecznych środków ostrożności.
Tymczasem proceder podnoszenia cen na płyny dezynfekcyjne oraz inne materiały higieniczne nie jest chyba przez nikogo kontrolowany, ceny to dziś wolna amerykanka.

Jak ma być dobrze, gdy wiele małych firm oraz przedsiębiorców indywidualnych nie otrzymuje żadnej pomocy od państwa, bo nie mieszczą się w żadnych tabelkach i przepisach antypandemicznych.

Jak ma być dobrze, gdy mimo klęski urodzaju ceny szybują kosmicznie, krajowe warzywa i owoce są droższe od egzotycznych, bo brak rąk do pracy. Przywieźliśmy fasolkę szparagową prosto z pola za małe pieniądze, gdy na targowisku kosztowała 11 zł!
Owoce zasychają na krzewach, jabłka gniją w trawie, bo robotnicy uciekli przed covidem.
Już się boję, ile zimą będą kosztować papryka i inne specjały...

Jak ma być dobrze, gdy testy na covid bywają miernej jakości, giną próbki pobierane od pacjentów, a na wyniki czeka się zbyt długo.
Najlepiej zamknąć ludzi na dwa tygodnie w domu, tymczasem objawy u części osób pojawiają się później jeszcze.

Wreszcie, jak ma być dobrze, gdy rok szkolny coraz bliżej, a nie ma żadnych konkretnych wytycznych co do rozpoczęcia zajęć w szkołach.
Chyba w ministerstwie nikt nie wie, jak wygląda organizacja roku szkolnego i układanie planu lekcji, opracowywania procedur oraz dopracowywania innych szczegółów.

94 komentarze:

  1. Polska gospodarka tylko do komiksów. Przerażające.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami ma się ochotę zapytać - czy leci z nami pilot?

      Usuń
  2. Mam podobne do Twoich obawy i coraz częściej zastanawiam się jak żyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba trzeba jakoś się wpasować, wybór niezbyt duży...

      Usuń
  3. Jak zwykle budzimy się ...z ręką w nocniku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to optymistyczne, tyle lat wyrzeczeń i znowu z górki...

      Usuń
    2. jak zwykle na własne życzenie... Sami to sobie robimy .

      Usuń
    3. ... i to jest najbardziej dołujące!

      Usuń
  4. Ostatnio Piotr przekonywał mnie, że sprawna organizacja państwem to nie wszystko. Może i nie, ale to dużo. Bardzo dużo. I kosztuje "jedynie" wysiłek umysłowy, nie materialny. I jeszcze chęci dobre...Widać te dwie ostatnie wartości u nas, to towar deficytowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, jakby nikomu nie zależało, by wreszcie było normalnie...

      Usuń
    2. Może i zależy, ale jest w/g powiedzenia: byłby poeta, tylko głowa nie ta. Tyle, że "jeśli nie potrafisz, nie pchaj się na afisz".

      Usuń
    3. Kiedy zawsze pchają się nie ci, co powinni...

      Usuń
  5. Ostatni mem idealnie podsumowuje wszystkie- jak ma być dobrze. Nie ma chętnych do wiosłowania...:((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej wychodzą zawsze kadry kierownicze, ci na dole muszą sprzątać cały bałagan...

      Usuń
  6. Faktycznie wszystko, co opisałaś stoi na głowie. Z naszego podwórka- jak wybuchła pandemia, zwolniono małe firmy na trzy miesiące z płacenia ZUS. Przeliczyliśmy zasoby i stwierdziliśmy, że płacimy nadal, bo przy takim oszukiwaniu ludzi przez rząd, może okazać się, że potem będziemy musieli nadpłacać. No i faktycznie, teraz firmy mają kłopoty z tym płaceniem.
    Oświata padła na całego i teraz żadne, nawet sensowne decyzje nie pomogą. Wszystko za późno./

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma ludzi na górze, do których można mieć zaufanie. Niektórzy boją się iść na emeryturę, bo może być niewesoło...a pracować do śmierci nie ma sił.

      Usuń
  7. Ja Jotko zapytam podstępnie, ile osób z twojego otoczenia, twoich znajomych, rodziny zachorowało na covid od początku roku? Nie twierdzę, że nie ma koronawirusów, są, całe mnóstwa, covid też.
    Ale śmiertelność jest duuużo niższa niż w grypie. Oślepliśmy z tego strachu doszczętnie. I to wszystko o co pytasz, robimy sobie sami. Przypomnij sobie stanfordzki eksperyment więzienny. Wiele ci się wyjaśni.
    Człek się nie boi psa, tylko jego szczekania- to słowa mojego męża, który zakłada kolejne segregatory w pracy z debilnymi procedurami antycovid. Ale co zrobisz, strach to potęga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strach to potęga, a zarządzenia ministrów przeczą nieraz sobie.
      Ja w ogóle nie znam nikogo zarażonego, ale w mieście ponoć są zakażenia, przywiezione z zagranicy...

      Usuń
    2. Najważniejsze słowo: PONOĆ...
      Na 100 ludziów, powinno być przynajmniej 3-4 chorych. To daje do myślenia. I nadal te sprzedawczynie takie odporne ;)

      Usuń
    3. Sprzedawczynie w Biedronce to chyba szczepionkę poza kolejką dostały, nawet maski spuszczone do połowy mają:-)

      Usuń
    4. U mnie to pod brodą dziewczyny mają :)
      Obawiam się, że po szczepionce one takie odporne nie będą...więc liczę na to, że jakieś prawa człowieka jeszcze zostaną po tym co teraz się dzieje i, że zmuszania do szczepień nie będzie. Zobaczymy jak daleko się posuniemy.

      Usuń
    5. Nie chciałabym szczepionki, wolę dobrowolność...

      Usuń
  8. Czy to nie przesada [lub zgoła naiwność] oczekiwać od ministra Nieortograficznego, by jako szef oświaty znał się na problemach szkolnictwa? On z powiatu sokólskiego, a w tamtej okolicy rodzą się albo święci, albo żołnierze przeklęci, albo arcybiskupi - alkoholicy. Żeby jednak ludzie światli? - Nie oczekuję dziś nikogo [takiego}...
    Mniemam, że oświata lepiej by sobie radziła bez ministra oświaty.
    NK zapowiedział zmniejszenie ministerstw o połowę. Jeśli "polecą" - Oświaty, Nauki i Zdrowia - nie zdziwię się...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co minister to gorsze zmiany, mało przydatne, raczej szkodliwe dla całości. Czasem mam wrażenie, że niektórzy ministrowie są po to, by następcom nie zabrakło pracy przy reformach...

      Usuń
  9. faktycznie trzeba mieć sporo samodyscypliny zbiorowej, żeby dyskutując o gospodarce nie zahaczyć o politykę... zwłaszcza, że decyzje gospodarcze rządu są tak naprawdę polityczne...
    demot na końcu posta ma brodę dłuższą, niż Święty Mikołaj, czy jakiś talib, jest wariantem powiedzonka: "w robocie sami kierownicy, a robić nie ma komu"...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, omijanie tematów politycznych jest prawie niemożliwe, wypada pilnować, by się goście nie zagryzali...

      Usuń
  10. U nas odłożono otwarcie pubów o kilka następnych tygodni. Nie bardzo wiadomo jakie będą skutki ekonomiczne wszystkich tych posunięć, ale na dobre trudno liczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno przewidzieć w ogóle skutki tej pandemii w jakiejkolwiek dziedzinie, zwłaszcza że nawet specjaliści mówią różnymi glosami...

      Usuń
  11. Sądzę, że nie z tej pozycji pytasz: Jak ma być...? Z pozycji przeciwnej: Jest dobrze! I tak ma być. Bo i kto wie lepiej? Wybrańcy narodu, czy jakiś enigmatyczny suweren, tzn. "ciemny lud"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też jakaś koncepcja, ale tak już było w słusznie minionych czasach...

      Usuń
  12. Przerażające. Nie wiadomo, co myśleć w niektórych sprawach.
    Pozdrawiam Asiu. :) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to tylko wyrywek naszej polskiej rzeczywistości...

      Usuń
  13. Pozdrawiam serdecznie i życzę dni bez negatywnych emocji🙋‍♀️🌼

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Negatywne emocje czasami wdzierają się do naszych umysłów, ale trzeba umieć je kontrolować, staram się po prostu obserwować i słuchać, a to co się wyłania nie jest kolorowe...
      Zdrowie najważniejsze:-)

      Usuń
  14. Rząd sobie nie radzi i tyle..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ludzie u steru są z przypadku, to i nic dziwnego...

      Usuń
  15. ja tylko napiszę : NOŚCIE TE CHOLERNE MASECZKI! i tyle

    OdpowiedzUsuń
  16. Przy tej włączy liczenie na to, że będzie dobrze jest dość ryzykowne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, nie wiem czy oni sami w to wierzą...

      Usuń
  17. Od początku pandemii obserwuję sytuację w Polsce i nic, tylko granat w to szambo wrzucić.

    OdpowiedzUsuń
  18. Wczoraj główna lekarka tu. Izby Lekarskiej podała do wiadomości, że już mamy w Niemczech drugą falę epidemii, tylko nieco płytszą od tej pierwszej. To naprawdę może potrwać ze dwa lata.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawa jestem, czy piszesz już wg nowej wersji Bloggera, Jotko?
    Boa ja dziś próbowałam i mnie krew zalewa :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korzystam ze starej, chyba że mi na dobre wyłączą...

      Usuń
  20. Obserwując obecną sytuację to dobrze raczej nie będzie, ale czas pokaże.
    Też zastanawiam się jak rozpocznie się ten rok szkolny zwłaszcza, że tak jak Pani napisała nie ma podanych żadnych wytycznych. Z tego co czytałam gdzieś w internecie to w szkołach nie trzeba będzie nosić maseczek. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze wytyczne podano, ale wcale nie są konkretne, wręcz przeciwnie...

      Usuń
  21. Ten ostatni mem "rynek pracy" doskonale pokazuje stan naszej gospodarki - wszyscy chcą kierować, a wiosłować nie ma komu.

    OdpowiedzUsuń
  22. Tak mi się skojarzyło, apropo tej lodziarni...to takich tłumów przed lodziarniami i tym podobnymi budkami, jakie obserwuje w ostatnich dniach, nie widziałam w największe upały lat ubiegłych...A nawet budek mniej jakby było:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, budki z lodami mnożą się w ekspresowym tempie, ciekawe zjawisko...

      Usuń
  23. Nie pocieszę Cię w żaden sposób, bo go nie znam. Jest jak jest. Sytuacja jest okropna. Państwo jako takie posiada jedynie pieniądze podatników, a skoro zostały rozdane w różnych programach jakie stworzono to obstawiam, że już nie ma skąd ich brać, a UE też ile może ich dać? Służba zdrowia od dawna funkcjonuje tak jak chce, brakuje lekarzy i pielęgniarek nie od dzisiaj i nie od czasu pandemii. Nie od dzisiaj jest mało miejsc pracy dla młodych i każe się jednemu pracownikowi pracować za dwóch co najmniej. Dopiero podczas koronawirusa zauważono, że istnieją domy pomlcy społecznej i że tam wielu ludzi mieszka i że praca tam jest bardzo odpowiedzialna. Tak to ba cisza. Działało jak działało. Wszystko rozchodzi się o pieniądze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brakuje ich pewnie także na testy,lepiej pozamykać ludzi w domach i czekać, ilu zachoruje. Lokalnie oddziały Sanepidu nie udzielają żadnych informacji lub bagatelizują problem, a zwykły obywatel jest karany mandatami.

      Usuń
  24. Nie będzie dobrze. Jeszcze na początku lipca byłam pełna entuzjazmu. Entuzjazm wyparował. Zaczynamy kręcić się w kółko :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Światełka w tunelu nie widać, choć ministrowie nie są zmartwieni...

      Usuń
  25. Niestety sytuacja z pandemią nie jest za ciekawa. Sama mogę dodać od siebie, że niedawno byłam nad polskim morzem i jestem w szoku, że tam nie panują żadne obostrzenia. Tam nikt nie nosi maski, a kiedy ja ją nosiłam to ludzie patrzyli na mnie jak na dziwaka. Lubię swoją ignorancją sami sobie zapracowali na obecną sytuację niestety :/

    Zapraszam: czytanko.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam pięknie, podobnie w innych zatłoczonych miejscach, niestety.

      Usuń
  26. Mam nadzieję, że Ci ulżyło...;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bardzo, na pewno trochę pary uszło, ale czy ulżyło?

      Usuń
  27. Klik dobry:)
    Jotka, nie martw się. Nie musimy się znać na gospodarce. Przecież potrafimy liczyć, więc trzeba liczyć na siebie.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z matmy byłam kiepska, może dlatego nie dorobiłam się fortuny...ale dziękuję, robię co mogę:-)

      Usuń
  28. Ja już chyba pisałam że jestem tak zniechęcona, że jakbym miała budę to bym się o nią zabiła :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz mniej powodów do entuzjazmu, niestety...

      Usuń
  29. Niestety sytuacja jest kiepska, ostatnio rozmawiałam z przyjaciółką, która mieszka w Polsce i mowiła, że nie wiadomo teraz komu wierzyć i nie wiadomo co jest prawdą, a co nie.
    Niestety powiedzenie 'umiesz liczyc, licz na siebie' w takich czasach chyba sprawdza sie najlepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno się nie zgodzić, matematyka w cenie:-)

      Usuń
  30. Paradoksalnie to dopiero jak gospodarka zostanie rozłożona na łopatki, wtedy dopiero upadnie pis. Marne to pocieszenie, ale kiedy rządzą miernoty z lepkimi dłońmi, to trudno spodziewać się lepszych efektów. Spodziewam się kolejnej fali emigracji wśród ludzi młodych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób spodziewa się najgorszego, nawet pomysłu na oświatę brak...

      Usuń
  31. Witaj, Jotko.

    Jak słusznie zauważasz, najgorszy jest brak wiarygodnych informacji, ponieważ pogłębia chaos.
    Czeski film:(

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chaos, a sposobem władz na szukanie rozwiązań są kary, wyrywkowe obostrzenia i postępowanie na macanego...

      Usuń
  32. Przyznam, że odwracam głowę, bo to co się dzieje w polityce i gospodarce, to jednak nie na moje nerwy. Ekonomia mnie interesowała zawsze, bo to mój zawód. Teraz mamy jednak jeden wielki skok na kasę, a z polityką gospodarczą to rzad ma tyle wspólnego co ja z baletem. PiS pomaga swoim i ze swoimi się liczy, reszta ma sobie radzić sama. W związku z tym jestem sfrustrowana, jest mi źle i mam to wszystko w de.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, mnie to wszystko przerasta, a najgorsze, że przecież są jacyś doradcy, konsultanci...
      Chyba pora się skupić na przyjemniejszych tematach:-)

      Usuń
  33. Chciwe społeczeństwa, takie jak polskie (moja chata z kraja i czy się stoi czy się leży), zawsze mają problem w sytuacjach kryzysowych, bo nagle się okazuje, że grabie co prawda grabią do siebie, ale do czasu, gdy jest co grabić. Zobacz, jaki krzyk jest w USA, że sąsiednia Kanada zapewnia wsparcie firmom i obywatelom, a w Stanach towarzystwo zostaje z ręką w nocniku. Tylko, że przed wyborami przeciętnego Amerykanina interesuje tylko ile będzie kosztować benzyna i jak wysokie będą podatki, to i mają efekt. W nadwiślańskim Grajdołkowie jest jeszcze gorzej, bo tu ważne jest wyngiel z kopalni, pińcet i wiek emerytalny, no i żeby można było po staremu drewno kraść z lasu, kłusować i śmieci wyrzucać w krzaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, świetnie to ująłeś! zawsze przeważały zachowania typu - bliższa ciału koszula, po nas choćby potop, a przez rozgrywki i koterie powstania upadały...taki nam chyba los pisany.

      Usuń
  34. Martwi mnie sprawa polskiej gospodarki, przecież odbija się to na nas
    wszystkich. Może czasem lepiej nie przejmować się, bo co komu z tego przyjdzie.
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko wkurzająca jest bezsilność i słuchanie niekompetentnych u steru...

      Usuń
  35. Ja już powoli obojętnieję na to wszystko. Najpierw byłam przerażona, gdy ogłoszono pandemię i młodzi nie mogli znaleźć pracy. Teraz synowa idzie pracować do Biedronki, a ja się zastanawiam czy nie zachoruje i nie przywlecze wirusa do domu. Część społeczeństwa wykończy wirus, a część brak środków finansowych z powodu rosnących cen.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dopiero zaczynam się martwić, bo boje się o swoją emeryturę i pracę syna, którą o mały włos stracił... odpukać w niemalowane!
      Widuje w sklepach różnych branż coraz więcej panów, nawet w cukierni:-)

      Usuń
  36. I ja myślałam o powrocie do Polski... nigdy w życiu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie mów NIGDY!

      Usuń
    2. Masz rację :) nie ma co się zarzekać... Po tych wkacjach chodzi nam po głowie kupno czegoś dla siebie i spędzanie więcej czasu w kraju, tym bardziej że córka przebąkuje cos o studiach w Polsce, ale przed nią jeszcze troszkę zanim podejmkebostateczna decyzje :)

      Usuń
    3. Wiele planów zmieniamy z uwagi na dzieci, najważniejsze, by wybrała dobrze:-)

      Usuń
  37. Oj nie wiem jak to będzie. Z utęsknieniem czekamy na rozpoczęcie roku szkolnego. I powrót do szkół.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My podobnie, byle było to bezpieczne i dobrze zorganizowane...

      Usuń
  38. Jak ma być dobrze, skoro pozytywne wyniki testów otrzymują górnicy , którzy testów robionych nie mieli?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ciekawostka!
      Niektórym nie robią wcale, tylko każą w domu siedzieć :-(

      Usuń
  39. Czasami wystarczy jeden płonący szczur, który uciekł szczurołapowi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele zła dzieje się przez przypadek lub bezmyślność...

      Usuń
  40. Jak ma być dobrze? Nie wiem. Też np. boję się o emeryturę...
    Ale dzisiaj wieczór spadających gwiazd
    Niech spadająca gwiazdka spełni Twoje marzenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet nie wiedziałam, ale może jednak jakaś gwiazdka mi sprzyjała?

      Usuń
  41. No właśnie: Jak ma być dobrze...
    Jotko pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby Twoich zabiegów i leczenia nie pogorszyła ta cała pandemia...

      Usuń
  42. Ciotka meza z USA przyleciala, z Nowego Yorku gdzie jest najwiecej tego syfu i nie musi miec kwarantanny... Wytłumaczycie mi to jak pieciolatkowi bo nie ogarniam ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie...a samochodów z obcą rejestracją u nas pełno!

      Usuń