... jedliśmy przepyszne lody w lodziarni LODOGRÓD. Przejazdem zajrzeliśmy do miasteczka, gdzie urodzili się Kazimierz Wielki i Jan Nowicki, czego ślady dobrze są widoczne na każdym kroku, bo jakże nie pochwalić się tak znamienitymi krajanami.
Lody zjedliśmy przy stolikach na słoneczku, a później poszliśmy w uliczki i zakamarki, bo każda miejscowość kryje jakieś ciekawostki...
Na zdjęciach powyżej - pomnik na pamiątkę odzyskania niepodległości oraz malownicza wieża strażacka!
Jest i sam król w towarzystwie herbu miasta Kowal!
Takie smaczki lubię najbardziej , nietypowa fontanna i uroczy mural w hołdzie dla poezji Leopolda Staffa.
Ma Kowal i swój park kieszonkowy, z wielką fontanną w centrum, sympatyczna oaza z mostkiem i ławeczkami, nie zapomniano nawet o toy toyu.
Ciekawostka na rynku - wielki słup ogłoszeniowy , przybliżający sylwetkę znanego aktora Jana Nowickiego. Tutaj się urodził, tutaj został pochowany.
Zgodnie z ostatnią wolą , skremowano aktora w mundurze strażackim ( był druhem OSP Kowal).
Miasteczko małe, ale historia całkiem bogata, o czym poczytać można TUTAJ
Wielu ciekawych odkryć Wam życzę, Polska jest piękna!





Król w koronie na początek i król sceny na koniec - dobra historia. Urocze miasteczko.
OdpowiedzUsuńA jakie pyszne lody!
UsuńPolska jest piekna! Sszczegolnie w szczegolach! :))))
OdpowiedzUsuńNie poznalam miasteczka, mialam okazje poznac pana Jana, choc to dawno bylo. Tak wiec mam moze jeszcze szanse poznac miasteczko Kowal. Wystarczy rozciagnac czas i wyruszyc w nieznane Znane. Chocby z Toba, tu na blogu.
Czas i możliwości, to kluczowe kwestie, dziś ruszamy poznać nowy zamek, relacja będzie :-)
UsuńTo prawda, Polska jest przepiękna i bardzo ciekawa no i tak zróżnicowana, że każdy znajdzie coś dla siebie. Od morza aż po Tatry całe mnóstwo atrakcji.
OdpowiedzUsuńFajnie, że Jan Nowicki nadal jest obecny w codzienności mieszkańców. Dmuchawcowa fontanna jest i ciekawa, i bardzo ładna.
Udanego weekendu.
Oj tak, każdy cos znajdzie, ale i kawałek świata warto poznać także:-)
UsuńZauroczyła mnie ta fontanna! Lubię takie "nietuzinkowe" pomysły!
OdpowiedzUsuńNo mnie bardzo zaskoczyła!
UsuńRzeczywiście ciekawa ta fontanna w formie dmuchawca. Jedliście lody przy stoliku na zewnątrz? Podziwiam. Ja mam wrażenie, że cały czas wieje okrutne wichrzysko (choć słońce jest) i bym nie wysiedziała.
OdpowiedzUsuńDzień był akurat bardzo ciepły, nawet obiad jedliśmy pod parasolami:-)
UsuńA to ciekawe! Przejeżdżam przez Kowal kilka razy w roku i ani razu mnie nie tknęło, żeby wyjść ze samochodu i miasteczko zobaczyć . Myślałam, że miejscowość jak setki podobnych.
OdpowiedzUsuńGdzieś na obrzeżach jest zakład wulkanizacyjny i bardzo uczynny właściciel. Po godzinach pracy był na imprezie. Żeby mi pomóc urwał się z imprezy i mnie poratował.
Tak to bywa z małymi miasteczkami, nie raz nas zadziwiły!
UsuńAleż uczynny wulkanizator!!!
Wygląda na urokliwe i warte zobaczenia miasteczko :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:)
Miło było zatrzymać się tam na lody:-)
UsuńDziwną nazwę ma to miasteczko, pierwszy raz w życiu o nim słyszę. Ileż to jeszcze nieodkrytych miejsc czeka na ujrzenie!
OdpowiedzUsuńŻycia nie starczy na wszystko!!!
UsuńWygląda trochę to miasteczko, jakby posklejane ale tak bywa. Lody zawsze dobrze smakują na słońcu :) miłego
OdpowiedzUsuńSłoneczny azyl w środku wiosny:-)
UsuńMałe miasteczko, a tyle ciekawostek! Lody, słońce i kawał historii:-) Czego chcieć więcej?
OdpowiedzUsuńTego właśnie szukamy w podróżach:-)
Usuńże Nowicki był strażakiem OSP to nie wiedziałam, muszę Naczelnikowi powiedzieć.
OdpowiedzUsuńA widzisz, ja gdzieś słyszałam, ale że dał się skremować w mundurze, nie wiedziałam!
UsuńNowicki bardzo byl związany z Kowalem
OdpowiedzUsuńPonoć zimą rozwoził dzieciom prezenty
Tak, w przebraniu Mikołaja i czasami na saniach...
UsuńMalownicze miejsce :)
OdpowiedzUsuńMały ryneczek i kilka ulic...
UsuńBardzo ciekawe miasto, nie miałam o nim pojęcia :) Fontanna cudowna! Ten mural i ciekawostki historyczne też świetne. Warto zwiedzić przy okazji, jak byśmy się wybierali w te okolice ;)
OdpowiedzUsuńCzęsto przejeżdżamy bez zatrzymywania się , a warto...
UsuńNie byłam i pewnie nie będę w Kowalu, dlatego cieszę się, że znam Ciebie, gdyż dzięki temu dowiedziałam się, jak pięknie w tym mieście. A ja lubię takie małe klimatyczne miasteczka, gdzie życie płynie wolniej i swoim torem.
OdpowiedzUsuńZasyłam serdeczności
Nie wiadomo, Ultro, życie niesie niespodzianki...
UsuńNie znałam tej miejscowości. Robi sympatyczne wrażenie.
OdpowiedzUsuńszarabajka
Nie wiem, co jest z tym logowaniem się przez Google :(
Trzeba to przetrwać, dziękuję za cierpliwość...
UsuńCiekawe miasteczko. Ma tyle uroku.
OdpowiedzUsuńWiele miast zmienia oblicze, nie tylko dzięki środkom z Unii:-)
UsuńTakie odkrycia są świetne!
OdpowiedzUsuńUwielbiam podobne niespodzianki:-)
UsuńFontanna cudowna a ten mural to akurat jest piekny, jak jechaliśmy w kierunku Włocławka to mijaliśmy ta miejscowość ale jak to w podróży, nie zatrzymujemy się na zwiedzanie, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńMy tez nie zawsze, ale okazuje się, że warto!
UsuńPiękne miasteczko Kowal. Zauroczył mnie park :)
OdpowiedzUsuńPark wielkości skweru, ale miasteczko małe, to i park kompaktowy:-)
UsuńMural piękny. Pierwszy raz słyszę o parku kieszonkowym.
OdpowiedzUsuńTo takie skwery z klimatem parku, dobre na zagospodarowanie małych przestrzeni, np. po wyburzonych kamienicach.
UsuńJak to dobrze, że w małych miasteczkach, są działacze potrafiący właściwie gospodarować. Ciekawe, ilu w Polsce jest takich jak Wy poszukiwaczy ciekawostek ? Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńWielu, Iwonko :-)
UsuńMnóstwo ludzi zwiedza i fotografuje, z każdym rokiem, mam wrażenie więcej.
Urokliwe miejsce i ciekawostki. Co tu się rozpisywać. Oby zdrowie i okoliczności sprzyjały wszelkim wyprawom i relacjom z nich.
OdpowiedzUsuńOtóż to, zdrowie i kondycja, no i te bilety wszędzie coraz droższe...
UsuńKowal - miejsce urodzenia Kazimierza Wielkiego - jestem pod wrażeniem.
OdpowiedzUsuńJa też wiedziałam tylko o Nowickim, a tu król!
UsuńMałe miasteczka kryją w sobie duże niespodzianki.
OdpowiedzUsuńI takich szukamy:-)
UsuńNie przepadam za lodami, ale do tak uroczego miasteczka z pięknym muralem w hołdzie Staffowi, z chęcią bym pojechała.
OdpowiedzUsuńWiele podobnych pewnie znajdziesz i bliżej siebie:-)
UsuńMałe miasteczka są teraz pełne uroku, pokazują światu twoje kiedyś zapomniane dziedzictwo. Dzięki funduszom unijnym, jak wspomniano.Koło mojego miasta jest malutki Ćmielów , znany z porcelany, a tam też mały park i ławeczki w kształcie filiżanek.
OdpowiedzUsuńMiło obserwować takie zmiany:-)
UsuńJak Ty wynajdujesz te miejsca do zwiedzania? Ktoś Ci je podpowiada czy rozkładasz mapę Polski i na chybił-trafił palcem celujesz? 🤔😉😃
OdpowiedzUsuńA, to różnie, szukam w okolicy, w Internecie, korzystam z polecajek, czasem widzimy cos po drodze z wakacji i później myślimy o odwiedzeniu tego miejsca. Przygoda zaczyna się w domu...
UsuńCiekawe odkrycie, niektóre miasteczka skrywają niespodzianki. O Kowalu słyszę po raz pierwszy, a ma się czym pochwalić.
OdpowiedzUsuńZ blogów wiele się można dowiedzieć:-)
UsuńW Kowalu bylam na grobie Jana Nowickiego, a ten pomnik króla mnie zaskoczył, nie kojarzylam go z miasteczkiem; jak widać, człowiek uczy się nie tylko w szkole 😉
OdpowiedzUsuńWielki jest i chyba nowy, bo taki biały...
UsuńAle fajny ten Wasz przystanek 🙂 takie miejsca „po drodze” często okazują się najciekawsze. Lody na słońcu, spokojny spacer i odkrywanie zakamarków – brzmi po prostu dobrze.
OdpowiedzUsuńKowal ma swój klimat – niby małe miasteczko, a tyle historii i smaczków. Podoba mi się, że pokazujesz takie detale jak mural czy ta nietypowa fontanna, bo to właśnie one robią robotę.
I masz rację – warto czasem zboczyć z głównej trasy, bo Polska potrafi zaskoczyć 👍
Teraz łatwiej znaleźć podobne ciekawostki, bo wiele podpowiada Internet, szukasz obiadu, a tu wyskakuje Kowal:-)
UsuńAI uprzejmie donosi, że nazwa miasteczka pochodzi od tego zawodu, czy jest tam np. mały pomnik jakiegoś kowala? Przepiękna kulista fontanna. I mural z poezją Staffa - dlaczego akurat tego poety? Irena
OdpowiedzUsuńŻadnego kowala nie spotkałam, a dlaczego Akurat Staff?
UsuńNie wiem, tu Staff, gdzie indziej Szymborska...
Piękna ta nasza Polska :)
OdpowiedzUsuńOj, tak. Gdzie nie trafisz, zawsze cos ładnego lub ciekawego.
UsuńŁadne miejsce. Bardzo podoba mi się fontanna, lubię przyglądać się tym bardziej nietypowym. :)
OdpowiedzUsuńMamy w naszym mieście kilka fontann, ta na rynku jest w remoncie, ale projekt tez ciekawy, jakby zrobiona była z soli.
UsuńPiękny mural i fontanna a ten słup świetny! Zawsze znajdziesz jakieś perełki.
OdpowiedzUsuńWystarczy dobrze się rozglądać, też to świetnie robisz:-)
UsuńTwój opis to taka cicha sztuka zatrzymywania chwil, które inni zwykle mijają bez refleksji. Lubię ten sposób opowiadania o miejscach: z wyczuciem detalu i smakiem codzienności :)
OdpowiedzUsuńTe wszystkie detale i smaczki to sens wędrowania, ale i trochę zboczenie blogowe:-)
UsuńWow, no i znów mnie zaskoczyłaś.
OdpowiedzUsuńMiasteczka nie znałam, a jest fantastyczne.
Takie małe, zwiedza się najprzyjemniej, bo nie męczą i wszędzie blisko.
Kowal - muszę zapamiętać. :)
Też byłam zaskoczona, a lody przepyszne były i kawa także!
Usuń