niedziela, 31 maja 2026

Kwietniowe wycieczki cz.1

 To już prawie czerwiec, a jeszcze kwietniowe wyprawy czekają na opis. Maj był niesamowity, tyle się działo, więc relacje przesunięte na później. Nazbierało się tyle zdjęć i wrażeń, że podzieliłam wpis na dwie części. Nie napiszę za wiele, bo zdjęcia mówią same, co warto zobaczyć w miejscach, które odwiedziliśmy.

Bobrowniki - ruiny zamku, którego początki sięgają 1345 roku, a cała historia jest tak bogata, że długo by opowiadać. Częściowo zniszczony w wojnach ze Szwecją, nigdy nie został w pełni odbudowany, a po kolejnych wojnach i najazdach coraz bardziej popadał w ruinę. Otoczenie zamku jest piękne, rozlewisko Wisły tworzy niesamowity przyrodniczo klimat.




Warto zajrzeć do Bobrownik w drodze na Włocławek.



***********************

Włocławek - historyczna stolica Kujaw, miasto niezbyt duże, ale znaleźliśmy tam wszystko, co lubimy: promenadę nad Wisłą, murale, park i liczne ciekawostki. Wracamy tam co jakiś czas i zawsze coś znajdujemy nowego. Czytam, że mają święto miasta 14 czerwca, podobnie jak u nas ...


Piękne budynki zawsze warto pokazać - tzw. Dom Pocztówkowy z galerią sztuki oraz gmach biblioteki.


Murale - jeden z filiżanką pokazywałam wcześniej, teraz pierwszy nawiązuje do żeglugi wiślanej, drugi ku czci ulicy o nazwie Cyganka... 


Rozrywka i rekreacja , a jakże, piękny park i atrakcje Placu Wolności...


Bulwar wiślany, to nie tylko piękne widoki, ale i marina z zapleczem kulinarnym, w sam raz na weekendowy chillout...
Dla chętnych i cierpliwych są oczywiście muzea i kościoły. 


W maleńkiej kawiarence nad Wisłą wypiliśmy kawę w filiżankach z włocławskiego fajansu, którego produkcja kiedyś znacznie spadła , ale teraz podobno odradza się na nowo ...

************************

Toruń - no znowu i niezmiennie,  i pewnie powiecie, czego jeszcze nie widzieliśmy w Toruniu?


Muzeum Diecezjalne, ale  najpierw zastanowienie, czy my chcemy zwiedzić to muzeum?
Odpowiedź nieoczywista, bo już sama kamienica nam się spodobała. Mieszczańska, z wieloma gotyckimi detalami, z ciekawą, jak się okazało ekspozycją.


Fragment systemu ówczesnego ogrzewania, podobne rozwiązania znajdziecie na zamku w Malborku.


W czasie prac renowacyjnych odkryto i zachowano średniowieczną umywalkę, czyli miejsce w dawnej jadalni  na wysokości ok.50cm nad podłogą, brudna woda schodziła odpływem bezpośrednio na ulicę.
Umywalka zachowała się w niezmienionym stanie, zachował się nawet hak, na którym wieszano naczynie z wodą do polewania rąk.


Fragment ekspozycji poświęcony sztuce funeralnej. Na pierwszym zdjęciu trumna rocznicowa. W rocznicę śmierci bliskiej osoby, wystawiano taką trumnę na widoku w jednej z komnat.
Nie znałam tego zwyczaju.
Na drugim zdjęciu portrety trumienne, różnego kształtu i wielkości.


Jak to w muzeum diecezjalnym, jest i sztuka sakralna, całkiem ciekawe eksponaty i co się rzuca w oczy, to jak zwykle przepych szat i naczyń liturgicznych...


Wisienka na torcie w takim miejscu, to obraz Kossaka "Cud nad Wisłą", najsłynniejsza wersja dzieła z 1930 roku.


Część 2. niebawem...


17 komentarzy:

  1. Są miejsca, gdzie można wracać wiele razy i zawsze znajdzie się coś nowego. Lubię takie odkrywanie nowości. Ruiny malownicze, można wykorzystać jako plener filmowy.
    Portret trumienny - specyficzna polska sztuka, całkiem spore zasoby ma to muzeum.
    Mam pytanie o zdjęcie nad kielichami - te dwie postacie na złotym tle - to jakieś freski czy co? Interesujące ujęcie, jakby trochę w typie ikony, tylko całych postaci. Są umieszczone w niszach? Widać mur dookoła. Czy to na ścianie jako freski czy takie dopasowane do nisz obrazy? Zaintrygowały mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, to obrazy na drewnie, ze złotym tłem, też mi się skojarzyły z ikonami...to św.Joachim i św.Anna , a obrazy namalowano na drzwiach ołtarza z XVII wieku.

      Usuń
    2. Dziękuję, interesujące. Nie przypominam sobie, żebym gdzieś widziała na obrazie św. Joachima, bo św. Anna jest dosyć często przedstawiana od wczesnych wieków średniowiecza.

      Usuń
    3. Bardzo proszę, o Joachimie tez nie słyszałam, całe życie człowiek się uczy!

      Usuń
  2. No i blogger już chyba całkiem się zepsuł.

    Bywam czasem we Włocławku ale na plotach i mało zwiedzam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba ktoś chce nas zniechęcić do blogowania...

      Usuń
  3. Spodobał mi sie Włocławek, ostatnio parę razy już trafiłam na relacje z tego miasta - koniecznie muszę sobie zaplanować wycieczkę w te strony. Podobno jest tam też wspaniałe muzeum włocławskiego fajansu w budynku starego banku. Za ruinami nie przepadam, ale do Torunia też bym chętnie się wybrała, bo byłam tam wiele lat temu, na pewno dzisiaj wszystko wygląda inaczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W muzeum fajansu nie byliśmy, może następnym razem?

      Usuń
  4. Świetna wycieczka, czekam na kolejne zdjęcia! Z ciekawości zajrzałam sobie jal wygląda ta kawiarnia Fajans Cafe i przepadłam.. ciężko by mnie było stamtąd wyciągnąć, kocham wszelką ceramikę!
    Miłej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś niemal każdy miał w domu coś z Włocławka lub Bolesławca:-)

      Usuń
  5. Bobrowniki - czy to te Bobrowniki, które oglądam w sklepach na etykietkach? Szynka z Bobrownik, polędwica z Bobrownik, coś tak jeszcze z Bobrownik...

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna fotorelacja , dobrych kilka lat temu przeszłam te bulwary z dalekim krewnym ,pamiętam że bolały mnie wtedy strasznie nogi ale wcześniej byliśmy jeszcze gdzieś indziej , jest sporo do oglądania ale mariny nie kojarzę, pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie kojarzę przed laty tego fragmentu, wszystko się zmienia...

      Usuń
  7. Piękna wyprawa i piękna relacja Asiu. Ruiny też piękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda wycieczka, Tereniu może być ciekawa:-)

      Usuń