Obserwacje bywają różne, czasem takie, że krew człowieka zalewa, czasem zabawne, że boki zrywać....
Nie zamierzałam pisać o polityce, ale niektóre poczynania prezydenta zza oceanu w zasadzie trudno polityką nazwać. Takie dwa zdarzenia zwróciły moją uwagę. Jedno już odeszło do przeszłości, drugie bardzo aktualne. Donald zza oceanu zafundował sobie ( i nie tylko) huczne obchody urodzinowe, ma prawo, ale zaproszenie zawodników MMA do Białego Domu, to lekka przesada. Bo czyż ideał nie sięgnął w bruku w momencie, gdy na tle portretów kolejnych prezydentów, w eleganckim fotelu zasiadł zawodnik w gaciach, spocony i szykujący sie do następnej walki?
Drugi zgrzyt wizerunkowy, to zakwestionowanie czerwonej kartki dla zawodnika amerykańskiej drużyny futbolowej na mistrzostwach świata. No przecież nie mogą grać biedni Amerykanie bez najlepszego zawodnika, trzeba interweniować. Zadzwonił Donald gdzie trzeba i czerwona kartka anulowana, świat sportu oburzony, świetny przykład dla młodych sportowców!
W temacie programy rozrywkowe: czy zauważyliście, że w programach o motoryzacji, remontach, usterkach pojawiły się głupie komentarze narratora oraz liczne powtórki po przerwie reklamowej, jakby emisja owych była przeznaczona dla opóźnionych umysłowo widzów.
Przykłady:
- Krzysiek, teraz pokaż, jak się parkuje niemieckie fury!
- Tu odpicują beemkę i merca na tip top!
- Dorotka, to niepodważalna królowa remontów, ale Darek stolarz nie boi sie królowej!
- Prawdziwy ekspert, odróżnia linijkę od ekierki!
- Pan fachowiec, to prawdziwy Don Juan, ale drabiny nie przywiózł!
Jednak musi być polityka, a raczej wypowiedzi polityków, sami oceńcie czy to nie Matrix:
* poseł nie ucieka , a przemieszcza się;
* poseł nie kłamie, a przedstawia inny punkt widzenia;
* minister nie rozdawał, a dzielił się;
* zamówił wadliwy sprzęt? ale w dobrej wierze!
* poseł nie kradnie, a wykorzystuje luki w prawie
* polityk nie bywa hipokrytą, on zmienia zdanie!
Coś z letniego podwórka - niektóre cukiernie i lodziarnie doliczają do ceny lodów opłatę za wafelki lub kubeczki. A jeśli nie zechcę zapłacić, to co, wydadzą mi lody wprost na dłoń czy mam nosić własne naczynie?
Podobnie jest w restauracjach, gdzie dolicza sie opłaty za naczynia i sztućce lub za serwis kelnerski. Przecież na tym polega wizyta w restauracji, zamawiam danie, kelner przynosi. To co, mam przynieść własne naczynia i odebrać danie bezpośrednio od kucharza? Nie mówiąc o obligatoryjnym naliczaniu napiwku do rachunku, jeśli liczba gości przy jednym stole przekracza 6, przecież im więcej gości, tym lepiej chyba dla lokalu?
Obserwuję, że sprawdził się skup butelek i puszek w butelkomatach. Mnóstwo ludzi przyjeżdża z torbami pełnymi opakowań zwrotnych, na osiedlu nie walają się ani butelki, ani puszki, z wyjątkiem małpek oczywiście. Zdarza się jeszcze w małych sklepikach, że sprzedadzą nam butelkę niekaucjowaną, ale sklep kaucję doliczy...pewnie stare zapasy.
Wreszcie śmieszne zdarzenie z życia. Sprzedawczyni w sklepie z pieczywem zapytała mnie nieśmiało, czy nie nazywam sie czasami T....a, bo jestem łudząco podobna do jej sąsiadki i pomyślała, że jesteśmy siostrami. Podobno każdy ma swojego sobowtóra. Teraz już wiem, dlaczego czasami nie rozpoznaję ludzi, którzy mi sie kłaniają, pewnie myślą, że to owej sąsiadce mówią dzień dobry ...
Obecnie u mnie w domu oglądamy na okrągło sport, tzn. mąż ogląda, a ja zerkam, bo marny ze mnie kibic, ale niektóre mecze nawet fajnie się ogląda, bo na wysokim poziomie graczy, to już inne widowisko. A najbardziej lubię rzuty karne!
Podziwiam kondycję sportowców, 2-3 godziny maksymalnego wysiłku i to w takim upale!
O posle :)))) jak pewne sprawy.moga brzmiec inaczej :))).
OdpowiedzUsuńPoznaj sobowtora! Moze byc ciekawie :))))
Placimy za wszystko jawnie lub ukrycie i nawet nieswiadomie.
Nie śledzę poczynań polityka zza oceanu, więc ani o urodzinach, ani o anulowaniu czerwonej kartki nie wiedziałam. Zresztą w ogóle ten mundial mnie nie interesuje.
OdpowiedzUsuńZdania o posłach pasują w ogóle do polityków. Niektórzy tak często zmieniają zdanie, że należeli już do kilku partii i jakoś to im uchodzi. Nawet nie tylko do polityków pasuje, ale i do wielu osób na stanowiskach samorządowych. Do każdego z podanych zdań mogłabym dopisać nazwisko jakiegoś lokalnego samorządowca z każdej partii.
Dzisiejsi działacze i ludzie kariery mają identyczne credo życiowe, jak te przez ciebie wypisane. Kiedyś było jedno takie cwaniackie: co nie jest zabronione, to dozwolone, a teraz się namnożyło takich "mądrości" więcej.
Sytuacja z czerwoną kartką tak naprawdę pokazuje potworną korupcję i deprawację w Fifa...
OdpowiedzUsuńNie widziałam, że w Polsce się robi jak w Włoszech, tam ta opłata za samo nakrycie stołu, coperta, istnieje od zawsze.