czwartek, 8 października 2026

Kraków - spotkania

 Czasami wyjeżdżamy dla widoków, relaksu, poznawania nowego, przypominania starego, daleko czy blisko, ale zawsze dla emocji i ciekawych spotkań.

Bywa, że to spotkania są najważniejsze i dla nich przemierzamy szmat drogi, bo podobne emocje i wzruszenia mogą się nie powtórzyć.


Dzień po dniu kolejne spotkania, aż żal, że tak krótko, ale wyprawy, nawet najmilsze bywają kosztowne i wyczerpują, mimo wszystko.
Najpierw piękna rodzinna uroczystość, ślub w ogrodzie, dekoracje  z żywych kwiatów, wesele w zieleni, przy klimatycznym oświetleniu, muzyka dla każdego wieku.
Oj, ile sentymentalnych momentów!
Zabawa do rana tylko dla młodych, seniorzy pojechali położyć wnuki do łóżek:-)


Kolejny dzień - spotkanie ze Smokiem Wawelskim, spacer z wnukiem ( babciu, a ten smok nas nie spali?) i nowe książeczki do wspólnego czytania. Kupiłam także wierszyki Jerzego Brykczyńskiego, bo uczestniczyłam kiedyś w spotkaniu autorskim z poetą i pozytywnie zapadł mi w pamięć.


I wisienka na torcie całego pobytu w Krakowie - spotkanie z Ultrą, blogową przyjaciółką, której teksty podziwiam, znam od lat i miałam nieco tremy przed spotkaniem.
Niepotrzebnie, bo Ultra, to Anioł w ludzkiej postaci, życzliwa, gościnna, ciepła osoba, z klasą i wielką erudycją. Oddała nam swój ogród dla relaksu, sama krzątała się, by podjąć nas kawą i pysznym ciastem z owocami. Rozmowa niewymuszona, serdeczna towarzyszyła naszej kawce :-)
A ogród? przepiękny, przyjazny ludziom, owadom  i ptakom.
Gospodyni nakarmiła nas przed drogą i zaopatrzyła w skarby ze swojego królestwa.
Długo jeszcze na trasie do domu wspominaliśmy Jej gościnność i ciepło bijące z każdego gestu.

Przy okazji przepraszam wszystkie dobre dusze, których nie udało mi się odwiedzić ( za zaproszenie serdecznie dziękuję) ale nasza podróż musiałaby trwać jeszcze tydzień chyba... bo z tyłu głowy mam jeszcze osoby, które kiedyś obiecałam odwiedzić.

8 komentarzy:

  1. Rozumiem to uskrzydlenie, te emocje i krakowska goscinnosc!
    Rozumiem tez zmeczenie. :))) Jednak warto bylo :))) pokonac taki dystans.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że byłam nieobecna, bo do Krakowa mam blisko. Chętnie wypiłabym z Tobą kawkę 😊☕☀️🍁🍂
    Morgana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam o Tobie i o wspólnej kawce, ale nic straconego:-)

      Usuń
  3. Takie spotkania na długo zapadają w pamięć i budują pozytywną energię, dlatego warto było. Zmęczenie minie, a wspomnienia i zdjęcia pozostaną.

    OdpowiedzUsuń
  4. To odkrycie, że można poznać człowieka przez internet i go polubić, bezcenne. I fajnie, że odległość nie gra roli. Dobre mamy czasy

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz co wspominac, piękny ślub, cudowne spotkanie, u mnie też sporo osób się przewinęło że do dzisiaj nie mogę wejść w moj rytm życiowy.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń