środa, 22 stycznia 2020

Z Krzysiem o feriach...

Chłopiec wpadł jak zwykle zdyszany.
- czy jest jeszcze Katarynka?
- ostatni egzemplarz, a co, jeszcze nie czytałeś?
- czytałem, ale dziś potrzebuję na lekcje, a zapomniałem zabrać z domu...
- taka gruba, ja ma inną!
- bo to jest zbiór nowel
- a, no jasne!
- jak twoje plany na ferie?
- zimowe? nic specjalnego, poczytam, pospaceruję z psem, posiedzę z bratem, lubię na niego patrzeć...ale zapisałem się na obóz letni, nasi wuefiści organizują obóz sportowy
- super, a dokąd ?
- Jastrzębia Góra!
- nad morze, fajnie, byle pogoda była!
- a wie pani, że moi koledzy myśleli, że to w górach?
- to pewnie przez górę w nazwie?
- no bo kto to widział, żeby miasto nad morzem tak nazywać, czy tam są jakieś góry, może pagórek dla jastrzębi właśnie?
- to dobra okazja by poszperać w googlach lub w przewodniku turystycznym, nie uważasz?
- no może, ale jak pojadę to będzie większa niespodzianka!
- skoro tak uważasz, a zapłaciłeś już zaliczkę za ten obóz?
- jeszcze nie wołali, ale muszę mieć zgodę taty, by pojechać, chyba się zgodzi?
- nie wiem, powinien, to fajne wakacje taki obóz nad morzem, ale to sportowy, a ty nie jesteś sportowcem, jak pamiętam?
- ale to nie dla wybitnych sportowców przecież, to lecę, nie chcę się spóźnić na sprawdzian z lektury!

107 komentarzy:

  1. Krzyś rozgadany jak katarynka...Fajnie jest tak spojrzeć na świat oczami dziecka...No, w tej Jastrzębiej Górze musieli pewnie trenować jastrzębie!?To już mój wymysł...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze to określiłaś, jak katarynka, zaczyna już od progu...

      Usuń
  2. Takie rozmowy z chłopcem , który dużo mowy to czysta przyjemność. Zero niezadowolenia, widzi same pozytywy w życiu. Serdeczne pozdrowienia znad sztalug malarskich przesyła Krysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, on nawet minusy przerabia na plusy:-)

      Usuń
  3. Znakomite te Wasze rozmowy.:) Tak sobie myślę, że kilkanaście lat Krzyś będzie miał interesującą pamiątkę z Twoich zapisów na blogu. Pozdrawiam Asiu.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. z nazwami miejscowości faktycznie bywa różnie... ponoć w Kaczych Dołach nikt nigdy nie widział ani kaczek, ani chorych na depresję...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ciekawe skąd wzięła się nazwa Krzywe Kolano?

      Usuń
    2. Mnie najbardziej utkwiła nazwa Swornegacie, padłam, gdy pierwszy raz usłyszałam ;)

      Usuń
    3. I tam właśnie, w okolicy jest też dumnie brzmiący Babilon:-)

      Usuń
  5. ,,Ale to nie jest dla wybitnych sportowców" - Uwielbiam tego chłopca jeszcze bardziej! ;D Nigdy nie lubiłam wf-u. Nigdy, to była dla mnie katorga, jak i lekcje matematyki.

    OdpowiedzUsuń
  6. GRAŻYNA KOWALIK22 sty 2020, 14:28:00

    Bardzo się cieszę z powracającej tu "obecności" mojego ulubieńca Krzysia.Widocznie u Was ferie zimowe dopiero będą a u nas właśnie ten tydzień je kończy. A co do wspomnianych tu nazw miejscowości to są nazwy ,które potrafią zmylić. Mam nadzieje ,że sprawdzian Krzysiowi nie sprawił kłopotów.Te Wasze "pogadanki" jakby zebrać , oprócz tego ,że bardzo fajne to i pouczające i jak dla mnie optymistyczne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Też lubię czytać rozmowy z Krzysiem. Fajny chłopak! Chciałoby się poznać jego rodziców- też muszą być fajni ludzie, bo przecież niedaleko pada jabłko od jabłoni...

    OdpowiedzUsuń
  8. Byłam, byłam w tej Jastrzębiej Górze :) Polecam :) A nazwy miast, wiosek są przeróżne... Tak to bywa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja tam nie byłam, a nazwy czasami wprawiają w podziw, chciałaby się wiedzieć, skąd akurat takie...

      Usuń
  9. W Jastrzębiej Górze jest bardzo wysoki brzeg. W "dawnych czasach" pomiędzy plażą a "górą" na której jest miejscowość kursowała winda, ale brzeg uległ erozji i już windy nie ma. Są natomiast do plaży drewniane schodki ( tzn. były, nie wiem jak jest obecnie). Chodzenie w Jastrzębiej na plażę było przez to męczące i ja jeździłam z dzieckiem 6 km za Jastrzębią, by mieć dobre dojście na plażę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale skąd jastrzębie? Albo nazwa Biała Panieńska...fascynujące, bardzo ciekawe!

      Usuń
    2. No wiesz, jastrzębie są wszędzie i być może, że kiedyś ktoś chodząc brzegiem morza lub płynąc łódką widział latające w górze nad mieściną jastrzębie.

      Usuń
  10. Jaki ten Krzyś rezolutny. Wszystko wie, wszędzie go pełno. Też takich mieliśmy w klasie tylko nie Krzysiow. No kto to widział żeby miasto nad morzem nazywało się Jastrzębia Góra 😀😀😀 Rozbawił mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Morskie Oko? Wyrównuje się:-)

      Usuń
    2. Morskie - od jego koloru, oko - od kształtu.Gdzieś słyszałam, że ostatnio turyści są ponoć oburzeni, że nie można się kąpać w Morskim Oku, nawet w powalający turystów upał. A ja naiwna myślałam, że turyści o mentalności rodem z PRL już wymarli;)

      Usuń
    3. Są turyści i turyści, ostatnio więcej tych pseudoturystów...

      Usuń
  11. Od gniazdowania wielu jastrzębi:)Fajny ten Krzyś. Umacnia moją wiarę w mądrość młodzieży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rezolutne nastolatki przywracają w ogóle wiarę w przyszłość...

      Usuń
    2. Czasem wspominam swoich uczniów- fajne dzieciaki były. Trochę za skórę mi zalazły, ale ja pewni im też. Najmilej wspominam klasę, gdzie byłam wychowawczynią przez 5 lat. Tyle lat, to można się mocno zżyć. Zresztą spotykam teraz mocno dorosłe już osoby z dzieciakami i zawsze sobie trochę pogadamy.

      Usuń
    3. Zauważ, że kłaniają się z daleka nie zawsze prymusi, wręcz przeciwnie...

      Usuń
    4. No właśnie:) I to jest bardzo miłe. Zresztą nie przeceniajmy prymusów. Na temat ich nauki i stopni można dużo powiedzieć i niekoniecznie pozytywnego.

      Usuń
    5. Zgadza się, a te urwisy co nam często zalazły za skórę, to w istocie fajne dzieciaki:-)

      Usuń
  12. Porządny uczeń z naszego Krzysia - nie chce się spóźnić na sprawdzian :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On zawsze się spieszy, na każdą lekcję, nawet gdy klasa obok biblioteki.

      Usuń
  13. Haha, pamiętam, że pracodawca organizował nam szkolenie w Jastrzębiej Górze i w pierwszym odruchu też pomyślałam, jak koledzy Krzysia :-D Zresztą, jak piszą inni, kto to widział - takie zmyły robić???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? tak jak Ustroń, nad morzem i w górach podobnie...

      Usuń
    2. No niezupełnie, bo nad morzem jest Ustronie Morskie, a w górach Ustroń, ale macie rację, ludzie się mylą:)

      Usuń
    3. Ale jak powiesz, że do Ustronia, to nie wiadomo, jakiego...

      Usuń
    4. Albo Niedzica i Nidzica :)))

      Usuń
    5. Albo Kostrzyn mad Odrą i Kostrzyn Wielkopolski - jakie jaja sie zawsze dzieją, jak młodziez jedzie na Woodstock!! Jak się domyslacie slusznie - wielu jedzie do Wielkopolskiego i wysiada z obłędem w oczach :))))

      Usuń
    6. My jechaliśmy kiedyś do zamku w Kórniku, a nawigacja wybrała inny Kórnik, nawet nie wiedziałam, że są dwa...

      Usuń
  14. Byłam raz w Jastrzębiej Górze. A szkolne obozy sportowe do dzisiaj wspominam z sentymentem. Tyle się wtedy działo... U nas ferie kończą się w tym tygodniu. Dzieciaki już przeżywają powrót do szkoły po nich. Pozdrowienia ślę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tylko raz byłam na koloniach...taki typ.
      My zaczynamy w poniedziałek, już się ciesze!

      Usuń
  15. Myślisz, że uda mu się dostać na ten obóz? Późno trochę...

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie dla wybitnych sportowców 🤩
    W Jastrzębiej Górze byłam na zielonej szkole...ciekawe, czy też mieliśmy takie dylematy :)
    A jak kupowałam bilet do Ustronia w górach , to dostałam do Ustronia Morskiego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, a ile jest w Polsce Nowych Wsi, sprawdziłam, niemal w każdej gminie jedna...

      Usuń
    2. Hmmm...ja chyba się jeszcze nigdy z Nową Wsią nie spotkałam:)

      Usuń
    3. Sprawdź w atlasie samochodowym:-)

      Usuń
  17. Te obozy dla niewybitnych sportowców zdecydowanie i mnie bardziej by odpowiadały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo sportowy powinien rozwijać, a dla sportowców są treningi i inne takie...

      Usuń
  18. Krzyś na wszystko ma gotową odpowiedź:-) Życzę mu tego wyjazdu na obóz. Tam z pewnością dowie się jak to z tą Jastrzebią Górą było i jest;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. zazdroszczę Ci tych pogaduszek. Może warto by zebrać i pomyśleć o książeczce dla dzieci?

    OdpowiedzUsuń
  20. Rezolutność dzieci bywa bardzo zaskakująca. Mnie również czasami wypowiedzi wnuków szokują.
    W Jastrzębiej Górze jest bardzo dużo przebywa różnych grup dzieci i młodzieży, nie tylko w wakacje; tam też organizowane są tzw. "zielone szkoły". Jak byliśmy [po raz trzeci] w pierwszej połowie czerwca, to było bardzo dużo dzieciaków; aż się dziwiłam że "zarywają: rok szkolny.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ależ Ty masz ciekawą pracę, skoro możesz prowadzić takie fajne rozmowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami fajne, czasami mniej, ale ciekawe na pewno:-)

      Usuń
  22. Dzieci mają to do siebie,że posiadają dużą łatwość w dyskusjach.Po prawdzie na wszystko mają odpowiedź. Nieraz bywają one bardzo rezolutne jak na wiek dziecka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy od wielu rzeczy, od warunków rozwoju, od rodziców...

      Usuń
  23. Lubię czytać takie rozmowy. Wesoło ma Pani z Krzysiem. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko z nim, codziennie dziesiątki czytelników przewija się przez bibliotekę:-)

      Usuń
  24. ja bym tam mogła się spóźnić na sprawdzian i to grubo... ;) Krzyś rozmawia jak prawie dorosły chłop, może zostanie kiedyś dyrektorem szkoły... pozdraeiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy szkoły to nie wiem, ale kimś ważnym na pewno!

      Usuń
  25. Krzyś jest bardzo dojrzały :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kiedyś jako kierowca autobusu woziłem chłopców na taki obóz w Zakopanem. Wspaniałe dwa tygodnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tez napatrzyłeś się na różne sytuacje...

      Usuń
  27. Achh, Jotko, przypominasz mi laaaaata spędzone w szkole :) To piękne chwile :) Pozdrawiam, Pola :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubiłam szkołę, ciągle się coś działo.
      Dzięki za odwiedziny:-)

      Usuń
  28. Witaj, Jotko.

    Dużo u nas wszelkiej maści "Gór..":)
    Ale najwięcej chyba miejscowości z "Dąbrową" w nazwie.
    Krzyś rezolutny jak zawsze, a jego optymizm udziela się innym:)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniej napisałam, że sporo Nowych Wsi, bo sprawdziłam, czasami zapisuje w podróży dziwne nazwy:-)

      Usuń
  29. Ciekawe są takie rozmowy z dziećmi.

    OdpowiedzUsuń
  30. Może to obóz dla planujących zostać sportowcami po prostu. :) Jakby nie patrzeć to ciekawe, że są osoby mające już plany na lato.

    Jakoś się pozbierałem, jednak nie było to proste.

    Na razie pieczątka nie używana specjalnie.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyżej to ja. Tylko się coś z logowaniem zepsuło.

      Usuń
    2. Niektórzy planują nawet z rocznym wyprzedzeniem, co chcesz, organizacja to dużo zachodu...

      Usuń
  31. Podoba mi się Twoje skojarzenie. Jak obóz sportowy to dla sportowców ;) Właściwie prawidłowe, jak się na takim nie było...
    Spisuj tego Krzysia przy każdej okazji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się, może jeszcze inni rozmówcy dojdą...

      Usuń
  32. Sądzę, że tak obrotny i wygadany Krzyś da sobie radę nawet na obozie sportowym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez tak myślę, pewnie zostanie asystentem trenera:-)

      Usuń
  33. Jak nie dla wybitnych to może i ja pojadę, dowiem się co z tą górą chodzi :D Uwielbiam tego chłopka <3

    OdpowiedzUsuń
  34. Rozczulił mnie Krzyś: "posiedzę z bratem, lubię na niego patrzeć".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On mu nawet czyta na głoś, choć maluch ma dopiero niecałe 3 miesiące.

      Usuń
  35. Fajne te rozmowy z Krzysiem. Rozczulił mnie swoim bratem...... . Pozdrawiam Asiu. :) .

    OdpowiedzUsuń
  36. jakoś te plany wakacyjne słabo się mają do propagandy sukcesu Pis ... 500+ i dalej dzieci w ferie siedzą w domu ?

    A poza tym miło było poczytać o Krzysiu ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, sporo siedzi, na całą szkołę może kilka osób wyjeżdża.

      Usuń
  37. Uwielbiam te rozmowy z Krzysiem, są niesamowite :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Nazwy miejscowości bywają mylące :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Witaj coraz dłuższym dniem

    Cieszę się, że się odezwałaś i ciepłe słowo przesłałaś.
    A Krzysia lubię i opowieść o nim zawsze rozjaśnia mój dzień.
    Czekam już na kolejną
    Pozdrawiam końcówką stycznia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dni faktycznie dłuższe, już nie wracam po ciemku z pracy:-)

      Usuń
  40. Mylące bywają te nazwy :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ciekawie w tej Twojej pracy :) dzieciaki dużo gadają, dużo też z domu wynoszą. Wiem coś na ten temat, praca w przedszkolu z dziećmi ma swoje wady i zalety :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, czasami to spory ciężar takie zwierzenia...

      Usuń