Nie nadążam z wpisami. Zaległe schroniska z Karpacza, wycieczki jednodniowe i nowe odkrycia, a tu codzienność puka do drzwi... w dodatku blogger aktualizuje jak chce, więc przeglądanie listy blogów zajmuje sporo czasu.
Na wielkim terenie zielonym w środku osiedla miały odbyć się targi rolno-ogrodnicze, tak to szumnie nazwano. Miałam i ja swoje nadzieje, choć ani ogrodniczką, ani rolniczką nie jestem.
Tymczasem zainstalowano kilka stoisk, a niektóre nie miały z tematem nic wspólnego.
Obejrzeliśmy stragany z ciastami i miodami, zerknęliśmy na kampery z frytkami...
Wreszcie stanowisko roślin, parę traw ozdobnych, drzewka owocowe, dalej krasnale ogrodowe i fontanny, ogrodzenia i bramy, kilka małych traktorków.
Krótki spacer bez zakupów , za to wielkie rozczarowanie.
Na lodówce i w szufladach pamiątki z wojaży wakacyjnych, nadesłane przez znajomych i rodzinę: Machu Picchu, Beskid Niski i Turcja...
Upominki z Grecji, która była jednym z przystanków w rejsie statkiem wycieczkowym.
Przyprawa boska, już próbowałam!
Przesyłka od blogerki Kasi Dudziak - miejsca bliskie Jej sercu!
Kolejny mural w moim mieście - upamiętnienie Huty Szkła Irena, która słynęła w kraju i na świecie z kryształów!
Ten motocyklowy mural znaleziony nad jeziorem w Ślesinie - sporo motocyklistów zjeżdża w te strony przy różnych okazjach, np. na topienie marzanny.
A takim autkiem pewna pizzeria w Toruniu przyciąga klientów, ale my znaleźliśmy ją już po zjedzeniu obiadu, a szkoda...
Ten obiadek zamówiliśmy w Ślesinie przy plaży, nie uwierzycie, ale to mała porcja, za dwadzieścia kilka złotych!
Galeria grzybków - w lesie bywamy często, trochę mamy ususzonych, oczywiście nie takich z obrazka!
Świeże całkiem odkrycie - dwie knihobudki cudnej urody, jedna w Pyzdrach, druga w Kórniku :-)
A ten budynek, to nie Kaszuby, to środek Torunia i wcale nie rodzynek!
A to karta AJ na pożegnanie lata...
Pięknej i ciepłej jesieni, kochani!













I posypały się wspomnienia jak koraliki w naszyjniku.
OdpowiedzUsuńP.s. Dwa zdjęcia mi się nie otworzyły.🙁
Pięknej jesieni, Jotko!😘
Wystarczy czasami odświeżyć stronę:-)
UsuńO tak, czasami tych obrazów w pamięci więcej, niż w albumie zdjęć...
Zachwyciłem się kiedyś tymi budkami z książkami w okolicy. Znalazłem dwie z całkiem ciekawym wypełnieniem. Zajrzałem tam po pewnym czasie i byłem zawiedzony znajdującymi się tam pozycjami. ktoś wyczyścił sobie biblioteczkę ze śmieci. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTo prawda, często sie tak zdarza, u nas w galerii handlowej jest kilka regałów, ale same śmieci! w innych miejscach podobnie...
UsuńPiękne wspominajki, fakt targi nie powalają , piękne to pożegnanie lata.Szybko pojawił się Twoj wpis ale są u mnie blogi co stoją 3 tygodnie a wpisy były robione, pozdrawiam,
OdpowiedzUsuńNie wiem od czego to zależy, czasami aktualizacja natychmiast, czasami po tygodniu!
UsuńA mnie jest szkoda lata....
OdpowiedzUsuńTaki smuteczek mnie ogarnia...
Od czasu emerytury lubię każdą porę roku, jesień także!
UsuńA ja jesień uważam za najpiękniejsza porę roku...tylko nie lubię się ciepło ubierać i ..... zawsze zapominam parasola :-))
UsuńPodpinam sie do tych lubiacych jesien! Cieple ubrania pomagaja a nie przeszkadzaja :)))), szczegolnie te z kapturami.
UsuńZaraz będzie kolejne. Lato.
OdpowiedzUsuńNa pewno, czas leci rakietą!
UsuńI nie bierze jeńców
UsuńNie wiem nawet kiedy minęło mi to lato...
OdpowiedzUsuńMąż mówi to samo, a ja nie mam takiego wrażenia, było wszystko O.K.
UsuńDwie fotki po lewej to kanie: u góry kania dorosła, u dołu kania młoda. Bardzo smaczne grzyby. Można smażyć jak schabowe, ale w smaku lepsze.
OdpowiedzUsuńJakby człowiek chciał nadążać wszystko rejestrować, opisywać, to by musiał dzień w dzień na blogu siedzieć. To chyba dobrze, że wiele się dzieje, nawet jeśli czasami zdarza się rozczarowanie.
Kiedyś regał z książkami wystawiła w budynku gminy gminna biblioteka. Można było wziąć, wymienić, albo przeczytać i oddać. Nawet znalazłam coś dla siebie. Teraz już jej nie ma, nie wiem, dlaczego zlikwidowano.
Właściwie to prawdziwego lata bylo tylko kilka dni . ale przysłowiowa polska jesień też potrafi być piękna i słoneczna... może i w tym roku się to potwierdzi. Życzę Ci więc Jotko udanych, jesiennych wypadów bez niespodzianek pogodowych, których nam minione ( już ? )lato nie szczędziło.
OdpowiedzUsuńZycze przyjemnej jesieni jotko - ona tez daje przyjemne spacerowe wrazenia.
OdpowiedzUsuńZapiski są super...Cóż więcej można chcieć? Może sprzyjającej pogody i czasu na prowadzenie bloga? A może na powitanie jesieni też pojawi się jakaś karta AJ? Zawsze oglądam wszystkie z przyjemnością. :-)
OdpowiedzUsuń