piątek, 7 stycznia 2022

Apel i protest


 Blogerzy wszystkich blogów łączmy się!

Od jakiegoś czasu na blogspocie występują problemy z pisaniem i zamieszczaniem komentarzy.

Zdarza się to na coraz większej liczbie blogów.

Bardzo to zniechęca piszących, bo wielu z nas właśnie w tych rozmowach widzi sens blogowania.

Nie wiem jakie są tego przyczyny i do kogo napisać protest, ale sprawa robi się globalna, bo gdzie nie wchodzę , to czytam o podobnych problemach, a najczęściej są to:

- brak możliwości komentowania pod nowym postem, pod starym można

- brak możliwości odpowiadania na komentarze

- niektóre komentarze znikają, mimo weryfikacji obrazkowej, inne trafiają do spamu

- nigdy nie wiadomo, czy komentarz przeszedł, zwłaszcza gdy ktoś włączył moderację

- zdarza się, że z łatwością przechodzą komentarze anonimowe, a po zalogowaniu już nie

Nie wiem , co o tym myśleć. Jeśli to kwestia darmowej platformy, to niechaj wprowadzą jakieś opłaty, ale bez takich niespodzianek!

Już kiedyś występował krótko podobny problem, ale teraz to już trwa czas jakiś i dotyczy wielu blogów.

środa, 5 stycznia 2022

Wróżba ?

 


Nigdy nie byłam u wróżki, nie wróżę sobie z kart, ani z fusów, horoskopy traktuję z przymrużeniem oka.

Nie czytam przepowiedni, nie wierzę w czytanie z gwiazd, nie znam się na numerologii. 

Dziś, gdy imiona nadaje się przypadkowo, raczej wedle upodobań rodziców dziecka, to nawet z charakterystyki imienia trudno coś o osobie czy jej przyszłości powiedzieć.



Niedawno bratowa zaproponowała zabawę w przepowiadanie zdarzeń nadchodzącego roku. 

Otwórz książkę, jaką masz pod ręką na 33. stronie , a wyjdzie ci, co cię czeka w najbliższej przyszłości.
Zastosowałam się do instrukcji, przebiegłam wzrokiem treść podanej strony i wyszły mi problemy spadkowe.

Eeee tam, jedne dopiero co rozwiązane, u notariusza przyklepane, ki diabeł?  bzdury jakieś!
I nie uwierzycie!  Przedwczoraj telefon do męża, że zmarła jego macocha czyli druga żona mojego teścia. 
Zostało mieszkanie, spadkobierców mus ustalić, jeden za granicami kraju, zanim się sprawę załatwi do końca, czynsz, media i podatki ktoś musi płacić...

No i masz babo placek! Przypadek to, czy spełnienie przepowiedni?
A mógł teść sprawy za życia uregulować i problemów rodzinie oszczędzić!

Nie lepiej to spokojnie żyć?



niedziela, 2 stycznia 2022

Noworoczna wycieczka :-)


 Czy można lepiej zacząć nowy rok, jak wyprawą przed siebie?

Spacer po mieście pełnym pozostałości po sylwestrowych imprezowiczach nie należy do najmilszych. Butelki po szampanie, resztki po fajerwerkach, puszki po piwie itp. nie są ozdobą spacerowego szlaku, a i samochód przewietrzyć trzeba.

Ulice puste, ruch prawie zamarł, więc jedziemy, w mozaice pogodowej, lekko niewyspani, ale w dobrych humorach i w oczekiwaniu na ewentualne niespodzianki.

Po śniegu ani śladu, więc widać, że i wieś nadąża za miastem pod względem świętowania Sylwestra, bo ilość i rodzaj śmieci przy drogach porównywalna z miastem.

Mijamy dobrze zorganizowaną wycieczkę rowerową seniorów i cieszy, że  nie wszyscy leczą kaca po sylwestrowych szaleństwach. Na wyprawę wybrało się na oko 20 osób, na końcu jechał główny zawiadowca, pilnujący bezpieczeństwa .Wprawdzie ruch aut niewielki, ale zawsze...


Okna pogodowe pozwoliły nam nawet cieszyć się pobytem nad jeziorem, gdzieniegdzie cienka tafla lodu jeszcze przetrwała, ale tylko małe ptaki mogły po niej przejść.




Spotkaliśmy nawet morsujących śmiałków, ale nie zdążyłam zrobić zdjęcia. Za to łabędzie pozowały chętnie.
Dotarliśmy także do Lichenia, bo lubimy w każde święta odwiedzić choć jedną szopkę w jakimś kościele. W bazylice zimniej, niż na zewnątrz, widocznie oszczędności na ogrzewaniu rozpoczęto już teraz. 
Miłe zaskoczenie - nowa szopka, imponujących rozmiarów i bogata w szczegóły, na tablicy obok wymieniono wielu fundatorów. Trzeba przyznać, że prace zlecono dobrym wykonawcom, bo całość robi wrażenie, sami zobaczcie.













Szopka to nie tylko stajenka, autor pomysłu pokazuje sceny z życia prostych ludzi, w tym pasterzy, jest piec chlebowy  z podpłomykami i źródełko , z którego można zaczerpnąć wody.
Figury ludzi dopracowane i ubrane  starannie, styropianowe skały i cegły łudząco przypominają prawdziwe, musiałam dotknąć, by sprawdzić. 
Na szczęście pomysłodawcy lub donatorzy odeszli od kiczowatej formy licheńskiej Golgoty i powstała szopka, którą naprawdę miło się ogląda.

Dla porównania mała szopka z wystawy sztuki ludowej w skansenie:


W nagrodę za przedreptane kroki kawa z ciastkiem, a wierzcie mi, było pyszne!


A czy Wam udało się obejrzeć w tym roku jakieś szopki? 
Mam na myśli te tradycyjne oczywiście :-)