niedziela, 8 lipca 2018

Trochę sztuki....

Czy to ludowa, użytkowa czy przez duże S - otacza nas wszędzie.
Nawet zwiedzając wystawy archeologiczne natkniemy się na zdobienia, drogie kamienie, grawery...
Punkty z pamiątkami w zwiedzanych miejscach oferują zarówno kiczowate, byle jakie eksponaty, jak i piękne okazy rękodzieła artystycznego.
Dziś pokazuję to, co spotkaliśmy w różnych miejscach. Czy jest to wielka sztuka - odpowiedzcie sobie sami...

Na koniec obraz węgierskiego malarza, bardzo kolorowy i bardzo nowoczesny. Jaki tytuł nadalibyście temu dziełu, gdyby Was poproszono?

89 komentarzy:

  1. Zdecydowanie "Płynna sraczka".
    Jakie dzieło, taki tytuł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodam tylko, że ten obraz był jednym z ładniejszych na tej wystawie...

      Usuń
    2. Ekhem, że tak powiem...

      Usuń
  2. dawno zauważyłem coś takiego, że jeśli coś jest dla kogoś zbyt trudne w odbiorze, skłonny jest odmawiać temu czemuś miana "sztuki"... po prostu przyznanie się /także przed sobą/, że coś jest za trudne uderza w poczucie własnej wartości, łatwiej jest więc zwalić winę na samo dzieło, że to nie jest sztuka...
    ...
    ikony mi się spodobały, choć wolę te oldskulowe... bransoletki też fajne, piękne w swojej słowiańskiej prostocie...
    za to obraz na samym końcu jest super... to tyle od strony czystych odczuć, zaś gdy włączymy myślenie, widać stawik na podmokłym polu lub łące z lotu ptaka... tytuł też mam, sam się nasuwa: "Oko Posejdona na brzuchu Demeter"...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim pojęciu sztuka to coś, czego nie potrafi zrobić byle neptek. Niechby ten od kropek i kresek namalował tak, jak Michał anioł albo Matejko, to wtedy można rozmawiać o sztuce.

      Usuń
    2. Pewnie oboje macie rację. Ja nie znam się na sztuce przez duże S, ale czuję co do mnie przemawia i jeśli nie gada i muszę się zastanawiać na co patrzę, to już mi coś nie gra. Pokazano to świetnie w filmie "Nie lubię poniedziałku", gdy Treblinki trafiły na wystawę...

      Usuń
    3. Zbyt łatwo ostatnio idzie przyszywanie czemuś metki z napisem sztuka, tłumaczeniem, że ktoś czegoś nie rozumie. Sztuka nie powinna moim zdaniem jednak polegać na tworzeniu rzeczy niezrozumiałych, tylko takich, które w jakiś sposób oddziaływają na odbiorców. Niech to będzie zachwyt, odraza, przestrach, a nie u licha wieczne zastanawianie się co "autor miał na myśli".

      Usuń
    4. Coś w tym jest, Beksińskiego też trudno zrozumieć, ale na pewno nie pozostawia obojętnym...kiedyś byłam z młodzieżą na wystawie lokalnego twórcy i jeden z chłopców zapytał mnie, czemu jeden z obrazów wisi do góry nogami:-)

      Usuń
    5. jeśli jakaś forma sztuki /lub pojedynczy egzemplarz/ jest dla kogoś za trudny, to próba zrozumienia za pomocą dyskursywnego myślenia jest słabą metodą, by tą trudność przełamać... lepszym wydaje się po prostu czyste oglądanie /w przypadku obrazu/, ale niewielu to umie, bo dyskursywne myślenie nie daje im spokoju... co by tu zrobić, by spadło napięcie spowodowane problemem, które samemu się sobie stworzyło?... można odejść, zapomnieć, dać sobie na luz... ale to też jest za trudne... tu trza radykalnie podejść do sprawy, na przykład nazwać to "gównem"... och, jak wspaniale potem się robi, napięcie spadło i jakże urośliśmy we własnych oczach... tak :)...

      Usuń
    6. Nigdy nie dyskredytuję czyjejś pracy, naprawdę, każda ma jakąś wartość, tylko często się zastanawiam : czy niektórzy twórcy tworzą wyłącznie dla siebie, a może nas, odbiorców chcą wypróbować?
      Nigdy nie miałeś wrażenia, że ktoś stroi sobie z Ciebie żarty, nazywając swoje lub cudze dzieło wybitnym?
      Jeśli jakieś dzieło, którego nawet nie rozumiem nie daje mi spokoju, to już spełniło swoją rolę, gorzej jeśli nie pozostawia po sobie nic...

      Usuń
    7. Ale po co oglądać coś tak bezsensownego i próbować zrozumieć coś, w czym nie ma treści? Ja wiem, że teraz jest moda na nazywanie krowiego placka pizzą, ale to nie zmienia faktu, że po czymś takim można tylko prześlizgnąć się wzrokiem z - co najwyżej - obojętnością i pójść dalej. Nie jestem zwolenniczką dorabiania ideologii tam, gdzie jej nie ma. Myśleć i ewentualnie zachwycać się można np. w Galerii sztuki polskiej XIX w. w krakowskich Sukiennicach, ale na Zeusa, nie przy potężnego kalibru bzdetach!

      Usuń
    8. Zapytaj tych, co wieszają owe dzieła w galeriach:-)
      Może własnie o wywołanie dyskusji chodzi?

      Usuń
    9. Szczerze mówiąc, pytałam. Mam koleżankę plastyczkę, jest żoną i muzą malarza i rzeźbiarza. Ona ma na temat tego rodzaju "sztuki" taki sam pogląd jak ja.

      Usuń
    10. Czyli ma normalny pogląd na świat :-)

      Usuń
    11. Są tacy, co lubują się w tego typu obrazach i dla nich to własnie jest sztuką, a to, że nam coś się nie podoba, nie znaczy, że możemy odbierać dziełom to miano. Obraz faktycznie taki o, szału nie ma, na ścianie bym go nie powiesiła, ale ktoś inny mógłby w tym malunku istotnie się czegoś dopatrzeć. Ile głów, tyle interpretacji i nie ma co się sprzeczać, że moja racja jest mojsza, niż twojsza.

      Mama mojego ukochanego również pięknie maluje i choć jej obrazy są "tradycyjne", to ona podziwia i inspiruje się właśnie takimi bohomazami :)

      Usuń
    12. Jeśli "bohomazy" dają nam do myślenia, to nie jest źle:-)

      Usuń
  3. Gdyby nie ten niebieski kolor, to bym się przychylił do opinii "Frau Be", ale nigdy jeszcze nie miałem sraczki z niebieskimi wtrętami. Co do odbioru sztuki to nie chciałbym się powtarzać, ale wydaje mi się, że stara maksyma mówiąca tym, że: to także klimat, otoczenie, aura, własny stan ducha, zdolności percepcyjne, itd., itp., ... Więc pewnie za kilkanaście minut będę miał inne zdanie. Inne, bo na razie go nie mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak, zdarzało się , że czymś zachwyciliśmy się w danym momencie, a po latach zdziwienie - dlaczego to mi się podobało?

      Usuń
  4. Te świątki i anioły przypominają mi rękodzieło rodem z Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Jeśli zaś chodzi o obraz, dałabym mu tytuł: Życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tytuł nieco inny, ale blisko:-)

      Usuń
    2. "Życie" jest okay, trafia w samo centrum... mnie jako tytuł B /bo A już skonstruowałem wcześniej/ przyszło do głowy "Oaza na stepie", to chyba po drodze z tym "Życiem"...

      Usuń
  5. Ładne ikony, ciekawe kolorystycznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo tych ikon było, wszystkie na szkle malowane:-)

      Usuń
  6. Bardzo kolorowe i wesołe są te eksponaty z pierwszych trzech zdjęć. Na pewno mogą poprawić nastrój :)

    A co do obrazu, to zatytułowałabym go (tak prozaicznie) Staw.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tytuł?- "Mały staw z lotu ptaka". Wszystko co tworzymy jest sztuką. I zgadzam się z tym, co napisał p.Kanalia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ludzie od zawsze zdobili nawet naczynia, bardzo silne pragnienie obcowania z pięknem istniało od zawsze...
      Bardzo ciekawe propozycje tytułów, dzięki:-)

      Usuń
  8. Jakby tego nie nazwał, trzeba talentu, żeby tego rodzaju sztukę tworzyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najprawdziwsza prawda, dzięki za odwiedziny:-)

      Usuń
  9. Niektóre dzieła artystów miejscowych, związane z folklorem jakimś czasem są dużo lepsze niż wytwory wielkich i uznawanych artystów. A to dlatego, że w tych lokalnych dziełach jest więcej serca i duszy artysty niż w tych wszystkich nowoczesnych obrazach czy rzeźbach.

    Mi się kojarzy z wielorybem ten ostatni obraz.

    Wodospady bardzo lubię, zwłaszcza takie w lesie ukryte.

    Za to mecz Chorwacja-Rosja to była wojna nerwów. Cieszę się, że jednak Chorwacja górą była.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mądrze napisałeś o ludowych artystach, niektórzy kojarzą ich dzieła z kiczem, ale ile w nich serca...
      Chorwacja dzielnie walczyła!

      Usuń
  10. Nie rozumiem sztuki nowoczesnej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, bo w tym nie ma nic do rozumienia. Kropki, kreski i kolory. Nawet dzieci potrafią robić takie bohomazy.

      Usuń
    2. Widziałam w Poznaniu jeszcze "lepsze" przykłady sztuki abstrakcyjnej i dlatego powtarzam, że na sztuce nowoczesnej się nie znam.

      Usuń
  11. Doceniam każdy rodzaj sztuki, bo po prostu cenię artystyczne dusze. Przedstawiona sztuka może nie jest wielka przez wielkie ,,W", ale jest warta uwagi, została wystawiona. A ile dzieł leży po kątach, w szufladach, w szafach, nie ujrzawszy światła dziennego? Ten obraz kojarzy mi się z wielorybem pośrodku oceanu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważna sprawa, sztuka powinna być wystawiana, a nie trzymana w sejfach, bo kupiona za krocie!

      Usuń
  12. Sztuka zawsze wzbudza uczucia pozytywne bądź negatywne. I to jest cenne, bo wymusza na odbiorcy samodzielność myślenia: podoba się lub nie podoba i dlaczego nie lub tak.
    Tytuł: Kamyk w wodę wrzucony.
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielu czytelnikom woda się kojarzy i jak tak się przyjrzeć, można wodę dostrzec.
      Moim zdaniem także - sztuka nie powinna pozostawiać obojętnym...

      Usuń
  13. Tytuł: "Wprawka Van Gogha" ;)Zdecydowane naśladownictwo.
    O wiele bardziej podobają mi się "folkowe wariacje z aniołami". Są autentyczne, a ja nie lubię podróbek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje, gdzieś ten Van Gogh się przewija...
      A tych aniołów było mnóstwo i bardzo sympatycznie wyglądały:-)

      Usuń
  14. Zapatrzyłam się, zamyśliłam....
    Pozdrawiam letnimi chwilami, które są niestety ulotne jak motyle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego tak za nimi tęsknimy...
      Pozdrawiam z okolic Koniakowa:-)

      Usuń
  15. Dla mnie jest to sztuka prymitywna, za którą nie przepadam. Ostatni obraz to naśladownictwo sposobu malarstwa Vincenta van Gogha. Chyba tylko węgierski malarz wiedział, co namalował. A może nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że tytuł mnie trochę zdziwił, ale zgadujący otarli się o prawdę:-)

      Usuń
  16. Dla mnie ostatni obraz to po prostu :Staw” (nie mylić z kolanowym ;) Ale pewne jest, że choć nie mam nic do sztuki współczesnej, żadnego podobnego egzemplarza w domu nie mam. Tak jak i żadnego z gatunku sztuki ludowej. Po prostu takie coś mnie „nie rusza”. O gustach się nie dyskutuje, gusta się ma więc jakby na to nie patrzeć, a w tym przypadku o patrzenie wszak chodzi, każdy z tych gatunków ma rację bytu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, każda potwora znajdzie swego amatora i jest tu pole dla wielu twórców.

      Usuń
  17. "Bogracz" albo... "Węgierski gulasz";) Tak mi się kulinarnie skojarzyło:) Chyba dlatego, że jestem głodna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głodnemu chleb na myśli, ale to na pewno nie gulasz:-)

      Usuń
  18. nie czytam pozostałych, żeby się nie sugerować - dla mnie to jeż w trawie. a sztuka nie musi być wielocyfrowa i aukcyjna - może być zaściankowa i swojska. jeśli ktoś ją zrozumie i pozwoli sie zauroczyć, to jest potencjalnym odbiorcą - dla reszty będzie to kolejny bohomaz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że zobaczyłam niebieskiego jeża...

      Usuń
  19. Sztuką jest to, co nam się podoba i co chcielibyśmy mieć stale w domu. Nie wiem, czy to jest wielka, czy mała sztuka, ale lubię ludowe rzeźbki i sam je zbieram (ale tylko ptaki:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ptaszków tu pełno, teraz jestem w Koniakowie, więc i ptaszki i koronki:-)

      Usuń
  20. Błękitne słońce?To trochę wygląda ja jego wschód🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może być i słonce, każdy ma trochę racji...

      Usuń
  21. Lubię sztukę ,lubię obrazy,rzeźby. Te Asiu ,które pokazujesz także . Co do ostatniego obrazu,nie nazwę go ,może ogólnie "abstrakcja".Ostatnio byłam na wystawie w Dukli gdzie oprócz ikon,pejzaży kwiatów były własnie abstrakcje i było ich kilka pod właśnie jedną nazwą "abstrakcja".Ciekawa jestem czy sam autor wie co miał na myśli malując takie "dzieło".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autor czasem wie, a czasem chyba nie bardzo, tak myślę:-)

      Usuń
  22. Ale pomyśl sobie jotko jak takie obrazy wpływają na wyobraźnię oglądających. Wszak każdy z nas będzie w nim widział coś innego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda i o to przecież chodzi w sztuce!

      Usuń
  23. Tak mi się wydaje po prostu. Warto czasem pomyśleć ile czasu ktoś spędził malując coś na szkle, formując jakiś wazonik, wyplatając wianek itp. Wtedy można jakoś nieco inaczej spojrzeć na dzieła ludowe, wtedy też widać, że czasem stworzenie ich zajmuje więcej czasu jak malowanie niektórych obrazów współczesnych.

    Mam nadzieję, że teraz już Chorwaci dadzą sobie radę bez dogrywek i karnych.

    :) Kraków lubię od czasu do czasu odwiedzić. Niby miałem w nim być w maju, jednak okazało się, że pomyliłem się co do miejscowości. O takiej samej nazwie jest koło Krakowa, a druga koło Żywca. A to już wyprawa by była z Żywca. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nazwy powtarzają się, gdyby nie bardziej szczegółowe namiary, można nie trafić tam, gdzie trzeba.

      Usuń
  24. Asiu ciekawe zdjęcia ja podziwiam różne rodzaje sztuki i dawnych mistrzów i abstrakcje. Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że byle kropki, czy kreski to nawet dziecko potrafi zaprojektować, to wbrew pozorom trudno. Czy wielcy mistrzowie mogli malować abstrakcje...nie...Dany artysta jest dobry w swoim fachu. Leonardo wychodził poza ramy ...Dla przykłady fotograficzne odtwarzanie jest bardzo pracochłonne i trzeba mieć dużą cierpliwość i oczywiście uczyć się u dobrego mistrza, który powierzy nam tajniki. Obecnie łatwiej, bo jest uczelnia. Takie obrazy dawnych mistrzów często powstawały miesiącami, a nawet latami. Słynna Mona Liza powstawała parę lat tak ,że ten co zamówił obraz zrezygnował z niego. Abstrakcje malują artyści, którzy szybko chcą podzielić się odczówaniem. W tym życiu liczy się, tylko nauka kolorów i uczuć i to czy lepiej coś potrafimy, czy gorzej to bez znaczenia najważniejsze, że się chce coś robić. Perfekcja przychodzi teraz lub kiedyś tam, bo jesteśmy podróżnikami w nieskończoność.Tytuł obrazu:Leśne jezioro:)uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu, wielki szacunek za Twoje refleksje, a wiesz co mówisz, bo przecież też masz artystyczną duszę.
      Skojarzenie tytułu bardzo ładne, wkrótce wyjawię właściwy...
      Buziaki:-)

      Usuń
  25. jeżeli by mnie poproszono, powiedziałabym, że to impresja z van Gogha, więc tytuł w formie dedykacji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No raczej dedykacja to nie jest...

      Usuń
  26. Bardzo ładnie to wszystko wygląda, ale i tak uważam,że są rzeczy o wiele ładniejsze na tym świecie :) ale jednak ktoś włożył w to wszystko swój czas i dużo pracy, więc warto to docenić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo słusznie, trudno się nie zgodzić:-)

      Usuń
    2. O to cieszę się, że się ze mną zgadzasz :)

      Usuń
  27. Na tych pierwszych pięciu fotografiach to oczywiście sztuka - ludowa, prymitywizm, choć osobiście wolę nazwę "sztuka naiwna". W jednym przypadku mamy do czynienia z przedmiotem sztuki zdobniczej, gdzie indziej wyrzeźbiona postać przypomina mi jako żywo Onufrego Zagłobę.
    Co do ostatniego wizerunku, no cóż, nie jestem zwolennikiem tego typu sztuki, choć w całości nie odrzucam abstrakcyjnej formy opisu rzeczywistości, natomiast skoro artysta jest Węgrem, to ów obraz nie może się inaczej nazywać jak "Fale Dunaju nocą" ... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeźbiona postać to pan Twardowski z karczmy Rzym:-)
      A obraz nie przedstawia Dunaju, chyba...

      Usuń
  28. NADZIEJA
    Sztuka, im mniej skomplikowana tym bardziej czytelna
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może być i nadzieja, fajna propozycja:-)

      Usuń
  29. Do sztuki "naiwnej" miałam obojętny stosunek do czasu, kiedy obejrzałam obrazy Nikifora na żywo. Zatkało mnie z wrażenia. Nie dziwię się, że naród się nagle zachwycił, ale trzeba je było odpowiednio wyeksponować. Same reprodukcje niewiele dają. Jak właśnie czytam u Pilcha: różnica między oryginałem a reprodukcją jest jak między piękną kobietą a jej zdjęciem. Coś w tym jest... :)))
    A ostatni obraz... Krecik, ryjówka buszująca w obrazach Van Gogha.:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie samo wrażenie miałam gdy obejrzałam ulubione obrazy w oryginale w galeriach czy muzeach...to wielka różnica, zdjęcie też nie odda krajobrazu, choćby najlepszy był obiektyw.
      Kreciki są sympatyczne:-)

      Usuń
  30. Ja bym ten obraz nazwała Dużą rybą w małym basenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wkrótce rozwiązanie, ale dziękuję za udział w zabawie.

      Usuń
  31. Tytuł dla obrazu...ciężka sprawa ;)
    Może ,,Zawirowania"? :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Obraz kojarzy mi się z rybą ;) Kolory ryb :D Cokolwiek to znaczy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rybę także można tu zobaczyć:-)

      Usuń
  33. Mój tytuł: Oko cyklonu. Mnie się podoba i obraz, i świątki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja doceniam pomysłowość twórców ludowych, choćby sposób umocowania aniołów:-)

      Usuń