Melduję, że jestem nad morzem, w pięknej krainie między jeziorami Łebsko i Gardno. Nasz domek stoi w trawach, za oknem żurawie i jelenie, z dala słychać kukułkę. Jedynie Internet kapryśny bardzo, ale trudno. Nadrobię wszystko po powrocie. Proszę was zatem o cierpliwość,
Tymczasem relacja z tego co wykleiłam! Zapełniłam czwarty zeszyt, więc dla porządku i z kronikarskiego obowiązku pokazuję. Dziś sporo obrazków - dla wytrwałych , bo i od kolorów w głowie galimatias!
Na razie tyle, co nie znaczy, że koniec!
Dziękuję, że oglądacie :-)
Uciekliśmy nad morze z dusznego miasta i to był dobry pomysł, aż strach będzie wrócić do tej betonozy!
Miejcie się dobrze i bezpiecznie:-)










To odpoczywaj Asiu na łonie przyrody. !!!
OdpowiedzUsuńNo i gratuluję Ci pomysłowości jeśli chodzi o te zeszyty.
Bardzo fajne te kolaże, zazdroszczę ucieczki od upału. Irena
OdpowiedzUsuńO porządku i geniuszu genialne :-)
OdpowiedzUsuńUdanego odpoczynku.
A mi mój facet jest mi bardzo potrzebny. :)
OdpowiedzUsuńMiłego wypoczynku, czekam na fotorelację. :)