sobota, 10 lutego 2018

Wiosna zimą ?

Zanim dopadła mnie choroba udaliśmy się na tzw. łono natury, by odnaleźć oznaki zbliżającej się wiosny, bo ptaki za oknem podejrzanie wiosennie śpiewają. Poza tym, czasem szuka się innych widoków , aniżeli stałe obrazki w drodze do pracy.
Słońca było jak na lekarstwo, ale widok jeziora i okolicznych lasów rekompensował kąpiele słoneczne.

W zbliżeniu można zobaczyć łabędzią rodzinę. Widać, że młode zaczynają tracić szare upierzenie na rzecz białych piór i stają się większe od rodziców.

Wszędzie z ziemi wyłażą jakieś nowe roślinki, a bazie widzieliśmy nie pierwszy raz, kiedyś na styczniowym spacerze też natknęliśmy sie na takowe i trochę wczesne mi sie to wówczas wydało...

Tak jak przebiśniegi stanowią normalny widok o tej porze (stąd przecież ich nazwa), tak kiełkujące tulipany 3 lutego to już raczej widok niecodzienny, były także pąki na rododendronach...

Mam nadzieję, że po kilku dniach z mrozami to wszystko nie zmarzło, a przecież nawet gdy w dzień grzeje słońce, to noce są jeszcze bardzo zimne...
Swoja drogą, jak zmienna jest aura, jednej soboty wiosna, następnej zimowe klimaty, aż chce sie zakrzyknąć - kiedyś to były zimy!

Trochę jeszcze z innej beczki, jako ciekawostka. Obserwuję ostatnio umiejętności naszych uczennic, które wprawiają się w rysowaniu, czytelnia to dobre miejsce dla małych artystów. Namawiam dziewczyny, nie tylko rysujące, by pochwaliły się talentami, marzy mi się szkolna wystawa, a być może i pozaszkolna? Pozwoliłam sobie zrobić zdjęcie jednej pracy, by pokazać, jakie to umiejętności.
Co Wy na to? Bo ja jestem pod wrażeniem, tym bardziej, że sama mam dwie lewe...

77 komentarzy:

  1. U mnie niestety też choroba się pojawia w lutym.
    O tak pogoda zaskakuje, u mnie też tak szybko się zmienia, jednego dnia było 11 stopni i słońce, a kolejnego -4 i śnieg.
    Kotki zachwycają, niesamowity ma dziewczyna talent.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pory roku mieszają się strasznie, rośliny nie mają łatwo...i my też. Zdrówka życzę:-)

      Usuń
  2. U nas zima trzyma , zero wiosny , czysta rozpacz...
    Rysunek piękny , dziewczyka ma na pewno talent, zazdroszczę takich talentów, bo ja sama nie umiem :-)
    Cudne te kiciusie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyślałam, że będą Ci się podobać :-)

      Usuń
  3. Rysunek jest tak realistyczny, że jak rzuciłam okiem, to pomyślałam, że będziesz pisać, jak Ci się kotka rozmnożyła :) Gratulacje dla autorki. Też mam same lewe :)

    U mnie wiosny brak po całości. I dobrze. Mają nadejść srogie mrozy i żal by mi było tego zieleństwa - maleństwa.

    Mam nadzieję, że czujesz się już lepiej albo, że chociaż udało Ci się dostać do lekarza? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojechałam do szpitala taksówką, bo mąż długo pracował, ale młody lekarz nie mógł mi zwolnienia wypisać, dał tylko zaświadczenie, z którym trza było znów do przychodni...oto Polska właśnie:-)

      Usuń
    2. Pewnie studentów na odsiecz ściągnęli.

      Usuń
    3. A wiesz, że nawet tremę miał jak student...

      Usuń
  4. Do Szwajcarii na początku stycznia przyleciały bociany. Bazie już były, w trawnikach zakwitły stokrotki, a w rabatkach przed domami, kwitną w najlepsze, kolorowe inne kwiatki. Ptaki wiosny słyszałam i widziałam, już przyleciały.

    Obrazek jest świetny, sama trochę rysuję, ale tak nie potrafię. Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ogóle nie potrafię, rysuję jak maluchy w szkole...
      Może być tak, że po zimę będziemy jeździć w góry :-)

      Usuń
  5. te koty to biblioteczne takie, tam pozowały?... poniekąd słuszne koty, bez kotów biblioteka jest mało bezpieczna...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, to jakieś koty prywatne, nie wiem zresztą...

      Usuń
  6. Talenty uczennic Waszej szkoły to już są znane w całej Polsce i za granicą też 😀 U nas teraz piękna zima ❄️ Takiej życzę Wam na czas ferii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam na wiosnę już czekam, mimo wszystko :-)

      Usuń
  7. Asiu jaka piękna wiosna oj miło popatrzeć na takie zdjęcia. Dobrze, że poszłaś do lekarza. Rysunek kotków piękny, dziewczynka ma talent do naturalisttcznego malowania. Ciekawe jak radzi sobie z fantazją, bo gdyby potrafiła to byłby talent Salvadora, buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się bliżej tym rysowaniem zainteresować :-)
      A jak tam u Ciebie, już dobrze?

      Usuń
  8. Wow, ja nie potrafię rysować, więc te kociaki zwaliły mnie z nóg!
    A te zmiany pogody ze skrajności w skrajność spowodowały, że własnie junior leczy się antybiotykiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dużo ludzi choruje, także dzieci, może ferie zakończą ten ciąg:-)

      Usuń
  9. Witaj, Jotko.

    U nas wciąż śnieżnie i mroźnie. Ale wolę już tak niż ten wietrzny mróz bez śniegu. Chociaż jechać w nocy było trudno.
    Odtajało we mnie, gdy popatrzyłam na kociątka:)
    Fajnie, że są jeszcze miejsca, w których dzieci (młodsza młodzież) mogą wziąć do ręki prawdziwy ołówek czy pędzelek i "poczuć wszystkimi zmysłami akt tworzenia":)
    Mam nadzieję, że już lepiej się czujesz.

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, zazdroszczę umiejętności, też bym chciała...

      Usuń
  10. Piękny ten rysunek, taki realistyczny. Jego autorka ma niezwykły talent i szkoda by było gdyby się zmarnował. Córka mojej kuzynki tak pięknie maluje, z pamięci potrafi takie szkice robić zwłaszcza koni, że wyglądają jak żywe :) Niestety nic z tym nie zrobiła, a teraz pracuje w Pubie jako kelnerka, no cóż, szkoda. Rysowanie traktuje jako hobby, a można by było połączyć przyjemne z pożytecznym.

    U nas też brak oznak wiosny, teraz od poniedziałku małopolska ma ferie i mroźno się zrobiło i śnieżnie. Za tydzień wybieramy się z mężem i moim siostrzeńcem w góry, chłopaki będą szusować na nartach, a ja będę się relaksować :) Mam tylko nadzieję, że ten uporczywy kaszel mi przejdzie, bo nie uśmiecha mi się cały czas siedzieć w pokoju.

    Pozdrawiam i dużo zdrówka Ci życzę Asiu :)
    Miksturę wypróbowałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie szkoda, ale nic na siłę, może to jej wystarcza?
      Fajnie, że zrelaksujesz się w górach, inny klimat i bliżej słońca:-)
      Na uporczywy kaszel lekarz zalecił mi Thiocodin, po 3 tabletkach kaszel zniknął.

      Usuń
    2. Cieszę się Asiu, że Ci pomogło :) Próbowałam już wielu środków i takie silniejsze też i zawsze mam ten problem, już nawet nebulizacje biorę. No nic, mam kilka dni do piątku żeby się wykurować.

      Usuń
    3. Czasami kaszel znika równie nagle jak się pojawia, czego Ci życzę:-)

      Usuń
  11. Fiu, fiu. Moje umiejętności plastyczne zostały na poziomie przedszkola mniej więcej. :)

    Bo jednak latem na Igrzyskach jest jakby większy wybór i rozrzut tych dyscyplin niż teraz.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre zimowe dyscypliny są mało widowiskowe po prostu.

      Usuń
  12. Ponieważ jestem ciepłolubna i zima dla mnie
    mogłaby trwać w okolicy Boże Narodzenie - Nowy Rok,
    takie oznaki wiosny bardzo mnie cieszą.
    U mnie, na Dolnym Śląsku, kwitnie leszczyna,
    przebiśniegi, kroku, a stokrotki rosną cały rok.
    Widziałam też fiołki, zaś ptaki w lesie świergoczą uroczo.

    Czekam na wiosnę, na maj, na wyjazd nad morze...

    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja, też ograniczyłabym zimę do świąt i Nowego Roku i czekam od dawna na wiosnę i weekendowe wycieczki...

      Usuń
    2. Dzisiaj widziałam krokusy, a ptaki wręcz zanosiły się swoim śpiewem.
      Może już niedługo naprawdę będzie ta długo wyczekiwana wiosna?

      Oby!

      Dobrego tygodnia!

      Usuń
  13. Napisałam kiedyś długi wiersz zatytułowany "wiosna przyszła zimą". Tak mi się teraz, pod Twoim wpływem, przypomniał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To gdzie go przeczytam? Podpowiedz...

      Usuń
    2. Nigdzie. Nawet ja go nie chcę czytać, choć gdzieś tam spoczywa zagrzebany.

      Usuń
    3. Oj tam, nie bądź taka:-)

      Usuń
    4. Byłaś u JoAnny na venapoetica, więc powiem tylko tyle, że on dotyczy sytuacji identycznej, jak ona opisała, więc... Nie chcę, nie mam siły do niej wracać.

      Usuń
    5. O.K.nie ma sprawy....

      Usuń
    6. Może się kiedyś zrehabilituję jakimś innym utworkiem-potworkiem, gdy mnie wena poniesie :)

      Usuń
  14. Ach, uczennice zdolne, koteczki śliczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, kotki rewelacyjne! Cóż zresztą istnieje na świecie piękniejszego od kotów? A jeszcze tak cudnie namalowane...

      Usuń
    2. Aż taką kociarą to nie jestem, ale rysunek super!

      Usuń
    3. Koty uwielbiam, Be to wie.

      Mam teraz znowu dwa cuda.

      Koty są niesamowite, bardzo inteligentne
      i kosmicznie empatyczne. Tak!
      To dzięki mojej perskiej kociczce Balbinie Pierwszej
      kilkanaście lat temu, zaleczyłam nadczynność tarczycy.
      Ona wciąż, uparcie kładła mi się na szyję, delikatnie,
      cierpliwie i z wyczuciem, ale się kładła i mruczała...

      Koty są mądre i już. :)))

      Ale psy też!

      Usuń
    4. No pewnie, moja mama była kociarą, choć w domu zawsze mieliśmy psa...ale koty kochała we wszystkim i zbierała kocie gadżety:-)

      Usuń
  15. Szkoda,że typowe cztery pory roku znikają i wszystko się miesza. U mnie też zakwitły dwa tygodnie temu przebiśniegi,ale nie wiem,czy kilkustopniowy mróz i niewielka pokrywa śnieżna,które byly w tym tygodniu ich nie uszkodziły. Niesamowity talet posiada uczennica, nie to co ja:(
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas to więcej soli niż śniegu, jak tylko spada poniżej zera, zaraz sypią...

      Usuń
  16. Ja na szczęście wychodzę już z przeziębienia. Asiu te Twoje oznaki nadchodzącej wiosny to bardzo optymistyczna sprawa.Toż już widać ,ze budzi się do życia przyroda. U nas zupełnie inne widoku,biel wokół i chociaż tyle ,że wszystko tak fajnie czyste. Mając dwie lewe ręce bardzo podziwiam takie "talenty" u innych.A te kociaki śliczne -i też nie jestem kociarą....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ko lubi zimę może jechać na południe, a kto wiosnę wyruszy na północ, odwrotnie niż w całej Europie...

      Usuń
  17. Bardzo ładne zdjęcia oznak wiosny :)
    U mnie też już ojawiają się pążczki na drzewach. Niektóre powinny zakwitnąć pod koniec lutego. Natomiast w znacznej części Japonii (głównie północ i po stronie Morza Japońskiego) ogromne śnieżyce i kilkumetrowe zaspy. Nie jest to normalne, zdarza się raz na wiele lat. Jeśli Ci Jotko brakuje prawdziwej zimy, to może tego śniegu trochę podęślę? :)

    A kotki śliczne, aż by się chciało je pogłaskać. Zdolnych masz uczniów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie, za zimą i śniegiem nie tęsknię, choć lepiej śnieg w lutym niż w kwietniu...

      Usuń
  18. Mnie na szczęście choroby omijają na razie, chociaż wszyscy dookoła kaszlą i kichają. Piękną macie okolicę i piękne talenty szkolne, które powinno się rozwijać. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I niech tak zostanie, niechaj choroby omijają Cię z daleka!

      Usuń
  19. łono - dobra rzecz. ale trzeba umieć docenić.

    OdpowiedzUsuń
  20. No to nieźle z takim śledzeniem sportu. :)

    Oj, to fakt, w Radiowej Jedynce to rozdmuchano sytuację niemal do konfliktu z Koreą Południową, za to, że mają tam wiatr. Ważne, że jest jeszcze szansa w drużynie i indywidualnie na medale.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie gdyby nasi wygrali wiatr nikomu by nie przeszkadzał...
      Ja się nie znam, ale denerwujące jest to odejmowanie punktów z kapelusza, nie wiadomo za co.

      Usuń
  21. Na szczęście, albo i na nieszczęście ta prędka wegetacja uległa zahamowaniu, a przed nami jeszcze zimowa Wielkanoc :-)
    Ale faktycznie coś niedobrego dzieje się z tą naszą pogodą od dobrych kilkunastu lat. Zaiste, śliczności te rysunki, warte promocji na wystawach. Wtrącę wątek osobisty. Moja córka, od roku pełnoletnia, już w podstawówce zdradzała talent plastyczny. Nie mogłem w to uwierzyć, że idealnie kopiuje jakieś tam obrazki, podejrzewałem nawet, że dosłownie je kalkuje, ale nie - wielkość rysowanych ludzkich i zwierzęcych postaci była inna od tych występujących w oryginale. Niestety, pomimo zachęt z mojej strony, córka zaniechała rysowania... może Ty, Jotko, będziesz miała więcej szczęścia promując te "swoje" talenty... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak mój syn, narysował kiedyś dla mnie i dla swojej ukochanej, coś tam poskrobał w zeszycie i koniec, a szkoda...

      Usuń
  22. Piękne kotki:) Aż chce się je przytulić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Cieszę się, że się odzywasz:-)

      Usuń
  23. Zawsze mi smutno gdy takie zielone listki i kwiatuszki pokrywa śnieg i zamarzają w marcu albo w kwietniu.

    P.S. Widziałam Twój komentarz w poczcie. Ale nie ma go nigdzie na blogu, nawet w spamie. Jak będziesz mogła to napisz jeszcze raz - proszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie dziwne...już lecę:-)

      Usuń
  24. Każda pora roku ma swój urok.
    Kiedyś nie umiałam dostrzegać tego, co piękne wokoło. A piękna jest mnóstwo - nawet, gdy za oknem szaro, można iść w świat i na pewno dostrzeże się coś, co nas oczaruje.
    A dziewczyny faktycznie zdolne! Wow! :)
    Pozdrawiam serdecznie! Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niby każda piękna, ale wiosna ma jednak to coś...

      Usuń
  25. :) to fakt Tiramisu rządzi. Może znajdziesz kiedyś lody o takim smaku na poziomie?

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej zbliżone były carte d'or, z biszkopcikami i sosem czekoladowym:-)

      Usuń
  26. Zawstydzona się poczułam, że ja tak na łono przyrody ostatnio w ogóle nie wychodzę, celebrując ciepełko domowe. Zawstydzona, ale i zmotywowana do spaceru. Sprawdzę co w naturze iszczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W naturze co chwila odmiana, trudno za nią nadążyć...

      Usuń
  27. Wiosna faktycznie zwodzi, ale rysunki podopiecznych, niekoniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W razie czego zamieszczę następne, jeśli się pochwalą:-)

      Usuń
  28. Ale Ci zazdroszczę, u mnie wiosny to jeszcze raczej długo nie zobaczę....

    Rysunek świetny! Ja też mam lewe ręce do rysunków ale moja przyjaciółka to prawdziwy talent.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele jest takich talentów i szkoda, że się nie chwalą:-)

      Usuń
  29. Jak ja tęsknię za zapachem ziemi budzącej się do życia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, gdy świeci pierwsze słoneczko przedwiosenne, przypomina mi się dzieciństwo, gdy czekało się na założenie wrotek...

      Usuń
  30. Rysunek perfekcyjny, osoba o ogromnym talencie go wykonała. Patrząc na te koty, byłam pewna, że to czarno-biała fotografia. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy zobaczyłam pierwszy raz, też tak pomyślałam:-)

      Usuń
  31. Pięknie :) Tylko jeszcze trochę czasu trzeba poczekać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze czekanie na wiosnę się dłuży...

      Usuń
  32. Wow! Piękne te kociaki. Fajnie, że dzieci takie utalentowane i dobrze byłoby to pokazać. Wiosna już niedługo. U mnie niedaleko teraz pełno łabędzi, jak nigdy wcześniej, z 50 sztuk, może więcej. Całe stado. Bardzo ładne ptaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łabędzie są bardzo majestatyczne, taka elegancja wśród ptaków.

      Usuń