środa, 7 lutego 2018

Wkurzona jestem...

Wkurzona jestem podwójnie, bo po pierwsze: dopadło mnie paskudne przeziębienie i domowe środki guzik pomagają, muszę udać się do przychodni, co równa się prawie zdobyciu K-2 latem; po drugie znikają nagminnie komentarze na blogach, przynajmniej na blogspocie.
Niektóre komentarze lądują w spamach, co jest o tyle dziwne, że autorzy tychże niczego spamowego nie piszą, poza tym nie są nowymi czytelnikami...
Na szczęście na poczcie gmail jest ślad, że został wysłany i wtedy przeszukuję spam.

Ale bywa też tak, że komentarz znika w niebycie. I jak to tłumaczyć? Nie wiem...
Obserwuję zjawisko znikania komentarzy głównie na platformie Blogger, bo gdy wpisuję komentarz na Wordpressie czy innej platformie, takich problemów nie ma...
Najpierw myślałam, ze Blogger na mnie sie pogniewał, ale zaczęły znikać komentarze innych osób.
Nie jestem dobra w techniczne klocki i nie mam pojęcia od czego to zależy.W ustawieniach bloga tego nie ma, w pomocy także nie.
Nigdy nie wiem czy komentarz poszedł czy nie, zwłaszcza tam, gdzie jest włączona moderacja komentarzy...

Kilka osób sygnalizowało, że znalazły w swoich spamach zaległe wpisy czytelników, więc jeśli tego nie robicie, spróbujcie, może się zdziwicie...
Życzę Wam i sobie wiele cierpliwości :-)

Żeby nie kończyć smętnie, zamieszczam komentarz do prognozy dla mojej emerytury, którą przysłał mi ZUS:

86 komentarzy:

  1. No tak, ja też kilka komentów znalazłem w spamie, choć mnie osobiście na blogspocie akurat nic nie zginęło.

    Powrotu do zdrówka życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, dzięki, męczę się od niedzieli bez poprawy i to mnie wkurza...

      Usuń
  2. Moje chyba raczej nie znikają, ale Ciebie regularnie wydłubuję ze spamu. Inni też tam trafiają, choć nie jest to nagminne. Też wyłapuję komentarze-widma dzięki poczcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jakieś przekleństwo normalnie...

      Usuń
  3. Asiu to muszę tam zajżeć. Z zaziębienie mi nie ryzykój zdrowie jest numer jeden. Ja leżę trzeci dzień i poprawa minimalna. Dzisiaj musiałam dzwonić o dalej i dzisiaj dzień chorobowy, trzy dni nawet jak masz zwolnienie lekarskie to nie płacą , a dalej wzięłam 3 dni z urlopu, który miał być później, takie życie, będzie skrócony, ale musiałabym iść już do londyńskiego lekarza, a za tą przyjemność dziękuję. Najpierw musisz czekać na termin, a później w przychodni, ja ledwo chodzę, bo to grypa. Lekarz nie ma lekarstw na grupę i da mi to co mam, zaleci spokój, sen, dużo wody, środki napotne...i obserwacje siebie czy komplikacje się nie rozwijają, wtedy byłabym zmuszona...Na razie to co i tak powiedziałby mi, ale bez czekania i wychodzenia z domu. Pogotowia nie ma co wzywać, bo to nie jest nagły przypadek i jeszcze op...można dostać. Do poniedziałku leżę, to pierwsza taka choroba tu. Bardzo dobry rysunek uśmiałam się, zalicz lekarza w Polsce inaczej i odpoczywamy, buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To widzę, że u Ciebie jeszcze gorzej, a ja narzekam.
      Dbaj więc o siebie, bo kolejne wyzwania pewnie czekają:-)

      Usuń
  4. To chyba pierwszy raz kiedy czytam Cię wkurzoną :) Oczywiście, rozumiem Cię doskonale. Ja mam Przychodnię OK, nawet bardzo OK, ale już moja matka nie i niedawno było to i u mnie przyczyną solidnego wk...urzenia. Życzę więc powodzenia.
    Ja wczoraj, z kolei, nie mogłam wstawić komentarza na Blogerze. Nie i już i zrób mu coś :) Nawet znaków drogowych nie chciał mi pokazać :))) W końcu wysłałam komentarz poczta mailową. Paranoja.
    Trzymaj się zdrowo i mocno.
    Przechodzę do wysłania komentarza, czyli będę udowadniać, że nie jestem robotem ;) Zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś nie narzekałam, może dlatego, że mało chorowałam, ale ostatnio trudno sie nawet zarejestrować, bo moja doktor też nieobecna, udało mi się dopiero na jutro, jak będę w stanie pójdę wieczorem na dyżur do szpitala...
      Dzięki, robię co mogę:-)

      Usuń
  5. Po pierwsze zdrowia życzę, ostatnio mnóstwo osób choruje, ja mam nadzieje już się wygrzebałam. Po drugie - spam sprawdzam stale, ale na szczeście rzadko coś tam znajduję, ale i tak kłopot z tymi komentarzami, ja z tego powodu zmieniłam szablon bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas w pracy kilka osób zaliczyło nawet szpital, takie dziwne te choroby.
      Jedyny plus, to czas na czytanie...

      Usuń
  6. Pozmieniali algorytmy i pewnie te pilnują ,
    żeby nie było spamu a przy okazji wylewa się dziecko z kąpielą.
    Po jakimś czasie to się uspokoi .
    Już to przeżywałam na bloggerze , różne takie zachowania.
    Kiedyś myślałam ,że Internet jest idealny,
    a byłam szalenie zdziwiona jak się okazało ,że nie jest :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z idealnością sieci już dawno sie pożegnałam, zwłaszcza gdy Internet w laptopie tak sobie nagle wyskoczy i nie wiadomo czemu...

      Usuń
  7. Zajrzałam do spamu , a tam Jotka siedzi ...
    Blogger Ciebie faworyzuje wyraźnie...
    Żartuję, inni też siedzieli , wypuściłam na wolność.
    Muszę się powaznie zastanowić , co z tym zrobić.
    Może da się tylko na razie nie wiem jak hm....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No kurczę, za takie faworyzowanie to ja dziękuję...

      Usuń
  8. Kłopoty z Bloggerem to moja wina. Ja przynoszę pecha. Najpierw doprowadziłem do upadku Blog.pl, a teraz przeniosłem się na Bloggera i on też zaczyna szwankować... Zresztą nieważne. Najważniejsze byś szybko do zdrowia wróciła, Jotko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet gdyby tak było, to i tak z Ciebie nie zrezygnuję:-)
      Nie dam się, spoko!

      Usuń
  9. Jedz przez trzy dni, dwa razy dziennie czosnek, ale wpierw poprzekrojeniu żabka, wydłub z niego ten zielony kiełek- wtedy nie będziesz wydzielac czosnkowej woni. Pozbawiony kiełka ząbek przepuśc przez praske do czosnku i wymieszja z miodem- potem łyżeczkę tego cuda po prostu połknij. Dodatkowo pij ze ytrzy razy dziennie herbatkę ze świeżego imbiru z dodatkiem miodu i cytryny. To znacznie bezpieczniejsze od antybiotyków. No i jeszcze, jeśli kaszel Cię męczy, pokrój drobno cebulę (cukrową) i zblenduj z miodem. Powstanie b.gęsty syropek,który należy ze 2 razy dziennie zjadać po łyżce.I koniecznie powinnaś się na dwa, trzy dni zakopać w łóżku.
    Zdróweczka Ci życzę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastosuje się do zaleceń, wysyłam mężowi sms-ika by czosnek nabył, bo się skończył:-)
      Dzięki za troskę :-)

      Usuń
  10. Na wszelki wypadek spam zawsze sprawdzam.
    Teraz wszędzie o tej szalejącej grypie piszę.Przychodnia to jest dopiero źródło zarazków,ale nieraz taka jest potrzeba,ze i tam trzeba iść.
    Zdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ostatnio czekałam 3 godziny i przysłuchiwałam się rozmowom emerytek, które przyszły po recepty, gdy można je zamówić w rejestracji...

      Usuń
  11. Czyli widzę, że dziwnie znikające komentarze, które później cudownie odnajdują się w spamie, to nie tylko moja przypadłość :). Chociaż przynajmniej nie zamkną platformy blogspot, tak jak zamykają teraz platformę onet. Ileż wspaniałych blogów pójdzie w eter? Ech, szkoda, wielka szkoda. Pozdrawiam i życzę zdrowia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mam nadzieję, że to znikanie nie jest zapowiedzią jakichś drastycznych kroków...nie strasz!

      Usuń
  12. Ja też co pewien czas wyciągam ze spamu jakiś komentarz.

    A Ty uważaj na siebie - bo zdrowie jest najwazniejsze.
    :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, kochana, dlatego nie poszłam dziś do pracy, nie byłam w stanie...

      Usuń
  13. Ja też nie lubię jakichś technicznych problemów z internetem, bo sobie z tym nie radzę, ale na szczęście na wordpressie nic póki co się nie dzieje (tfu, tfu żeby nie zapeszyć :) )

    Nasza przychodnia jest całkiem w porządku, nie narzekam, ale staram się tam jak najrzadziej trafiać.
    Kuruj się Asiu i wracaj do nas :)
    Podsyłam Ci przepis na taka miksturę, mi pomaga, jak będziesz mieć ochotę to możesz spróbować ;)

    8 ząbków czosnku rozgnieść do tego dodać pół szklanki wody, pół szklanki miodu, 1/4 szklanki octu jabłkowego i sok z połowy cytryny. To wszystko wymieszaj (najlepiej w słoiczku) i odstaw do lodówki na dobę, a potem możesz pić nawet 3 razy dziennie dużą łyżkę przy przeziębieniu lub jak czujesz, że Cie coś łapie, a na uodpornienie możesz sobie potem pić przez cały czas łyżeczkę lub łyżkę na noc. Ja tak robię od kilku miesięcy i w zasadzie jakoś daję radę.

    Powodzenia i dużo zdrówka Ci życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, kiedyś miałam taki przepis od koleżanki , ale zapodziałam, dzięki bardzo :-)

      Usuń
  14. Ja zauważyłam tylko ten problem ze spamem. Dotychczas większego promu nie miałam z blogspotem, ale za to na wordpress przez długi czas zostawianie komentarzy było niemożliwe. Wyobraź sobie, że musiałam do tego mieć konto.
    A tu sprawa dziwna, bo na tym przecież konto masz, a mimo to...
    Prawda - na Gmailu jest wszystko i zawsze sprawdzam skrzynkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie to jest dziwne, a niektóre znikają bezpowrotnie, nawet w spamach ich nie ma...

      Usuń
  15. Nie mam pojęcia jak zajrzeć do spamu.
    Coś jest z tym bloggerem. Ja nawet u siebie nie mogę komentować (nie widzi, że jestem zalogowana), jeśli wchodzę przez chrome. Z firefoxem nie mam problemu. Jakiej przeglądarki używasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam chrome, a spamy są w komentarzach, które dzielą się na publikowane i spam, po lewej stronie w nawigacji bloga.
      Ja czasem muszę wyjść z komentarzy lub odświeżyć stronę kilka razy, by pole komentarza było aktywne.

      Usuń
    2. Znalazłam jeden w spamie! Ale znałam go z maila.
      PS. Czy dostajesz kolejne numery "Kosmosu"?

      Usuń
    3. Tak, przed chorobą przyszedł akurat drugi numer, jest super, nawet ciekawszy od pierwszego. Mam zamiar opracować scenariusz zajęć z tym pisemkiem i może namówię dyrekcję na dalszą prenumeratę:-)

      Usuń
  16. Wcale się nie dziwię Asiu ,że Jesteś wkurzona. Jeżeli chodzi o przeziębienie to mnie także dopadło lecz jakoś staram się ratować domowymi sposobami.Dzisiaj wieczorem już mam obiecaną kurację czosnkową...A i jeszcze dzisiaj poprawiłam sobie humor- byłam u mojej pani Agnieszki -fryzjerki. Włosy mam teraz w kolorze "intensywnej czerwieni" ,ale w rzeczywistości nie są czerwone.Zresztą podeślę Ci zdjęcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moich włosach kolory zawsze wychodzą inaczej, taka ich uroda...
      W takim razie obie musimy sie kurować, oby nie było gorzej :-)

      Usuń
  17. Też mam wrażenie, że blogger zaczął się zatykać. Może po prostu jest nas za dużo i tyle. Ostatnio wyłowiłem ze spamu kilka komentarzy, ale wszystkie pochodziły od jednej osoby. Może czas wrócić do pisania w papierowym pamiętniczku? :))) PS. Życzę zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może masz rację, w końcu kiedyś wyczerpie się przepustowość...
      Papierowy pamiętnik to też niezły pomysł, ale jak dzielić się z innymi i wymieniać poglądy?

      Usuń
    2. Skanować, a potem skany zamieszczać w blogu :)))

      Usuń
  18. Zdaje się, że blogger mnie szanuje :-) bo moje komentarze pojawiają się w takiej wersji, w jakiej je publikuję (sprawdzam). Zdarzyło mi się natomiast to, że zamiast "opublikuj" dziabnąłem "wyloguj się"; nie zauważyłem tego i oczywiście komentarz się nie ukazał. A zatem pisałem jeszcze raz komentarz bez zalogowania się i następował koszmar z tymi zdjęciami, trzeba było klikać np. na warzywa, a jak była marchewka, to się zastanawiałem, bo w Portugalii marchewka to owoc.
    Oczywiście życzę Ci wydostania się z tego przeziębienia jak najszybciej... mam nadzieję, że uda Ci się dokonać tego szybciej niż mojej żonie, która już dwa tygodnie niedomaga z powodu zapalenia skrzeli czyj jakoś tam i już trzykrotnie lekarka rodzinna pierwszego i ostatniego kontaktu zmieniała jej antybiotyk... trzymaj się dzielnie i ciepło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to niedobrze, że żona tak cierpi, oskrzela potrafią bardzo dokuczyć, wśród moich znajomych zdarzyły sie nawet pobyty w szpitalu, takie to paskudztwo teraz...
      Jakoś się trzymam, ale o służbie zdrowia skecze kabaretowe można pisać.

      Usuń
  19. Na szczęście (odpukać!) mi na razie nic takiego się nie przytrafia. Moje komentarze są publikowane, a wasze u mnie pojawiają się jak należy. Sprawdziłam spam - jest pusty. Może musisz zmienić coś w ustawieniach.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy nie ma takich opcji w ustawieniach...
      Poczekam, może się poprawi.

      Usuń
  20. nie rozumiem tematu... chyba w ramach nagrody za długi staż na Blogspocie te problemy mnie omijają... nikt się nie skarży, że wcina mu komentarze u mnie, zaś w spamie prawie nic nie ma, nawet botów, które odcedza chyba jakieś wcześniejsze sito... a może dlatego, że nie dotykam się do "G+"?... to podobno jest przyczyną różnych kłopotów, a odkręcić się tego "G+" ponoć się nie da...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz, że to może być to? Ciekawa teoria, bo sporadycznie tam zaglądam...

      Usuń
  21. No to ja Ci zdrówka życzę, sama od tygodnia nie umiem wygrzebać się z choroby :/ Coś paskudnego po ludziach łazi, moi znajomi tez chorzy.
    A co do znikających komentarzy to się nie wypowiem i nie doradzę, bo się nie znam :(
    Pozdrawiam serdecznie, kuruj się Jotko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No popatrz, to w takim razie i ja Tobie zdrówka życzę, bo faktycznie dziwne teraz te choroby, zaczyna się niewinnie i nagle szpital, masakra...

      Usuń
  22. Czasem się boję, że kiedyś zajrzę a tu blog zniknie i co wtedy? Cały mój pięcioletni dorobek razem z nim? Zdrowiej Asiu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpukać, nawet tak nie myśl!
      Nie jest gorzej, więc to już sukces:-)

      Usuń
  23. Dużo zdrowia przesyłam! W przeziębieniu zawsze ratuje mnie syrop z pigwy - mogę polecić na przyszłość! :)
    Nie tylko u Ciebie czytam o znikających komentarzach.. Może mają jakiś problem? Kto ich tam wie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Syrop z pigwy? Piłam kiedyś nalewkę z pigwy, pyszna była:-)

      Usuń
  24. Jakoś... nie mogę polubić bloggera. Nowy dla mnie, bo od lat pisałam w blogu.pl word pressem - i jakoś tutaj nie mogę się przyzwyczaić. Wyszukiwanie blogów tez jest utrudnione. No i te spamy komentarzowe... ale co robić. Za dużego wyboru nie ma.
    A na przeziębienie pij dużo soku z dzikiej róży lub aceroli - pomaga bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie ma wyboru, ja zaczęłam na blogspocie i nigdy problemów nie było, dopiero od jakiegoś czasu...

      Usuń
  25. Nie mam pojęcia czemu tak się dzieje. Zaglądam dość często do spamu, dziś znalazłem tam Twój komentarz, już go dałem na właściwe ,,tory".

    Ale wygląd daleki był od ideału. Jakbym się tym kierował nie zjadłbym tego falafela wcale. A potem bym żałował.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, coś mnie lubią te spamy...

      Usuń
  26. Jotko, przede wszystkim dużo zdrowia!

    Wiesz, że ja też ostatnio znalazłam dwa komentarze w spamie - w tym jeden Twój. Ale na szczęście powiadomienia o komentarzach dostaje mailowo, więc w razie czego wiem, że muszę zajrzeć do spamu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, jestem na dobrej drodze:-)

      Usuń
  27. Kiedy po wpisaniu komentarza szybko zamyka się stronę, to on nie zdąży wejść. Po prostu trzeba trochę odczekać, a czasem dłużej. Czy wszedł sygnalizuje ruchomy punkcik na pasku lub kręcące się kółeczko. Rany... mam nadzieję, że nikt mnie nie weźmie za idiotkę, że tak doświadczonym blogerom tłumacze, ale czasem taki drobiazg i po sprawie.
    Do spamu zaglądam codziennie, a na Bloggera nie narzekam. na razie:):):)
    Zdrowiej szybko i nie denerwuj się, idzie wiosna, będzie cieplej to humor wróci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też o tym pomyślałam, dlatego czekam cierpliwie, aż komentarz wskoczy, a gdy zaglądam następnego dnia by przeczytać odpowiedź, okazuje się, że komentarza jednak nie ma...
      O nie, to tylko lekkie wkurzenie ;-)
      Dziękuję:-)

      Usuń
  28. Ja też często poszukuję Waszych komentarzy w spamach. Za każdym razem mnie to dziwi...
    W każdym razie na bieżąco wchodzę na spamy i oczekujące na zatwierdzenie. Tak na wszelki wypadek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ja także zaglądam.

      Usuń
  29. Ty nawet chorujesz i "wkurzasz się" zachowując przy tym poczucie humoru. :) Zdrowia życzę, oby udało się jednak dostać do przychodni.
    Albo jeszcze lepiej, by domowe środki w końcu podziałały. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojechałam na dyżur nocny do szpitala, ale to osobna historia.
      Dzięki bardzo:-)

      Usuń
  30. Przeziębienie i wirusa już w tym sezonie przerabiałam więc wiem co to za cholerstwo. A co do komentarzy to coraz częściej zastanawiam się nad płatną domeną

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie, czy nas to nie czeka? Zobaczymy, jeśli będzie to gwarancja braku usterek itd. to jestem w stanie zapłacić.

      Usuń
  31. Najważniejsze jest, że da się to odkręcić z tymi spamami.

    To nawet wieczór był, w domu byliśmy koło 21. :)

    No smaczne to może i jest w fast-foodach, jednak na smaku się chyba kończy, sporo w tym wszystkim sztuczności jest. Ale czasem można coś zjeść.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście nie jadamy tam ciągle, a czasem mam ochotę na mały zestaw kurczaka z frytkami, a co!

      Usuń
  32. Mój junior dzisiaj wylądował na antybiotyku i muszę przyznać, że u nas w przychodni nie było dzisiaj tak najgorzej... Może ludzie naprawdę chorzy, więc nie przyszli posiedzieć w poczekalni towarzysko, jak zwykle bywa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to szkoda, antybiotyki to świństwo, ale czasem nie da rady inaczej. Dla tych, co przychodzą towarzysko powinny być osobne dyżury.
      Zdrówka dla juniora:-)

      Usuń
  33. Zdrowia życzę. Ja g-maila nie sprawdzam, bo sądziłam że służył tylko do założenia bloga. U mnie Twoje komentarze nie znikają, a też jestem na blogspocie. Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami w gmailu komentarz widać, na blogu nie, wtedy szukam w spamach.
      Dzięki, nie daję się:-)

      Usuń
  34. Zdrówka, a uciekające komentarze...mam nadzieję, że sprawa się wyjaśni. :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Oj tak. Sama to ostarnio odkryłam. Nie mam pojecia o co z tym chodzi, ale coraz czesciej znowu myślę o Wordpresie. Poza tym - wracaj szybko do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorzej, ze nikt nie potrafi tego wyjaśnić i nie ma w tematach pomocy:-(

      Usuń
  36. Oby to naprawiono. Zdrowia dużo i cierpliwości ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaką Ty podjęłaś decyzję blogową?

      Usuń
  37. A ja jak prasuję słucham radia. :) Dobra muzyka umila sytuację.

    W miarę polubiłem już prasowanie, choć to jeszcze nie to, najlepiej mi się chyba odkurza. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma swoje ulubione zajęcia, gdyby tak można było dobierać się w pary wedle tego, co kto lubi robić w domu...

      Usuń
  38. No i coś jest na rzeczy,
    bo ostatnio coraz częściej znajduję
    w spamie komentarze osób, które od bardzo
    dawna odwiedzają mój blog...

    Zdrowia Ci życzę przede wszystkim, bo "nic
    nad zdrowie", jak mawiał Jan z Czarnolasu.

    Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, szlachetne zdrowie cenię sobie bardzo, zwłaszcza gdy choroba dokuczy:-)
      Może blogspot też jakiś wirus drąży?

      Usuń
  39. Z tymi komentarzami m.in. związane jest przeciążenie serwerów> Od początku stycznia wszystko się wolniej kręci i na Blospocie, i na Wordpresie. Jedyna rada to ta jaką podała Jaskółka - cierpliwość przy wysyłaniu.
    Zdrówka życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ćwiczę sie w cierpliwości ciągle i wciąż:-)

      Usuń
  40. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Tereniu, jest dobrze:-)

      Usuń
  41. Ale moje komentarze się pojawiają:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Acha, bo zapomniałabym. Od początku, czyli prawie 2 lata mam bloga na Wordpressie i nigdy mnie nie zawiódł:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blogspot do tej pory też nie zawodził...

      Usuń