poniedziałek, 4 maja 2026

Zapiski codzienności cz.37

 Zaczynam spacerowo od naszego parku miejskiego, bo tu nowa instalacja  z okazji 100 rocznicy śmierci wieszcza z Kujaw -  Jana Kasprowicza.  


Na wystawie plenerowej daty i fakty z życiorysu poety, bogato ilustrowane, w postaci plakatów.


Na ławkach przymocowano fragmenty utworów Kasprowicza, dzięki czemu spacer przestaje być zwykłym spacerem, tabliczki zatrzymują nas na chwilę z poezją.


Na parkowym stawie wysepka, a na niej domek dla ptaków. Pierwotnie korzystały z niego łabędzie, teraz kaczki.


W wiosennym słońcu pięknie prezentuje się tężnia solankowa, świeżo po remoncie, czekamy tylko na puszczenie solanki, w końcu to główna trakcja dla kuracjuszy!


Znalazłam w Internecie informację, iż otwarto u nas sklep charytatywny, z którego dochód przeznaczony jest na działalność fundacji Zwierzoluby.
Musiałam  sprawdzić i zanieść jakieś dary


Kupiłam też dwie książki, po 5 zł każda, ale wybieram się ponownie i wtedy rozejrzę się dokładniej, co tam można jeszcze nabyć ciekawego...


Któregoś dnia wybraliśmy się do pałacu w Gosławicach ( pod Koninem) , a tam piknik japoński i mnóstwo młodzieży zafascynowanej sztuką mangi. Obejrzeliśmy to i owo, ale bardziej skupiliśmy się na innych działach muzeum.
O wycieczkach kwietniowych będzie osobno.


Takie kwitnące piękności spotkaliśmy w ogrodach wokół muzeum , może wiece, co to za rośliny?


Majówka była bardzo udana, pogodowo i miejscówkowo. Najpierw odkrywaliśmy uroki miasta i okolic Świecia nad Wisłą. Jest tam zamek krzyżacki oraz Czarcie Góry z trasą widokową.
Ten budynek z wieżą, to świecki pałac ślubów:-)



Trzeciego maja wybraliśmy się do Biskupina na festyn wiosenny i warto było, bo znowu trochę nowości w skansenie, załapaliśmy się na rejs łodzią Wikingów i jadłam pyszne lody lawendowe!

Z wypraw muszę wybrać trochę zdjęć i opisać to i owo!
 
Dobrego tygodnia po majówce :-)

piątek, 1 maja 2026

Fiński fotograf przyrody

 Hannu Hautala (1941-2023)

Dlaczego dziś o nim? Dostałam od znajomej z Finlandii kilka zdjęć z wystawy prac tego artysty.

Tak mnie zauroczyły, że poprosiłam o zgodę na ich prezentację na blogu. 

Autor , jak czytamy w Wikipedii był pierwszym profesjonalnym fotografem przyrody w swoim kraju. W trakcie ponad 50-letniej pracy zrobił ponad 1,5 miliona zdjęć i opublikował 50 książek!

Z zawodu mechanik samochodowy, otrzymał stypendium artystyczne, dzięki któremu mógł poświęcić się swojej największej pasji- fotografii przyrodniczej.

Laureat wielu prestiżowych nagród, w tym World Photo Press. W roku 2000 zarzucono mu oszustwo w postaci manipulowania obrazem, gdyż dokonywał cyfrowej obróbki zdjęć. Jak zmieniło się podejście do fotografii od tego czasu...


 Budynek muzeum, w którym odbywała się wspomniana wystawa.




1.

2.

3.

4.

5.

6.

7.

Portret artysty ze strony 

Mój faworyt, to zdjęcie nr 2 - a kuku!

Życie fotografa jest przykładem na to, jak pasja może stać się stylem życia i drugim zawodem jednocześnie.

Udanej majówki!


wtorek, 28 kwietnia 2026

Wyklejam cierpliwie i z radością

 Dziś kolejna dawka art żurnalowych kart, z dedykacją dla Frau Be, która tworzy w innym stylu, ale zawsze swoim wpisem mnie zachwyca.

Nie ma co pisać więcej, oglądajcie:











Dobrego tygodnia, majówka tuż tuż, oby pogoda nadążyła za tradycją grillowania!