sobota, 7 lutego 2026

Czułość

 Zainspirował mnie wpis na blogu  Margarithes i wkradł mi się do głowy wiersz, a tak dawno żadnego nie napisałam.

Czułość

Czym jest czułość?

Zapytasz.

Może ciepłem

Dłoni na policzku,

Ust muśnięciem

Gdy oczy łzami zamglone,

Szeptem w ciszy

By bliskości

Nie spłoszyć,

Serca drżeniem

Ulotnym wspomnieniem…

Tym jest czułość?

Ty mi powiedz

Lub najlepiej pokaż!



A czym dla Was jest czułość?

 

środa, 4 lutego 2026

Alimenty dla żony...

 

W większości, nie jesteśmy znawcami przepisów prawa, ustaw i rozporządzeń. 
Mało interesujemy się tą stroną życia, póki ona nie zainteresuje się nami.
Spadek, alimenty, skomplikowane podatki, darowizny, roszczenia itd.

Pojawia się czasami w przestrzeni publicznej temat alimentów, czy funduszu alimentacyjnego dla dzieci, na które ojcowie przeważnie nie płacą.
 Najczęściej kojarzymy chyba alimenty, jakie sąd zasądza dla dzieci po rozwodzie rodziców.

Bywają jednak alimenty dla byłych żon, czy dla rodziców dorosłych już dzieci, alimenty dla wnuków zasądzone do wypłacania przez dziadków oraz dla dziadków ze strony dorosłych wnuków.

 Najtrudniej chyba pogodzić się z obowiązkiem spłacania długów, które się dziedziczy, a nieznajomość prawa nie zwalnia z jego przestrzegania. Dlatego warto skorzystać z pomocy prawnika.

Zgodnie z literą prawa, alimentów od byłego małżonka można domagać się , jeśli popadłeś/aś w niedostatek lub w związku z rozwodem obniżył się twój poziom życia. Pozwany wówczas wypłaca alimenty zarówno dzieciom, jak i byłej żonie, czasami tylko żonie, gdy dzieci są już dorosłe i samodzielne. Ustalając wysokość świadczenia, sąd bierze pod uwagę dwa kryteria: uzasadnione potrzeby uprawnionego oraz możliwości zarobkowe i majątkowe zobowiązanego.

Tyle przepisy, a wiemy, że w życiu bywa różnie...

Kiedyś poruszyła mnie sprawa alimentów, jakich domagał się stary ojciec od córki. Ojciec, który pił przez całe życie, dręczył żonę i dziecko, aż musiały uciekać z domu. Gdy córka dorosła i stanęła na nogi, kochający ojciec przypomniał sobie o niej i wniósł o opiekę, którą sąd zasądził.  Ojciec pijak wybrał sobie prywatny dom opieki, za który płacić miała córka, a na który nie było ją stać. Koszmar dzieciństwa dopadł kobietę nawet po latach. Taka niesprawiedliwość bulwersuje bardzo.


Znam też przypadek przyznania  alimentów dla żony, która całe dorosłe życie była wsparciem dla męża robiącego karierę, zrezygnowała z pracy zawodowej, by jak to się mówi, prowadzić dom na odpowiednim poziomie i przyjmować gości z zagranicy.
Po latach mąż znalazł sobie inną, młodszą  i zostawił żonę z głodową emeryturą.
Po pierwszym szoku, kobieta zaczęła ubiegać się o alimenty od byłego męża i sprawę w sądzie wygrała.

*********************

Idąc trochę innym torem - pojawił się kiedyś pomysł emerytur dla kobiet, które nigdy nie pracowały zawodowo, ale wychowały kilkoro dzieci. Nie mam nic przeciwko, ale pod warunkiem, że wówczas, kobiety, które pogodziły pracę w wychowaniem dzieci, dostaną podwójne emerytury.



niedziela, 1 lutego 2026

Przykład idzie z góry!

 

Wiele ostatnio mówi się o agresji wśród młodych ludzi, dzieci nawet, o zjawiskach patologicznych w Internecie, o bezradności dorosłych i skłonnościach samobójczych osób hejtowanych.

Ale czy przykład nie idzie z góry? To my dorośli zapoczątkowaliśmy to zjawisko. 
Skoro bezkarnie można nazwać kogoś w debacie publicznej idiotą, kretynem, zdrajcą, złodziejem, kłamcą, mordercą... 

Ile razy słyszałam, jak ludzie odnoszą się do siebie w sklepie, na ulicy, w restauracji, jak nie szanują innych, bo uważają się za lepszych lub po prostu brak im kultury.
Nie lepiej jest na blogach czy w mediach społecznościowych, gdzie hejtuje się za wszystko i dla sensacji, a jeśli coś nas denerwuje lub nudzi, wystarczy zignorować. Jeśli chcesz zabrać głos, by zaprotestować, sprostować, uświadomić - na to też są kulturalne sposoby. 

Czasami wystarczy przestrzegać zasady - nie rób bliźniemu tego, co i tobie nie jest miłe.

Oliwy do ognia dolewają dziennikarze i portale internetowe. Wystarczy prześledzić nagłówki lub posłuchać prezenterów wiadomości w telewizji:

- awantura i szarpanina na głosowaniu
- radni wrzeszczeli na siebie i wyśmiewali nawzajem
- sąsiedzi rodziny X są wściekli
- pokazała rywalce środkowy palec
- sędziowie pukali się w czoło
- nauczyciel tym razem przegiął
- cała Polska zaatakowana wściekłym oddechem zimy
- lew morderca nęka mieszkańców wioski
- morderczy instynkt wilków daje się we znaki mieszkańcom
- w całej sieci wrze, Internauci są wściekli
- afera goni aferę, burdel w Sejmie
 - śmiali się z nich na ślubie, zobacz jak  wyglądali!
- pamiętasz go ? usiądź zanim zobaczysz, jak teraz wygląda!
- wstyd, jeśli nie rozwiążesz tego testu, to pamiętają wszyscy...

W zasadzie komentarz do takich fragmentów zbędny, a my się później dziwimy, że obraźliwe komentarze czy wulgaryzmy staja się normą, że krytykuje się osobę, a nie jej zachowanie czy niewłaściwe działanie, z którym się nie zgadzamy!

Podobno, jaki odbiorca, takie media, ale ktoś za te nagłówki odpowiada, ktoś je zatwierdza, ktoś daje przyzwolenie na język pełen agresji , na brak kultury w życiu codziennym.

Pamiętam z okresu pracy zawodowej, gdy zdarzało się dzieciom, że dokuczały kolegom: z nim się nie bawcie, bo biedny; tamten frajer, bo ubiera się w Pepco; tamten gruby, inny się jąka....
Dzieci tego same nie wymyśliły, ale tępiłam strasznie, zwłaszcza dokuczanie za wygląd.
A ile było problemów z matkami i ciociami dokuczającymi dzieciakom w sieci. Tak, dorośli używali sobie na małolatach, wyzywanie i wulgaryzmy, nawet groźby! 
I jeszcze pretensje do szkoły, że nie reaguje, skoro ani wychowawca, ani pedagog nie miały kont na FB, ja nie mam do tej pory.

Różne są pomysły na przeciwdziałanie niepożądanym zjawiskom, ale już słychać ze strony prawicy, że to zamach na wolność i swobodne wybory. Zapominają, że wolność kończy się tam, gdzie narusza się prawa drugiego człowieka.