Lubię nadawać przedmiotom drugie życie. To nie tylko oszczędność, ale i chęć zatrzymania ładnych opakowań, które często są ładniejsze i trwalsze, niż specjalnie kupowane pojemniki na różności.
Solidne pudełka , ciekawe wzory - można w nich przechowywać wszystko - od nici i przyborów do szycia po biżuterię czy elementy do tworzenia art żurnala.
Równie praktyczne są puszki, świetne do przechowywania ciastek, herbaty, kawy oraz przypraw i drobiazgów kuchennych.
Niektóre pudełka czy puszki, przypominają kogoś lub coś.
Mąż tez posiada pojemniki na swoje skarby, ale jakoś bałagan w śrubkach i kabelkach nie chce go opuścić.
W puszkach na zdjęciu poniżej trzymam guziki, szydełka, agrafki oraz różne drobiazgi do szycia...
Z dawnych lat zostały mi dwa puzderka, kupowane w pierwszych butikach z różnościami. W Toruniu pojawiały się malutkie sklepiki, gdzie można było kupić ręcznie robione ceramiki. Miałam jeszcze jedno, ale nie wytrzymało próby czasu. Te puzderka idealne są do przechowywania drobiazgów typu: łańcuszek, obrączki, cenna broszka itd.
Oczywiście to nie wszystkie moje zbiory, ale część pochowana głęboko w szafach, wiec pokazuje tylko przykładowe egzemplarze.
Taka pudełkomania pozwala zaprowadzić porządek w zbiorach, które najczęściej tworzą bałagan w szufladach...
A jak tam u Was, pudełka i puszki czy szufladowy chaos?




