piątek, 28 lipca 2017

Deszcz dedykacji

Dziś dedykacje dla dwóch super blogerek oraz dla bogerów w wersji zbiorowej i z przymrużeniem oka.
Pierwsza nie jest nowa (dedykacja, nie blogerka), po małym liftingu zamieszczam ją jako promocję blogu, gdyż wpisałam ten wierszyk u Anny w komentarzach z okazji pierwszej rocznicy blogowania, ale komentarz nie jest promocją.
Druga dedykacja dla Anabell, bo czytam jej blog na tyle długo, by móc parę słów napisać.
Niektórzy z Was znają obie panie, kto nie zna, niechaj koniecznie zajrzy...

Anna o ciuchach i drobiazgach

Wpadnij do Anny
na chwilkę
tam dobry klimat
zastaniesz.
Przy książce, z Melindą
do pary plotkują
przemiłe panie.
Choć blog ma
roczek z okładem
autorka z sercem
na dłoni
przygarnie Cię przyjacielsko
przed złym
humorem uchroni.
A gdy już wpadniesz
do Anny
rozgościsz się z przyjemnością,
bo Anna
i jej komentatorki
przychylne są
nowym gościom.

U Anabell nic specjalnego

Co by tu jeszcze?
Nic specjalnego –
Niech was nie zmylą
te słowa,
bo ich autorka
na swoim blogu
treści ciekawe chowa.
Trochę o życiu
codziennym pisze,
o ręcznych misternych
Robótkach,
o tym co cieszy,
o zdrowia meandrach,
o wielkich i małych
smutkach.
Ale najczęściej zerka
ciekawie
w zawiłe wiedzy
zakątki.
Czyta mądrości
i dla nas wyławia
„najsmakowitsze” wątki.
Gdy trafisz kiedyś
w gościnne progi
do Anabell, bo tak
się przedstawia –
Nie rozczarujesz się
ani trochę.
Zapuszczaj więc śmiało
żurawia…

Trzecia dedykacja dla blogujących panów, których sporo w blogosferze, a piszą nie tylko o polityce czy równie męskich sprawach. Tutaj linki do ich blogów, byście nie musieli szukać -
ASMODEUSZ,
ANZAI,
RADEMENES II,

Trzej muszkieterowie?

Słowem szermują
w wiedzę bogaci,
poglądów bronią zaciekle.
Każdy z nich
kilka blogów prowadzi,
kłócić potrafią
się pięknie.

Każdy historii
nisko się kłania
i racjonalnym sądom,
nie cierpią fałszu
i zakłamania, więc
rzadko kiedy błądzą.

To Asmodeusz i Rademenes
z Anzai też
do kompletu.
Jak znana trójka
z Dumas Aleksandra,
umysłu być mogą
podnietą.

Więc jeśli lubisz
inne spojrzenie
na świat wokół,
historię i ludzi -
zajrzyj koniecznie
do trzech muszkieterów,
u nich się nigdy
nie znudzisz.

71 komentarzy:

  1. Szkoda ,że nie jestem Anna :-)))
    Świetne wiersze ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu, przyjdzie czas i na Krystynę:-)

      Usuń
  2. No tego się nie spodziewałem. Czuję się zaszczycony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie :-)

      Usuń
  3. Ojej, aż się na starość zarumieniłam! Dziękuję!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ktoś tu mówił o starości? Nie ma takiego słowa w Twoim słowniku:-)

      Usuń
    2. Ja też się cieszę, że jest o Anabell bo to fajna dziewczyna.
      Znam ją osobiście. Spotykamy się kawiarni Flora przy Ogrodzie Botanicznym w Alejach Ujazdowskich.

      Usuń
    3. To Wam zazdroszczę, dziewczyny :-)
      Buziaki dla Was obu:-)

      Usuń
    4. Stokrotko, zdradziłaś miejsce spotkań. A jak Was namierzy jakiś potajemnie zakochany bloger? :)))

      Usuń
    5. Na szczęście terminy spotkań są jeszcze utajnione :-)

      Usuń
  4. Jotko, bardzo pięknie dziękuję:). Jesteś ciepłą, miłą, empatyczną osobą. Widzisz we wszystkim jasne strony, rzadka umiejętność:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy, że pogoda robi nam pod górkę:-) Bardzo proszę:-)

      Usuń
  5. A, że czas wakacyjny na wycieczki w sam raz
    Na poznanie nowych blogów chyba nadszedł czas :)
    Bo lepszej rekomendacji nie trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jotko jesteś osobą, która buduje relacje międzyludzkie;)
    Pięknie przedstawiłaś wszystkich blogerów, Annę i Anabell znam i bywam. Do Panów zajrzę w wolnej chwili.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mario, poczułam się jak budowniczy mostów :-) Miłego zaglądania :-)

      Usuń
  7. Piękne te dedykacje i bardzo zachęcają do odwiedzenia właścicieli blogów :) Chętnie odwiedzę i poznam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tak, to misja się udaje :-)

      Usuń
  8. Zaczynam żałować, że tylko jedna dedykacja należy się...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym Jotki nie znała, liczyłabym na to że jak się „kolejka" skończy to będzie następna :) Ale znam i wiem, że kolejka się raczej szybko nie skończy :)))))

      Usuń
    2. Nie ma limitów osób ani dedykacji :-)

      Usuń
    3. Znaczy się, że jest nadzieja?

      Usuń
    4. Nadzieja umiera ostatnia...

      Usuń
  9. Ach, wspaniałe dedykacje! :)
    Widać, że włożyłaś w nie całe serce.
    Po prostu talent! :)
    Osobom uhonorowanym musi być bardzo miło.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mam talentu do gotowania :-(
      Jeśli jest im miło, to mnie tym bardziej :-)

      Usuń
  10. Gratuluję rymy proste ale trafne. Wybrańcy wyśmienici. Rademenesa jeszcze nie znam ale Anzai bardzo cenię. Natomiast Asmodeusza wzięłam na czubek swego pióra już jakiś czas temu, ale poznanie dwóch blogów w całości nie wyszło mi na dobre, bo bardzo zmęczyło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko, podziwiam Twoją dociekliwość i pracowitość, ja jestem leniwa, wiec piszę krótkie wiersze :-)

      Usuń
    2. Do Iwony:
      Ostrzegałem :D

      Usuń
    3. Ostrzeżenie przyjęłam, nie za bardzo się nim przejęłam, bo choć zmęczyło mnie czytanie, to jednak pamięć o autorze na długo w pamięci pozostanie.

      Usuń
  11. Powinnaś gdzieś publikować swoje Dedykacje i nie mam na myśli tylko blogów:) PS. Musze tam pozaglądać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musisz, ale możesz, to jest właśnie fajne, że mamy wybór :-)

      Usuń
  12. Jakie to miłe z Twojej strony, potrafisz doceniać ludzi. To przecież wiele znaczy dla piszących w blogosferze, że ktoś ich wyłuskał i docenił. Podobnie, choć prozą robi czasami Iwona Zmyślona. Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwona faktycznie robi to bardzo rzetelnie i jej recenzje są obiektywne, co trzeba docenić:-)

      Usuń
  13. Dedykacje świadczą o Twoim dobrym i pojemnym serduchu. Niechaj takie zostanie dla dobra wszystkich blogowiczów.
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to bardzo wielkie zadanie...póki starczy sił :-)
      Dziękuję :-)

      Usuń
  14. Fantastyczne wiersze napisałaś Jotko. Z ogromną przyjemnością je przeczytałam, nie raz się uśmiechając do siebie.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dziś myślałam o Twoim codziennym wyzwaniu, męczy mnie to, ale nie wzięłam aparatu, bo ciągle popaduje.

      Usuń
  15. Oj, ja uwielbiam Melindę u Anny. ;D Zresztą, to bardzo fajny blog. Świetne wiersze, Jotko. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blog babski, ale nie plotkarski :-)

      Usuń
  16. Tym razem nie znam bliżej żadnego z blogów, a ponadto uświadomiłam sobie, że na blogi pisane przez panów wcale nie zaglądam... :-O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czas to zmienić i poznać męski punkt widzenia :-)

      Usuń
  17. Kamerkę internetową mam zaklejoną
    Więc nikt nie widzi, że z gębą czerwoną
    Te słowa miłe dla oczu czytam
    Czy zasłużyłem? Tylko się spytam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale fajnie Ci wyszło! Zasłużyłeś, skąd te wątpliwości?

      Usuń
  18. Na Ozyrysa mogę się założyć (a hazardzikiem nie wzgardzę), że w życiu prywatnym przemawiasz trzynastozgłoskowcem :D
    O Panach wyszła Ci cud miód malina!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No takiego wynalazku mi w głowę nie wszczepili i byłoby to męczące dla otoczenia :-)
      Dzięki, bo tak trochę miałam wątpliwości czy światu pokazywać...

      Usuń
  19. Bardzo ładnie napisane. :) Podoba mi się.

    Po prostu nie mieliśmy pomysłu na inny prezent. Ot co. :)

    W sumie w spotkaniach najważniejsze są osoby w nich uczestniczące. Przynajmniej ja tak mam.

    Jak na razie wysłuchałem jednej płyty dokładnie, a drugą i trzecią mam zamiar tak wysłuchać. Takie klimaty, lecz nie tylko bardzo mi się podobają i kręcą.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, w spotkaniach liczą sie osoby, a nie to, co na stole czy w aurze, ale słoneczko mile widziane...

      Usuń
  20. Na wszelki wypadek się melduje, choć o powrocie moich zwłok do świata (pół)żywych już wiesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo się ucieszyłam, bo dopiero Cię poznałam, a Ty zamilkłaś...

      Usuń
  21. Piękne dedykacje;-) Może kiedyś i ja się doczekam:-))

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam żadnego z tych blogów, ale poleciłaś tak skutecznie, że mam ochotę tam zajrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Przepiękne dedykacje! Przyznaję, że nie znam tych blogów, ale nadrobię zaległości! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ciekawe czy spodobają Ci się blogi...

      Usuń
  24. przypominają mi się czasy łańcuszków blogowych... to była fajna zabawa, zwłaszcza, gdy ktoś chciał coś napisać, ale nie miał pomysła... tedy kombinowało się łańcuszek... twórcze to za bardzo nie było, pomijając tworzenie i zacieśnianie więzi, ale tys piknie... w końcu blog to tylko blog i w sumie o to chodzi, by sobie fajnie pogadać...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zwał, tak zwał - chodzi o to, żeby było fajnie :-)

      Usuń
  25. Dlatego cieszę się na ten wyjazd najbliższy, bo towarzystwo będzie jak się patrzy. :)

    Tak to się jakoś z tą pogodą dziwnie porobiło. Akurat na łódce pogoda się przydaje bardzo mocno. W sumie kiedyś musi przestać padać. Nie ma innej opcji.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają być burze, ale dobre towarzystwo wynagrodzi Ci wszystko :-)

      Usuń
  26. Jakie to miłe - taki piękny kawałek literatury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię robić prezenty, po prostu:-)

      Usuń
  27. Witaj, Jotko.

    Jak zawsze u Ciebie: życzliwie, serdecznie i jeszcze się rymuje;)

    Na trzy z polecanych blogów zaglądam, choć nie na wszystkich komentuję. Na dwa pozostałe - zajrzę na pewno:)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także zaglądam na różne, nie zawsze komentuję, nie zawsze wracam...
      Pozdrawiam wakacyjnie :-)

      Usuń
  28. Nie lubię burz. A nad jeziorem to chyba szczególnie już nie lubię. Jednak masz rację, że towarzystwo i atmosfera dużo zrobią.

    Ważne jest jednak w tym wszystkim, aby dopasować dyscyplinę do swoich możliwości. Jak dla mnie bieganie po betonie nie jest najlepszą sprawą. Lepiej rower chyba wybrać.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, rower jest fajny, a burzę można przeczekać...chyba złapie na polnej drodze :-(

      Usuń
  29. Piękny deszcz Asiu. Pozdrawiam. :) .

    OdpowiedzUsuń
  30. super :) a blogerek chyba nie znam, już zaglądam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto poszerzać kręgi piszących, zawsze gdzieś nam się spodoba.

      Usuń
  31. Po raz pierwszy ktoś określił nasze polemiki zwrotem: „kłócić potrafią się pięknie” ;) Dziękuję, bo właśnie za tym tęsknię, aby spory, nawet poważne, nie kończyły się obrażaniem kogoś i na kogoś. W końcu to tylko polemika, za którą nie warto umierać. Niemniej same spory bywają ciekawe, urozmaicone i wzbogacają, gdyż zmuszają do szukania argumentów. Mózg z lenistwa się nie lasuje :D Jeszcze raz dziękuję za ocenę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że znalazłeś, a ja Ci wkleiłam w komentarzu...

      Usuń