czwartek, 7 maja 2026

Wystawy czasowe...

 Nie sposób opisać wszystko, co widzi się w trakcie wypraw weekendowych , a zdjęć robimy mnóstwo i wrażeń doświadczamy jeszcze więcej. Pomyślałam więc, by jakoś tematycznie pogrupować zdjęcia i wpisy. Tym, co łączy niektóre miejsca warte odwiedzenia są niewątpliwie wystawy czasowe.

Czy to muzeum, czy skansen, galeria sztuki, czy dom kultury, park miejski czy kościół - często trafiamy na wystawy czasowe: jednego twórcy lub trendu w sztuce, tematyczne, okolicznościowe, religijne, podróżnicze, archeologiczne itd.

Trzeba przyznać, że wszystkie dobrze przygotowane, a niemal wszędzie można korzystać z audio przewodnika lub czytać informacje w gablotach.


Piękna wystawa biżuterii na zamku Gosławice, z podziałem na epoki historyczne, nie zabrakło także elementów mody męskiej: spinki do koszul, do krawatów, sygnety.


Komplety biżuterii damskiej na specjalne okazje, z koralami, szafirami, rubinami, zachowały się piękne utui na kolie, a nawet karnety do wpisywania się kawalerów na kolejny taniec.


Różnorodność wielka, od pierścionków i bransolet, przez brosze, grzebienie do włosów, po wielkie rodowe komplety dziedziczone w spadku po przodkach.
Co mnie zadziwiło, to kunszt złotników i dbałość właścicieli o swoje skarby, że to tyle stuleci przetrwało do naszych czasów!


Na tym samym zamku wystawa Judaica, poświęcona wyznaniu i życiu codziennemu mieszkańców Konina i okolic.


Wiele eksponatów widziałam z bliska po raz pierwszy, nie brakowało także zdjęć i obrazów ukazujących życie Żydów do II wojny światowej.


Przepiękna wystawa lamp i świeczników, ukazująca dzieje oświetlenia od czasów najdawniejszych do współczesności. Od łuczywa i ogarków po lampy i żyrandole, jakie mamy w naszych domach.


Niektóre to prawdziwe dzieła sztuki i tak delikatne, że cudem dotrwały, byśmy mogli je podziwiać.


W Biskupinie, w jednej z chat, ekspozycja tkanin i przedmiotów religijno-użytkowych z Andów i Amazonii.


Lalki z tkanin, ale nie do zabawy, wkładano je do grobów zmarłych na dalszą drogą.


Zabawki, grzechotki, przedmioty użytkowe, sposoby tkania krajek i przedzenia wełny.


Dwa rodzaje tkanin - ta z lewej haftowana, ta druga malowana w geometryczne wzory.
Wszystko ręcznie tkane i naturalnie barwione!
Dla miłośników rękodzieła, prawdziwy raj na ziemi!


Z kolei także w Biskupinie, ale w pawilonie muzealnym wystawa poświęcona obrzędom związanym ze śmiercią i pochówkiem "Igraszki ze śmiercią". Wystawa nieco makabryczna , choć bardzo ciekawa. Współczuję tylko paniom pilnującym ekspozycji, że musiały na okrągło słuchać muzyki towarzyszącej wystawie.


Największa ciekawostka, to odtworzenie pochówku osoby zmarłej, podejrzanej o wampiryzm. 
Ręce związane sznurem, w ustach kołek , a pod brodą sierp, w razie gdyby wampir ożył i chciał wstać, to sierp utnie mu głowę.


Miłe zaskoczenie na zamku w Gołuchowie, czyli wystawa o modzie - projekty artystyczne i użytkowe, zainspirowane często obrazami znanych mistrzów.


Wszystkie stylizacje w odpowiednich wnętrzach , obiekty można było obejrzeć z bliska i podziwiać kunszt nie tylko projektanta, ale i wykonania.


Zaaranżowano także małe warsztaty krawieckie z róznych epok.

No naprawdę, jak można siedzieć w domu, gdy wokół tyle ciekawych rzeczy!

28 komentarzy:

  1. Interesujace zawsze! Mozna tak ogladac, ogladac sie i dziwic danemu tematowi i wiele sie nauczyc, poznac, zainspirowac. To jednak sa oryginaly starannie dobrane, przygotowane, wyeksponowane, opisane.
    Kocham takie wystawy!
    (Echo, nie chce mnie bloger dzisiaj bloger nazwac po imieniu)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, ja też! w dodatku wracasz w znane miejsce, a tu kolejna wystawa!
      Blogspot działa wszystkim na nerwy.

      Usuń
  2. Mogę tylko pozazdrościć, że tyle udało Ci się zwiedzić. Uściski i życzenia zdrowia na dalsze eskapady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, przyda się, bo człowiek coraz starszy, a sił ubywa...

      Usuń
  3. Ojej, rzeczywiście, mnóstwo ciekawych rzeczy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaskoczenie co krok, nie tylko mury i historia w domyśle, jest co podziwiać.

      Usuń
  4. Oglądałam kiedyś wystawę biżuterii średniowiecznej - kunszt niesamowity. Dlaczego dzisiaj takich pięknych rzeczy nie robią?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i robią, ale w sejfach trzymane są, bo majątek kosztują...

      Usuń
  5. Genialne wystawy, sama bym poszła gdybym miała bliżej! Fajnie, że narobiłaś tyle zdjęć, to chociaż sobie mogę popatrzeć :)
    Jak ktoś jest z Dolnego Śląska, to uprzejmie donoszę, że rododendronu wreszcie raczyły zakwitnąć i jest co podziwiać, no i wystawa czasowa w Muzeum Porcelany też mocno zachęca, muszę koniecznie tam mojego męża wyciągnąć ;)
    Masz rację, aż żal siedzieć w domu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Dolny Śląsk chętnie wracamy, nie wiem w tym roku się uda, ale kto wie! Dzięki za zaproszenie:-)

      Usuń
  6. Ech ta dawna moda, patrzę sobie na nią z przyjemnością, ale jak na...dzieła sztuki, albowiem wdzięczna jestem losowi że nie muszę czegoś takiego nosić :D I nigdy nie miałam pokusy aby choć takie "materiałowe rzeźby" przymierzyć, albowiem ja wygodnicka jestem, w ubraniu ma mi być przede wszystkim wygodnie :)
    Ta lampa olejna z zielonym kloszem niezwykle mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te stroje swoje ważą, kiedyś występowałam w stroju ludowym, kilka kg tkanin...
      Te lampy to dzieła sztuki, jedna taka i od razu w pokoju inny klimat!

      Usuń
  7. Lamy interesyjace bardzo. i pochówek wampiryczny. Zwłaszcza ze te obyczaje długo długo żywe byly a nawet sa 😃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedawno jeszcze zasłaniano lustra i zatrzymywano zegary.
      W niektórych rejonach wierzono, że gdy położysz się na wznak, to śmierć po ciebie przyjdzie, dlatego spano na pół siedząc.

      Usuń
  8. Nie mieli takich sprzętów jak dzisiaj a takie cuda wytwarzali ,obyczaje związane z śmiercią niestety jeszcze są, pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to, a wzornictwo przemyślane, a te kamienie?
      Nie mam styczności, więc nie wiem...

      Usuń
  9. Takie ekspozycje czy muzea najbardziej lubie i podziwiam - te pokazujace prawdziwe, chocby male rozmiarem , kunszt dawnych jubilerow i innego rodzaju artystow. Ile w nich kunsztu, pomyslowosci, starannego wykonania, sa nie tylko pozytecznymi przedmiotami ale rownoczesnie bardzo estetycznymi dla oka, nie mowiac iz dawne technologie tworzenia byly prymitywniejsze a daly takie efekty.
    Jak na wystawy wspolczesnosci ciezko byloby mnie namowic tak na tego rodzaju zawsze chetnie patrze. Tyczy to rowniez architektury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dodatku skupienie tylu eksponatów na małej powierzchni, jest wygodne dla zwiedzających w różnym wieku.

      Usuń
  10. Bardzo ciekawa wystawa, jest na co popatrzeć!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Do biżuterii mam słabość i bardzo lubię oglądać :* No i lampy, świetne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba bardziej lubię oglądać, niż samej nosić, no może coś małego:-)

      Usuń
    2. lubię wielkie pierścionki, mam kilka... ale to "chcę" było chorobliwe. Więc jestem już po odwyku i nie chcę. hehe, oglądam i owszem. I na tym się kończy.

      Usuń
  12. Im dalej w post, tym coraz ciekawsza wystawa !. Biżuteria stara jest dla mnie zawsze wizualnie cenniejsza. Miałam taki zegarek z bransoletą z motywu kwietnego. Zegarmistrz podczas naprawy wyczyścił mi cale oksydowanie.. Po odebraniu, blaski całego zegarka mógł oślepić . Nie powiedziałam ani jednego przykrego słowa. Pewno "chciał dobrze". Czyszczenie miało być wewnętrzne, no cóż....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, nadgorliwość nie wyszła zegarkowi na dobre, wyobrażam sobie Twoje zdziwienie!

      Usuń
  13. Te lampy! W pałacu Schönbrunn była taka wystawa lamp naftowych - czysty obłęd!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Wystawy czasowe również bardzo lubię. Coś się dzieje i organizowanie takich wystaw jest atrakcją nie tylko dla zwiedzających, ale i dla muzealników, którzy muszą nie tylko zgromadzić eksponaty, ale zaplanować ciekawe ekspozycje.
    Zainteresowała mnie ta laleczka z tkaniny, którą wkładano do grobu zmarłego, a także pochówek osoby, którą podejrzewano o wampiryzm.
    Poza tym tyle ciekawych eksponatów i wystaw- masz rację jak tu siedzieć w domu !
    Zrobiłaś nam dzisiaj ranek, śmialiśmy się z tego błędu bardzo. Zaraz to poprawiłam. A swoją drogą spostrzegawcza i uważna jesteś, Jotko.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla każdego coś miłego :)

    OdpowiedzUsuń