Zacznę od tego, że znowu blogspot postanowił utrudnić blogerom życie, bo wprawdzie komentarze nie znikają w Kosmosie, to jednak ciągłe zmiany na platformie wkurzają bardzo. Albo problemy z dodawaniem zdjęć do postów, albo problemy z logowaniem do komentarzy, a to znów opóźnione wyświetlanie nowych wpisów na innych blogach. Po to ustawiłam chronologię wpisów w zakładkach, by nie musieć codziennie sprawdzać, co kto opublikował. Sprawdzam tylko najnowsze, ewentualnie odpowiedzi na moje komentarze. A tu niespodzianka - na blogach nowe wpisy , a w zakładkach stare tytuły! Cierpliwości nam trzeba!!!
Taka niespodzianka na niebie, idziesz sobie spokojnie, a tu taki krzyż, wyrastający prosto z drzewa!
Podsumowanie kwietniowych spacerów i znowu więcej kilometrów, gdyby jeszcze po tych spacerach lepiej się spało... kupiłam positivum sen, polecony przez moją fryzjerkę, ale zmiany nie zauważam, może za wcześnie. Problemem są tez miliony gołębi na osiedlu, które hałasują od świtu czyli gdzieś od 4 nad ranem. A w nocy - mam wrażenie, że ciągle słyszę sygnały karetek, alarmy samochodowe...
Och, życie na osiedlu!
Dziś pokazuję karty AJ takie bardziej rysowane, niż wyklejane, ale sami widzicie, że talentu mi bozia poskąpiła...
Miły akcent tygodnia, czyli wizyta u koleżanki, tej co to obdarza mnie pysznymi gołąbkami lub pasztetem. Wypróbowała nowy przepis na szarlotkę z gruszkami. Przepyszne ciasto pod kołderką z kremówki, a na pożegnanie dostałam słoiczek lecza ze szparagami!
Do Torunia mamy blisko, więc wpadamy gdy jest ochota. Odkryliśmy tam małą piekarnię z tradycjami, pieczywo pierwsza klasa, a ceny nieprawdopodnie niskie, za to kolejki dłuuuugie!
Nic dziwnego, część bułek zjedliśmy od razu na ulicy, zapach piekarni przypomniał mi pierwsze prywatne piekarnie z dzieciństwa.
Można?
W Toruniu zawsze cos się dzieje. Na spacerze mignęli nam kilka razy panowie w kapeluszach i roześmiane panie, ale dopiero na końcu trafiliśmy na ich występ pod arkadami, tańczyli i śpiewali utwór z lat 30- XX wieku, chyba kręcono jakiś film.
Takie tulipany znalazłam w jednym z ogrodów, kilka odmian i kolorów, chyba późniejsze odmiany...
Na rynku w Kruszwicy zgromadzono pojazdy strażackie, stare i nowe, szykowała się jakaś uroczystość, trochę czekaliśmy, ale zbyt długo to trwało, więc ruszyliśmy na spacer ku Mysiej Wieży.
Zimny maj się szykuje, a mnie czeka dłuższy wyjazd, trzeba będzie zabrać cieplejszą odzież...
Łapcie każdą słoneczną chwilę, bo prognozy straszą zimnem.
Sorry, taki mamy klimat...












Widzę duuuży talent, co Ty chcesz? Ja bym nawet kotka nie narysowała, a kółeczka to chyba od cyrkla...
OdpowiedzUsuńKiedy te straże tak się szykowały? Bo 4 maja jest św. Floriana - patrona strażaków.
W piątek, może to spóźnione obchody były?
UsuńGdy wracaliśmy do auta, to jakieś ordery przypinali...
Cześć 😀
OdpowiedzUsuńNa razie nie zauważyłem zmian na bloggerze, ale mało piszę ostatnio. To są te zmiany, które mają być na lepsze 🤣
Tania piekarnia? Z pysznym pieczywem? W moim małym mieście nie ma takiej, za to jest modna włoska piekarnia, ale jest bardzo droga - tamte wypieki kosztują podobnie jak tańszy obiad, nie widzę tam kolejnej.
U mnie na osiedlu słyszę jakieś trele kosów i wróbli lub innych miejskich ptaszków, a gołębi jest niewiele. Na szczęście moje nowe okna świetnie tłumią różne dźwięki, więc zawsze mogę zamknąć i lepiej zasnąć. Miłej niedzieli!
Pieczywo naprawdę tanie, aż się zdziwiłam, że dziś tak można!
UsuńKosy i wróble gdzieś zniknęły, nawet teraz słyszę gołębie, zwariować można od tego gruchania...
wkurza mnie ten blogger bardzo, zwłaszcza z tymi zapóźnieniami w pokazywaniu nowych postów, w tygodniu nie mam czasu przeglądać... więc mi posty uciekają.
OdpowiedzUsuńpieczywo boskie. a już myślałam, że to ta kolejka po nie między kolumnami :-)
lubie Toruń. niestety daleko.
Oj, nie narzekaj na brak talentu, bo go masz! Ale dziś bardziej niż rysunki oszołomiła mnie Twoja pomysłowość: myśl o chaosie- bezcenna!😂
OdpowiedzUsuńZgadzam się z innymi komentarzami, AJ wyszły elegancko, a te kotki są świetne :D Toruń coraz bardziej mnie zachwyca, no koniecznie musimy się tam wybrać :)
OdpowiedzUsuńPiekarnia ze smacznym pieczywem i niskimi cenami to skarb.. mam taką bardzo blisko miejsca pracy i bardzo doceniam ten fakt! Na dodatek mamy tam przesympatyczną panią, co zawsze doradzi i podpowie co nowego.. Uwielbiam takie miejsca!