Kolejne zamówione książki przyszły, wreszcie przeczytam Siembiedę, bo wszyscy o nim mówią, sprawdzę i ja.
Na jednej z ulic w Toruniu rozbiórka. Widać zabytkowe piwnice z półkolistymi sufitami. Podobnych odkryć dokonano w piwnicach pod Sandomierzem, teraz jest tam ciekawa trasa turystyczna.
Obiadek w hinduskiej restauracji, każde z nas zamówiło inny rodzaj sosu, pyszne smaki, niesamowity ryż, tylko tam taki bywa, a w gratisie napój mango na bazie jogurtu. Raj na ziemi!
Porcja wydaje się mała, a ledwo zjedliśmy
Moje bukiety majowe: konwalie i pierwsze polne kwiaty, teraz jest ich więcej, pora wybrać się na łąki za miastem.
Kulinaria raz jeszcze - zostały mi truskawki , nikt nie miał już na nie ochoty, bo mało słodkie były. Postanowiłam zrobić szybkie ciasto. Zabrałam się do pracy, nie sprawdziwszy czy mam proszek do pieczenia, a tu niedziela, proszku brak.
Pokruszyłam więc drożdże, które znalazłam w lodówce i uratowałam honor.
Ciasto wyszło nawet dobre.
Ta kula poniżej, to zegar słoneczny na jednym ze skwerów w Toruniu. Powstał w 500 rocznicę urodzin Mikołaja Kopernika i formą nawiązuje do odkrycia kopernikańskiego, że Ziemia jest planetą i kręci się wokół Słońca.
Patronat merytoryczny nad zegarem - Instytut Astronomii UMK.
Taki uroczy bukiecik dostałam od syna na Dzień Mamy, spóźniony, ale tym dłużej postoi:-)
Długi weekend, to musowo spotkanie przy grillu, a pogoda tak kapryśna, że trudno wybrać termin.
Te kolorowe szaszłyki, to moje dzieło:-)
Również w długi weekend koncerty na polu, czyli Dni Inowrocławia. Jak dla mnie za głośno, za dużo alkoholu, po którym młodzież dostawała małpiego rozumu i hałasowała po osiedlu do rana.
Czy naprawdę bez piwa i wódki nie umiemy się bawić?
Na koniec trzy karty art żurnala, a jeszcze tyle czeka w kolejce na pokazanie...
Smutna refleksja poweekendowa: wracaliśmy od syna do domu i w drodze widzieliśmy dwa wypadki, w tym jeden śmiertelny. A ile ich było w całym kraju?
Ilu rowerzystów przemieszcza się drogami nie tylko bez świateł, ale bez jakichkolwiek zabezpieczeń...
Szerokiej drogi, dokądkolwiek jedziecie!













Ha. Twoje codziennosci nie sa codzienne, sa zawsze niedzielnymi lub swietami z wyzszej polki :)
OdpowiedzUsuńKarty coraz fajniejsze pokazujesz. I robisz. Przekaz bardzo wyrazny.
A na drogach? Niestety bywa i tragicznie. Szkoda.
Dziękuję, podobno sami mamy duży wpływ na to, jak wygląda nasza codzienność:-)
UsuńPochwala codziennosci! To ona tworzy zycie.
UsuńZycze tylko pieknej codziennosci! Troche nadzwyczajnych dni tez dla urozmaicenia.
Dla codxiennosci warto zyc. Codziennoscia sie zyje.
To prawda, spektakularne momenty nie są tak częste i nie zawsze tak przyjemne:-)
Usuń1/2 łyżeczki sody + 1 łyżeczka "kwaśnego" (ocet, sok z cytryny) = 1torebka (15g) proszku do pieczenia
OdpowiedzUsuńPrzydatne bardzo, pod warunkiem, że mamy sodę ;-)
UsuńGrunt to wybrać ciekawe wydarzenia i fajnie spędzać czas.
OdpowiedzUsuńWszędzie teraz huczne imprezy plenerowe. Nigdy na nich nie zostaję dłużej, kiedy już zaczyna się lać strumieniami alkohol. Nie wiem, po co, nie lubię pijanych.
Nie wyobrażam sobie jak działa ten kulisty zegar. Takie płaskie to widziałam.
A`propos starych fundamentów i piwnic pod kamienicami. W Lublinie jest kamienica Pod Fortuną, gdzie jest piwnica z freskami. Freski nawiązują do biesiadowania, winnicy, ucztowania. Można zwiedzać, przewodnicy ciekawie opowiadają. W czasie wojny Niemcy nie zniszczyli jej, bo nad freskami są napisy i jeden jest starym gotyckim niemieckim napisany i uznali, że to dowód kultury niemieckiej.
Też nie bardzo wiem, bo instrukcji nie było.
UsuńNie rozumiem, dlaczego wszędzie musza się reklamować browary, zresztą niektórzy i tak przynoszą swój alkohol, bo taniej.