"W czasie deszczu dzieci się nudzą" - takie były słowa piosenki. Nawet dzieci nie muszą się nudzić, gdy pogoda nie odpowiada wakacyjnym oczekiwaniom. Usłyszeliśmy w radiu o nowej propozycji naszego muzeum. Nowe wystawy, nowe ciekawostki, dla dorosłych i nieco młodszych.
Jeden bilet i trzy ekspozycje, muzeum blisko parku, więc po seansie wystawowym kroki wiodą do parku, by po spotkaniu ze sztuką nacieszyć oczy przyrodą.
Trzy sale poświęcone sztuce ludowej Kujaw, pojawiły sie także na wystawie prace pokonkursowe lokalnych twórców.
Czego tam nie było! Hafty i koronki, papierowe kwiaty jak żywe, koszyki ze słomy, rzeźby w drewnie i metaloplastyka, ręcznie malowany fajans, szydełkowe cudeńka na stoły i na bluzki.
Kolejna wystawa, to nawiązanie do odkryć archeologicznych w okolicach Inowrocławia. Neolityczne znaleziska zainspirowały pomysłodawców do zorganizowania ekspozycji innej niż wszystkie.
W specjalnie zaprojektowanych szafach odkrywamy artefakty związane z epoką neolitu, wszystkiego możemy dotknąć, powąchać, odłożyć na miejsce.
Wisienką na torcie okazała się unikatowa ekspozycja, jak na muzeum małego miasta, czyli wystawa prac Stanisława Wyspiańskiego , pochodzących z prywatnej kolekcji Ziyada Raoofa
Szkice z okresu paryskiego i dojrzałe prace z okresu krakowskiego - przyznam, że ich nie znałam, więc tym bardziej cieszy, że mogliśmy tutaj zobaczyć.
Akty kobiece i męskie, ciekawe olejne portrety.
Prace z okresu 1892-1893 oraz kilka późniejszych.
Niewielki zbiór, ale jakże ciekawy!
Oczywiście, jeśli ktoś jest w muzeum po raz pierwszy, może także obejrzeć pozostałe sale wystawowe, poświęcone życiu i twórczości Jana Kasprowicza oraz Stanisława Przybyszewskiego.
A jakie są Wasze pomysły na deszczowe wakacyjne dni?
Ja najczęściej nadrabiam domowe zaległości, piszę kolejne posty na blog, wyklejam karty AJ, oglądam filmy (czasem hurtowo).







Ależ ciekawe zbiory. W małych muzeach warto znajdować takie ciekawe oryginalne eksponaty, których często nie ma gdzie indziej. Tych rysunków Wyspiańskiego też nie znałam. A rzeźby, hafty, koronki przecudne.
OdpowiedzUsuńMnie zadziwiły papierowe kwiaty, niczym prawdziwe, zdjęcia tego nie oddadzą.
UsuńBardzo ciekawe ekspozycje. Szczególnie prace St. Wyspiańskiego. Też ich nie znałam.
OdpowiedzUsuńA co ja robię podczas deszczu? Czytam albo nadrabiam domowe zaległości, których, jakby, nigdy nie ubywa :) Ciekawe dlaczego? Serdeczności...
Taki znam dowcip: żona skarży sie mężowi, że tyle zaległości ma w pracach domowych, a mąż na to - w nocy śpisz, to zaległości się piętrzą!
UsuńTe koronki, koroneczki...roboty ręczne...chyba bym od ekspozycji nie odeszła.
OdpowiedzUsuńPodczas deszczu...i kiedy do pracy nie muszę... czytam. Oczywiście nie biorąc pod uwagę prac dla rodziny typu: gotowanie, sprzątanie i takie tam. :)
Czytanie, to i w upalne dni najlepiej wychodzi, w parku, na plaży, w pociągu...
UsuńZawsze zaskakuje mnie bogactwo małych muzeów. A w Twoim muzeum obrazy Stanisława Wyspiańskiego to po prostu szok.
OdpowiedzUsuńA ja Wyspiańskiego uważam za Czwartego Wieszcza i jednocześnie za człowieka renesansu
O tak, Wyspiański niczym człowiek Renesansu!
UsuńNo, Wyspiański miał, jak to się teraz mówi, skilla. :) Dużo ciekawych rzeczy tuż pod nosem, fajnie. :)
OdpowiedzUsuńOtóż to, grzechem byłoby przegapić!
UsuńU mnie deszcze sa z reguly przelotne, nie zmuszaja do siedzenia w domu ale jesli to zawsze jest cos do zrobienia a dla rozrywki mam ksiazki i filmy.
OdpowiedzUsuńMilego spedzania deszczowych dni jotko.
Dziekuję, deszcze mi niestraszne, zawsze cos ciekawego w zanadrzu sie znajdzie:-)
UsuńDeszczowe dni?! A gdzie są takie?! U nas Wisłok wysechł tak, że wylazło do wierzchu dno.
OdpowiedzUsuńNa wycieczce Francja-Włochy już byłam, teraz sprzątam całe mieszkanie jak obłąkana. Szafka po szafce. Przedmiot po przedmiocie. Do art journala też powoli siadam, zrobiłam kolejną kartę, zaraz ją wstawię na blog.
Oj, też musiałabym posprzątać, ale leń mi szepce do lewego ucha...za to wyklejam jak szalona.
UsuńNo bo Ty masz nieograniczone wakacje, a ja nie, więc robię to, póki mogę. Została mi jeszcze kuchnia i jakaś obca galaktyka w przepastnej szafie w przedpokoju.
UsuńI jeszcze piwnica, aż boję się myśleć!
UsuńPiwnicę zostawiam mężowi, ale też ma lenia, a bajzel w szafce z narzędziami? milion kabli i przydasi!
UsuńCzarna rozpacz!
UsuńJa sprawdzam prognozy na kolejne dni😄
OdpowiedzUsuńJa też, bo chcę wyjechać, a tu znów upały...
UsuńNo i jakoś tak...
UsuńDeszcz nie przeszkadza w podróżowaniu, zwiedzaniu, to kwestia odpowiednich ubrań :* A ten fajnas malowany na niebiesko, cuudo. I wystawa, klasa!
OdpowiedzUsuńJedynie ulewa bywa przeszkodą, ale w sumie ekstremalny upał także...
UsuńWyspa nauczyła mnie, że w podróży liczy się tylko dobrze dopasowane ubranie do pogody :* a ulewę można przeczekać w fajnym miejscu.
UsuńO tak, kiedyś w górach przeczekaliśmy burzę pod skałą, nawet wiersz na tę okoliczność napisałam...a na jednej z górek to trzymałam się drogowskazu, bo wichura chciała mnie zmieść ze szczytu.
UsuńPiękne te robótki ręczne! I Wyspiański też.
OdpowiedzUsuńJak się ma psy, to deszcz nie robi różnicy.
No fakt, pies musi się wybiegać i nie tylko...
UsuńPiękną wystawę miasto zrobiło, wszystko mi się podoba.W dni deszczowe ? Gotuje do zamrażarki, coś więcej sprzątnę, dzierganie i tv ,pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńMy kobiety, zawsze jakąś robotę sobie znajdziemy!
UsuńŚwietna propozycja Waszego muzeum :) Chętnie odwiedziłabym je i pooglądała te cuda :)
OdpowiedzUsuńOstatnio, kiedy padało, byłam nad morzem.
W tym sezonie trudno coś zaplanować...ciągłe zmiany pogody.
UsuńRzeczywiście ciekawa ekspozycja! Jednak warto zaglądać też i do swoich lokalnych miejsc, bo potrafią zaskoczyć ;))
OdpowiedzUsuńWarto, nie zawsze doczytam, co planują , bo nie mam FB.
UsuńJa to bym z chęcią poznała sposoby na wywoływanie deszczu haha
OdpowiedzUsuńCiekawe to muzeum. Nawet nie wiedziałam że Wyspiański takie ładne laski malował :-)
Chyba niewiele osób wiedziało, prace utknęły w prywatnej kolekcji.
UsuńGdy za oknem deszcz, czyta się bardzo dobrze, albo odpływa z muzyką...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :(
Czytanie zawsze i wszędzie, taskam książki nawet samolotem:-)
UsuńŚniadanie i kolacja w łóżku. Wnuczkę miałam w dni deszczowe. Oglądałyśmy mecze na laptopie. Czytaliśmy książki. Listy pisałam, znaczy maile do Nowej Zelandii i tłumaczyłam Matyldzi geograficzne zawiłości.
OdpowiedzUsuńTakie chwile to i dla niej będą niezapomniane:-)
UsuńLubię niezbyt wielkie muzea. Można na spokojnie wszystko obejrzeć, podumać. Na ogół człowiek wybiera się do muzeum na jeden dzień i wtedy po wielkim tylko przelatuje się kolejne sale.
OdpowiedzUsuńDla mnie tylko dni z wichurami są uciążliwe. Inna pogoda jest bez znaczenia.
Otóż to, wielkie obiekty czasami wymuszają prędkość, zwłaszcza gdy nie wiemy, czy wrócimy, by dokończyć zwiedzanie.
Usuńlubię muzea, wystawy czasowe ...i zawsze w słupku zaliczam w lipcu wszystko na co nie miałam czasu wcześniej... w tym warsztaty, nowe art.
OdpowiedzUsuńJa przegapiłam zwiedzanie gmachu sądu u nas, a jest zabytkowy i piękny!
UsuńJa podczas deszczu zwykle czytam, piszę albo nadrabiam filmowo, choć czasem z całego ambitnego planu najlepiej wychodzi mi herbata i gapienie się w okno. 😉
OdpowiedzUsuńKiedyś trzeba dać swoim myślom popłynąć...
UsuńLubię deszcz. Świat wydaje się wtedy bardziej prawdziwy.Ludzie chowają się gdzie popadnie i zostaje tylko to, co piękne ;)
OdpowiedzUsuńNa osiedlu bywa przyjemne tylko gdy bardzo pada i gdy leje sie żar z nieba, cisza, spokój, nawet psów nie słychać.
UsuńNie lubię deszczu, bo nastraja mnie smutno. Dodatkowo bolą mnie stawy i mięśnie kończyn górnych i dolnych. Po lekach łagodzących ból czuję się senna, więc często przesypiam deszczowe dni. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńNa mnie tak działają zmiany frontów, okropne to jest, bo nie mam na to wpływu.
UsuńBardzo lubię twórczość ludową. Widać w niej prawdziwą pasję tworzenia.
OdpowiedzUsuńTo prawda, a wielu twórców ma wiele talentów!
UsuńSwoje trzeba zrobic, jak codzien. W zasadzie zwierzaki i pozostaly swiat zewnetrzny maja swoje potrzeby, a ja w tym uczestnicze . W deszcz jednego nie robie....unikam jezdzenia na cmentarz, zwlaszcza gdy jest zimno i wietrznie.
OdpowiedzUsuńKonkretne ciekawostki....Podoba mi sie ta metaloplastyka uzytkowa :-)
Do metaloplastyki to trzeba mieć konkretny warsztat i umiejętności!
Usuń